ania_m66
12.01.14, 12:34
we wtorek wieczorem organizujemy sobie maly pracowy turniej(ik ;)) texas hold'em.
cateringiem na cieplo zajmnie sie jedna z licznych pizzerii z dowozem, ale ja chcialabym w ramach niespodzianki przyniesc cos fajnego slodkiego.
poniewaz zalegaja mi w lodowce 2 kubki ricotty i uwielbiam ten sernik (corina popelnla elementarny blad - syrop rozmarynowy to kluczowy element tego wypeku) zdecydowalam sie na wersje w papilotkach w foremkach na muffinki zeby latwiej bylo jesc.
jak widac z przepisu calosc jest dosc mazista i b. tlusta/ciezka, acz pyszna.
no i mam pytanie do znajacych sie, a najbardziej do bene i krysi.
czy myslicie, ze moglabym obciac ilosc masla o polowe (w ostatecznosci plyn uzupelnic kilkoma lyzkami soku pomaranczowego troche jak tu) i dodac nieco wiecej maki? jesli tak, ile wiecej?
chcialabym bardziej zwarta konsystencje o niezmienionym smaku.
jak myslicie, da rade ten moj pomysl?