Dodaj do ulubionych

Eureka - dla leniwych i zapracowanych

16.08.04, 22:24
Miałam problem. Bo odwiedzi mnie jutro dawno niewidziana znajoma,
która wyszła była za Hiszpana i mieszka z nim na południu słodkiej
Francji. Co jej dać jeść? Bo to, co właśnie nas wszystkich sezonowo
kręci, to ona ma tam większe i lepsze.

Eureka! Mam na bazarku budkę z pysznymi domowymi pierogami.
Poszłam i nabyłam: ze szpinakiem, z soczewicą, z bobem; z jagodami,
z truskawkami, z serem. To i będzie talerz pierogów, a raczej dwa talerze,
jeden z zesmażoną cebulką, drugi ze śmietaną.

Może banalne, ale ja jestem z siebie bardzo zadowolona - szkoda tylko,
że będę głownie patrzeć, bo z przyczyn pozawagowych jestem ostatnio
na diecie :(
Obserwuj wątek
    • jottka tosie 16.08.04, 22:30
      nie nazywa eureka, tylko gosposia, w twoim wypadku substytut bazarowy :)
      • nobullshit Re: tosie 16.08.04, 22:59
        jottka napisała:

        > nie nazywa eureka, tylko gosposia, w twoim wypadku substytut bazarowy :)

        Było w temacie, że dla leniwych!
        Zresztą bez bicia przyznaję, pierogów nie ulepię. Czego się Nobullshitek
        nie nauczył (w domu rodzinnym), tego Nobullshit nie będzie umiał.
        Ale daję komuś na tym zarobić!
        • jottka Re: tosie 16.08.04, 23:08
          a nie, mnie idzie o to, że to nie eureka, tylko wynalazek dawno światu znany :)

          ale dobrym rozwiązaniem bywa tez utalentowana koleżanka siedząca w domu i
          pragnąca nieco dorobić - do jednej takiej znajomej pół krakowa sie zjeżdża w
          wyznaczone dni po pierogi, a i to do gorszących bójek oraz prób łapownictwa
          dochodzi, żeby tylko troche więcej wyszarpać
          • emka_1 anienie 16.08.04, 23:13
            nie eureka ale peteen nazywa. wszak ogłaszał sie na forumie lokalnym wynalazca
            pierowgów z bobem jak również szpinakiem :) no a do warszawy wyjechał w celach
            zarobkowych.
            trzeba uważać, bo pierogami płeć piekną bałamuci:(
            • jottka Re: anienie 16.08.04, 23:21
              strasznie pracochłonną metode sobie wybrał :(

              poza tym on domaga sie piwa jako wspomagacza w pracach kulinarnych, co może
              przedrażać całość
          • nobullshit Re: tosie 16.08.04, 23:35
            jottka napisała:

            > a nie, mnie idzie o to, że to nie eureka, tylko wynalazek dawno światu
            znany :)

            Aaaaaaaaaaa! No tak. Ale bardziej znany w CK Krakowie
            niż w niby mieście zwanym Warszawką. Może, kiedy / jeśli zostanę Panią
            Prezesową... (narzeczony ma na wizytówkach "prezes")
            • emka_1 nieno 17.08.04, 00:15
              kraków nie ceka :) ale fakt, wytwórców pierogów wszelkiej maści sporo, nawet
              festiwal pierogów sie odbywa, choć ponoć na psy schodzi.

              sama jakości nie sprawdzałam, bo pierogi tylko w formie kołdunów mój organizm
              przyjmuje:)
    • emmma Re: Eureka - dla leniwych i zapracowanych 16.08.04, 22:34
      Zdradzisz, gdzie kupujesz te pierogi? :)
      • nobullshit Re: Eureka - dla leniwych i zapracowanych 16.08.04, 22:49
        emmma napisała:

        > Zdradzisz, gdzie kupujesz te pierogi? :)
        Żadna zdrada, ale czy tu do azjatyckiej części Warszawy przyjedziesz?

        Bazarek przy Kondratowicza, pierwsze wejście idąc od Rembielińskiej,
        iść alejką na wprost od wejścia, będzie po prawej stronie tuż za "przecznicą"
        odchodzącą w lewo. :)
        Mają też wiele innych pierogów, paszecików i domowe wędliny
        (typu boczek...)
        • emmma Re: Eureka - dla leniwych i zapracowanych 17.08.04, 07:38
          Dziękuję :)
          Tak mi się kojarzyło, że jesteś z Warszawy, ja też, dlatego zapytałam.
          A po pierogi na pewno pojadę :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka