ssabaudia
07.04.14, 17:42
Dusze kochane, może ktoś mnie poratuje, bom ugrzęzła na mieliźnie niewiedzy....
Nabyłam szynkowar i wzięłam się za robienie. Tylko mam parę pytań a nie umiem doszukać się konkretnych odpowiedzi.
1) po zapeklowaniu, przeleżakowaniu i osadzeniu się mięsa w szynkowarze (szynkę zrobiłam w woreczku) chyba poczyniłam gafę, bo przebiłam woreczek termometrem. Czy sztuka dopuszcza taką gafę?
2) po przeanalizowaniu archiwizowanych wacików stwierdzam, że napewno przekroczyłam czas "szynkowania" - dwie godziny od momentu kiedy temperatura WEWNĄTRZ szynkowara pokazała 80 stopni...
3) jeśli temp. wody ma mieć 80 stopni, i wtedy parzymy 2 godziny to po jakiego w tym szynkowarze jest termometr????