Dodaj do ulubionych

Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona

20.05.14, 22:20
Jakiś czas temu oglądałam wywiad z ambasadorową Bosacką (to jest ta sama pani, która prowadzi śmieszny program konsumencki na TVN Style). Pani Bosacka broniła honoru polskiej kuchni i chce ją lansować na swoich przyjęciach w polskiej ambasadzie - uważa to za swoją misję. Bardzo chwalebne, uważam.

Sęk w tym, ze podczas rozmowy powiedziała, ze trzeba tę kuchnię 'uszlachetnić' (nie wiem, czy użyła tego słowa, ale tego sensu - na pewno; od razu lekko się najeżyłam w każdym razie). I że np bigos jest z wyglądu paskudny, chociaż taki dobry. Więc - kontynuowała z zapałem - ja ten bigos podałabym z kremem z buraków na sherry z pomarańczami, a sam bigos w tartaletkach z ciasta francuskiego, zalany masą z jajek i smietany jako mini-tartę....

Wyobraziłam to sobie i zamarłam - i ze zgrozy z takiego pretensjonalnego, imo mocno nietrafionego połączenia smaków (gdzie bigos do pomarańczy? Gdzie spód z francuza do wilgotnej potrawy? gdzie zalewa z jajek i śmietany do śliwek w bigosie? itd itd) ale i faktu, ze tak wypindrzona potrawa raczej wyglądałaby mi na kpinę z polskiej kuchni po protu. Dziennikarz, rozmawiający z ambasadorową taktownie mruknął tylko coś w rodzaju 'no, mnie byś takim zestawem do kuchni poskiej nie przekonała'.

Jestem otwarta na nietypowe połączenia, lubię eksperymenty, ale powinien je ograniczać dobry smak - i ten realny, i metaforyczny. Spotkaliście się kiedyś z udanymi próbami 'uwspółcześnienia'/'uszlachetnienia tradycyjnej polskiej kuchni? Albo z koszmarkami typu tarty z bigosu z niby-barszczem na pomarańczach?
Obserwuj wątek
    • klara551 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 00:54
      Łoo matko to jak pomieszanie za przeproszeniem chlewni z perfumami Dior.Z tym ,że chlewnia to pani ambasadorowa.
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 04:29
      Quiche bigosowy? No dobrze kombinuje z tą kapustą w cieście, tylko coś takiego już jest w kuchni środkowowschodnioeuropejskiej i to na kilka sposobów. Szkoda, że pani nie wie, że istnieje już sfrancowana odmiana kuchni środkowoeuropejskiej, którą pielęgnuje region alzacki...

      Każdej kuchni, nieważne czy wysokiej czy niskiej, tradowej czy nowoczesnej, lokalnej czy kosmopolitycznej z pewnością przydaje się dbałość wykonania i jakiś ekonomiczny sens. Polska gastronomia osiąga chyba właśnie punkt przegięcia w swojej naiwnej pogoni za modernizacją i czuję (jak zresztą przewidywałem, moja droga), że nadmierne wykwity pomysłowości i silenie się na patriotyczną ekstrawagancję typu momenty śledziowe duszone w szampanie ustąpią miejsca zdrowszemu rozsądkowi, ale już może tym razem nie tylko w postaci zapiekanek z pieczarkami. Innymi słowy, czekam na solidną, regionalną gastronomię polską średnich aspiracji - czyli nie chwiejny wysoki obcas, ale też nie kebaby o 3 nad ranem.
      • bene_gesserit Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 19:44
        Ależ po prostu nie mogę zrozumieć, czemu zalewać mieszaninę kapusty, śliwek suszonych i grzybów jajkami ze śmietaną. Tzn jak to ma niby biedny bigos uszlachetnić? Może go zwyczajnie ukryć, ale smak i konsystencja nadzienia plus francuz będą obelgą dla kuchni w ogóle.

        Imo spokojnie mogłaby podać tym swoim cudzoziemcom paszteciki czy pierożki z kruchego albo drożdzowego z bigosem, a i zwyczajny, mocno winny barszcz do tego. Ja się po prostu takich uszlachetniających propagatorek po prostu boję.
    • tralalumpek Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 07:41
      kiedy przypomne sobie ciezka, granatowa ksiege Monatowej i jej zawartosc..... i skoryguje z wieloletnimi doswiadczeniami przyjec w ambasadzie to moge tylko powiedziec ze to co za typowo polskie jest uwazane to: bigos, zurek bialy z kielbasa, pierogi ruskie, salatka jarzynowa, wedliny typu kielbasa wiejska, .... sledzie ....ale czy to kuchnia polska ktora jest wlasciwa miejscu?
      odniesc mozna wrezenie ze to co w ambasadach podaja to czasy polskiej kuchni w jakich wyrosli nasi obecni przedstawieciele narodu na placowkach ....czyli takie czasy gierkowskie
      • aqua48 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 09:24
        tralalumpek napisała:

        > odniesc mozna wrezenie ze to co w ambasadach podaja to czasy polskiej kuchni w
        > jakich wyrosli nasi obecni przedstawieciele narodu na placowkach ....czyli taki
        > e czasy gierkowskie

        Też odnoszę takie wrażenie. Tradycyjna kuchnia polska jest bardzo bogata i potrawy wg niej przyrządzane wyglądają pięknie (dziczyzna, cielęcina, gęsi, zupy, galarety, rzeczne i stawowe ryby,rozmaite kluski i pierogi), ale to nie bigos, który był potrawą z mieszanych warzyw i mięs początkowo, potem służył do zagospodarowania szlachetniejszych RESZTEK, a dopiero w ostatnich czasach stał się daniem głównym.
        Przed drugą wojną były szkoły gospodarstwa domowego w których dziewczęta uczyły się tajników takiej szlacheckiej kuchni, niestety po 45 roku zniknęły wraz ze zmianami społecznymi.
        • bene_gesserit Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 19:46
          Po 45 roku te same nauczycielki uczyły awansowane ze wsi do miasta dziewczęta i żony na specjalnych kursach. Nie mówiąc o tym, ze i chłopska kuchnia regionalna ma wiele - wizualnie i smakowo - do zaoferowania.
    • posenerka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 12:39
      sam bigos w tartaletkach z ciasta francuskiego, zalany masą z jajek i smietany jako mini-tartę....

      Kiedyś pod drodze miałam taką piekarnię w której były paszteciki z ciasta francuskiego nadziewane min. kapustą z grzybami, tak więc połączenie francuskiego ciasta z bigosem ("podsuszonym") mogę sobie spokojnie wyobrazić smakowo.
      Byle na ciepło i szybko podawać. :)
      Zamiast masy jajecznej może lepiej sos pomidorowy, żeby przykrył kapuściany misz masz albo cienki plasterek czegoś... ;)
      W każdym razie jestem w stanie sobie wyobrazić te tartaletki.

      Ten barszcz też mi nie brzmi źle.

      Ja bym się skusiła na takie połączenia jakie proponuje Bosacka.

      Choć oczywiście nie zgadzam się, że kuchnię polską trzeba uszlachetniać. Na kilka eleganckich przyjęć by jej starczyło bez pakowania bigosu w foremki.
      • klara551 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 13:05
        Zupa krem z buraków to nie barszcz, a bigos sam w sobie aromatyczny przykryty jakąś masą? Pani ambasadorowa nie zna kuchni polskiej bo kapucha z dodatkami to farsz do np wytrawnych pączków,krokietów,pyz,kartaczy itd. i nie trzeba z bigosu robić farszu tylko po to żeby powydziwiać.
        • posenerka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 13:37
          klara551 napisała:

          > Zupa krem z buraków to nie barszcz

          Fakt ale czy barszcz czy krem z buraków to moim zdaniem wciąż pasuje do pomarańczy i można poeksperymentować.

          Co do bigosu to myślę, że taki odcedzony można by zacząć testować w cieście. :)
          Dopóki nie przyjmie się w ambasadzie podawania dużego tradycyjnego gara z, którego każdy sobie sam nabiera porcję bigosu.
          • klara551 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 22:10
            A pomarańcza to nasz polski owoc prawda i bardzo pasuje do tradycyjnej polskiej kuchni mniej więcej tak jak ziemniaki? Odcedzanie bigosu? Nie pomyliłaś kapuśniaku z bigosem.
            • pavvka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 10:36
              klara551 napisała:

              > A pomarańcza to nasz polski owoc prawda i bardzo pasuje do tradycyjnej polskie
              > j kuchni mniej więcej tak jak ziemniaki?

              Obawiam się, że pomarańcze były w Polsce znane wcześniej niż ziemniaki :)
            • posenerka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 10:45
              klara551 napisała:

              > A pomarańcza to nasz polski owoc prawda i bardzo pasuje do tradycyjnej polskie
              > j kuchni mniej więcej tak jak ziemniaki? Odcedzanie bigosu? Nie pomyliłaś kapuś
              > niaku z bigosem.

              Bigos jest dość wilgotny jak na łączenie go z ciastem, tylko to miałam na myśli. Ten sarkazm więc jest zbędny. :)
              A pomarańcze można kupić w Polsce od dawien dawna i wcale kiedyś nie były aż takim rarytasem.
              W myśl tego co piszesz do potraw nie powinniśmy używać pieprzu, cynamonu, wanilii i dziesiątek innych przypraw czy dodatków. :)
              • Gość: dede Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.14, 11:15
                Nie były rarytasem?! Jesteś chyba młodą osobą, posenerko. W siermiężnych czasach PRLowskich (lata 60te) zawinięcie statku z pomarańczami do portu w Gdyni było pierwszą wiadomością w dzienniku tv. A dzieci celebrowały ich jedzenie. Jeśli mamom udało się je wystać. A każda była pakowana oddzielnie w bibułkę.
                • posenerka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 11:43
                  Historia polskiej kuchni sięga nieco dalej niż czasy PRL...
                  Jeśli się patrzy na polską kuchnią przez pryzmat Polski Ludowej to wtedy niemal wszystko było rarytasem.
                  I nie, nie mam 150 czy 200 lat ale uwielbiam czytać stare i bardzo stare książki kucharskie. Polska nie była odcięta od świata. Dużo książek jest dostępnych w bibliotekach cyfrowych, polecam!
                  Takie choćby żabie udka czy ślimaki nie były dla Polaków niczym egzotycznym.
                  Ostrygi czy homary również do Polski trafiały i to całkiem świeże, wożone w wagonach z lodem.

                  Oto np. poradnik z roku 1765 podaje jak zrobić skórki cytrynowe czy imbir w cukrze - to nie są rarytasy, które w Polsce pojawiły się powszechnie dopiero po upadku komuny. ;)
                  • Gość: baba Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.14, 14:34
                    No tak w Polsce też były perłopławy słodkowodne dopóty ich nie wytłukliśmy/perły Barbary Radziwiłłówny to perły z naszych rzek/. Przyprawy to inna bajka niż cytrusy i nie myl dworów magnackich ze szlacheckimi. W Polsce owszem była przyprawomania ale cytrusy to inna bajka i nie tak znana. Cała zabawa w kuchnię tradycyjną polega na tym,żeby z niej nie robić kuchni celebryckiej, udziwnionej . Nie wiem czy Europa zachodnia znała jesiotry,kawior,bo my tak. Widelec u nas był wcześniej niż u nich, a Walezy wiejąc z Polski wywiózł też i widelce.Nie pisz nam o szukaniu przepisów ze starych ksiażek bo je mamy.
        • jackk3 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 22:21
          Wytrawne to moze byc wino.
          Bankiet w ambasadzie to nie knajpa swojska czy bar mleczny. Takie rzeczy jak bigos, pierogi inne kaszanki nie przejda. Inne nacje tez maja wiele potraw ktorych nikt nie poda w ich oryginalnej formie.
    • Gość: x Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.05.14, 13:25
      jak najbardziej, caly swiat tak ma, potrawy tradycyjne i ich nowe odmiany, po prostu mniej tluszczu, szlachetne mieso, nie mowiac o tym ze kazdy gotuje inaczej, wtedy ta sama potrawa moze byc okropna !
      • coralin Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 14:30
        W Polsce coraz rzadziej robi się kotlety schabowe i zastąpiły je panierowane filety z kurczaka.
        • aqua48 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 14:43
          coralin napisała:

          > W Polsce coraz rzadziej robi się kotlety schabowe i zastąpiły je panierowane fi
          > lety z kurczaka.

          Tak, bo filety szybciej się przygotowuje - krócej smaży, dla dzieci i starszych osób są łatwiejsze do pogryzienia, a schab, ja przynajmniej, wolę upiec. Jest smaczniejszy niż takie wyklepane kotlety. Smaczne natomiast są sznycle cielęce w panierce.
        • posenerka Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 10:47
          coralin napisała:

          > W Polsce coraz rzadziej robi się kotlety schabowe i zastąpiły je panierowane fi
          > lety z kurczaka.

          Mam wrażenie, że tendencja jest odwrotna... Coraz mniej widzę kupujących filety z kurczaka, w gościach też od paru lat nie uświadczyłam ich w żadnej formie. Prędzej udka, szczególnie wytrybowane. A taki klasyczny schabowy na smalcu, bez jakichś udziwnień, wraca.
          Może to też kwestia ceny, nie wiem.
    • esneray Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 17:08
      Uszlachetnienie tradycyjnej kuchni oznacza podawanie większej ilości warzyw i owoców, a mniej mięsa i nabiału.
      • sznupkowie Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 18:40
        Gdyby HIndusi, Chińczycy, WIetnamczycy nie "uszlachetnili" swojej kuchni na potrzeby europejskich żołądków nigdy nie podbiliby rynku, przykład choćby chicken tikka masala - gdyby kucharz nie dolał do hinduskiego tradycyjnego dania pomidorowej zupy w puszce to pewnie tylko smakosze wiedzieliby co to jest kurczak tikka..;) a tak danie to gości na brytyjskich stołach średnio raz w tygodniu.

        NIgdy nie sprzedamy naszej kuchni jeżeli będziemy się ograniczać do tradycji.... tradycja w kuchni jest nudna moim skromnym zdaniem..;)
        • bene_gesserit Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 21.05.14, 19:52
          Ależ nie ma nic złego w zmianach, ale trzeba to robić z głową, a nie na zasadzie 'pyzy sous vide w towarzystwie vol-au-vent z piernika i kapusty'.

          A tradycja w kuchni jest bardzo wzruszająca - pamięć o moich dwóch babciach trwa w ich recepturach i kuchennych sekretach, których one być może nauczyły się od swoich przodkiń. Od samego myślenia o tych pokoleniach twórczych, kochających kobiet robi się ciepło.
    • znana.jako.ggigus wg mnie takie rzeczy wynikają z nudy 21.05.14, 20:46
      - to samo, ale inaczej i ze źle pojętego snobizmu.
      Kiedy czytam karty dań z rest. staropolskimi, to mi szczęka opada ze zdziwienia nieraz.
      Ale jestem tolerancyjna, niech ktoś podaje bigos w kokilkach z buraczkowa pianą, czemu nie.
      Każdemu wg potrzeb i możliwści.
      Poza tym takie akcje zawsze powodują, że odzywają się głosy opiewających tych, co się działo w polskich (ziemiańskich!) kuchniach przed wojną, w tym wątku i był tu nawet jakiś ziemiański wątek pod Gesslerową. Taki stały rezonans.
      Każdemu wg potrzeb i możliwości.

      Ostojo mądrości, dzięki jeszcze raz za patent z kakao. Rosyjski skubhaniec jest przepyszny.
      • Gość: x a ponieważ ludzie inteligentni się nie nudzą, IP: *.unitymediagroup.de 21.05.14, 22:41
        więc... wniosek nasuwa się sam ;)
        • znana.jako.ggigus ja nie eksperymentuję i się nie 21.05.14, 22:46
          nuzę.
          Poza tym byłam mało ścisła - nuda w sensie przesytu.
          • Gość: x nie bierz wszystkiego zaraz do siebie! IP: *.unitymediagroup.de 22.05.14, 12:52
            Ja do tych, którzy udziwniają tradycję.
            Moja opinia o Tobie jest jak najlepsza! ;)
            • znana.jako.ggigus Re: nie bierz wszystkiego zaraz do siebie! 22.05.14, 15:47
              ooh dzieki!

              nie, ja sie tlyko niezbyt scisle wyrazilam, a nie obrazilam:)
    • Gość: mika Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona IP: 5.174.13.* 21.05.14, 23:29
      Jako ze gust 'pani prowadzacej program konsumencki' baaardzo widac w tym programie, propozycja ani troche mnie nie dziwi.
    • coralin Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 14:30
      Pani Bosacka jest sympatyczna, ale bazując na streszczeniu jej słów ma nikłe pojęcie o tradycyjnej kuchni polskiej, a chyba powinna. Plebejska kuchnia każdego kraju powinna pozostać prosta (patrz pizza), bo "uszlachetnianie" nie wychodzi na dobre. Jeśli chce się popisać wykwintnością to takich dań w polskiej kuchni jest mnóstwo: szczupaki, sandacze, raki, dziczyzna...
      • squirk Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 22.05.14, 15:57
        coralin napisała:

        Jeśli chce się popisać wykwintnością to takich dań w polskiej kuchn
        > i jest mnóstwo: szczupaki, sandacze, raki, dziczyzna...

        Poza tym kapłony, gęś owsiana, gołębie, żabie udka (Ćwierczakiewiczowa podała przepis) - pod względem mięs i ryb narza kuchnia "rządzi", jeśli na coś szczególnie zwracałabym uwagę (i dopracowywała przepisy) to właśnie na takie produkty.
        :-)
      • shilaa Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 23.05.14, 10:45
        coralin napisała:

        > Plebejska kuchnia każdego
        > kraju powinna pozostać prosta (patrz pizza), bo "uszlachetnianie" nie wychodz
        > i na dobre.


        We Wloszech wiele restauracji probuje zamienic (najczesciej z oplakanym skutkiem) dania wywodzace sie z biedoty na dania z restauracji z kilkoma gwiazdkami Michelin. "Zwykle" ravioli ukladaja na musie z fioletowych ziemniakow z posypka z pistacji i zmielonych, pieczonych porow, krewetki smazone w pomidorach podaja z truskawkami i mieta itp. Nie wypada juz posypac posiekana pietruszka makaronu z owocami morza, trzeba zrobic z niej mus na bazie wywaru rybnego, z ktorego robi sie kleks na dnie talerza i pozniej uklada makaron. To dosc nowa moda, ktora popularnosc zawdziecza w glownej mierze blogom kulinarnym i programom typu Masterchef.

        Pizza wbrew pozorom wcale nie pozostala prosta (tylko z najbardziej tradycyjnych pizzeriach w Neapolu), stad wynalazki typu pizza z nutella, z ananasem itp. W samym Neapolu jednym z najczesciej zamawianych rodzajow pizzy jest wymyslona na potrzeby mieszkajacych tu Amerykanow pizza z parowkami i frytkami (jak dla mnie niejadalna).
    • bene_gesserit Amaro dla Obamy 03.06.14, 21:55
      Na lanczyk:

      Najpierw na stole pojawi się chłodnik z truskawkami oraz odrobiną szparagów i szczawiu, a obok pieczywo: chleb pieczony z czarnuszką (przyprawa) i z palonym sianem łąkowym.

      Na zastawie obiadowej pojawi się polska jagnięcina wędzona igłami modrzewia z kaszą gryczaną niepaloną, z dodatkiem palonej karmelizowanej maślanki i olejem z dzikiego czosnku oraz szparagi z młodym bobem i olejem bukowym. Dwie osoby poprosiły o menu rybne i te zjedzą dorsza pachnącego kwiatami lawendy, z nowalijkami w maśle i młodymi warzywami. Goście skosztują też pieczonego selera w trawie żubrowej.

      Na deser będą świeże polskie truskawki i czereśnie okraszone syropem, pachnące czarnym bzem i ozdobione kwiatami maku, a dla tych, którzy owoców sobie nie życzą - lody z natki pietruszki.


      Ryba w lawendzie brzmi dziwnie, tak samo jak karmelizowana maślanka i lody z natki, ale całość, przyznam, wygląda przyjemnie.
      • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Amaro dla Obamy 03.06.14, 23:08
        Nie moja bajka taka zabawa jedzeniem.
      • Gość: genny Re: Amaro dla Obamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.14, 07:22
        Te lody z natki pietruszki ... Chyba wolę menu kolacyjne Kręglickiej
        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16090066,Obamie_smakowalo__Wiemy__co_podano_na_stol_podczas.html#LokWawTxt
        • bene_gesserit Re: Amaro dla Obamy 28.06.14, 21:49
          Ja tam lubię natkę w każdej postaci. Parę razy w życiu zdarzyło mi się miłośnie wgryźć w świeżo umyty pęczek, bo zapach mnie oszołomił :P

          Ale zgoda, menu Kręglickiej - zresztą, bez zaskoczeń - wygrywa w cuglach:

          Menu
          Przystawka:
          Jesiotr w trzech odsłonach: płatki wędzonej ryby, kremowy mus i ikra, podane z chrustem
          z razowego chleba na miodzie, emulsją z rokitnika i salsą z rzodkiewki, kalarepki i trybuli.

          Zupa:
          Lekki krem z białych szparagów, z wiórkami sera korycińskiego, płatkami bratków i tłoczonym na zimno olejem rzepakowym z Góry św. Wawrzyńca.

          Danie główne:
          Szynka jagnięca pieczona z trawą żubrową, czerwona kapusta krótko duszona z żurawinami, ziemniaki upieczone na rumiano ze śmietanką.

          Deser:
          Mus chałwowy z domowymi sezamkami i nitkami karmelu, obsypany świeżymi truskawkami, kulkami limonkowo-truskawkowymi i listkami werbeny.
          • posenerka Re: Amaro dla Obamy 29.06.14, 02:47
            Dlaczego nikt takiemu Obamie nie poda smażonych pyrów ze szpinakiem i sadzonym jajem albo schabowego z ziemniakami i zasmażaną kiszoną kapuchą.
            Dlaczego robi się dla niego menu, owszem, z polskich składników ale pod celebrycki smak?

            Jakby nie było, Obama nie bywa u nas ani co tydzień, ani nawet co roku więc nasze zwyczajne polskie żarcie nie ma szans mu się znudzić. ;)

            A takie fantazje ze słomą, emulsją, salsą, wiórkami czy płatkami to dostaje pewnie na każdym kroku i już od dawna nie odróżnia smaków tych subtelności.

            Menu brzmi dobrze dla nas. Dla nas, którzy swojski smak kotleta z pyrami i kapuchą znamy na pamięć i kilka płatków czosnku na panierce i emulsja rokitnika na pyrkach oraz wiórki słomy na kapuście - zrobią różnicę.
            • bene_gesserit Re: Amaro dla Obamy 29.06.14, 14:48
              Eee tam, czepiasz się. To wszystko jest nieco może onieśmielająco opisane, ale na talerzu wygląda jak mięso z ziemniakami i jarzynami :P
    • Gość: Patryk Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona IP: 195.191.162.* 20.06.14, 19:30
      Proponuje lepiej czytać ze zrozumieniem bo po tym jak napisałaś bigos z kremem z buraków NA sherry z pomarańczami to wydawało mi się dziwne ale umiem czytać ze zrozumieniem i Bigos w tartaletkach jest do czerwonego barszczu a jest to moim zdaniem dobry pomysł, natomiast krem z buraków z dodatkiem pomarańczy i sherry do smaku jest jak najbardziej trafiony a ktoś kto pisał tą wypowiedź nie umie czytać bo w wywiadzie nikt nie łączy bigosu z kremem z buraków ale według Ciebie można podać coś na sherry. Podpowiadam że sherry to płynny alkohol i nic na nim nie podasz tak jak np. łososia na warzywach. podać coś na sherry nie słyszałem, dodaje się je do smaku i do buraków jak najbardziej pasuje. Poniżej wypowiedź Bosackiej
      Od przyjazdu do Kanady organizowaliśmy już kilka oficjalnych przyjęć, za nami też pierwsza bardzo ważna kolacja dla ambasadorów innych państw. Ponieważ jestem już w środowisku dyplomatycznym znana z racji mojej pracy w telewizji, starałam się zaserwować dania kuchni polskiej w najlepszym wydaniu. Jedzenie nie tylko poprawia nastrój, ale sprawia również, że zapamiętujemy więcej szczegółów. Wielokrotnie słyszałam, że kuchnia polska nie nadaje się do promowania na świecie, ponieważ nie wszyscy są w stanie znieść smaku śledzia, czy bigosu. Kompletnie się z tym nie zgadzam, bo bigos można podać np. w formie zapiekanych tarteletek do barszczu czerwonego a śledzia w śmietanie na konfiturze z czerwonej cebuli. Wystarczy pomyśleć i ciekawie zaserwować danie.

      Podczas naszej pierwszej oficjalnej kolacji na przystawkę był łosoś wędzony podany na lodzie w zamrożonej łódce z cytryny udekorowany czarnym kawiorem. Następnie na stołach pojawił się krem z buraków z dodatkiem sherry i soku z pomarańczy. Głównym daniem była gęś w miodzie pitnym podawana z zielonymi kopytkami i modrą kapustą, a na deser serniko-makowiec udekorowany faworkiem, bo kolacja odbyła się w Tłusty Czwartek. Na odchodne każdy z gości dostał pączka w maleńkiej torebce, do której załączona była karteczka z informacją dlaczego jemy pączki w ten dzień, w jakich regionach, z jakim nadzieniem i jak długa jest to tradycja (mało kto wie, że pisał o nich już Mikołaj Rej w „Żywocie człowieka poczciwego”).
      • bene_gesserit Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 27.06.14, 21:05
        Patryk, bez obrazy, ale nie rozumiesz polskiego języka kulinarnego, czy też po prostu masz problem z polszczyzną, patrząc na twoją znajomość interpunkcji i ortografii chociażby. Barszcz na sherry oznacza nie 'barszcz podawany na sherry', ale 'barszcz robiony na shery' czyli z dodatkiem sherry. Dokładnie tej samej konstrukcji, geniuszu, używa się w kuchni mówiąc np 'zupa na kościach' albo 'żurek na chrzanie'. Oznacza to, podpowiem, nie zupę podawaną na kościach, ale robioną na wywarze z kości.

        A wracając do tematu - oczywiście, do zupy z buraków można dodać naprawdę wszystko co komu tylko rzewnie w duszy zagra, ale nie mam pewności, czy będzie to można nazywać barszczem i co by to niby miało mieć wspólnego z kuchnią polską.

        --
        dont hejt de pleja, hejt de gejm
      • jackk3 Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 28.06.14, 18:59
        Dobra riposta i zgoda ze Bosacka robi dobra robote jesli chodzi o propagowanie polskiej kuchni.
        • bene_gesserit Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 28.06.14, 21:10
          Sęk w tym, ze jedyny polski akcent w kolacji, o której pisał Patryk, to pączek i dekoracja z faworka, bo łosoś z kawiorem specjalnie polski nie jest, krem z buraków na shery (chichi) z pomarańczą - również, gęś jada się na całym świecie, czerwoną kapustę równeż, a kopytka gościom mogły sie skojarzyć z gnocci. Chyba, że liczymy potwora prl-owskich cukierni, czyli tzw seromak.
          • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 29.06.14, 01:50
            Pączek i faworek też polski nie jest. Seromak w Monahium w każdej cukierni.
          • zlosliwiec.zlosliwiec Re: Tradycyjna kuchnia uwspółcześniona 29.06.14, 12:03
            > gęś jada się na całym świecie,
            To raczej północnoeuropejska i chińska specjalność, a nie ogólnoświatowa. Na całym świecie to się kurczaka je.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka