Dodaj do ulubionych

Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywnych?

25.01.15, 14:55
Nie było mnie tu wieki całe, ale mimo to mam nadzieje, ze nie potraktujecie mnie jak spamera:) Właśnie padł mi blender żyrafa Moulinexu. Nie byłam z niego zadowolona - nawet przy miksowaniu zup potrafił sie mi zapychać, a miksowanie hummusu to była droga przez mękę, wieczne zapychanie końcówek i konieczność ich mycia. Jaki blender ręczny Wam sie sprawdza?
Obserwuj wątek
    • squirk Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 25.01.15, 15:06
      super_benek napisała:

      Jaki blender ręczny Wam sie sprawdza?

      Braun, bezproblemowy od lat, miksuje wszystko bez najmniejszych problemów. Modeli do wyboru mnóstwo, na pewno nie kupiłabym żyrafki z plastikową końcówką.
      • ania_m66 Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 25.01.15, 16:35
        braun mam tez, nawet dwa modele (prawie) tego samego.
        jeden kupiony miesiac przed wejsciem euro, drugi dostany za darmo od firmy braun do testow jakos tak latem zeszlego roku.
        stary jest o niebo lepszy, ale pomalu daje znac, ze niebawem wyzionie ducha. nowych modeli robionych w chinach nie polecam. moj stary byl robiony w hiszpanii, roznica kolosalna.
        sama wlasne szukam czegos co mieli ciecierzyce na hummus jak thermomix. bo trzeba przyznac, ze mieli swietnie. reszty funkcji nie potrzebuje.
        jakby ktos wiedzial o jakims ktory naprawde zmieli cieciorke na absolutnie gladka mase, bede wdzieczna za podpowiedz.
        gugiel skierowal mnie na odpowiednie strony milosnikow zielonych smoothies, ale wszystko co spelnia moje kryteria jest albo za drogie (300-500 euro), albo niedostepne w europie i koncpowane na rynek amerykanski (na amazonie sprzedawca pisze, ze sie nie nadaja i ze nie wysyla)
        zastanawiam sie czym miela ciecierzyce w izraelu i w libanie, bo w koncu hummus to ich danie narodowe.

        squirk napisała:

        > super_benek napisała:
        >
        > Jaki blender ręczny Wam sie sprawdza?
        >
        > Braun, bezproblemowy od lat, miksuje wszystko bez najmniejszych problemów. Mode
        > li do wyboru mnóstwo, na pewno nie kupiłabym żyrafki z plastikową końcówką.
        >
        • raincloud Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 22.06.18, 17:53
          Temat stary, ale pytanie jak najbardziej na czasie (dla mnie). Dokładnie tego samego szukam- blendera, który jest w stanie zmielić ciecierzycę, fasolę itp. na GŁADKĄ masę. Mówiąc gładką mam na myśli brak wyczuwalnych kawałków łupek. Czy ktoś z perspektywy czasu może takowy polecić?
          Moc i metalowa stopa, owszem, ważne, ale sama mam Tefal 750w, z metalową stopą i nożem poczwórnym, a z pastami radzi sobie średnio.
          • bene_gesserit Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 26.06.18, 21:15
            Nie spotkałam sie. Oprócz wyżej wymienionego Thermomixu, który oprócz funkcji mielenia grochu na gładką masę jest drogi i imo dość absurdalny.

            Pozostaje zmieloną w blenderze ciecierzycę przecierać przez sito. Albo polubić grudki. Co komu zawiniły biedne grudki?
    • budzik11 Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 25.01.15, 16:44
      Ja mam blender z Lidla, a hummus robię w przystawce - pojemniku, bo najpierw mielę podprażony sezam, potem dodaję kapkę oliwy a potem dorzucam cieciorkę. Na początku mieliłam samą żyrafką w jakimś "niezależnym" naczyniu, ale sezam wylatywał górą.
    • pinkink3 MiTutto 25.01.15, 17:34
      Po serii rozmaitych blenderow wreszcie mam taki, ze bije wszystkie poprzednie, wiec z cala przyjemnoscia polecam: MiTutto 9090. Firmy Miallegra.
      Przypuszczam, ze jest do dostania w Europie bo sadzac z nazwy jest wloski.

      Jest silny: 550 Watts z opcja Turbo, prosty i dobrze wyglada. Przychodzi z miska, wysoka 'szklanka', trzepaczka do omletow i wieloma koncowkami. Odkad go mam - przeszlo rok - nie uzywam innych mielaco-tnacych urzadzen.
      Nie ma dla niego trudnych zadan, humus dla niego to pikus;)
      Polecam.
      • ania_m66 Re: MiTutto 25.01.15, 18:29
        niestety, firma w europie nieznana. raczej po prostu ma taka nazwe. moze rodzina wloskich emigrantow fabryke zalozyla?
        cytat z amazona
        Product Built to North American Electrical Standards
        Unless otherwise indicated, this product is manufactured for North American electrical standards and is intended for use in the United States and Canada.


        pinkink3 napisała:

        > Po serii rozmaitych blenderow wreszcie mam taki, ze bije wszystkie poprzednie,
        > wiec z cala przyjemnoscia polecam: MiTutto 9090. Firmy Miallegra.
        > Przypuszczam, ze jest do dostania w Europie bo sadzac z nazwy jest wloski.
        >
        > Jest silny: 550 Watts z opcja Turbo, prosty i dobrze wyglada. Przychodzi z misk
        > a, wysoka 'szklanka', trzepaczka do omletow i wieloma koncowkami. Odkad go mam
        > - przeszlo rok - nie uzywam innych mielaco-tnacych urzadzen.
        > Nie ma dla niego trudnych zadan, humus dla niego to pikus;)
        > Polecam.
        • pinkink3 szkoda 25.01.15, 19:08
          ania_m66 napisała:

          > niestety, firma w europie nieznana.


          Tego nie wiedzialam.
          Szkoda.

          Polecam w takim razie autorce pytania zwrocenie przy zakupie uwagi na ilosc Watts.
          To bedzie decydowalo o mocy urzadzenia, a wiec zdolnosci do szybkiego zrobienia m.in. gladkiego humusu, kremowych zup czy smoothies.
          • super_benek Re: szkoda 25.01.15, 19:52
            Czytałam już trochę o blenderach i podobno moc to nie wszystko. Z reszta ten mój poprzedni blender nie miał słabej mocy, ale za to do głównej "pałki" doczepialo sie plastikowe nasadki i pomiędzy jedno a drugie wiecznie dostawała sie masa, przez co ostrza nie kręciły sie. Na Thermomixa sie nie skuszę, za dużo drogich ( choć nie aż tak drogich) specjalistycznych sprzętów sie u mnie kurzy po kilkumiesięcznej fascynacji nimi. Raczej zaryzykuje z Braunem. Dziękuje bardzo za pomoc.
            • pinkink3 moc 25.01.15, 21:03
              Byc moze moc to nie wszystko, ale z pewnoscia nie przeszkadza;)
              To tak jak ze slabymi samochodami - wprawdzie dojedziesz do celu, ale co to za przyjemnosc...

              Zycze powodzenia przy zakupie i radosci co najmniej takiej jaka ja mam z moim MiTutti, ktory przeszedl moje oczekiwania.
              Zdecydowanie czesciej zagladam do kuchni odkad go mam. Lubie go po prostu:)
          • ania_m66 Re: szkoda 25.01.15, 19:53
            WATOW na litosc boska. czyli niech po prostu zwroci uwage na moc, co zreszta nie do konca jest prawdziwe.
            ja tez mieszkam bardzo dlugo za granica btw, ale jeszcze az tak jezykowo sie nie uwstecznilam.
            akurat jedyny reczny mixer - zyrafa uzywany przez europejskich profesjonalistow mial cale lata najnizsza moc, a bil inne podobne urzadzenia pod kazdym wzgledem.
            nie sama moc sie bowiem tak naprawde najbardziej liczy, a przelozenie.
            nazywa sie esge zauberstab, zepter rozprowadza w polsce pod nazwa mixsy, czy jakos tak.
            to jeden i ten sam produkt, z tym, ze zepter bierze drozej. w sklepie esge sa modele od 80 euro, w marketach jest czasami taniej.

            pinkink3 napisała:

            > ania_m66 napisała:
            >
            > > niestety, firma w europie nieznana.
            >
            >
            > Tego nie wiedzialam.
            > Szkoda.
            >
            > Polecam w takim razie autorce pytania zwrocenie przy zakupie uwagi na ilosc
            > Watts.
            > To bedzie decydowalo o mocy urzadzenia, a wiec zdolnosci do szybkiego zrobi
            > enia m.in. gladkiego humusu, kremowych zup czy smoothies.
            • pinkink3 dzien bez dowalania innym dniem straconym?;) 25.01.15, 20:34
              ania_m66 napisała:

              > WATOW na litosc boska.

              Tak. To rzeczywiscie niewybaczalny blad!

              > ja tez mieszkam bardzo dlugo za granica btw, ale jeszcze az tak jezykowo sie ni
              > e uwstecznilam.


              Tak ci sie tylko wydaje. Nie pochlebiaj sobie.
              I to nie przez pobyt za granica - jestes, z tego co piszesz, jedna noga w Polsce - a przez braki w zakresie ortografii na poziomie szkoly podstawowej. Czytelnicy tego forum wypominali ci to wielekroc.
              Oprocz slabej znajomosci ortografii masz wiec tez wyjatkowo slaba pamiec.

              Nie wspominajac demonstrowanego w prawie kazdym twoim poscie braku dobrych manier zwanych kindersztuba. ;)

              • pinkink3 Re: dzien bez dowalania innym dniem straconym?;) 25.01.15, 20:35
                zwanego
            • budzik11 Re: szkoda 26.01.15, 11:18
              ania_m66 napisała:

              > WATOW na litosc boska.(...)
              > ja tez mieszkam bardzo dlugo za granica btw, ale jeszcze az tak jezykowo sie ni
              > e uwstecznilam.

              ??

              > akurat jedyny reczny mixer

              MIKSER.
    • vandikia Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn 25.01.15, 22:22
      od ponad roku używam blendera HB, dość często i był moment, że robiłam hurtowe ilości różnych past, tzn. ręcznie blenduję zupy, a w misie hummusy i inne i sprawdza się rewelacyjnie
      o dziwo, poczytałam właśnie opinie w necie i ma raczej mocno średnie

      jedyne co mnie drażni, to od jakiegoś czasu zdarza się, że gdy zbyt długo coś miksuję, to wydziela się taki dziwny zapach chemiczny, który czuć potem w zupie, nie wiem o co chodzi, może ktoś ma pomysł?
      • Gość: klik Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn IP: *.gdynia.mm.pl 26.01.15, 02:01
        Komutator, szczotki. Ścierają się, powstaje pył, może przechodzić do potrawy.
    • Gość: A. Re: Blender ręczny do hummusu i pasztetów warzywn IP: *.fbx.proxad.net 26.01.15, 04:13
      Z moich doświadczeń z poszukiwań blendera jakiś rok temu:
      - moc jest ważna choć nie najważniejsza, najlepsze takie od 700 W w górę
      - "łapa" koniecznie cała metalowa, plastik won
      - nóż min. 3 ostrza (i chyba to jest klucz do idealnych musów wszelkiego rodzaju)
      My mamy 4-ostrzowego, 700 W, marki SEB (nie wiem, czy w Polsce jest?) i jest idealny, z niczym nie było problemów, a kosztował ok. 50 euro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka