Gość: Piter
IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl
13.09.04, 00:09
Moi drodzy, wróciłem z delegacji i poczułem nieprzemożoną chęć ugotowania
czegoś.Padło na gulaszową. Kocham kuchnię węgierską.
Na stopionej wędzonej słonince zeszkliłem cebulkę. Po zdjęciu onej z ognia
rozpuściłem w niej suszoną sproszkowaną paprykę. Na dużym ogniu podsmażyłem w
tym mięsko. Ech... dodałem włoszczyznę (w plasterkach), pomidory, papryka,
kartofelki podgotowane wcześniej osobno. Śmietana, zielenina, madziarska
rozkosz...
Pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza wielbicieli kuchni węgierskiej...
P.