Dodaj do ulubionych

czy istnieje

23.09.04, 19:49
jakaś potrawa, po której chce się pracować??? :(

Obserwuj wątek
    • jottka Re: czy istnieje 23.09.04, 19:52
      ja nie wiem, ale twoja poczta nie żyje na pewno:(((
      • emka_1 Re: czy istnieje 23.09.04, 19:58
        twoje doszło, moje wyszło, a gdzie jest tylko krasnale pocztowe wiedzą:(
        • jottka Re: czy istnieje 23.09.04, 20:06
          ciekawe które też moje doszło:(((

          poza tym nic nie przyszło, chyba będę ci liste (rzeczy jadalnych, prosze
          szanownych współsieciowców tematycznych) przez telefon dyktować
          • emka_1 Re: czy istnieje 23.09.04, 20:11
            ale to późno, bo teraz szczekam na istotny:(
            a poza tym od ciebie doszło, możesz spróbować, to ci publicznie wyznam czy listę
            warzyw posiadłam :)
            aha, sprawdziłam pocztę gazetową - nie da się wejść:(
            • jottka Re: czy istnieje 23.09.04, 20:13
              nieno, w razie czego to ok.23

              a poza tym to pewnie wirus, bo mnie sie też upiornie nie chce pracować
    • Gość: Nobullshit Plenus venter non laborat libenter IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.09.04, 20:02
      W innej wersji: plenus venter non AMAT libenter,
      dlatego nie należy przekarmiać narzeczonych i mężów.
      • jottka ale 23.09.04, 20:07
        venter nie lubi ewentualnie studet, o pracy nikt sie nie zająknął:)
      • emka_1 Re: Plenus venter non laborat libenter 23.09.04, 20:08
        nieno rozumiem, ale ja nie potrzebuję się objadać, nie chce mi się pracować,
        potrzebuję wspomagania buuuuuuuu

        nóż na gardle, żeby bardziej kuchennie było też nic nie pomoże:(
        aha, czekolada i takie podobne zupełnie nie działają:(
        • jottka Re: Plenus venter non laborat libenter 23.09.04, 20:11
          zgłupiałaś:( od kiedy czekolada ma do pracy zachęcać???

          kawa, ogórek kiszony, ew. śledzik z cebulką, truchtem naokoło domu w te zimną
          noc, potem kubek herbaty w łapę i do roboty
          • emka_1 Re: Plenus venter non laborat libenter 23.09.04, 20:17
            oszalałaś? na ten mróz a potem herbatka gorąca? zasnę natychmiast:(
            ogórka brak, śledzia też, nie będę latać na stację benzynową:(

            kawa, nic innego nie zostaje:(

            • jottka nie 23.09.04, 20:19
              ma ogórka, nie ma śledzia, nie ma wyników

              poza tym z herbaty możesz zrezygnować:)
      • iwu Re: Plenus venter non laborat libenter 23.09.04, 20:12
        No właśnie... Ja teraz mam plenus venter i najchętniej zdrzemnęłabym się
        ociupinkę. A mój facet poszedł po pracy do mamy. Ciekawe, czy jak wróci i
        będzie amat libenter to znaczy, że go mama źle karmi? ;-)
        A taka potrawa antyleniowa to byłoby coś. Człowiek się łudzi, że może jakaś
        kawa, ale gdzie tam.
        • nobullshit Re: Plenus venter non laborat libenter 23.09.04, 20:18
          Kawa, z koniakiem. Albo drink, mocny.
          Na mnie najlepiej działa piwo Kaper (browar Heweliusz) - właśnie się chłodzi,
          więc do roboty.
          • jottka iii 23.09.04, 20:20
            jedna kawa albo jeden drink tak cie już nastrajają bojowo???

            nie wierzem:(
            • Gość: Nobullshit Re: iii IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 23.09.04, 21:04
              Jedna / jeden / jedno (piwo) jest na rozruch. A potem - zależy od stopnia
              trudności roboty.

              Dalej zamilczę, bo to Kuchnia, nie AA :)
              • jottka Re: iii 23.09.04, 21:05
                Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

                > Dalej zamilczę, bo to Kuchnia, nie AA :)


                nie katuj sie, tego typu działania to i tak tajemnica poliszynszyla, jak ktoś
                wdzięcznie na książkach napisał:)


                ide po entą kawę, wiara czyni cuda, yyy
                • emka_1 Re: iii 23.09.04, 21:16
                  jottka napisała:

                  >
                  > ide po entą kawę, wiara czyni cuda, yyy

                  naiwna jak dziecko:( właśnie wypiłam, dalej nie mam pomysłu co pisać:(
              • emka_1 to 23.09.04, 21:12
                bym sie musiała schlać okrutnie, bo to wyjatkowo trudna mentalnie robota:(
                • giezik Re: to 23.09.04, 21:22
                  moze na mniej trzezwo powstanie jakos wyjatkowo inspirujace dzielo :)
                  • emka_1 Re: to 23.09.04, 21:52
                    dzieła to ja umiem: w pociągu, w przeciągu, na drągu :(

                    teraz muszę pisać świństwa:((( nie pornografii, tylko pism w pewnym sensie
                    urzędowych :(
                    • Gość: giezik noooooooooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:54
                      to jest dopiero pole do popisu, przemycic jakies zakręcone treści (i nie chodzi tu o "lub czasopisma")
                      • emka_1 Re: noooooooooo 23.09.04, 22:16
                        nieno, podlizywać się trzeba i pomajtywać ogonem, żeby ochłapa rzucili:(
                        celowo poetyka kuchenna zastosowana z szacunku dla miejsca
        • emka_1 i jeszcze 23.09.04, 20:23
          posty mi zżera:((( taki co wymyśli potrawą antyleniową będzie bogatym człowiekiem.
          • jottka Re: i jeszcze 23.09.04, 20:24
            kto ci te posty zżera? przepełniony żołądek kompa???
            • emka_1 krasnale 23.09.04, 20:43
              wredne:((( tepsa ich nie karmi, to są skutki:(

              a tak piękne te posty były, co je wysłałam w niebyt:(((
    • Gość: Pichciarz Re: czy istnieje IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 22:13
      Pierogi leniwe.
    • Gość: okrent Re: czy istnieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:34
      Potrawa to może nie, ale napój: dobra mocna herbata! i żeby za słodka nie była!
      najlepiej wcale nie słodka. Kawa nie bardzo... kawę w ogóle to można
      przedawkować i się potem człowiek czuje ohydnie... a spróbuj potem powiedzieć,
      że roboty nie skończyłaś bo byłaś chora z przepicia kawą! Po pierwsze Ci nie
      uwierzą, a po drugie to się popukają w czoło... Kawy to tylko tyle, żeby się
      podtrzymać na nogach. Ale jak się dawkuje odpowiednio dobrą herbatę, to nawet
      kawy nie trzeba. :))) Herbata rozjaśnia myśli. :) Człowiek po niej doznaje
      olśnień, i czuje potem w sobie taką energię pozytywną, która go skłania do
      podzielenia się tą iluminacją z bliźnimi :P Mam jeszcze taką taktykę: kiedy się
      zupełnie nie chce, należy odejść od roboty i zająć się czymś innym, co sprawia
      przyjemność (np. poczytać Forum Kuchnia), mówiąc sobie jednocześnie, że po tej
      przyjemności to jak się zasiądzie do pracy to się upora z nią w try miga i już
      nie będzie żadnego problemu. To naprawdę działa. Pewnie dlatego, że jak
      człowiek sobie sprawi przyjemność, to się jakieś endorfiny w mózgu uwalniają i
      czuje się przypływ energii i potencji :) Po przyjemności należy natychmiast
      zająć się pracą... i potem tylko podziwiać efekty i własną silną wolę tudzież
      ęteligęcję :)))
      • Gość: aga.ta Re: czy istnieje IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:50

        Mam jeszcze taką taktykę: kiedy się
        >
        > zupełnie nie chce, należy odejść od roboty i zająć się czymś innym, co
        sprawia
        > przyjemność (np. poczytać Forum Kuchnia), mówiąc sobie jednocześnie, że po
        tej
        > przyjemności to jak się zasiądzie do pracy to się upora z nią w try miga i
        już
        > nie będzie żadnego problemu. To naprawdę działa.

        z tym zajęciem się czymś przyjemnym czyli czytaniem forum kuchnia to nie
        najlepszy pomysł -straaaasznie wciąga i wcale nie działa
        wcale się przez to lepiej później nie pracuje, wręcz nawet przez to czytanie
        nie chce się pracować tylko cały czas sprawdzam co nowego wskoczyło (bo ja
        jestem taką ukrytą wierną czytelniczką)
        wczoraj czytałam do pierwszej w nocy
        dzisiaj też więcej czasu spędziłam na czytaniu niż na pracy
        a niby całymi dniami siedzę przed komputerem i pracuję
        a sterta papierów leży i czeka.....

      • emka_1 hehe 23.09.04, 22:53
        dzięki, ale herbaty wypijam wiadro :) kawa nie działa, a juz nigdy w życiu sie
        nie przepiłam nią - nawet zbliżając do szkodliwej dawki, no ale ja mam ciśnienie
        nieboszczyka. zresztą iluminacji nie trzeba, nawet niewskazana:(
        co do przyjemności i robienia innych takich, to już użyłam i dalej nic:(
        • Gość: okrent Re: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 23:03
          eee, nie, nie, emka_1, ja mam inny rodzaj "przepicia kawą" na myśli. Nie taki
          ten efektowny który komicy wykorzystują jako temat skeczy, tylko taki, przy
          którym czujesz, że Twój mózg został utopiony w kawie i tak jak Rolandowi się
          wylewał uszami, tak i ty masz uczucie, że ci się kawa wylewa uszami, nosem i
          czym tam jeszcze. Po prostu jesteś przesiąknięta smakiem kawy na wskroś jak
          zasłony w pokoju nałogowego palacza nikotyną. O. O takie przepicie kawą mi
          chodziło.

          A jeśli iluminacja niewskazana, to część iluminacyjną sobie zostaw na czas
          eksperymentów w kuchni, natomiast część z pozytywną energią uzyskaną podczas
          czytania wykorzystaj w pracy. Może zapomniałam zaznaczyć, ale zabierając się za
          jakiejś przyjemnostki należy sobie z góry ustalić limit czasowy i go
          bezwzględnie przestrzegać. A podczas korzystania z przyjemnostek powtarzać
          sobie co chwila, że ta robota, co to ją mamy do wykonania, to dla nas pestka, i
          pójdzie nam jak po maśle, że się tak kuchennie wyrażę... Wymaga to oczywiście
          trochę siły sugestii... no ale co ty... samej siebie nie potrafisz przekonać,
          że jesteś genialna?.. ;)
          • jottka Re: hehe 23.09.04, 23:08
            Gość portalu: okrent napisał(a):

            > O takie przepicie kawą mi chodziło.


            ale to też nie działa:(


            > no ale co ty... samej siebie nie potrafisz przekonać, że jesteś genialna?


            no bo to jest ten najtrudniejszy moment, potem już z górki

          • emka_1 Re: hehe 23.09.04, 23:32
            takie przepicie kawą mi niestraszne, to dopiero po 36 godzinach pracy nonstop
            występuje.

            sama sobie kadzić nie będę, a ten wymagany w tym wypadku rodzaj geniuszu
            zupełnie mi nie odpowiada, tortura dla umysłu to jest:(
            • Gość: okrent Re: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 23:43
              Teraz to mi Cię już naprawdę żal... :( A czemu musisz taką torturę umysłową
              uskuteczniać? zapłacą Ci za to chociaż? starczy Ci chociaż na szynkę
              parmeńską? ;) albo jakieś, czy ja wiem, oryginalne trufle?..
              • emka_1 Re: hehe 23.09.04, 23:51
                wzruszenie moc w palcach mi odbiera:) muszę, bo tego nikt inny, cholera, nie
                może zrobić:(((

                jak masz projekt z realizacją, to sie okazuje, że salę też musisz pozamiatać i
                własnymi ręcami kołki w ściany wkręcać:(
                raz sie nawet plantowanie terenu budowy trafiło :)
                • Gość: Hela Re: hehe IP: *.bb.online.no 24.09.04, 00:05
                  Herbata z milorzebem na nogi Cie postawi i speedu da ci takiego, ze dowolnie
                  wybrany tekst z dowolnie wybranego jezyka na dowolnie wybrany jezyk
                  przetlumaczysz!
                  • emka_1 Re: hehe 24.09.04, 00:21
                    hela, ja musze z polskiego na urzędniczą nowomowę :(
                    to tylko wódka może załatwić, a ja niepijąca w tym względzie:(

                    ale forum dobrze działa:) 2/3 już zepchnięte, straż pożarna została i inne policje.
                    • brunosch Re: hehe 24.09.04, 08:53
                      Zamiast kawy wypij herbatę guaranda. Napisali, że kofeiny ma 3x więcej niż
                      kawa. Eksperymentowałem, rzeczywiście działa.
                      Co do diety - chyba rzeczy ostre, kwaśne i intensywne.
                      A najlepiej - iść na wagary. Porządnie w jedną noc się wyspać i nazajutrz można
                      się bez zgrzytania w mózgu wziąć do roboty na nowo.
                      • emka_1 no 24.09.04, 14:17
                        piekne dzieki:) herbatę wypróbuję. wagary niemożliwe - podły gatunek charakteru
                        posiadam:( sumienie żre i psuje każdą zabawę:(

                        własnie odkryłam, że zgubiłam ogórki kiszone:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka