Dodaj do ulubionych

a co Wasi partnerzy na to...??

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:00
o moim uzależnieniu o forum pisałam w którymś wątku, nie jestem w tym
odosobniona ;)
mój mąż się ze mnie śmieje i trochę pokpiwa, że jestem tak zapatrzona w
forum. jakiej potrawy nie zrobię, to pyta czy to przepis z forum.
liczę się z Waszym zdaniem, kupując coś mam w pamięci, że osoba x to polecała
itd
Obserwuj wątek
    • lunatica Re: a co Wasi partnerzy na to...?? 30.09.04, 12:02
      u mnie jest podobnie :-)
      jak czegoś nie wiem lub nad czymś się zastanawiam, to mówi "zapytaj na forum" z
      lekką nutka ironii, ale co tam...
      l.
    • Gość: landsbergk Re: a co Wasi partnerzy na to...?? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:05
      Mój jest szczęśliwy, że jego jeszcze-nie-żona jest taką dobrą kucharką :))))
      • lunatica a to inna sprawa :-) 30.09.04, 12:08
        ciągle mówi, że dzięki temu co zrobię w kuchni moje akcje idą w górę ;-))
        • cynnamon Re: a to inna sprawa :-) 30.09.04, 12:26
          A ja na pewien czas zrezygnowałam z wchodzenia tutaj bo pewna osoba wkurzała
          sie na mnie bo jestem na diecie,a ciagle czytam to forum.Nic z tego nie mam
          zamiaru zrezygnować,ani myślę....nie z diety...z czytania forum:))
          P.S.uwielbiam gotować
          M.
    • Gość: wanilka Re: a co Wasi partnerzy na to...?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 12:24
      mój powiedział, że gdyby wiedział, że tak będę pichcić i takie pyszności, to by
      nie czekał 7 lat!!!!
      a najlepsze jest to, że on mi się wcale nie oświadczył, tylko ja powiedziałam,
      że bierzemy ślub!!! (nie chcieli nam wypłacić pieniędzy z książeczek
      mieszkaniowych, bo nie byliśmy małżeństwem, więc powiedziałam ok będzie ślub i
      za miesiąc byliśmy po ślubie!!!)
    • marghot Re: a co Wasi partnerzy na to...?? 30.09.04, 13:05
      M docenia, że posuzkuję nowych smaków, że serwuję nowinki, że dzięki Wam
      zaczęłam piec ciasta.
      Czasem też prosi, aby poszukac czegoś, co on mógłby zrobić (chińszczyzna
      szeroko pojęta).
      Generalnie M jest za forum :)
    • gocha221 Re: a co Wasi partnerzy na to...?? 30.09.04, 13:31
      moj jest za wszystkim, co kojarzy sie z dobrym jedzonkiem, wiec za forum tez:-)
      sam robi pyszny sos do spaghetti i jest dobrym podkuchennym-przynies, podaj,
      skocz do sklepu:-))Bardzo ładnie pomaga, pod warunkiem, ze nie umiera z glodu,
      bo jesli tak, to zachowuje sie jak 2-latek i pyta co 5 sekund"Juz??":-)
      • Gość: aniel Re: a co Wasi partnerzy na to...?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:53
        Bardzo ładnie pomaga, pod warunkiem, ze nie umiera z glodu,
        > bo jesli tak, to zachowuje sie jak 2-latek i pyta co 5 sekund"Juz??":-)

        właśnie ostatnio zauważyłam ten syndrom u mojego żarłoka...
    • Gość: Nobullshit Re: a co Wasi partnerzy na to...?? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.09.04, 14:11
      Mój przywykł do tego, że co drugie zdanie zaczynam od "a na forum to..."
      Podsyłam mu też czasem linki i historyjki.

      Raz nawet sam coś napisał, ale był nieutulony w bólu,
      bo nie doczekał się komentarza.

      Ogólnie - akceptuje to zboczenie, czasem tylko w dobranocnych mailach
      pisze: "Nie forumuj za długo".
    • gossia2 Re: a co Wasi partnerzy na to...?? 30.09.04, 14:23
      Gdy wracałam zmeczona z pracy, moj moz codziennie pytał "A co bedziemy dzisiaj
      jedli, Kochanie" Był czas, ze zaczelam na to reagowac wrecz alergicznie i zaraz
      wpadalam w zły chumor. Potem wzielam sie na sposob i po powrocie uprzedzałam
      jego pytanie swoim "A co bedziemy dzisiaj jedli, Kochanie". Poskutkowalo.
      Zaczął przygotowywac produkty na obiad, a nawet czasem sam gotuje.
      Uwaza, ze to fanatyzm caly dzien myslec o gotowaniu. Jednakze wypróbowalismy
      juz kilka przepisow z forum. Szczegolnie zadowolony jest z ciast. No ale za
      nic nie chce sie dac namowic na sprobowanie zupy z czosnku i cukinii podawanej
      przez Gizika.
      • Gość: Camille Re: a co Wasi partnerzy na to...?? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 30.09.04, 17:20
        A moj maz wczoraj wieczorem, przy gosciach, opowiadal, ze gdy chce dowiedziec
        sie, co bedzie na obiad, nie musi do mnie dzwonic, tylko zajrzy na forum Kuchnia
        i juz wie!
        • kwieta4 Re: a co Wasi partnerzy na to...?? 01.10.04, 05:35
          moj maz (i dorosle dzieci!!!) co jakis czas pytaja co u Was nowego, a nawet
          jesli nie, to ja sie pierwsza z nimi dziele, bo stale jest czym...wszyscy w
          domu sa zadowoleni i o to chodzi. dzieki:) ciesze sie Waszymi radosciami,
          dokladnie jak to robilam kiedys, kiedy jeszcze znajomi chetnie pisali do nas
          listy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka