minniemouse
09.05.18, 22:06
To tak a propos watku z Kuchni gdzie pytalam jak kto dlugo gotuje zeberka, bo mimo iz moje zostaly skomplementowane jako "wyjatkowo pyszne" to rzeczony komplement zostal okraszony krytyka "ale za dlugo". a dla mnie takie same odpadajace od kosci sa perfekcja wlasnie.
Moim zdaniem, jesli juz cokolwiek komplementowac to bez zadnego "ale" - zawsze.
Z dwoch powodow, bo po pierwsze de gustibus... i tak dalej, po drugie co to za komplement jesli przy tym zawiera szczypte zlosliwosci?
Podobny przypadek - gdy znajomi przychodza obejrzec chalupe po remoncie i wydziwiaja "a to zes mogl zrobic lepiej, ja to bym wybral/a raczej niebieski...." - no moze i prawda, ale co w zwiazku z tym - mamy robic kolejny remont? nie mozna po prostu zakonczyc na "no, ladnie, ciekawie, lepiej niz bylo, lub ostatecznie, jak kogos skreca bo tak mu sie nie widzi - yeah, moze byc"?
Minnie