Dodaj do ulubionych

tapenada i wino

IP: *.telsten.com / *.telsten.com 21.10.04, 20:27
witajcie,
mam pytanie do tychz Was, ktorzy maja- w przeciwienstwie do mnie- jakies
pojecie o laczeniu win z potrawami: otoz od kilku dni obzeram sie ciabatta z
tapenada...jakie wino polecilibyscie do takiego zestawu?
bede wdzieczna za sugestie - bardzo lubie wino, wypijam go duzo, ale nie
posiadlam wiedzy , a nie mam tez intuicji w tej materii...
a.
Obserwuj wątek
    • Gość: jo.hanna czerwone IP: *.kabel.telenet.be 21.10.04, 21:08
      nie znam win na polskim rynku, wiec nie moge polecic dokladnie, ale musi to byc
      wino czerwone, i raczej bardziej aromatyczne (wiec raczej nie Merlot) zeby moglo
      przeciwwazyc oliwkom, czosnkowi i anchovies: Rioja z Hiszpanii, Duoro z
      Portugalii, Bordeaux--ale raczej na bazie Cabernet Sauvignon, wina wloskie takie
      jak Amarone, Barolo, Chianti... No i oczywiscie Chateneuf d'Pape i Gigondas bo
      to z tapenada po sasiedzku.... Z nizszej cenowo polki Cabernet Sauvignon z
      Bulgarii moze byc dobrym kompanem.
    • Gość: jo.hanna a moze spytaj jeszcze w forum Wino IP: *.kabel.telenet.be 21.10.04, 21:11
      wielu ludzi moze ci podsunac nazwy konkretnych win
    • alchemilla Re: tapenada i wino 22.10.04, 11:02
      Też uwielbiam tapenadę. I oczywiście wino! Ale raczej rzadko piję do tapenady
      czerwone. I w ogóle razdko wybieram wino wytrawne, jeżeli to czegoś mocnego np.
      wołowiny i to najlepiej gotowanej w tym winie. U mnie jest tak, że latem mam
      ochotę właściwie jedynie na schłodzone lekkie białe i różowe wina a jesienią i
      zimą na cieplejsze, mocniejsze czerwone. Oczywiście pewne potrawy determinują
      rodzaj wina, ale nie wydaje mi się, żeby tapenada do nich należała. W końcu
      jest to pasta prowansalska, niejako wiejska, jedzą ją i Wosi, i Grecy, w ogóle
      to kuchnia śródziemnomorska, i pasują do niej wina najprostsze,
      nieskomplikowane, naljepiej zwykłe vin de pays np. z Prowansji, Langwedocji,
      wina włoskie, grecka retsina jest też fajna. Ostra, zdecydowana, schłodzona.
      Mniam. Wątpię żeby Greków było stać na Chateauneuf du Pape do wieczornego
      biesiadowania. W ogóle to tak jakby zacząć się zastanawiać jakie konkretnie
      wino do ciabatty z oliwą, solą i pieprzem. A Cateauneuf du Pape, choć też jest
      prowansalskie, mi akurat kompletnie nie smakowało. Porażka.
      Jak ma być jakoś wyjątkowo i z udziałem tapenady to raczej wysil się kulinarnie
      i zrób jakiś wieczór tematyczny np. z Grecji: mussaka, tapenada, zapiekana feta
      z pomidorami, tzatziki, sałatka grecka, retsina, na deser chałwa, czy jogurt z
      miodem i orzechami. Powala wszyskich. Sprawdziłam.

      Smakuje Ci tapenada to mogą zasmakować też grzanki z anchois: posmarować tosty
      masłem/margaryną, podpiec chwilę, położyć plastry mozzarelli (ta polska bardzo
      fajnie wychodzi) i po skosie jeden mały filecik anchois (zwykłe, korzenne,
      dowolne) i do piekarnika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka