literki
24.10.04, 16:58
Warszawy (:
Otóż jakiś czas temu bawiąc tamże, pierwszy raz zawitaliśmy do Słodkiego... Słonego (słodki smak, słony rachunek, jak zauważył mój Młody Mąż :) ). Spożywszy tam wspaniałe(ą?) daquaise nie dość, ze się w tym deserze zakochałam, to chcę go sama jakoś sprokurować. Cóż, duża beza to w sumie mniejszy problem- chodzi o ten krem!
Poproszę zatem o przepis (albo przynajmniej podpowiedź) na lekki, puszysty, nietłusty krem, który będzie się nadawać do tego, żeby nim przełożyć bezowy spód i wierzch.
A gdyby ktoś z biegłych udał się na przeszpiegi do Słodkiego... i odkrył, na czym rzecz polega oraz podzielił się wiedzą - będę zobowiązana!
pozdr.!