Dodaj do ulubionych

cukiernicy, a zwłaszcza ci z miasta stołecznego..!

24.10.04, 16:58
Warszawy (:
Otóż jakiś czas temu bawiąc tamże, pierwszy raz zawitaliśmy do Słodkiego... Słonego (słodki smak, słony rachunek, jak zauważył mój Młody Mąż :) ). Spożywszy tam wspaniałe(ą?) daquaise nie dość, ze się w tym deserze zakochałam, to chcę go sama jakoś sprokurować. Cóż, duża beza to w sumie mniejszy problem- chodzi o ten krem!

Poproszę zatem o przepis (albo przynajmniej podpowiedź) na lekki, puszysty, nietłusty krem, który będzie się nadawać do tego, żeby nim przełożyć bezowy spód i wierzch.

A gdyby ktoś z biegłych udał się na przeszpiegi do Słodkiego... i odkrył, na czym rzecz polega oraz podzielił się wiedzą - będę zobowiązana!
pozdr.!
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: cukiernicy, a zwłaszcza ci z miasta stołeczne 24.10.04, 17:15
      Byl juz chyba watek na ten temat, ale nie pamietam, czy byl przepis.
      • literki Re: cukiernicy, a zwłaszcza ci z miasta stołeczne 24.10.04, 18:30
        na temat daquaise faktycznie był - założony przeze mnie osobiście :) Przepisu na taki krem nie było.
        • ela.tu-i-tam Dacquoise - krem 25.10.04, 22:51
          Znalazlam przepis z obrazkami, ktory ma takze wersje angielska (wystarczy
          kliknac na flage ang.)

          Tam podaja jak zrobic Buche de Noel z Dacquoise z kremem. Buche de Noel to jest
          rulon (rolada), slowo buche znaczy kawalek drzewa ktory sie wklada do komina.
          www.meilleurduchef.com/cgi/mdc/l/fr/recettes/buche_nougat_ill.html
          Inny przepis na krem. W trzech etapach, bo krem pralinowy do Dacquoise jest
          mieszanka 3 przygotowan.

          (1) Creme Patissiere.
          2 jajka, 40 gram maizeny (4 plaskie lyzeczki), 1/2 litra mleka, 60 gram cukru,
          cukier waniliowy.
          Wymieszac w garnku maizene z cukrem i jajkami, dolac mleko, rozmieszac.
          Postawic na ogien, mieszac gotujac, zdjac z ognia jak tylko zacznie sie gotowac.

          (2) Zrobic tzw. praliné z orzeszkow laskowych (lub migdalow)
          250 gram orzeszkow, 150 gram cukru, 3-4 lyzki wody
          Na nie-przyczepiajacej patelni grillowac orzeszki. Ostudzic, ale jeszcze cieple
          brac w rece, i turlac zeby zdjac skorke.
          Do rondla wsypac cukier z woda, gotowac zeby zrobil sie karamel (z oka nie
          spuszczac). Gdy karamel jest pieknego wiewiorkowego koloru wsypac orzeszki, i
          wszystko dobrze wymieszac lyzka z drzewa. Wylac do plaskiej rynienki letko
          potluszczonej i poczekac aby sie ostudzilo. Kiedy wystygnie polamac w kawalki i
          wlozyc do mixera. Doskonale sie przechowyje w zamknietym sloiku.

          (3) Crème praliné do Dacquoise
          600 gram creme patissiere
          130 gram praliné
          8 gram zelatyny (do rozpuszczenia w troche wody)
          360 gram slodkiej tlustej smietany do ubicia.
          Do miski wlac creme patissiere i zamieszac. Dolozyc praliné. Dolozyc
          ruspuszczona zelatyne.
          W drugiej misce ubic smietane na tzw creme fouette.
          Dolozyc ubita smietane do pierwszej miski z mieszanka creme patissiere, praline
          i zelatyna. Wymieszac delikatnie. Jest gotowe.
          • literki Re: Dacquoise - krem 26.10.04, 12:06
            Wspaniale! dziękuję!

            niestety nie wiem, co to jest maizena (?) i co ma oznaczać praline?
            pozdr!
            • ela.tu-i-tam Re: Dacquoise - krem 26.10.04, 12:31
              literki napisała:

              > Wspaniale! dziękuję!
              >
              > niestety nie wiem, co to jest maizena (?) i co ma oznaczać praline?
              > pozdr!

              Maizena to jest maka kukurydziana. Wiem ze trudno kupic w Warszawie (a moze
              nawet niemozliwe?). Mozesz zastapic maka kartoflana.

              Przepis jak zrobic Praline podalam - to te orzeszki z ktorych sciagasz skurke,
              potem smazysz w karamelu, studzisz, lamiesz w kawalki, wkladasz do mixera,
              mixujesz, wkladasz do sloika. Powiedzmy ze jest to rodzaj "grylazu" (cukierki
              grylazowe - teraz nawet mi swita ze polskie slowo grylaz ma na pewno cos
              wspolnego z grillowaniem tych orzeszkow). Praline jest uzywane do dania smaku
              orzeszkowego masom.

              Pozdrowienia !
              • literki już wszystko wiem (: 26.10.04, 12:53
                faktycznie, nie doczytałam, ale tak to jest jak się czyta tylko jednym okiem (;

                Pozdrawiam!
    • literki wyciągam i liczę na wsparcie (: n/t 25.10.04, 07:52
      • linn_linn Re: apricot daquaise 25.10.04, 09:37
        www.thisiswiltshire.co.uk/wiltshire/archive/2003/06/03/leisure_food_recipe60ZM.html
        Dacquoise to co innego, chyba:
        www.ilpasticciereitaliano.it/scheda.asp?IdArticolo=212
        • ampolion Re: daquoise 25.10.04, 23:06
          Coś gdzieś tutaj pewnie:
          www.google.com/search?hl=en&ie=UTF-8&q=dacquoise&spell=1
    • Gość: senin Dajcie, na Boga, zarobic Artystom, zasluzyli na to IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 25.10.04, 09:58
      no wlasnie, niechze maja prwo do swoich inwencji
      prawa autorskie, znaczy sie...
      jak ze wszystkim innym..

      apeluje zwlaszcza do dziennikarzy i innych "tworcow" na tym forum.
      Uczulajcie na copyright
      • literki ależ oczywiście, że zasłużyli! 25.10.04, 19:35
        Wizyta w Słodkim... to pretekst (:
        Zresztą napisałam, że proszę o przepis na lekki krem, a nie o niezawodną metodę na splagiatowanie czegokolwiek. O ile to w ogóle w kuchennych sprawach możliwe, o czym już, zdaje się, kiedyś było.
        Pozdr.
      • Gość: ela.tu-i-tam Re: Dajcie, na Boga, zarobic Artystom, zasluzyli IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 26.10.04, 10:34
        Przepisy to jest glownie wiedza wszystkich, wspolne dobro, kumulacja pamieci o
        tym jak robila babcia czy ciocia czy mama czy ktostam.

        Wielcy kucharze, Grands Chefs, ci ktorzy praktykuja - czyli sprawdzaja dokladne
        proporcje i czas - daja swoje przepisy w swiat, ze zdjeciami, bo swiat znajacy
        te przepisy jest baza egzystencji wszystkich kucharzy.

        Copyright, copyleft.
        To zalezy o czym mowimy. Jesli copyright polega na kompilacji, zdjeciach
        wlasnej produkcji i wydaniu, z cytatami zrodel, to ok - tak ma byc zreszta
        napisane, ze copyright ksiazki a nie przepisow. Jesli nie, to nie ma copyright.
        • linn_linn Re: wlasna kuchnia 26.10.04, 13:30
          Na szczescie we wlasnej kuchni mozna robic to, co sie chce. Takze "rozgryzac"
          sekrety dan firmowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka