nina_31
05.11.04, 16:44
Bardzo proszę o radę, bo pustkę mam w głowie kompletną: w przyszłym tygodniu
wpadną do mnie przyjaciółki na mocno alkoholizowane plotki. Powinnam podać
coś do jedzenia, bo będa prosto po pracy, więc glodne, no i ten alkohol
(wino / piwo) też wymaga czegoś na ząb. Musi to być coś do szybkiego
zrobienia (pracę skończę pewnie ok. 18, a spotkanie ma się odbyć ok. 20.30),
na co składniki będę mogła kupić dzień-dwa wcześniej, coś co można pojadać
siedząc na kanapie z talerzykiem w łapie, a niekoniecznie przy stole.
Pomysłów nie mam, wymyśliłam tylko że jakaś tarta albo grzanki fikuśne albo
naleśniki, ale jakoś mi się te moje pomysły nie podobają...