taka_tam 19.11.04, 13:25 ...pada, pada śnieg! i z tej oto pięknej okazji zrobię dzisiaj paszteciki z kapustą i grzybami :-) a czy wy macie jakieś swoje ulubione śniegowo-zimowe potrawy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siostraheli Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 13:28 herbatke z rumem, kawe z koniakiem i piwo grzane z ajerkoniakiem! To ostatnie zawsze w budce pod wyciagiem w czasie jazdy na nartach! Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 13:29 piernik byle nie stary:)no i wogóle pierniczenie:) Odpowiedz Link Zgłoś
tinea0 Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 13:33 Zdecydowanie grzane wino, grzane piwo albo kawka z porterowka. A do tego goracy omlet (robiony z odrobina maki) posmarowany miodem palmowym. Moze byc jeszcze jakies ciasto prosto z piekarnika (moja mama zawsze powtarzala, ze to niezdrowe, ale w koncu od czegos trzeba umrzec). Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: a gdzie przepis?:>n/txt 19.11.04, 13:31 nie mogę podać:) Mąż mnie udusi! Odpowiedz Link Zgłoś
poughkeepsie a przepraszam 19.11.04, 13:33 to było to takiej_tam :) piernik to ja już mam zrobiony według przepisu podanego przez apolkę. Siedzi w lodówce i czeka na upieczenie :D Także nie grozi Ci zdradzanie rodzinnych tajemnic i ewentualny mord ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: a przepraszam 19.11.04, 13:35 to ja przepraszam myślałam, że do mnie i o pierniczenie ups!:) Odpowiedz Link Zgłoś
poughkeepsie :) 19.11.04, 13:36 nie wiem dlaczego, ale w 90% zawsze mi się posty wklejają nie tam gdzie celuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: :) 19.11.04, 13:37 bo sie hcyab nie da wcelowac? jesli jestes zalogowany/a to po prostu chyba wkleja sie na końcu? Odpowiedz Link Zgłoś
poughkeepsie da się 19.11.04, 13:39 jeśli wpisujesz odpowiedź na kolejny wpis to powinna się wkleić za tymże wpisem, tak jak zrobiłaś teraz :) Ale nie zawsze tak wychodzi, nie wiem zupełnie dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: da się 19.11.04, 13:41 no to co zronbiłam nie jest dowodem bo się wklilo na końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
poughkeepsie no jak na końcu 19.11.04, 13:47 jak na końcu ostał się jacek z plackami zaiemniaczanymi?:> Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam paszteciki z kapustą i grzybami 19.11.04, 15:14 z tym wklejaniem, to działa chyba tak, że jeśli wciskasz "odpowiadasz na" przy wypowiedzi kogoś, komu chcesz odpisać, to twój post wpadnie kolejno po wszystkich wypowiedziach osób, które wcześniej odpowiadały na ten post. czyli nie bezpośrednio pod danym postem, chyba, że jestes pierwszą osobą, która odpowiedziała. natomisat jeśli wciskasz "odpowiedz na" przy wypowiedzi twórcy wątku, to zawsze wpadnie ona na sam koniec drzewka. mam nadzieję, że napisałam w miarę jasno :-) a co do przepisu, to paszteciki robię z mrożonego ciasta francuskiego (takie lubię najbardziej). namaczam w wodzie suszone grzyby. po ok. 1 godz. kapustę kiszoną zalewam wodą z grzybów + ew. bulionem grzybowym z kostki i gotuję ok. 30 min. z liściem laurowym, zielem angielskim i czym tam jeszcze. odcedzam ją i szatkuję. w międzyczasie podsmażam na maśle drobno pokrojone pieczarki i cebulkę. do tego dodaję kapustę i całość podsmażam na małym ogniu, aby odparować wodę. farsz pieprzę, solę i odrobinę słodzę. nadziewam nim rozmrożone ciasto, pokrojone w trójkąty, sklejam je i maluję rozkłóconym jajkiem. wkładam do gorącego piekarnika (200 st. C.) i piekę do zrumienienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nobullshit Re: da się IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 19.11.04, 14:37 Chyba jest tak, że jak się otworzy jeden post, to odpowiedź wyląduje bezpośrednio pod nim. Ja jeśli kliknie się "pokaż wszystkie" i pisze wtedy, to odpowiedź ląduje pod ostatnim postem z danego rozgałęzienia drzewka. Chyba. Zaraz zobaczę, gdzie będzie niniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek1f Re: zima, zima, zima... IP: *.chello.pl 19.11.04, 13:32 Placki ziemniaczane, a do nich, czy tez na nie, grubo gulaszu wolowego na grzybach suszonych. (duzo cebuli zeby geste bylo...) ach... Tak bedzie dzis lub jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
dora1313 Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 13:52 A u nas w Nowym Sączu zimy jakoś nie widać. Słońce świeci jak szalone (muszę żaluzje przykręcić)więc dzisiaj na obiad jeszcze jesiennie - pierogi z jabłuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alienor Re: zima, zima, zima... IP: *.crowley.pl 19.11.04, 15:04 U mnie zima wjezdzaja na stol kasze, soczewica i tym podobne. A moj M wraca do robienia zup: cebulowa z grzanka i serem, krupnik, ogorkowa, barszcz ukrainski. Od razu cieplej sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 15:05 > ulubione śniegowo-zimowe > potrawy? Jeśli już, to tabletki nasenne na gęsto, żeby móc obudzić się na wiosnę. Nie znoszę śniegu, chlapy ani mrozu, zmierzchu zapadającego o 15, nart, łyżew, sanek, bałwanów, śnieżynek, zdegenerowanego karzełka robiącego za świętego Mikołaja, samochodów ślizgających się w śnieżnej brei, pieszych ślizgających się na oblodzonych chodnikach, "wesoło trzaskającego ognia w kominku", szalików, zaparowanych okularów, zgrabiałych dłoni, kożuchów, buciorów, ciepłych skarpet, zadymki w oczy, doszukiwania się szczęścia w gorącej herbacie z miodem. NIENAWIDZĘ ZIMY!!! Grrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
marpiwoszwe Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 15:10 A myslalam ze jestem sama. Ja w zimie nienawidze sie ubierac-dla mnie to koszmar a jeszcze w Szwecji...Juz dzis bylo -8 stopni!! Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 15:14 w Warszawie - z 10 cm śniegu, który napadał znienacka, zmienia się to już w szarą bryję. Drogowcy na pewno są zaskoczeni na amen i może szedłbym do domu pieszo, ale diabeł rano podszepnął włożenie trampków. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 15:20 tak gwoli ścisłości to też nie należę amatorów zimy, ale ten pierwszy śnieg, zimowe żarcie, grzańce i "wesoło trzaskający ogień w kominku" mają w sobie dużo uroku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lomas No nareszcie jakiś głoś rozsądku! 19.11.04, 15:23 Jak można się cieszyć z tego że pada śnieg. Ja się dziś upiję i zapadam chyba w sen zimowy. NIENAWIDZĘ ZIMY!!! A już się łudziłam ze w tym roku nas ominie :((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
lomas Tamto miało być pod postem Brunoscha ! 19.11.04, 15:26 Chyba założę na okno fototapetę z dziką plażą i słońcem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela Zima precz! IP: *.bb.online.no 19.11.04, 15:32 Pomyslcie ze do dnia kiedy dni beda stawac sie dluzsze jeszcze ponad miesiac! W Norwegii robi mi sie juz teraz jasno o 8, ciemno o 15 30, za miesiac to juz bedzie tylko placz i zgrzytanie zebow.I minus 12. Tylko grzaniec na to! Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: Zima precz! 19.11.04, 15:34 ale chociaż macie swetry we wzór norweski i pstrągi i fiordy i czste powietrze i droga benzynę-eh Odpowiedz Link Zgłoś
kragmel Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 16:26 eeee malkontenci ;) ja uwielbiam jak jest zimno. ciepłe kraje lubię także, ale wtedy mi się gotować nie chce. z okazji zimy chce mi się pieczywa. jako obiad dziś kajzerki nadziane mieszanką (nie-wybuchową) z miąższu bułowego, żółtego sera, cebulki i jaja na twardo. gdybym nie była leniem dołożyłabym podduszone na maśle pieczarki albo tak samo potraktowanego pora. a jakby nie był dziś piątek to dorzuciłabym skwarek z boczku, albo podsmażonej szynki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 16:48 Ja mam tak jak Brunosch - po prostu nienawidzę zimy i żadne wizje "wesoło trzaskającego ognia" i innych takich głupot mnie nie omamią, nie dam się nabrać i już. Człowiek brnie jak niedźwiedź przez błotno-śniegową ciapę i żeby nie wiem jak się wysilał żeby stąpać tylko po cudzych śladach (tak jak ja dzisiaj, bo wyszłam w adidaskach; wszak rano była jesień), to i tak kończyny wszystkie mokną. Do tego nos czerwony, skóra sucha, włosy elektryzują... Okropność. Zimą wcale mi się nie chce gotować. Wlazłabym pod koc z kubkiem gorącej herbaty z cytryną i czekała aż to mnie ktoś ugotuje i poda obiad. Latem jestem bardziej twórcza w kuchni, nawet mimo upałów. Jest więcej możliwości, jaśniej, weselej, więcej się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienny_pan będziemy jedli, będziemy grubi i apatyczni 19.11.04, 17:32 żarcie słabe warzyw brak człowiek siedzi w domu gotuje i je koło lutego jest gruby i apatyczny Wiasna i lato! uwierzymy w lato! lato jest inspirujące Odpowiedz Link Zgłoś
kragmel Re: będziemy jedli, będziemy grubi i apatyczni 19.11.04, 17:58 hmmmm największą zagadką mojego organizmu jest: dlaczego chudnę w zimie, skoro wszyscy tyją? a gotuję i jem z wielką przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serenissima1 Re: zima, zima, zima...CUDNIE!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 18:14 Dobrzy Ludzie!!! Do niedawna tez tak mialam jak Wy: zima to zimno, plucha, kapucha, placki ziemniaczane i NIE MA POMIDOROW:(((( Tak mialam dopuki nie nauczylam sie jezdzic na nartach!!! Echhhh.... Moi Mili....Zima to jest CUDOWNA pora roku! Sniezek na stoku. Slonce sie iskrzy. Mrozik zawadiacko podszczypuje:)))) A po nartach: - zupa czosnkowa! - zupa chrzanowa! - zupa cebulowa! - wszelakie grzane spirytualia! - miesiwa! - kapuchy! - moja ukochana babka ziemniaczana!!! - itp. itd. itp.... Po prostu: zycie jest piekne zima - nawet bez pomidorów:) Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon6 Re: zima, zima, zima... 19.11.04, 21:43 Ja tez NIENAWIDZE Zimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I z roku na rok gorzej ja znosze! Nie ma rzeczy, ktora uczynilaby ja znosna, chociaz sie ludzilam.. Postanowilam, ze od jutra nie bede wychodzic z domu, bo jak dzis wyszlam, to pozalowalam! buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...................... ja mam zimowa depresje............................................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuśka Re: zima, zima, zima... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 21:48 Cynamoon, ja też.... Okres listopadowo grudniowy, aż do świąt jest najgorszy dla mnie. Potem to już jakoś do wiosny bliżej. Ten tydzień musiałam siedzieć w domku (choroba) i wcale nie narzekałam, szczególnie dziś sie cieszyłam. I zgroza mnie ogarnia, jak pomyślę, że od przyszłego tygodnia znowu wstawanie o szóstej mnie czeka. Ciemno, zimni i breja z nieba. Zgroza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yonk Re: zima, zima, zima... IP: *.it-net.pl 19.11.04, 21:59 kocham zimę!! nawret taką jak dzisiaj :) czyli wracanie na piechotę do domu (65 minut) bo nic nie jeździło. i świeży nieużywany śnieżek! a po spacerku gorąca czekolada albo herbata w wieeeeeeeeeelkim kubku. mogę nie jeść i zyć do lutego samym widokiem śniegu. mniam :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fumik Re: zima, zima, zima... IP: 62.29.138.* 24.11.04, 09:30 ale się cieszę , że mam bratnią duszę. Uwielbiam śnieg nawet jak mi się makijaż rozmazuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lomas taaak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 00:53 narty rzeczywiście są na zmianę nastawienia do zimy, wystarczyłaby odrobina tego białego obrzydliwstwa za kołnierzem i chyba już nie wyszłabym z domu do wiosny. Niektórych do zimy nic nie ciągnie NAWET narty ;( JA CHCĘ LATO !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sawsan83 let it snow, let it snow, let it snow... ;) 19.11.04, 23:46 jeden z moich ulubionych zimowych zestawow: lekko uchylone wczesnym porankiem (kiedy nie jest jeszcze calkiem widno) okno + snieg na parapecie + mrozne powietrze + widok na zasypane dzialki (pomijajac nieco mniej atrakcyjne, acz rownie przysypane zajezdnie tramwajowa i dworzec kolejowy ;)) + kubek goracej, mocnej kawy z kardamonem... do tego od czasu do czasu bonus w postaci aromatu czekolady z wedla :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo.hanna nawet na snieg nie moge ponarzekac IP: *.kabel.telenet.be 20.11.04, 00:39 bo go nie miewamy. Jesli juz to deszcz od rana do wieczora. Nie lubie zimy, ale nie gniewam sie na zimowe gotowanie: kasze z sosami grzybowymi, pieczone jablka, zupy z dyni (wlasciwie wszystko z dyni; nawet ravioli nadziewane dynia)no i na rozgrzewke czekolada na goraco z rumem lub nasz ulubiony eggnog z kawa.. Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: zima, zima, zima... 20.11.04, 00:56 Bigos, chleb prawdziwie razowy, wódzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanna Re: zima, zima, zima... IP: 64.213.237.* 20.11.04, 01:22 Szkoda mi Was, przesylam troche sloneczka, ktorego tu za duzo!! Moze zwalicie sie do Puerto Rico? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: zima, zima, zima... IP: *.kabel.telenet.be 20.11.04, 01:55 Tak sobie wlasnie uswiadomilam po wielu latach , ze wisnie w syropie pojawiaja sie tylko w zimie do tego reklamy w TV ( rowniez ferrero i rafaello ) te produkty wystawiane przy kasach doslownie przyciagajace wzrok i goszczace na moim stole :-) Moze nie zwrocilam nigdy na nie uwagi w lecie bo nie byly eksponowane ? Moze , ale pamietam , ze kiedys przyszlo mi do glowy kupic wisienki i w sklepie nie bylo ale pomyslalam , ze zabraklo i nie przejelam sie zbytnio Dzisiaj zdalam sobie sprawe , ze to produkty "zimowe" Z zima kojarza mi sie rowniez smaki dziecinstwa cytrusy pomarancze , grejpfruty ,mandarynki i nie kupuje ich w lecie tylko zawsze w zimie mimo ze sa przez caly rok w sprzedazy Tak ... kiedys czekalo sie cala zime na pierwszy pomidor , ogorek , rzodkiewke, groszek i inne nowalijki o smaku nie mowie bo sam zapach wystarczal ! Dzisiaj mamy to caly rok ale niestety bez smaku i zapachu tradycja potaw wiosennych i zimowych niestety upadla Z jednej strony to dobrze , ze wszystko jest ale z drugiej nie ma tej radosci oczekiwania na pory roku Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: zima, zima, zima... 20.11.04, 06:03 ok, zwalajcie wszyscy do mnie, potem zamowimy kontener i sie nawrocimy:) dopiero byscie zalowali!!! a po co wylazicie z domu, jak Wam zimno? robcie grzance i pod koldre, przecie piatek jest/u Was juz sobota:) przyjechalam tu w moim sztuczno-karakulowym futrze /do ziemi:), moherowej 'tubie' na lbie, ktorej zazdroscily mi kolezanki, a na codzien zabralam sofixy. nigdy nic z tego nie zalozylam. ale nadal mam:) a po medyczne porady przychodzili do nas tacy oto madrzy ludzie - z niemilosiernie powykrecanymi stawami, w sandalach /na bialych sportowych skarpetkach/, niejednokrotnie w krotkich spodenkach i T-shirtach, bo wlasciwie tylko 'wyskoczyli' z zaparowanego od ciepla samochodu, wiec nie bylo po co sie rozsadniej odziewac. nie o wyziebienie przeciez im chodzilo, ale o bol w stawach... na dworzu powiedzmy zimno...+5C. to tutaj srodek zimy. dzieciatka najmniejsze bez czapeczek, rekawiczek itp. do picia dostaja na ulicy zimne mleko z plastykowej buteleczki, jak tylko zdradza zaniepokojenie. a moze to ta niska temp. jest powodem placzu, a nie przagnienie??? nikt sie nawet nie stara domyslec.... co poradzisz takiemu kretynowi? ubierz sie w gacie, jak cie zgina z bolu? nie bedzie widzial zwiazku:(( woli wybulic na hit sezonu - rozgrzewajacy krem = placebo i ma spokojne sumienie, ze o siebie dba...od lat bez pozytywnych skutkow. nigdy do takiego myslenia nie przywykne, OK??? jestesmy szczesciarzami, bo mamy madrosc we krwi. macie fajne botki i kozaczki. pelisy i futra - stale w europejskim, najpiekniejszym stylu. macie do wyboru cztery pory roku, kazda inna, po to, zeby podsycic tesknote za nastepna...jak Wam zimno, to sie grzejcie grzancami, bigosami, cieplem kogos, kto staje sie nagle nawet bardziej przydatny niz w czasie upalow... sentymentalna jestem i tyle. bedzie chyba lepiej, jak sie zaszyje w kuchni, bo zaplanowalam na jutro kapusniak...musze zrobic wiecej, choc moi i tak wtrabia kazda ilosc w jeden dzien... pamietaja, ze o tej porze powinna sie pojawic zima i czas na rozgrzewajaca potrawe. mocne geny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: zima, zima, zima... IP: 204.79.89.* 20.11.04, 06:17 No u mnie dzisaj + 27 i swieci slonce ladnie na blekitnym niebie (bo wieje wiatr i caly syf wywialo do morza). Ale to tez juz lato sie skonczylo, ryby przestaly brac (aczkolwiek jutro sie pewnie i tak wybiore bo jak wiadomo na ryby pogoda jest albo dobra albo bardzo dobra). Jeszcze z miesiac mam do srodka zimy wtedy jest nieciekawie bo tu ogolnie nie ma ogrzewania i jak na zewnatrz jest +5 to w srodku tez. Wtedy ponarzekam, na razie ciesze sie pogoda. A z zimowych dan w Polsce to chyba jednak bigos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finka Re: zima, zima, zima... IP: *.acn.waw.pl 20.11.04, 07:22 zime lubie za... swieta i cala oprawe (karp chcocby - ignorowany w pozostale dni roku) zapach mrozu ze jak czlowiek zmarznie to potem moze oszalec ze szczescia ze wskoczy do cieplego lozka ze wino grzane wolno pic i swieczki palic ze herbata inaczej smakuje ze ciemno jest juz od 16stej ze chce sie sluchac madrej muzyki ze wolniej sie zyje bo energii i cisnienia takiego nie ma ze jest sens miec koc ze ma sie ochote na bigos, zupy, gulasze... taak za to lubie zime a pieknie wyglada np uliczka w dol kolo Rozdroza...w Warszawie...latarniami swieci! Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: zima, zima, zima... 20.11.04, 09:52 chcialam wczoraj napisac, ze lubie zime, ale jak wyjrzalam przez okno, to sie zawahalam. Ale dzis moge to napisac z duza pewnoscia. Jest pieknie. Tak jasno w czlym domu, za oknem osniezone choinki, kot norweski pierwszy raz zobaczyl snieg i jest na spidzie. Zaraz ide do parku na spacer i mam w nosie wszelkie roboty domowe! Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: zima, zima, zima... 20.11.04, 09:55 siostrohelu na spacer z kotem idziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
siostraheli Re: zima, zima, zima... 20.11.04, 10:02 nie jestem taka wariatka, co to kota na linke i na spacer. Koty same po placu lataja, a ja ide zobaczyc, jak nasz miejscowy palac w sniegu wyglada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jahreshka Re: zima, zima, zima... IP: *.mofnet.gov.pl 20.11.04, 10:47 Zima jest piękna, ale nie w mieście... Szaro-bura chlapa i breja na ulicach nijak się ma do uroków tej zimnej pory roku. Ale w górach... Uwielbiam. I nastrój Świąt, świeczki, pierniki i inne pyszności, choinka... Już tęsknię... A póki co brnąc po kostki w ciemnej mazi... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: zima, zima, zima... 25.11.04, 16:06 СНЕГ Тихо по веткам шуршит снегопад, Сучья трещат на огне. В эти часы, когда все еще спят, Что вспоминается мне? Неба далекая просинь, Давние письма домой. В мире задумчивых сосен Быстро сменяется осень Долгой полярной зимой. Снег, снег, снег, снег, Снег над палаткой кружится. Быстро кончается наш краткий ночлег. Снег, снег, снег, снег Тихо на тундру ложится По берегам замерзающих рек Снег, снег, снег. Над Петроградской твоей стороной Вьется веселый снежок. Вспыхнет в ресницах звездой озорной, Ляжет пушинкой у ног. Тронул задумчивый иней Кос твоих светлую прядь, И над бульварами линий По-ленинградскому синий Вечер спустился опять. Снег, снег, снег, снег Снег за окошком кружится Он не коснется твоих сомкнутых век. Снег, снег, снег, снег, Что тебе, милая, снится? Над тишиной замерзающих рек Снег, снег, снег. Долго ли сердце твое сберегу? Ветер поет на пути. Через туманы, мороз и пургу Мне до тебя не дойти. Вспомни же, если взгрустнется, Наших стоянок огни. Вплавь и пешком, как придется, Песня к тебе доберется Даже в нелетные дни. Снег, снег, снег, снег, Снег над тайгою кружится. Вьюга заносит следы наших саней. Снег, снег, снег, снег, Пусть тебе нынче приснится Залитый солнцем вокзальный перрон Завтрашних дней. Tę piosenkę Aleksandra Gorodnickiego dedykuję tym wszystkim, którym śnieg sprawia frajdę... Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam qubraq 25.11.04, 16:18 a można prosić o tłumaczenie? wprawdzie rosyjski miałam w szkole, ale to już eony minęły... Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: zima, zima, zima... 25.11.04, 17:16 Gdybym był choć o 20 lat mlodszy to bym Ci to zaśpiewał do ucha; z tłumaczeniem tego raczej będzie kłopot bo specjaliści sami maja problemy jak np to przetłumaczyć: Тронул задумчивый иней Кос твоих светлую прядь, И над бульварами линий По-ленинградскому синий Вечер спустился опять. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: zima, zima, zima... 25.11.04, 17:19 Ups... ucieklo mi za wcześnie Ale jesli Ci na tym zależy to za jakiś czas Ci prześlę, ok? Natomiast mogę poszukać linku na odsłuchanie tego w formacie MP3. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: zima, zima, zima... 29.11.04, 00:05 > Natomiast mogę poszukać linku na odsłuchanie tego w formacie MP3. chętnie posłucham :-) Odpowiedz Link Zgłoś
asiak44 Re: zima, zima, zima... 05.01.05, 23:18 Andrzeju, minęło 1,5 miesiąca, chyba zapomniałeś o linku do piosenki Śnieg. Bardzo prosze o niego. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: zima, zima, zima... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:43 ja męęęęęęężowi fasolową, grochową, kapustkami dogadzam a on mówi, że to już nowalijki być powinny . styczeń...... a jemu zielone się marzy, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: zima, zima, zima... IP: *.238.67.100.adsl.inetia.pl 29.11.04, 09:37 A ja upiekłam placek drożdżowy z własnej roboty powidłami.Pachniało w całym domu.... Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: zima, zima, zima... 05.01.05, 23:58 1. Zdecydowanie tadżin. Kurczak duszony w cynamonie, pieprzu, miodzie i imbirze z cebulą , czosnkiem, marchewką. Rozgrzewa jak diabli, pachnie w domu pięknie. No i pyszne . Szczególnie z kuskusem. 2. moja wersja sosu carbonara- boczek, ser pleśniowy, śmietana i pieprz 3. żurek z wiejską kiełbasą Odpowiedz Link Zgłoś