Dodaj do ulubionych

wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:28
:)
też żywe, też czują, ba, nawet świadomość mają... świadomość roślinną..
Zwierzaczka zabić nie, roślinke zabić - tak?
A nosicie skórzane buty? :)
Obserwuj wątek
    • marcia.m Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 16:33
      i po co ten wątek? po co te złośliwości? poprawiasz sobie humor w ten sposób?
      • Gość: marghe_72 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.acn.waw.pl 24.11.04, 16:35
        i ja nie rozumiem.
        Po co?
        m.
    • Gość: krasnowo Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 24.11.04, 16:40
      miałam nie dopisywać, by wątku nie karmić ! skoro jednak i tak jest na samej
      górze -

      NIE NO! RĘCE OPADAJĄ - CZEMU TO MA SŁUŻYĆ ?!?
      • Gość: ewa.zaśpiewa Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 18:23
        niczemu, poza zwróceniem uwagi na fakt. Nie zamierzałam nikogo obrażać :)
        • Gość: p102 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.net-serwis.pl 24.11.04, 18:32
          moze sprobuj tej podpuchy na forum wegetarianskim albo jakims eko, tu mowimy o
          jedzeniu a nie o butach
          :)
        • Gość: El Padre Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 18:37
          Ewa, ty nie zwracasz uwagę, ty zawracasz d...ę.
        • egaheer82 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 18:40
          Gość portalu: ewa.zaśpiewa napisał(a):

          > niczemu, poza zwróceniem uwagi na fakt. Nie zamierzałam nikogo obrażać :)

          Ha. Ha. Ha. No to sie posmialismy. A po co zakładać wątek, który niczemu nie
          słuzy? Jak chcesz się dowiedzieć czegos na temat, poszukaj na sąsiednim forum.
          Tylko POSZUKAJ, a nie zakładaj kolejny niczemu nie służący wątek. Grrrr.
          egaheer
          • Gość: ewa.zaśpiewa Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 18:41
            ależ wodzu, co wódz...
            to ja przepraszam :)
            • egaheer82 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 18:45
              Gość portalu: ewa.zaśpiewa napisał(a):

              > ależ wodzu, co wódz...
              > to ja przepraszam :)
              No dobrze. Nawet masz plusa:)
              pozdrawiam
              egaheer
              • jacek1f Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 18:50
                Jeeeeezuuu, to tu jest ktos, kto to pamieta???!!! Bo to bylo zaraz po zdaniu: "
                opowiem dowcip, tak? Ten o gąsce..."? Bardzo mi milo sie zrobilo.
                I niech to bedzie ostatni wpis w tym wątku, pls. Pozdrawiam
                • Gość: kika Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.upc-a.chello.nl 24.11.04, 19:22
                  zycie karmi sie smiercia i odwrotnie...chocby nie wiem jak niewygodny byl ten
                  fakt dla kogokolwiek, naturalny proces rozklad- tworzenie, chaos- porzadek, jest
                  obecny i na nim zasadza sie wrzechswiat. rowniez mikrowrzechswiat naszego
                  organizmu. wybor wegetarianizmu to raczej bardziej praktyczna strona wspolczucia
                  z wyzejuorganizowana materia...gdzie ona sie zaczyna, to juz sprawa
                  indywidualnego odczucia...ja np jem bezkregowce
                • agniewa ALEZ WODZU, CO WODZ... 24.11.04, 21:27
                  ludzie, blagam, powiedzcie, skad to jest - "opowiem dowcip. _Ten o gąsce
                  Balbince? Alez wodzu, co wodz... To ja przepraszam". To z jakiegos komiksu, ale
                  KTOREGO?
                  • egaheer82 Re: ALEZ WODZU, CO WODZ... 24.11.04, 21:47
                    Yyyy... Baranowskiego chyba? Taka seria: 'Skąd się bierze woda sodowa',
                    'Antresolka profesorka Nerwosolka' i chyba jeszcze trzecie, ale nie jestem
                    pewna. poprawności tytułów takoż.
                    pozdrawiam
                    egaheer
                    PS. Swoją drogą, ta dyskusja naprawdę robi się nieco chora... Czy naprawdę wege
                    i niewege nie mogliby na siebie nie napadać???
                    • Gość: grisza Re: ALEZ WODZU, CO WODZ... IP: *.sieci.netglob.com.pl 25.11.04, 09:58
                      na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa
                      • Gość: maHo Re: ALEZ WODZU, CO WODZ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:53
                        absolutnie nie!

                        kwiestia:
                        " - Otwieram zebranie nr 19201909092. Dzisiaj będzie strasznie. Opowiem wam dowcip
                        - Ten o Gąsce Balbince?
                        - Ależ Wodzu, co Wódz
                        - A to ja przepraszam...."

                        Pochodzi tylko i wyłącznie z albumu "Skąd się bierze woda sodowa (i nie tylko)"
                        a konkretnie z jego pierwszej części "Skąd się bierze woda sodowa" (druga to
                        "Anresolka profesorka Nerwosolka").

                        W "Na co dybie...." owszem także występują Kudłaczek i Bąbelek, ale wodza
                        Wielkiego Niepokoju już tam nie ma.
    • Gość: Ada Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.bb.online.no 24.11.04, 19:36
      Wszyscy wegetarianie, ktorych znalam, i z ktorymi mialam nieszczescie zasiasc
      do stolu, to byli oszusci. Oszusci, tak ich nazywalam w mysli, bo obnosili sie
      ze swoja innoscia, uwazali, ze sa lepsi od innych, niewinni jak lilie, a tak
      naprawde byly to najpodlejsze i najbardziej drapiezne osoby jakie znalam,
      bestie, ktore ukrywaly sie pod maska wegetarianizmu. Nabralam wstretu i pogardy
      nawet dla tego slowa.
      • Gość: kriss Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: 81.15.254.* 24.11.04, 19:40
        znaczy
        jacy byli??
        bo coś przeginasz
        • Gość: Ada Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.bb.online.no 24.11.04, 19:57
          Nic nie przeginam, byli tacy, ze zarli te swoje salatki, gardzac tymi co jedli
          schabowego, tacy lagodni i pokojowi, a kiedy poznalam ich blizej, to okazalo
          sie, ze mogliby cie utopic w lyzce wody, tak samo spokojnie jak spokojnie jedli
          te salatki. To zaklamancy. Takich wlasnie niestety mam okazje obserwowac,
          tracac szacunek.
          • Gość: bebe5 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:20
            Ada, co Cię tak gryzie?Mnie nie przyszło do głowy, żeby " patrzeć z pogardą na
            niewegetarian". To Ty mi uświadomiłaś, że postępując zgodnie z własnymi
            poglądami a nie czyniąc nikomu krzywdy, wywołuję w kimś nienawiść i inne
            brzydkie emocje. Co Cię to obchodzi co inni jedzą a czego nie jedzą?Skoro
            smakuje Ci mięso to jedz ale nie zatruwaj swego organizmu złością. Uwierz , to
            naprawdę nie jest takie trudne zrezygnować z jedzenia mięsa.Przygotowywanie
            potraw wymaga nieco wysiłku ale jak się przejdzie na wegetarianizm we dwoje to
            jest ok.Po zmianie diety(po pewnym czasie)czujesz, że inaczej widzisz świat, że
            Twój umysł inaczej pracuje, że możesz wszystko...
            • Gość: Ada Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.bb.online.no 24.11.04, 20:36
              Nic mnie nie ugryzlo, moze troche zatrzeslo na wspomnienie o wegetarianach,
              ktorzy sa nimi ze zwyklego snobizmu. To bylo okropne goscic sie w takim
              towarzystwie, gdzie wyraznie dawano odczuc tym ktorzy jedli mieso, ze sa gorsi
              pod kazdym wzgledem. Nawet Ty to robisz, choc pewnie nieswiadomie. Przeczytaj
              koncowke Twojej wypowiedzi. Myslisz, ze swiat, ktory ja widze napedzana
              bialkiem zwierzecym jest gorszy, a moj umysl nie pracuje jak nalezy i moge duzo
              mniej niz ten napedzany salatkami? Pozdrawiam. Diety nie zmienie, dobrze mi z
              nia.
              • Gość: Ada Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.bb.online.no 24.11.04, 20:43
                P.S. Zapomnialam dodac, ze moj malzonek, czlowiek wielkiego serca, jest tak
                miesozerny, ze salatka owszem, ale jako dodatek do np. schabowego. Uwierz mi,
                ze wspolne przygotowanie np. krwistego bifa, tez moze byc milym przezyciem
                kulinarnym.
                • Gość: Kasia Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.11.04, 20:57
                  Co ty kobieto wypisujesz za farmazony ? Co ma złośliwość do wegetarianizmu ???
                  Od kiedy wegetarianie są snobami ? Totalnie nie znasz środowiska
                  wegetariańskiego widzę, operujesz jedynie stereotypami, a to znamiono ludzi
                  ograniczonych. Wegetrianie nie noszą skórzanego obuwia, a rośliny nie posiadają
                  centralnego układu nerwowergo, przez co nie odczuwają bólu - myślałam, że to
                  się wie z biologii. Ze zwierzętami jest inaczej - a świat bez ich męczarni
                  owszem - byłby lepszy. Tylko bezdusznosc moze powodować takie teksty, ale
                  przede wszystkim niewiedza i jeszcze raz niewiedza. O wegetarianach i
                  wegetarianizmie zapewne nie wiesz NIC, a piszac ten post mialas bardzo zly
                  dzien. Radze wiecej poczytac, zanim szowinizm zywieniowy wrosnie w ciebie
                  calkowicie.
                  • Gość: Kasia Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.11.04, 21:00
                    Aha - zmartwie cie, ale na wegetarianizm przechodzi coraz wiecej ludzi.
                    Natomiast zycie w blogiej nieswiadomosci i zupelna ignorancja wobec cierpienia,
                    tym samym dbanie tylko o wlasne siedzienie odchodzi w XXI wieku w niepamiec.
                    Regards
                    • Gość: Ada Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.bb.online.no 24.11.04, 21:12
                      No i tu pokazalas prawdziwe wegetarianskie oblicze, takich ich wlasnie znam,
                      moze w twojej salacie bylo dzis zbyt duzo chemii, albo byla zbyt mocno
                      zmodyfikowana genetycznie. Co ty mi piszesz o tendencjach w swiecie, co ty o
                      nich wiesz, w swiecie, w ktorym ja mieszkam i zyje jada sie nawet wieloryby,
                      mieso powszechnie dostepne (akurat teraz jest troche po sezonie, wiec tylko
                      mrozone)a tendencji, o ktorych napisalas nie zaobserwowalam. Przepraszam jesli
                      troche zepsulam ci humor. Pozdrwiam.
                      • Gość: Lalok! BABY! precz mi zkuchni! na telewizję! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 21:40
                      • Gość: Adam Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.ighz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:24
                        Mniejsza o tendencje. Zgadzam sie calkowicie z pania K. To jakies skrajne
                        kretynskie i chore obrazanie wegetarian. Ja sam nie jestem wegetarianinem, choc
                        chyba nie zbyt mi do tego daleko, bo nie mam czasu jesc miesa. Nie jestem tez
                        absolutnie przeciwnikiem modyfikowanych genetycznie organizmow (gmo), bo sam
                        mam w tym swoj udzial... Jednak z cala stanowczoscia twierdze, ze pani A ma
                        jakis uraz psychiczny. Mowiac o tym jak zli sa wegetarianie pokazujesz tylko
                        jak zepsuta, prymitywna, ignorancka i wg moich kryteriow nienormalna osoba. Oby
                        takich jak najmniej!
                        • Gość: gwidon Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:49
                          Kobitka ma kompleksy, niskie poczucie wlasnej wartosci lub wrecz jego brak i
                          kazdy kto na bidulke krzywo spojrzy moze sie liczyc, ze zostanie pozniej
                          podsumowany jak owi rzekomo niemili wegetarianie. Dieta nie ma z tu nic do rzeczy.
                          • Gość: wjaz A ja Adę rozumiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 00:05
                            Przecież nie objechała wszystkich wegetarian. Nie napisała o
                            wegetarianach "generalnie" tylko o tych, których znała i którzy jej zaleźli za
                            skórę. No co - nie ma takich ludzi? Są. Mnóstwo jest takich, co mylą poczucie
                            wartości z poczuciem wyższości. Muszą mieć "tych gorszych" do których się
                            porównują i mają z tego wiele satysfakcji.
                            • Gość: Ada Re: A ja Adę rozumiem... IP: *.bb.online.no 25.11.04, 12:17
                              Serdecznie dziekuje za poparcie, pozdrawiam wszystkich uczestnikow dyskusji,
                              bylo milo, nawet jesli niektorzy bardzo mnie zjechali :)Przepraszam, tych
                              ktorzy poczuli sie urazeni. Ja rzeczywiscie pisalam tylko o moich
                              doswiadczeniach, ktore dotycza malej grupy ludzi, moze nieszczesliwie trafilam
                              na pomylencow, ktorych unikam, bo nie ma sensu nawzajem zatruwac sobie zycia.
                              Jadalam salatke, albo rybke, jesli takie menu bylo narzucane, ja nigdy nie
                              zmuszalam do jedzenia miesa tych, ktorzy go jesc nie chcieli. Moj stosunek do
                              wegetarianizmu, a szczegolnie wegetarian byl kiedys obojetny, a nawet lekko
                              pozytywny (krotki okres czasu sama probowalam, ale nie stolerowalam), do czasu
                              kiedy osobisty kontakt okazal sie zupelnym fiaskiem. Pozdrawiam serdecznie,
                              zyczac wszystkim wielu pozytywnych doznan kulinarnych, bez wzgledu na to co
                              jedza. Jedzenie to wielka przyjemnosc, ktora czesto laczy sie z milym
                              towarzystwem, i o to tez trzeba dbac.
                    • Gość: Mięsek Re: do kasi z zgory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 06:40
                      do kasi z zgory:

                      "szowinizm żywieniowy"?!?! Mówił ci ktoś że jesteś skończoną DEBILKĄ I
                      IDIOTKĄ?! Na twoim przykładzie widać jak bardzo wege szkodzi. Przynajmniej na
                      mózg. Jestes niedorozwojem. Pa popaprańcu!
                  • k_gasior Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 22:16
                    hmm niestety Pani Kasiu nie mogę się z Panią w pełni zgodzić... nie jestem co prawda wegetarianinem i nie znam tego środowiska, ale spotykałem się z przypadkami niemiłego traktowania przez roślinożerców... dla przykładu pewna panna określiła moją niezrównaną ogórkową jako "wywar z trupa" i gdzie tu szacunek? pozdrawiam serdeczenie
                    • Gość: pga Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.lumel.com.pl / 212.160.159.* 25.11.04, 09:14
                      Ja tu nie widze brak szacunku tylko nazywanie slow po imieniu.
                      Masowe, komercyjne zabijanie zwierzat tez jest obludnie okreslane jako "produkcja zwierzeca".
                      Jestem wegetarianinem od 12-tu lat, nie obnosze sie z tym, staram sie miec szacunek dla wszystkich tych, ktorzy z roznych powodow jedza mieso.
                      Ale widze niesamowita ignorancje i brak refleksji ze strony tych co ZABIJAJA inne istoty w celach konsumpcyjnych, choc na swiecie jest mnostwo sposobow aby tego nie robic.
                      I sa wielce oburzeni, jesli sie im powie, ze ZABIJAJA albo jedza wywar z trupa.
                      Nie uwazam, ze wegetarianie sa lepsi - jednak to dzieki nim rocznie dziesiatki milionow zwierzat nie konczy jednak na talerzu.
                      Niestety ok 5 MILIARDOW zwierzat traktowanych jak rzeczy nie ma juz tego szczescia...
                      A moze warto troche bardziej krytycznie spojrzec na reklamy serwowane wam przez miesne lobby? - polecam www.meatrix.org/polish - w ttej doskonale zrobionej animacji na prawde nie ma przesady.
                      • Gość: EwaR Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.proxy.astra-net.com 25.11.04, 10:13
                        > Nie uwazam, ze wegetarianie sa lepsi - jednak to dzieki nim rocznie
                        dziesiatki
                        > milionow zwierzat nie konczy jednak na talerzu.

                        Bzdura. Niezależnie od Twojego wegetarianizmu, wszystkie zwierzęta hodowane w
                        celach konsumpcyjnych kończą i bedą kończyć na talerzu. Pokaż mi te
                        wielomilionowe stada świń/krów/kur wypuszczone na wolność dzięki wegetarianom.
                        ER
                      • Gość: viva Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: 5.2.* / *.kbn.gov.pl 25.11.04, 11:04
                        Zwierzęta zabijać , a fe!
                        Przecież wystarcza nam wojny, rozboje, eutanazja, głodne dzieci itd.
                        Jesteśmy szlachetni i bardzo wrażliwi
                      • Gość: Jancio zza wegla Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: 83.234.48.* 25.11.04, 11:20
                        > Jestem wegetarianinem od 12-tu lat, nie obnosze sie z tym, staram sie miec
                        szacunek dla wszystkich tych, ktorzy z roznych powodow jedza mieso.

                        nie masz szacunku. masz taki szacunek, jak "tolerancyjny niepalacy",
                        pozwalajacy laskawie palic palacym. juz sformulowanie "z roznych powodow" na to
                        wskazuje. traktujesz jedzenie miesa nie jako jeden ze sposobow odzywiania, ale
                        jako zlo itd. Wegetarianizm NIGDY nie przyjmie sie w szerokich spolecznosciach
                        z jednego powodu: z powodu tej durnej,
                        pseudofilozoficznej "gadaninyoniezabijaniu". Jesli zabijanie innego zwierzecia
                        aby zjesc obiad jest dla was zle, to nalezy takze potepic lwy, koty, orki,
                        delfiny foki, szczupaki itd. Moj kolega lekarz weterynarii opowiadal juz jedna
                        historie debilki, ktora swojego pieska chciala przerobic na wegetarianizm. pies
                        malo nie zdechl. Kretynce ciezko bylo wytlumaczyc, ze psom _niezbedne_ jest
                        mieso, takie spustoszenie ta pseudofilozofia uczynila w jej czajniku.
                        Na studiach mialem wiele kolezanek, ktore odjechaly na punkcie wege itd.
                        _WSZYSTKIE_ jednak nie potrafily sobie odmowic skorzanych bucikow za kilkaset
                        zeta, torebeczek ze skorki. te same lalunie piely z oburzenia widzac naturalne
                        futro. (ja osobiscie nie jestem zwolennikiem futer, z wielu wzgledow, ale nie
                        oblewam farba kobiet ktore je nosza czy tez nie chodze za kazdym i mowie, ze ma
                        na nogach skory trupa).
                        Po drugie, jest uzasadnienie ewolucyjne i biologiczne tego, ze ludzie sa
                        wszystkozerni. I oprocz bajdurzen "dietetykow-wegetarian" wiekszosc normalnych
                        dietetykow powie, ze jedzenie miesa jest _NIEZBEDNE_. czesc zwiazkow
                        chemicznych, niezbednych dla funkcjonowania organizmu, znajudje sie tylko w
                        produktach pochodzenia zwierzecego.
                        Poza tym tylko weganie nie jedza produktow zwierzecych w ogole. Wegetarianie
                        zazwyczaj spozywaja jaja, produkty mleczne itp. I tu wylazi z nich cala obluda
                        tej pseudofilozofii; z jednej strony litosc nad biedna, zarzynana krowka, z
                        drugiej strony, (ze zastosuje twoja retoryke) ZAMECZAJA te biedne krowki na
                        fermach, krowki, ktore stoja caly dzien w boksie i sa co pewein czas podlaczane
                        do dojarek. no chyba ze wszyscy wegetarianie hoduja krowki i kury na wlasnych
                        fermach :-)

                        i na koniec, skoro wg. wyznawcow (to jedyne slowo ktore mi przychodzi do glowy
                        czytajac i sluchajac niemiesozercow) wege, ludzie nie byli miesozerni, to mam
                        drobne pytanie: po co nam KLY?

                        Jancio zza wegla obserwujacy...
                  • emka_waw Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 25.11.04, 11:32
                    Wegetrianie nie noszą skórzanego obuwia, a rośliny nie posiadają
                    >
                    > centralnego układu nerwowergo, przez co nie odczuwają bólu - myślałam, że to
                    > się wie z biologii.

                    Większość zwierząt nie posidada centralnego układu nerwowego, tak na
                    marginesie. Np. gąbki, czyli glejowce, czyli jednolita masa komórkowa. Więcej
                    czują drzewa niż one. A jakoś nie wyobrażam sobie wegetarianina używającego
                    naturalnej gąbki.
                • Gość: kika Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.upc-a.chello.nl 24.11.04, 22:48
                  wiesz co, Stara, to chyba tak jak ja z tzw. buddystami, ktorych spotykalam do
                  tej pory (no oczywiscie nie wszystkich....), obzrydzili mi buddystow, ale nie
                  buddyzm jako taki
                  • k_gasior Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 23:23
                    a nie przeczę, nie przeczę, nie oceniam negatywnie samego wegetarianizmu, trzeba bowiem mieć świadomoć że świat ani biały ani czarny nie jest, ale szary jest... a może nawet kolorowy...
                • Gość: mysz Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 08:38
                  Ps. do Ady:zastanawiam się dlaczego nie unikasz znajomych, którzy się wobec
                  ciebie wywyższają a poza tym mają dużo brzydkich cech. Olej ich!Albo powiedz im
                  prosto w oczy: nie życzę sobie tego, nie lubię jak się do mnie tak zwracasz,
                  nie mów tak do mnie!.Co cię przed tym wstrzymuje? - że się obrażą?- mała
                  strata.Jesteś niepowtarzalną istotą ludzką i masz prawo domagać się dla siebie
                  szacunku.Najlepiej spisz znajomych na kartce i tych niesympatycznych wykreśl a
                  przy niektórych napisz znak zapytania.Powodzenia- mysz.
    • rysa9 Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 24.11.04, 22:05
      Wstyd mi nie tylko za rośliny.
      Wstydzę się za wirusy i bakterie, które zabijam, bo chcę być zdrowa i za
      roztocza, które masowo zadeptuję codziennie.
    • Gość: lekkoatleta Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:49
      kiedys zroobiono badania sportowcow wegetarian i wszystkożerców. okazało sie że
      wegetarianie mają mniejszą masę mięśniową, mięsnie jedzących mięso były
      gęstsze, wegetarianie mieli słabsze wyniki, szybciej sie męczyli.
      konkluzja jest taka - wegetarianizm jest niekorzystny dla ciała zdrowego
      człowieka w szczególności w przypadku zwiększonego wysiłku fizycznego
      • Gość: honn Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:00
        tak tak zacznij jesc samą ziemie i energie ze słonca
    • Gość: xVEGEx Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.host.ab.edu.pl 24.11.04, 23:06
      wyglada na to ze nie wszyscy rozumiej istote vegetarianizmu i nie mozna
      porownywac swiadmosci zwierzecj i rosliny wystarczy poczytac ksiazke do
      biologii a poz tym ja osobiscie nie nosze zadenych skorzanyh produktow ...
      wogole to przypominam ze 25.11 czyli jutro to dzien bez futra...pozdro
      • Gość: wegetarianin z bag Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:28
        JESTEM WEGETARIANINEM
        LUBIE JESC GASKI I KURKI
        B. LUBIE RZNAC KROLICZKI
        • Gość: jacek Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.ipt.aol.com 25.11.04, 07:53
          Albo napisal to idiota, albo grzybiarz (pozdro) ze wspanialym poczuciem humoru
    • Gość: jamto Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.chello.pl 24.11.04, 23:38
      te :) oznaczaja ze to prowokacja mam nadzieje, w sumie niezla. I tak odpowiem:)ale pytaniem. A gdzie ty masz granice? ZAbilbys psa? Konia? Malpe? Czlowieka? Mi granica konczy sie na krewetkach, rybach. Niczego co wg. mojej subiektywnej oceny jest bardziej "zlozonym" organizmem bym nie zabil (chyba ze w obronie wlasnej, ale wtedy czlowieka tez). Mimo, iz to jest irracjonalne (ryby cierpia tez). To taki jest moj wybor. (aha tylko nie powinienem sie odzywac, bo nie jestem wegetarianinem, jem ryby, jajka ...)
      pozdrawiam
    • Gość: dobiash Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:59
      tylko zobacz sobie kochanie jak umiera zwierze...jaki jest tego
      obraz.krew,krzyk.zwierzeta maja wyzsza swiadomosc od roslin.A skorzanych
      bucikow nie nosimy...tylko ze skaii.Zawsze znajdziesz usprawiedliwienie dla
      swojej zadzy jedzenia miesa...smaku krwi na jezyku.Zjedz niemowlaka..on tez ma
      tylko swiadomosc zwierzatka.Nie mowi,robi kupke w pieluchy i nie wie kto to
      Wojewodzki.
      • babrak Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? 25.11.04, 10:26
        A kto to Wojewódzki ?
    • Gość: WU_Key Re: Re: Kum: Kum: :-( IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 25.11.04, 00:05
      Witam.

      Ewo, chyba wiem o co ci chodziło. A co myślisz o jedzeniu samych zbóż? Przecież ziarna i tak same spadają - "ja łapię" :-) ..."Ain't The Devil Happy"...

      Co do butów - mam kilka par skórzanych. Chętnie kupiłbym całkowicie syntetyczne, no i żeby były mocne. Wiesz, jestem na dobrej drodze do weganizmu :-) albo jeszcze lepiej. Jeśli znasz jakiś sklep (może być internetowy), w Polsce to daj znać na adres lukasz_pabis@tlen.pl

      ..."and I drink only water"...

      Czasem nie myśl, że jestem jakiejś sekcie, albo cuś.

      Pozdrawiam
    • Gość: WU_Key Czy Ewa jeszcze coś zaśpiewa? Czy powinna śpiewać? IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 25.11.04, 02:02
      Do mięsożerców i nie tylko:

      Yo, mięsożercy i mlekopijcy. Rozumiem, że nie wierzycie w to co jest napisane w Biblii. Ja wierzę w to co jest w niej napisane. Choć wątpię, że to wszystko. Na pewno dojdą jeszcze jakieś części. Bo wiecie według Biblii ludzie jadali mięso. Oczywiście nie wszyscy. Ci nieświadomi jadali. Przykład pierwszy (mięsożerców) jaki znam: Bracia Kain i Abel: brat zabił brata.

      No a jeśli nie wierzycie w to co jest zawarte w Biblii to chyba wierzycie w ewolucję człowieka od zwierzęcia. W takim razie, moim zdaniem jedząc mięso zjadacie jakby nieewoluowanego człowieczka. Nie mam racji? A na twierdzenie, że świat powstał z wielkiego wybuchu, że była ewolucja i tak dalej - skąd ten wychuch? Datę powstania świat już podobno ustalono. Może Bóg zrobił wielkie bum, co? Dlaczego małpy dalej nie przechodzą ewolucji? Brak warunków do tego?

      A co do wypowiedzi Ady - czuję, że jej znajomi wegetarianie dopiero co przeszli na niejedzenie mięsa i może miewali jeszcze zwały pomięsowe. Kiedyś czytałem artykuł na www.islam.pl o tym jakie są zachowania po jakim rodzaju mięsa. Dokładnie nie pamiętam (i tak wtedy jadałem tylko kurczaka w małych ilościach, ale zęby zaczęły sie psuć - to oczywiście nie jedyny powód niejedzenia "padliny") wiem, że głównie był brak współczucia i inne złośliwości. No a znajomi Ady może chcieli w ten złośliwy sposób "zmusić" ją do wegetarianizmu. Ja też czuję się lepiej nie jedząc pokarmów związanych bezpośrednio ze zwierzętami. Czuję się lepszym od człowieka, którym byłem kiedyś.

      A są jeszcze takie osoby, które nie wierzą ani w Biblijny obraz świata, ani w wielkie jebut! Sami nie wiedzą w co mają wierzyć, są jakby po środku. Może się boją? Takie uniki są "na krótką metę". Zapewniam was.

      * W ogórkowej może było coś z wymęczonej krowy...nie zapominaj, że mleko krowy jest dla jej potomków tak samo jak mleko matki dla dziecka.

      * Aha, komu jest potrzebna rywalizacja sportowa? Życie to życie, nie wyścig. Dla mnie to dążenie do doskonałości, a sport i kontuzje i krótkie życie nie.

      * B. LUBIE RZNAC KROLICZKI - w którą część ciał? W tyłek? :-)

      No a jeśli chodzi o kwestię z butami - ciężko znaleźć coś porządnego syntetycznego, żenujące ścierwo na ryneczkach...a i w "porządnych" sklepach też ni ma, albo z dodatkami skórzanymi. Zimą nie będę przecież chodzić w basenowych klapeczkach :-) Wkur...y jestem jak nie wiem co, chyba sam zacznę produkować real full ecological shoes :-)

      Tyle ode mnie, ryb tyż nie jadam

      Pozdro 1500 100 900

      WU_Key

      (w tle muzyka ze ścieżki dźwiękowej z serialu "Ośmiornica" ("La Piovra"))
      • Gość: Grzeniu Re: Czy Ewa jeszcze coś zaśpiewa? Czy powinna śpi IP: 213.227.114.* 25.11.04, 09:38
        U znajomego gospodarza wskutek wiatru wylaczyli prad na 3 dni. Szkoda, ze nie
        widziales, jak cierpialy zwierzetaa, ktore nie byly dojone. Wiem, ze masowa
        produkcja mleka to patologia i w naturze nie wystepuje (bo nie ma po co) ale
        zasatnow sie czasem nad innymi aspektami weganizmu. Pozdrawiam i milego dnia
        zycze.
      • Gość: beLLiCoSe Re: Czy Ewa jeszcze coś zaśpiewa? Czy powinna śpi IP: 5.5R* / 212.0.138.* 25.11.04, 10:44
        > o. Oczywiście nie wszyscy. Ci nieświadomi jadali. Przykład pierwszy (mięsożercó
        > w) jaki znam: Bracia Kain i Abel: brat zabił brata.

        Nieświadomi to wierzą w to co jest napisane w biblii :)))
    • Gość: jacek Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.ipt.aol.com 25.11.04, 07:50
      Nie wstyd - trzeba jesc, zeby zyc - w koncu i cialo fizyczne jest czescia nas
      samych.
      Buty? Np. w Londynie moge znalezc sklep z Vegetarian Shoes (i nawet mozna na
      nie zarobic...), ale w Zakopanem - nie. Reszta - w domysle.
      pozdrawiam
    • Gość: wqrwiony bo mięso ma jakość 0 IP: *.jota.digi.pl 25.11.04, 09:39
      dlatego go nie jem, gdzieś mam cierpienie zwierząt, jak mam być szczery. moja
      decyzja i tak tego nie zmieni. a roślin nie faszeuje się nie wiadono czym,
      przynajmniej nie na taką skalę. po prostu zdrowiej nie wpieprzać tych
      wszytskich oślizłych kurczaków zakonserwowanych na amen.
      • Gość: vesna a propos wymiaru etycznego IP: *.torun.mm.pl 25.11.04, 10:31
        Hitler był wegetarianinem. Bo zwierzątkom współczuł.
        to, że ktoś jest wege, nie znaczy, że jest od razu świętym człowiekiem. A jak
        ktoś je mięso, to niekoniecznie musi być mordercą warzącym sobie "herbatę z
        trupa" (tak Hitler nazywał rosół, tak też często słyszę od niektórych
        wojujących wegetarian).
        nie mam absolutnie nic przeciwko wegetarianom, ten przykład to tylko po to, by
        pokazać, że niejedzenie mięsa niekoniecznie musi świadczyć o wyższości etycznej.
    • Gość: Don Pedro Re: wegetarianie - nie wstyd wam zabijać roślin?? IP: *.dyn.optonline.net 25.11.04, 10:26
      Ja najbardziej z wszystkich warzyw lubie dobrze wypieczonego indyka.I wcale nie
      mam najmniejszych wyrzutow sumienia .Smacznego.
    • Gość: Zoffu Nie jem niczego co ma imię!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.04, 22:25
      Trzymamy w domu psy, koty i inne zwierzątka, nadajemy im imiona i zwracamy się
      do nich pieszczotliwie. Przytulamy i traktujemy jak członka rodziny. Tym czasem
      Nasze psy i koty niczym nie różnią się od świnek. Są zwierzętami, mają swoich
      rodziców i rodzeństwo, a równie dobrze można im nadać imię. Hipokryzją jest
      odwracanie głowy od tych faktów i udawanie, że zwierzęta rzeźne nie cierpią.
      Powierzanie roli zabijania rzeźnikowi i umywaniu od tego rąk. Krótkowzroczne
      patrzenie na szynkę jako na pożywienie, bez zastanawiania się skąd ono
      pochodzi!!!!! Biorąc mięso do ręki przez sekundę pomyślcie, że wasz kotlet to
      bezbronne małe zwierzątko, które mogłoby cieszyć się życiem jak twój pies i
      kot - napewno stanie Wam wtedy w gardle.
      • emka_waw Re: Nie jem niczego co ma imię!!!!!!!! 29.11.04, 09:22
        A biżuterię z korala masz? A naturalną gąbkę w łazience masz? TO nie ma
        imienia. Ale TO też jest ZWIERZĘ.

        PS. Moja mama mówi do jednego ze swoich ulubionych kwiatków "kochanie". I jakoś
        nie roni łez skrobiąc marchewkę!!!
    • qubraq A co ma jeść żołnierz? 29.11.04, 15:41
      Kiedyś los mnie rzucił na drugi kraniec świata blisko Szopena i tam musiałem
      nosić AK 47 i go używać bo gdyby nie on to dziś z całą pewnościa nie pisałbym
      tego; no to co ja mam jeść do cholery? Wegetarianom żal zabijać zwierzątka - w
      porządku! Weganom żal zabijać cokolwiek - mają prawo, a co ma jeść żołnierz?
      Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka