Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm ideologiczny

02.06.09, 01:14
Ja rozumiem, że człowiek może nie jeść mięsa z różnych przyczyn bo np.:
- mu nie smakuje
- przejmuje się losem zwierząt niehumanitarnie zabijanych
- nie chce jeść mięsa skażonego sterydami i różnymi "witaminkami"

ale ludzie! nie dorabiajcie jakiś ideologii (a spotkałam się z tym nierzadko
), że człowiek z natury jest roślinożercą (!) i jedzenie mięsa jest czymś
nienaturalnym. No to proszę popatrzcie na pierwotnych Indian mieszkających w
dżungli w dorzeczu Amazonki - podstawa jadłospisu: mięso i różne bulwy
przypominające naszego ziemniaka... i innych warzyw (oprócz jakiś korzonków
znalezionych w dżungli) nie jedzą bo w dżungli jakoś trudno jest cokolwiek
uprawiać a owoce rosną na drzewach kilkanaście lub więcej metrów nad ziemią,
gdzie dostaną się tylko zwinne i lekkie małpy a jak coś spadnie to jest już
przejrzałe i zepsute, więc i niejadalne a nisko nic nie rośnie bo nie dociera
słońce... i jakby ci ludzie mieli żyć zgodnie ze niby "swoją" naturą
roślinożercy to by poumierali jak muchy z braku wysokobiałkowego pokarmu,
który pozwalałby im przetrwać gorący i wilgotny klimat, gdzie na każdym kroku
komary przenoszą śmiertelną malarię. A średnia wieku np. takiego ludu jak
Yanomami, który żyje w takiej Amazonii wynosi 50-60 lat co jest całkiem niezły
wynik zważywszy, że nie mają dostępu do zdobyczy współczesnej medycyny bo
słyszałam też, że jedzenie mięsa skraca życie. Jak widać prawie całkowicie
mięsożerne ludy mają całkiem zadowalającą średnią życia, jeśli do czynników
niesprzyjających dołożymy brak dostępu współczesnej medycyny, która zmniejsza
m.in. śmiertelność noworodków, która znacząco obniża tenże średnią no i
występowanie naturalnych wrogów tj. jaguary czy robactwo przenoszące różne
choroby z czym współczesny człowiek rzadko się spotyka a jak się spotyka to ma
na to jakieś sztuczne środki i lekarstwa.
--
"Omnis homo mendax!"
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Wegetarianizm ideologiczny 04.06.09, 19:30
      W wegetarianizmie ideologicznym najczęściej chodzi o to, by
      udowodnić że to ta ideologia jest lepsza od innych, a inni są gorsi.
      Nie ma znaczenia argumentacja. To samo pojawia się także nie tylko w
      wegetarianizmie, ale innych ideologiach, np. Świadków Jehowy.
      --
      Seth Destructor

      ʎɐqǝ uo pɹɐoqʎǝʞ ɐ ʎnq ı ǝɯıʇ ʇsɐן ǝɥʇ sı sıɥʇ
      • marouder.eu Dodam, ze wegetarianizm ideolo powiazany jest... 05.06.09, 00:07
        ..nie tylko z grinszpanerstwem, hotklimatyzmem, feminologia teoretyczna i
        stosowana, czy inna lewizna, ale takze ze zjawiskami ze sfery niuejdz, jako to
        czarownictwo, szamanizm, wieczbiarstwo ciemno i jasnowidzkie i wieloma jeszcze
        innymi:)
        --
        Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
      • brumbak111 Re: Wegetarianizm ideologiczny 07.06.09, 10:09
        seth.destructor napisał:

        > W wegetarianizmie ideologicznym najczęściej chodzi o to, by
        > udowodnić że to ta ideologia jest lepsza od innych, a inni są gorsi.
        > Nie ma znaczenia argumentacja. To samo pojawia się także nie tylko w
        > wegetarianizmie, ale innych ideologiach, np. Świadków Jehowy.
        ..................
        także np. w podziale na palacych i niepalących
        ideologię te wyznaje m.in Unia Europejska a realizuje ja przez struktury rządowe
        w ten sposób ideologia opanowała juz Najwyższe Gremia
        i dawniej większośc a teraz mniejszośc jest gnębiona

        inny przyklad ideologii to np. obrona praw zwierzat
        w wielu krajach cywilizowanych powstaly Policje dla zwierzat które
        zgodnie z prawem egzekwuja te prawa biorąc w obrone zwierzęta i skazując
        winnych.... to jest ludzi



        --
        „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
        (o.perry )
        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 16.06.09, 17:10
          brumbak111 napisał:

          > inny przyklad ideologii to np. obrona praw zwierzat
          > w wielu krajach cywilizowanych powstaly Policje dla zwierzat które
          > zgodnie z prawem egzekwuja te prawa biorąc w obrone zwierzęta i
          > skazując winnych.... to jest ludzi

          Na szczęście w niektórych państwach zaczynają się wreszcie dobierać do tyłków
          ideologicznym "obrońcom zwierząt". W USA uchwalono "Animal Enterprise Terrorism
          Act", FBI wpisała organizacje ekologistyczne na listę terrorystów, a w Austrii:
          wyborcza.pl/1,76842,6714728,Wieden_idzie_na_wojne_z_obroncami_zwierzat.html
          --
          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
          (Adolf Hitler)
            • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 17.06.09, 00:32
              freepig napisała:

              > Obroncom "ideologii" heliocentrycznej tez "dobierali sie do
              > tylkow"- byli przesladowani, torturowani i ploneli na stosach.
              > Przyszlosc pokazala, kto mial racje.

              Ty to lubisz durne porównania. Głosicielom heliocentryzmu dobierano się do
              tyłków za poglądy, a nie za terroryzm. Kopernik z Galileuszem do spółki nie
              podkładali bomb, nie dokonywali podpaleń, nie niszczyli cudzego mienia, nie
              mordowali, ani nie nawoływali do mordowania ludzi.

              --
              "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
              (Adolf Hitler)
              • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 20.06.09, 00:58
                Ludzie uwalniajacy cierpiace zwierzata lub w desperacki (czesto nielegalny) sposob dazacy do poprawy ich losu, nie morduja ludzi ani nie nawoluja do ich mordowania.
                "Powszechny wegetarianizm byłby przełomem równie głębokim i znaczącym, jak przełom kopernikański. Heliocentryczna teoria budowy świata miała wtedy taki sam dalekosiężny i wszechstronny wpływ na wszystkie dziedziny życia i sposób myślenia, jaki teraz wyzwala się pod wpływem postulatów wegetariańskich. I dlatego aż 300 lat nie znajdowała oficjalnego uznania. Podobnie, zaprzestanie hodowli zwierząt na mięso i zmiana sposobu myślenia o ludzkich potrzebach pokarmowych — rzutowałyby na wszystkie dziedziny życia, na funkcjonujące obecnie struktury ekonomiczne, na rolnictwo, przemysł, medycynę, na potrzeby rynku, na strukturę podaży i popytu, na zmianę pozycji różnych profesji — dewaluację jednych i awans innych. Również na całą sferę intelektualną i moralną, na kształt wielu dziedzin kultury, na nowy model życia i aspiracji oraz wartości humanistycznych i wzorców osobowych. Wegetarianizm to właściwie totalna dekompozycja istniejącej obecnie cywilizacji i jej wartości. Dlatego spotyka się z takim gwałtownym sprzeciwem." (Wegetarianski Swiat)
                • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 20.06.09, 08:07
                  freepig napisała:

                  freepig napisała:

                  > Ludzie uwalniajacy cierpiace zwierzata lub w desperacki (czesto
                  > nielegalny) sposob dazacy do poprawy ich losu, nie morduja ludzi
                  > ani nie nawoluja do ich mordowania.

                  Jak nie, jak tak? Aktywista pro-zwierzęcy, weganin, Volkert van der Graaf
                  zamordował holenderskiego polityka, Pima Fortuyna, zapowiadającego, po wygranych
                  wyborach, zniesienie zakazu hodowli zwierząt futerkowych.
                  Inny ekstremista, Jerry Vlasak, otwarcie nawoływał do mordowania naukowców
                  wykonujących badania na zwierzętach, mówiąc:

                  "I don’t think you’d have to kill -- assassinate -- too many ... I think for 5
                  lives, 10 lives, 15 human lives, we could save a million, 2 million, 10 million
                  non-human lives."

                  Jego inne wypowiedzi:

                  "You can justify, from a political standpoint, any type of violence you want to
                  use."

                  "I think that violence and nonviolence are not moral principles, they’re tactics."

                  > Wegetarianizm to właściwie totalna dekompozycja istniejącej
                  > obecnie cywilizacji i jej wartości. Dlatego spotyka się z takim
                  > gwałtownym sprzeciwem." (Wegetarianski Swiat)

                  Fakt. Ktoś, kto twierdzi, że można i trzeba zabijać ludzi w obronie
                  laboratoryjnych szczurów, nie ma nic wspólnego z ludzką cywilizacją i jej
                  wartościami.

                  --
                  "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                  (Adolf Hitler)
                  • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 21.06.09, 23:02
                    Nie bedziemy nazywac wszystkich mezow mordercami tylko dlatego, ze jakis zazdrosny malzonek zamordowal zone. Gdyby obroncy zwierzat byli mordercami, trup scielilby sie gesto, bo ludzi maltretujacych zwierzeta nie brakuje. Tak nie jest, poniewaz zabijanie kogokolwiek nie jest celem obroncow zwierzat. Ludzie ryzykujacy wlasna wolnosc i zycie, by uwolnic torturowane zwierzeta lub dokonujacy sabotazu i lamiacy prawo, by pomoc zwierzetom, byc moze zostana przez potomnych uznani za bohaterow. "W ciagu calej naszej historii zawsze byli ci, ktorzy slali petycje do rzadu i pisali listy do pracodawcow i politykow. Byli nawet tacy, ktorzy wiedli dyskusje z przywodcami narodow. Same te taktyki nigdy nie odnosily skutku. Jesli kiedykolwiek widzielismy, ze ruch sprawiedliwosci spolecznej zwyciezal, to jedynie pod naciskiem bardziej radykalnych ugrupowan. Sufrazystki przykuwaly sie lancuchami do balustrad, podpalaly skrzynki na listy i rozbijaly witryny. Sufrazystki przeobrazily sie we wspolczesny ruch wyzwolenia kobiet. To dzieki nim kobiety maja obecnie prawo glosowania i nie sa juz uwazane za czyjas wlasnosc" ("Ukryty za maska" film dotyczacy dzialalnosci obroncow zwierzat)

                    Misiu-1 napisal:

                    >Fakt. Ktoś, kto twierdzi, że można i trzeba zabijać ludzi w obronie
                    >laboratoryjnych szczurów, nie ma nic wspólnego z ludzką cywilizacją i jej wartościami.

                    Laboratoria wiwisekcyjne, w ktorych dokonuje sie absurdalnych, skrajnie okrutnych eksperymentow na roznych zwierzetach m.in. takich jak: szczury, psy, koty, malpy, sa hanba naszej cywilizacji i jej wartosci.
                    • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 22.06.09, 08:35
                      freepig napisała:

                      > Nie bedziemy nazywac wszystkich mezow mordercami tylko dlatego, ze jakis
                      > zazdrosny malzonek zamordowal zone.

                      Toteż nie wszystkim "obrońcom zwierząt" dobierają się do tyłków. O tym przecież rozmawiamy, prawda?

                      > Gdyby obroncy zwierzat byli mordercami, trup scielilby sie gesto, bo ludzi
                      > maltretujacych zwierzeta nie brakuje.

                      Mordercami, rzecz jasna, wszyscy "obrońcy" nie zostają, ale wystarczy poczytać komentarze do wiadomości o jakimś przypadku znęcania się nad zwierzęciem, żeby zrozumieć, że wielu niewiele brakuje - okazji i narzędzia - bo mentalnie są już na to przygotowani.

                      > Tak nie jest, poniewaz zabijanie kogokolwiek nie jest celem obroncow
                      > zwierzat. Ludzie ryzykujacy wlasna wolnosc i zycie, by uwolnic torturowane
                      > zwierzeta lub dokonujacy sabotazu i lamiacy prawo, by pomoc zwierzetom,
                      > byc moze zostana przez potomnych uznani za bohaterow.

                      Mam rozumieć, że dla ciebie ci bandyci są bohaterami już teraz, tylko to niedobre prawo jest problemem? I to mimo wcześniejszych deklaracji o niepopieraniu przemocy? Obłuda z "obrońcy" prędzej czy później wylezie jak d*pa z pokrzywy.

                      > Laboratoria wiwisekcyjne, w ktorych dokonuje sie absurdalnych, skrajnie
                      > okrutnych eksperymentow na roznych zwierzetach m.in. takich jak: szczury,
                      > psy, koty, malpy, sa hanba naszej cywilizacji i jej wartosci.

                      Laboratoria badawcze, dokonujące wiwisekcji, są dobrodziejstwem i lokomotywą naszej cywilizacji. Żaden istotny postęp w medycynie nie dokonał się i nie byłby ogóle możliwy bez badań na zwierzętach. Hańbą cywilizacji są "obrońcy zwierząt" dla których człowiek jest warty tyle samo, co zwierzę. Hańbą cywilizacji są tacy, jak Ingrid Newkirk, wysyłająca do Jasera Arafata petycję, aby zamachowcy palestyńscy w swoich akcjach oszczędzali zwierzęta. Kiedy zapytano jej, dlaczego nie apeluje, aby oszczędzali ludzi, odpowiedziała, że "rozgrywki między ludźmi to nie mój interes".

                      --
                      "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                      (Adolf Hitler)
                      • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 24.06.09, 01:06
                        misiu-1 napisał:

                        > Toteż nie wszystkim "obrońcom zwierząt" dobierają się do tyłków. O tym przecież
                        > rozmawiamy, prawda?

                        Padla wyrazna sugestia o mordowaniu ludzi przez obroncow zwierzat, wiec konieczne bylo zdementowanie plotki.

                        > Mordercami, rzecz jasna, wszyscy "obrońcy" nie zostają, ale wystarczy poczytać
                        > komentarze do wiadomości o jakimś przypadku znęcania się nad zwierzęciem, żeby
                        > zrozumieć, że wielu niewiele brakuje - okazji i narzędzia - bo mentalnie są już
                        > na to przygotowani.

                        Zupelna nieznajomosc psychologii ludzkiej. Wykrzykiwanie na forach internetowych ekstremalnych tekstow jest nieszkodliwym sposobem na wyrazenie oburzenia i rozladowanie emocji, nie majacym nic wspolnego z gotowoscia do mordowania.


                        > Mam rozumieć, że dla ciebie ci bandyci są bohaterami już teraz, tylko to niedob
                        > re prawo jest problemem? I to mimo wcześniejszych deklaracji o niepopieraniu pr
                        > zemocy? Obłuda z "obrońcy" prędzej czy później wylezie jak d*pa z pokrzywy.

                        Rozumiem intencje obroncow zwierzat, wiem dlaczego sa sfrustrowani, dlaczego uwalniaja zwierzeta i dokonuja aktow sabotazu. Podobnie "rozgrzeszam" zone, ktora po latach bicia i ponizania, chcac uwolnic sie od meza-oprawcy, dopuszcza sie nielegalnych czynow.

                        > Laboratoria badawcze, dokonujące wiwisekcji, są dobrodziejstwem i lokomotywą na
                        > szej cywilizacji. Żaden istotny postęp w medycynie nie dokonał się i nie byłby
                        > ogóle możliwy bez badań na zwierzętach.

                        Prof.Pietro Croce (patolog, byly wiwisektor):"Zaden gatunek zwierzecy nie moze byc modelem doswiadczalnym dla innego gatunku". "Jesli uzyjemy blednej metody, bledne beda tez rezultaty".
                        "Co chroni naukowca i jego zbrodnie od odpowiedzialnosci prawnej i od potepienia w oczach opinii publicznej? Jest to zawsze hipokryzja: robimy to dla dobra ludzkosci"

                        >Hańbą cywilizacji są "obrońcy zwierząt"
                        > dla których człowiek jest warty tyle samo, co zwierzę.

                        Obroncom zwierzat chodzi o zaprzestanie torturowania zwierzat a nie o zrownanie wartosci zycia ludzkiego ze zwierzecym.

                        >Hańbą cywilizacji są tacy, jak Ingrid Newkirk, wysyłająca do Jasera Arafata petycję,
                        >aby zamachowcy palestyńscy w swoich akcjach oszczędzali zwierzęta. Kiedy zapytano
                        >jej, dlaczego nie apeluje, aby oszczędzali ludzi, odpowiedziała, że "rozgrywki między
                        >ludźmi to nie mój interes".

                        Pytanie bylo prowokacja a w odpowiedzi Ingrid nie ma nic niestosownego. Gdyby ktos zapytal mnie dlaczego dzialam na rzecz osob uposledzonych, kiedy dookola jest pelno wybitnie zdolnych dzieci, odpowiem to samo: zajmuje sie tymi pierwszymi, a ci drudzy to nie moja dzialka. Nie znaczy to, ze pogardzam tymi drugimi.




                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 24.06.09, 08:46
                          freepig napisała:

                          > Padla wyrazna sugestia o mordowaniu ludzi przez obroncow zwierzat, wiec
                          > konieczne bylo zdementowanie plotki.

                          I po co te kłamstwa? To nie plotka, tylko fakty. Mordowanie i nawoływanie do
                          mordowania. To robota "obrońców zwierząt".

                          > Zupelna nieznajomosc psychologii ludzkiej. Wykrzykiwanie na forach
                          > internetowych ekstremalnych tekstow jest nieszkodliwym sposobem na
                          > wyrazenie oburzenia i rozladowanie emocji, nie majacym nic wspolnego z
                          > gotowoscia do mordowania.

                          To chyba ty nie znasz ludzkiej psychologii i nie wiesz, że może dla części jest
                          to tylko rozładowanie emocji, ale dla jakiejś części wyraz gotowości. Tym
                          bardziej, że wszystkie owe rzekomo "nieszkodliwe" wypowiedzi dają im poczucie
                          społecznej aprobaty dla takich czynów.

                          > Rozumiem intencje obroncow zwierzat, wiem dlaczego sa sfrustrowani,
                          > dlaczego uwalniaja zwierzeta i dokonuja aktow sabotazu. Podobnie
                          > "rozgrzeszam" zone, ktora po latach bicia i ponizania, chcac uwolnic sie
                          > od meza-oprawcy, dopuszcza sie nielegalnych czynow.

                          Krótko pisząc - wbrew swoim obłudnym deklaracjom, popierasz przemoc.

                          > Prof.Pietro Croce (patolog, byly wiwisektor):"Zaden gatunek zwierzecy nie
                          > moze byc modelem doswiadczalnym dla innego gatunku". "Jesli uzyjemy
                          > blednej metody, bledne beda tez rezultaty".

                          Owszem, może być i jest. Z prostego powodu - nie istnieją lepsze modele, bo na
                          ludziach doświadczeń wykonywać nie wolno. Dlatego, wbrew jakiejś wyciągniętej z
                          rękawa deklaracji, z powodzeniem używa się zwierząt.

                          > "Co chroni naukowca i jego zbrodnie od odpowiedzialnosci prawnej i od
                          > potepieni a w oczach opinii publicznej? Jest to zawsze hipokryzja: robimy
                          > to dla dobra ludzkosci"

                          To nie żadna hipokryzja, tylko najprawdziwsza prawda. Badania na zwierzętach
                          służą całej ludzkości. To tylko bezmózgowi fanatycy pro-zwierzęcy widzą w
                          naukowcach sadystów, których celem jest dręczenie zwierząt.

                          > Obroncom zwierzat chodzi o zaprzestanie torturowania zwierzat a nie o
                          > zrownanie wartosci zycia ludzkiego ze zwierzecym.

                          Tak samo dobrze ty mogłabyś (zgodnie z prawdą) pisać, że naukowcy dokonujący
                          wiwisekcji traktują zwierzęta jako mniej warte niż ludzi, a ktoś mógłby równie
                          obłudnie zaprzeczać, pisząc: "naukowcom chodzi tylko o opracowanie nowych
                          leków". To, o co komu chodzi, to jedno, a z czego to wynika - to drugie. Jeśli
                          ktoś twierdzi, że nie wolno poświęcić życia zwierząt dla ratowania życia ludzi,
                          to oznacza, że stawia zwierzęta przynajmniej na równi z ludźmi.

                          > Pytanie bylo prowokacja a w odpowiedzi Ingrid nie ma nic niestosownego.

                          Pytanie nie było żadną prowokacją, bo samo się narzucało, a odpowiedź świadczy
                          dobitnie o mentalności "obrońców zwierząt", podobnie jak to, że nie widzisz w
                          niej niczego niestosownego, świadczy dobitnie o twojej mentalności.

                          > Gdyby ktos zapytal mnie dlaczego dzialam na rzecz osob uposledzonych,
                          > kiedy dookola jest pelno wybitnie zdolnych dzieci, odpowiem to samo:
                          > zajmuje sie tymi pierwszym i, a ci drudzy to nie moja dzialka. Nie znaczy
                          > to, ze pogardzam tymi drugimi.

                          Bzdurny wykręt i chybione porównanie, bo czym innym jest niesienie pomocy
                          jakiejś wybranej grupie ludzi (wiadomo, że nikt nie jest w stanie pomagać
                          wszystkim), a czymś zupełnie innym ostentacyjne gesty, jak opisany, wskazujące
                          na to, że za jedyne warte zachodu ofiary zamachów terrorystycznych uważa się
                          zwierzęta.

                          --
                          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                          (Adolf Hitler)
                          • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 25.06.09, 23:31
                            misiu-1 napisał:

                            > I po co te kłamstwa? To nie plotka, tylko fakty. Mordowanie i nawoływanie do
                            > mordowania. To robota "obrońców zwierząt".


                            Faktem jest tylko to, ze jakis obronca zwierzat zamordowal polityka, jak rowniez to, ze np. jakis rodzic zamordowal swoje dziecko. Klamstwem jest usilne wmawianie, ze obroncy zwierzat morduja ludzi lub rodzice morduja swe dzieci.


                            > To chyba ty nie znasz ludzkiej psychologii i nie wiesz, że może dla części jest
                            > to tylko rozładowanie emocji, ale dla jakiejś części wyraz gotowości. Tym
                            > bardziej, że wszystkie owe rzekomo "nieszkodliwe" wypowiedzi dają im poczucie
                            > społecznej aprobaty dla takich czynów.


                            Lata spedzone na wirtualnych przepychankach slownych wypaczaja ci obraz rzeczywistosci. Ktos, kto wstukuje w klawiature teksty typu: "ja bym takiego powiesil i wypatroszyl", nie bedzie gotowy do mordowania w "realu", zapewniam cie.


                            > Krótko pisząc - wbrew swoim obłudnym deklaracjom, popierasz przemoc.

                            Jestem calym sercem po stronie zony, uwalniajacej sie przy uzyciu przemocy z rak meza molestatora. Jestem po stronie brygad antyterrorystycznych, uwalniajacych zakladnikow. Jestem po stronie oddzialow Szarych Szeregow, ktore dokonywaly aktow sabotazu. Jestem po stronie policji, uwalniajacej zle traktowane zwierzeta z rak okrutnych wlascicieli. Jestem po stronie ludzi, uwalniajacych torturowane zwierzeta z laboratoriow wiwisekcyjnych. Jesli wedlug ciebie jest to obluda i popieranie przemocy, to trudno. Nie bede udowadniac, ze nie jestem wielbladem.



                            > Owszem, może być i jest. Z prostego powodu - nie istnieją lepsze modele, bo na
                            > ludziach doświadczeń wykonywać nie wolno. Dlatego, wbrew jakiejś wyciągniętej z
                            > rękawa deklaracji, z powodzeniem używa się zwierząt.

                            "Zaden gatunek zwierzecy nie moze byc modelem doswiadczalnym dla innego gatunku", poniewaz rezultatow badan nie mozna odnosic do innych gatunkow niz badane. Ta sama substancja dla jednych gatunkow jest zabojcza a dla innych zbawienna. Ba, nawet w obrebie jednego gatunku sa znaczne roznice w sposobie reagowania na ten sam bodziec. Ostatecznym "krolikiem doswiadczalnym" i tak jest czlowiek i czesto przyplaca to zyciem. A ze gatunki zwierzece moga byc i sa modelami
                            doswiadczalnymi w swietle archaicznego prawa, to juz zupelnie inna historia, nie majaca nic wspolnego z poprawna metodologia badan, do ktorej powinni dazyc naukowcy i ludzie pragnacy postepu.

                            > To nie żadna hipokryzja, tylko najprawdziwsza prawda. Badania na zwierzętach
                            > służą całej ludzkości. To tylko bezmózgowi fanatycy pro-zwierzęcy widzą w
                            > naukowcach sadystów, których celem jest dręczenie zwierząt.

                            Zdanie o hipokryzji powiedzial nie fanatyczny bezmozgowiec tylko profesor P.Croce, znajacy jako wiwisektor swiat bezsensownych eksperymentow od podszewki.


                            > Tak samo dobrze ty mogłabyś (zgodnie z prawdą) pisać, że naukowcy dokonujący
                            > wiwisekcji traktują zwierzęta jako mniej warte niż ludzi, a ktoś mógłby równie
                            > obłudnie zaprzeczać, pisząc: "naukowcom chodzi tylko o opracowanie nowych
                            > leków". To, o co komu chodzi, to jedno, a z czego to wynika - to drugie. Jeśli
                            > ktoś twierdzi, że nie wolno poświęcić życia zwierząt dla ratowania życia ludzi,
                            > to oznacza, że stawia zwierzęta przynajmniej na równi z ludźmi.

                            Pol biedy, ze niektorzy naukowcy traktuja zwierzeta jako mniej warte od ludzi, problemem jest, ze zupelnie niepotrzebnie mecza i zabijaja te mniej warte istoty. Nie dyskutuje w kwestii wartosci zycia roznych gatunkow, jest oczywista rzecza, ze inna wartosc przedstawia zycie pierwotniaka, inna mieczaka, inna psa, a inna czlowieka. W ekstremalnych przypadkach ratowania zycia ludzi pewnie posluzylabym sie zwierzeciem, gdyby nie bylo innej mozliwosci uratowania kogos. Natomiast wisekcja nie ma zwiazku z ratowaniem zycia ludzkiego, wskazuja na to wszelkie dowody naukowe, medyczne oraz ekonomiczne. Niezliczone miliony zwierzat poddaje sie okaleczeniom, truciu, doprowadza do obledu, parzy, napromieniowuje, glodzi, razi pradem, trzyma w osamotnieniu. Najgorsi psychopaci nie byliby w stanie wymyslec podobnych "eksperymentow". W rzeczywistosci nie chodzi o wybor pomiedzy zyciem ludzkim a zwierzecym, ale o wybor miedzy nauka prawdziwa a falszywa. Poki bedzie wiwisekcja, nauka bedzie w slepym zaulku.

                            > Pytanie nie było żadną prowokacją, bo samo się narzucało, a odpowiedź świadczy
                            > dobitnie o mentalności "obrońców zwierząt", podobnie jak to, że nie widzisz w
                            > niej niczego niestosownego, świadczy dobitnie o twojej mentalności.

                            W obszarze mojej mentalnosci jestes jak niewidomy w swiecie kolorow.


                            > Bzdurny wykręt i chybione porównanie, bo czym innym jest niesienie pomocy
                            > jakiejś wybranej grupie ludzi (wiadomo, że nikt nie jest w stanie pomagać
                            > wszystkim), a czymś zupełnie innym ostentacyjne gesty, jak opisany, wskazujące
                            > na to, że za jedyne warte zachodu ofiary zamachów terrorystycznych uważa się
                            > zwierzęta.

                            Zaden wykret, zadne chybienie. Ingrid skupia sie w swojej pracy na krzywdzie zwierzat a nie na krzywdzie ludzkiej, wiec logicznym jest, ze wypowiada sie zgodnie z przedmiotem swojej dzialalnosci i kompetencjami. Jej list jest wskazaniem na okrutne wykorzystywanie zwierzat w zbrojnych konfliktach ludzkich. Zwierzat, ktore nie sa chronione zadnymi prawami, konwencjami. Zwierzat odwiecznie wprzegnietych w obligatoryjna sluzbe dla ludzkosci. Jako przedstawicielka organizacji walczacej z wykorzystywaniem zwierzat, prosi o litosc dla nich. Ludzkie ofiary zamachow terrorystycznych maja mnostwo swoich fizycznych i duchowych obroncow. Ludzkie ofiary sa glosno oplakiwane. O zwierzetach nikt nie mysli. Dobrze, ze choc ona zwrocila na to uwage.
                            • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 26.06.09, 01:02
                              freepig napisała:

                              > Faktem jest tylko to, ze jakis obronca zwierzat zamordowal
                              > polityka, jak rowniez to, ze np. jakis rodzic zamordowal swoje
                              > dziecko. Klamstwem jest usilne wmawianie, ze obroncy zwierzat
                              > morduja ludzi lub rodzice morduja swe dzieci.

                              Faktem jest, że "obrońcy zwierząt" dokonują aktów terroru - zamachów bombowych,
                              podpaleń, aktów wandalizmu, nawołują do mordowania ludzi, a niektórzy z nich
                              mordują. Wspomniany przykład nie jest bynajmniej osamotniony. To nie żadne
                              kłamstwa, tylko fakty. Kłamstwem jest dyskredytowanie znaczenia tych przypadków
                              i, jak zwykle u ciebie, idiotyczne porównania. Przypadki patologiczne wśród
                              rodziców, choć się zdarzają, są skrajnym wynaturzeniem idei rodzicielstwa,
                              natomiast mordowanie ludzi doskonale wpisuje się w ideologię "obrońców
                              zwierząt", która co do zasady jest antyludzka.

                              > Lata spedzone na wirtualnych przepychankach slownych wypaczaja ci
                              > obraz rzeczywistosci.

                              Czy ty sama nie dostrzegasz śmieszności tego, co piszesz? Myślisz, że nic innego
                              nie robię przez całe lata, tylko je spędzam na "wirtualnych przepychankach
                              słownych"?

                              > Ktos, kto wstukuje w klawiature teksty typu: "ja bym takiego
                              > powiesil i wypatroszyl", nie bedzie gotowy do mordowania w
                              > "realu", zapewniam cie.

                              Jeden nie będzie, a drugi będzie. W dodatku ten jeden jeszcze zmotywuje drugiego.

                              > Jestem po stronie ludzi, uwalniajacych torturowane zwierzeta z
                              > laboratoriow wiwisekcyjnych. Jesli wedlug ciebie jest to obluda i
                              > popieranie przemocy, to trudno. Nie bede udowadniac, ze nie jestem
                              > wielbladem.

                              Jest to obłuda, ponieważ wcześniej wypierałaś się, jak żaba błota, popierania
                              przemocy, pisząc: "Nie imputuj mi przemocy, jest mi obca."
                              Nie jest ci obca.

                              > "Zaden gatunek zwierzecy nie moze byc modelem doswiadczalnym dla
                              > innego gatunku", poniewaz rezultatow badan nie mozna odnosic do
                              > innych gatunkow niz badane.

                              Wydaje ci się, że wielokrotnie powtarzanie bzdury podniesie jej wartość? Owszem,
                              można odnosić i czyni się tak z powodzeniem od lat.

                              > Ta sama substancja dla jednych gatunkow jest zabojcza a dla innych
                              > zbawienna.

                              Dlatego testuje się daną substancję nie na jednym, a na wielu gatunkach i
                              starannie analizuje wyniki pod kątem człowieka.

                              > Ba, nawet w obrebie jednego gatunku sa znaczne roznice w sposobie
                              > reagowania na ten sam bodziec. Ostatecznym "krolikiem
                              > doswiadczalnym" i tak jest czlowiek i czesto przyplaca to zyciem.

                              Gdyby nie próby na zwierzętach, przypłacałby to życiem tysiąc razy częściej.
                              Zmniejszenie ryzyka dla człowieka nawet o kilka procent już jest warte życia
                              zwierzęcia.

                              > A ze gatunki zwierzece moga byc i sa modelami doswiadczalnymi w
                              > swietle archaicznego prawa, to juz zupelnie inna historia, ni
                              > e majaca nic wspolnego z poprawna metodologia badan, do ktorej
                              > powinni dazyc naukowcy i ludzie pragnacy postepu.

                              Cała twoja wiedza na temat badań na zwierzętach pochodzi, jak widać, z
                              pro-zwierzęcej propagandy. To znacznie gorzej niż kompletna ignorancja.

                              > Zdanie o hipokryzji powiedzial nie fanatyczny bezmozgowiec tylko
                              > profesor P.Croce, znajacy jako wiwisektor swiat bezsensownych
                              > eksperymentow od podszewki.

                              Co znaczy opinia naukowca, któremu w jakimś momencie życia odbiło, a cała jego
                              argumentacja jest po prostu głupia i może przekonać tylko kogoś kto nie potrafi
                              logicznie myśleć i kto chce być do tego przekonany?

                              > Pol biedy, ze niektorzy naukowcy traktuja zwierzeta jako mniej
                              > warte od ludzi, problemem jest, ze zupelnie niepotrzebnie mecza i
                              > zabijaja te mniej warte istoty.

                              Kłamstwo na kłamstwie. Ani nie zabijają zwierząt niepotrzebnie, ani nie jest to
                              problemem.

                              > Nie dyskutuje w kwestii wartosci zycia roznych gatunkow, jest
                              > oczywista rzecza, ze inna wartosc przedstawia zycie pierwotniaka,
                              > inna mieczaka, inna psa, a inna czlowieka. W ekstremalnych
                              > przypadkach ratowania zycia ludzi pewnie posluzylabym sie
                              > zwierzeciem, gdyby nie bylo innej mozliwosci uratowania kogos.
                              > Natomiast wisekcja nie ma zwiazku z ratowaniem zycia ludzkiego,
                              > wskazuja na to wszelkie dowody naukowe, medyczne oraz ekonomiczne.

                              Następne kłamstwo. Jest dokładnie odwrotnie - wszelkie dowody naukowe świadczą
                              za badaniami na zwierzętach. W opozycji jest tylko ideologia i propaganda
                              pro-zwierzęca.

                              > Niezliczone miliony zwierzat poddaje sie okaleczeniom, truciu,
                              > doprowadza do obledu, parzy, napromieniowuje, glodzi, razi pradem,
                              > trzyma w osamotnieniu.

                              Dzięki tym eksperymentom miliony ludzi mają skuteczne leki na wiele chorób.

                              > Najgorsi psychopaci nie byliby w stanie wymyslec podobnych
                              > "eksperymentow". W rzeczywistosci nie chodzi o wybor pomi
                              > edzy zyciem ludzkim a zwierzecym, ale o wybor miedzy nauka
                              > prawdziwa a falszywa. Poki bedzie wiwisekcja, nauka bedzie w
                              > slepym zaulku.

                              Niestety, poza tym pożałowania godnym, nawiedzonym pustosłowiem nie potrafisz
                              przedstawić żadnych argumentów.

                              > W obszarze mojej mentalnosci jestes jak niewidomy w swiecie
                              > kolorow.

                              I obym nigdy nie "przejrzał". Wtedy dopiero byłbym ślepcem co się zowie.

                              > Zaden wykret, zadne chybienie. Ingrid skupia sie w swojej pracy na
                              > krzywdzie zwierzat a nie na krzywdzie ludzkiej, wiec logicznym
                              > jest, ze wypowiada sie zgodnie z przedmiotem swojej dzialalnosci i
                              > kompetencjami.

                              Następne głupie wykręty. Jakich "kompetencji" trzeba, żeby wypowiedzieć się
                              przeciwko zamachom terrorystycznym w ogóle, a nie tylko w odniesieniu do
                              zwierząt? Jeśli ktoś mówi: "ludzi mordujcie sobie do woli, ale oszczędzajcie
                              przy tym zwierzęta", to choćbyś polała jeszcze ze dwa wiadra wody, nie zmienisz
                              sensu tych słów.

                              --
                              "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                              (Adolf Hitler)
                              • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 27.06.09, 09:47
                                >ideologię "obrońców
                                > zwierząt", która co do zasady jest antyludzka.


                                anty czlowieczeństwem jest utrzymywanie rzeżni,a idea by bez
                                konieczności nie zabijac zwierząt,jest niczym innym ,jak właśnie
                                przejawem człowieczeństwa.




                                --
                                "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                misiu-1
                                    • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 01:48
                                      Nie moglo zabraknac tego "koronnego" dowodu. Przytocze dokladne brzmienie zdania wypowiedzianego przez I.Newkirk: "Even if animal experiments did result in a cure for AIDS, of which there is no chance, I’d be against it on moral grounds. "
                                      Ingrid jest przeciwko wiwisekcji, nie jest natomiast przeciwko postepowi nauki i leczeniu ludzi. Wie dostatecznie duzo o wiwisekcji, by odrzucic ja z punktu widzenia nauki i moralnosci. Dobrze, ze jest taka osoba i taka organizacja- inaczej przecietny smiertelnik nigdy by sie nie dowiedzial jakich zbrodni dopuszczaja sie pseudonaukowcy w swych szczelnie zamknietych sekretnych laboratoriach. Gdyby ludzie znali zjawisko wiwisekcji tak dobrze jak ona, z wiekszym zrozumieniem podchodziliby to jej wypowiedzi.
                                      • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 09:38
                                        freepig napisała:

                                        > Nie moglo zabraknac tego "koronnego" dowodu. Przytocze dokladne brzmienie
                                        > zdania wypowiedzianego przez I.Newkirk: "Even if animal experiments did
                                        > result in a cure for AIDS, of which there is no chance, I’d be against it
                                        > on moral grounds. "

                                        Sądzisz, że to twoje "dokładne brzmienie" coś zmienia? Dodaje tylko śmieszności
                                        jego autorce, bo temat szans znalezienia leku mocno przerasta jej ignorancję.

                                        > Ingrid jest przeciwko wiwisekcji, nie jest natomiast przeciwko postepowi
                                        > nauki i leczeniu ludzi.

                                        "John Smith nie jest przeciwko transportowi ludzi i towarów. Jest tylko
                                        przeciwko zastosowaniu idei koła."

                                        > Wie dostatecznie duzo o wiwisekcji, by odrzucic ja z punktu widzenia nauki
                                        > i moralnosci.

                                        Wie dostatecznie mało na temat wiwisekcji, żeby nie mieć podstaw do odrzucania
                                        jej z punktu widzenia nauki, a jej niszowa moralność wystarcza co najwyżej, żeby
                                        odrzucić ją na swój użytek. Choć jakoś nigdzie nie znalazłem wzmianki, żeby
                                        leczyła się wyłącznie ziołami, odmawiając przyjmowania farmaceutyków, w 100%
                                        testowanych na zwierzętach.

                                        > Dobrze, ze jest taka osoba i taka organizacja- inaczej przecietny
                                        > smiertelnik nigdy by sie nie dowiedzial jakich zbrodni dopuszczaja sie
                                        > pseudonaukowcy w swych szczelnie zamknietych sekretnych laboratoriach.

                                        Bzdura. Przeciętny śmiertelnik dobrze wie, że lekarstwa są testowane na
                                        zwierzętach, a wykonujący testy naukowcy nie dopuszczają się żadnych zbrodni.
                                        Zbrodnią jest działalność terrorystów pro-zwierzęcych, takich, jak Newkirk. Ich
                                        kampanię oszczerstw i dezinformacji nt. badań na zwierzętach potępiło wiele
                                        organizacji medycznych, z AMA na czele.

                                        > Gdyby ludzie znali zjawisko wiwisekcji tak dobrze jak ona, z wiekszym
                                        > zrozumieniem podchodziliby to jej wypowiedzi.

                                        Gdyby ludzie dobrze orientowali się w temacie wiwisekcji, nie nabieraliby się na
                                        jej kłamliwą, ideologiczną propagandę.

                                        --
                                        "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                        (Adolf Hitler)
                                      • tlenek_wegla Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 11:17
                                        Cos ty sie tak tych wiwisekcji uczepil.. Dzisiejsza nauka bazuje na histochemii,
                                        FISH, PCR, SKY i wiele innych technikach, ktore wymagaja ultraszybkiego zabicia
                                        zwierzecia w celu zatrzymania procesow degeneracyjnych. Czasami stosuje sie
                                        baterie testow behawioralnych. Prawda jest taka, ze nawet sie o laboratorium nie
                                        otarles i nie wiesz jakie wysrubowane normy spelniane sa w zwierzetarniach.

                                        Innymi slowy bredzisz.

                                        PS
                                        Przez kilka lat prowadzilem badania na szurach. Pisze
                                        --
                                        forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
                                    • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 09:16
                                      > > anty czlowieczeństwem jest utrzymywanie rzeżni,a idea by bez
                                      > > konieczności nie zabijac zwierząt,jest niczym innym ,jak
                                      właśnie
                                      > > przejawem człowieczeństwa.
                                      >
                                      > i nic,absolutnie nic w tym antyludzkiego nie ma .



                                      misiu-1 napisał:

                                      > 108108atma napisał:
                                      >
                                      > > i nic,absolutnie nic w tym antyludzkiego nie ma .
                                      >
                                      > Owszem, jest. To:
                                      > "Choćby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
                                      będziemy
                                      > przeciwko nim."
                                      >



                                      > Owszem, jest. To:twoja głupota

                                      --
                                      "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                      misiu-1
                              • freepig Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 01:25
                                misiu-1 napisał:


                                >Wspomniany przykład nie jest bynajmniej osamotniony.

                                Owszem jest, jakos nie podajesz listy innych morderstw.

                                >Kłamstwem jest dyskredytowanie znaczenia tych przypadków
                                > i, jak zwykle u ciebie, idiotyczne porównania.

                                Grunt to dyskredytowac odmienne opinie za pomoca niewyszukanego slownictwa.

                                >Przypadki patologiczne wśród
                                > rodziców, choć się zdarzają, są skrajnym wynaturzeniem idei rodzicielstwa,
                                > natomiast mordowanie ludzi doskonale wpisuje się w ideologię "obrońców
                                > zwierząt", która co do zasady jest antyludzka.

                                Wrazliwosc psychiczna, wysoka etyka i samoswiadomosc obroncow zwierzat stoja w sprzecznosci z psychologia zabijania, dlatego trupow w przeprowadzanych akcjach nie ma.


                                > Czy ty sama nie dostrzegasz śmieszności tego, co piszesz? Myślisz, że nic inneg
                                > o
                                > nie robię przez całe lata, tylko je spędzam na "wirtualnych przepychankach
                                > słownych"?

                                Mam nadzieje, ze robisz cos bardziej wartosciowego w przerwach.


                                > Jeden nie będzie, a drugi będzie. W dodatku ten jeden jeszcze zmotywuje drugieg
                                > o.

                                Tak, zmotywuje- do nieszkodliwej ekspresji slownej.


                                > Jest to obłuda, ponieważ wcześniej wypierałaś się, jak żaba błota, popierania
                                > przemocy, pisząc: "Nie imputuj mi przemocy, jest mi obca."
                                > Nie jest ci obca.

                                Jest mi obca, ale jak ktos mnie zacznie bic, to, pomimo nieagresywnej natury, bronie sie. Staram sie rowniez bronic krzywdzonych, ktorzy nie moga sie sami obronic. Takie postepowanie jest mi bliskie jak zabie bloto.

                                > Wydaje ci się, że wielokrotnie powtarzanie bzdury podniesie jej wartość? Owszem
                                > ,
                                > można odnosić i czyni się tak z powodzeniem od lat.

                                Wydaje ci sie, ze wielokrotne powtarzanie sztampowego zdania podnosi jego warosc argumentacyjna? Rozne substancje i procedury dzialaja inaczej na rozne gatunki biologiczne, nie mozna wiec uznac dzialania tego jako identycznego z ludzkim i przeniesc go na czlowieka. Nie istnieje nawet kod, ktory pozwolilby "przejsc" ze szczura na czlowieka w studiowaniu efektow jakiejs substancji aktywnej. Dodam, ze upor niektorych naukowcow, ze zwierze laboratoryjne mozna zaprogramowac jako uproszczona wersje czlowieka, stoi w totalnej sprzecznosci z tym, czego nowoczesna biologia uczy nas o relacjach pomiedzy roznymi gatunkami.

                                > Dlatego testuje się daną substancję nie na jednym, a na wielu gatunkach i
                                > starannie analizuje wyniki pod kątem człowieka.

                                I jak wygladalaby "staranna analiza wynikow" testowania na zwierzetach "pod katem czlowieka" takich substancji jak np. czekolada, migdaly, fasola, muchomory, sok cytrynowy, cykuta itd. itp. ?


                                > Gdyby nie próby na zwierzętach, przypłacałby to życiem tysiąc razy częściej.


                                Podaj zrodlo tej informacji, rozsiewaczu plotek. Skutecznosc wiwisekcji nigdy nie zostala zademonstrowana. “Powinno sie zaniechac nowych eksperymentow wiwisekcyjnych, dopoki nie zostanie oceniona ich wartosc" (British Medical Journal n.328 del 2004)


                                > Co znaczy opinia naukowca, któremu w jakimś momencie życia odbiło, a cała jego
                                > argumentacja jest po prostu głupia i może przekonać tylko kogoś kto nie potrafi
                                > logicznie myśleć i kto chce być do tego przekonany?

                                Uznanie profesora za glupca i wariata to zabieg, majacy odwrocic uwage od sedna jego twierdzen, zastanowienia sie nad nimi i poglebienia wiedzy.


                                > Dzięki tym eksperymentom miliony ludzi mają skuteczne leki na wiele chorób.

                                Skuteczne leki powstaja sila rzeczy, poniewaz naukowcy je opracowuja i testuja na ludziach. 95 % lekow, ktore przeszly pozytywnie testy na zwierzetach jest odrzucana po testach na ludziach- oto "skutecznosc" testowania lekow na zwierzetach.

                                > Niestety, poza tym pożałowania godnym, nawiedzonym pustosłowiem nie potrafisz
                                > przedstawić żadnych argumentów.

                                Pelne argumentow to twoje "pelnoslowie". Praktyka wiwisekcyjna jest pseudonauka poniewaz:
                                1.Produkuje niejasne przewidywania i nie dostrzega sprzecznosci wewnetrznych.
                                2.Bazuje na rezultatach empirycznych niewystarczajaco odtwarzalnych.
                                3.Odmawia systematycznie potwierdzenia empirycznego, odkladajac rozwoj na nieokreslona przyszlosc i falszujac historie nauki przypisywaniem sobie iluzorycznych zaslug.
                                (M.Mamone Capria, Università di Perugia)

                                >Jeśli ktoś mówi: "ludzi mordujcie sobie do woli, ale oszczędzajcie
                                > przy tym zwierzęta", to choćbyś polała jeszcze ze dwa wiadra wody, nie zmienisz
                                > sensu tych słów.

                                Bierzesz w cudzyslow swoje wlasna wypowiedz? List Ingrid Newkirk do Y.Arafata:
                                www.peta.org/feat/arafat/
                                • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny - dobra wiadomość 29.06.09, 07:02
                                  freepig napisała:

                                  > Owszem jest, jakos nie podajesz listy innych morderstw.

                                  Bo to tylko przykład. Nie podaję również kompletnej listy podpaleń czy zamachów
                                  bombowych, co nie znaczy, że takiej listy nie ma.

                                  > Grunt to dyskredytowac odmienne opinie za pomoca niewyszukanego
                                  > slownictwa.

                                  Grunt to "niewyszukane słownictwo" znaleźć pretekstem do zdyskredytowania
                                  wyjaśnienia

                                  > Wrazliwosc psychiczna, wysoka etyka i samoswiadomosc obroncow
                                  > zwierzat stoja w sprzecznosci z psychologia zabijania, dlatego
                                  > trupow w przeprowadzanych akcjach nie ma.

                                  Pusty śmiech ogarnia, jak się czyta takie dyrdymały. Wysoka etyka i zamachy
                                  terrorystyczne? Komu chcesz wciskać taki kit? "Wrażliwość" wszelkiej maści
                                  zielonego lewactwa kończy się w miejscu, gdzie zaczyna się człowiek.

                                  > Jest mi obca

                                  Nie jest ci obca.

                                  > Wydaje ci sie, ze wielokrotne powtarzanie sztampowego zdania
                                  > podnosi jego warosc argumentacyjna?

                                  Nie podnosi, więc nie powtarzaj.

                                  > Rozne substancje i procedury dzialaja inaczej na rozne gatunki
                                  > biologiczne, nie mozna wiec uznac dzialania tego jako identycznego
                                  > z ludzkim i przeniesc go na czlowieka.

                                  I to jest właśnie to sztampowe zdanie, bezmyślnie powtarzane przez "obrońców
                                  zwierząt". Jest dokładnie odwrotnie - różne substancje wykazują podobne
                                  działanie na organizmy różnych zwierząt, ponieważ różne zwierzęta mają podobny
                                  metabolizm. Zdarzają się jednak inne reakcje, dlatego testy wykonuje się na
                                  wielu gatunkach zwierząt.

                                  > Nie istnieje nawet kod, ktory pozwolilby "przejsc"
                                  > ze szczura na czlowieka w studiowaniu efektow jakiejs substancji
                                  > aktywnej.

                                  A jaki "kod" jest potrzebny do zaobserwowania reakcji na substancję?

                                  > Dodam, ze upor niektorych naukowcow, ze zwierze laboratoryjne
                                  > mozna zaprogramowac jako uproszczona wersje czlowieka, stoi w
                                  > totalnej sprzecznosci z tym, czego nowoczesna biologia uczy nas o
                                  > relacjach pomiedzy roznymi gatunkami.

                                  Zwierzę to nie komputer, więc się go nie programuje. Podobieństwo fizjologii
                                  zwierzęcej i ludzkiej jest w zupełności wystarczające do wykorzystania zwierząt
                                  jako obiekty doświadczalne. Nowoczesna biologia temu nie przeczy.

                                  > I jak wygladalaby "staranna analiza wynikow" testowania na
                                  > zwierzetach "pod katem czlowieka" takich substancji jak np.
                                  > czekolada, migdaly, fasola, muchomory, sok cytrynowy, cykuta itd.
                                  > itp. ?

                                  Normalnie. Dokładne zbadanie mechanizmu działania danej substancji na różne
                                  zwierzęta dostarcza informacji pozwalających ocenić przypuszczalną reakcję
                                  człowieka.

                                  > Podaj zrodlo tej informacji, rozsiewaczu plotek. Skutecznosc
                                  > wiwisekcji nigdy nie zostala zademonstrowana.

                                  Poniżej podałem link z informacją na temat Nagrody Nobla przyznanej za badania
                                  na zwierzętach, więc wbrew twoim bezczelnym łgarstwom nie rozsiewam żadnych
                                  plotek, kłamczucho.

                                  > “Powinno sie zaniechac nowych eksperymentow wiwisekcyjnych, dopoki
                                  > nie zostanie oceniona ich wartosc" (British Medical Journ
                                  > al n.328 del 2004)

                                  Zdanie wyrwane z kontekstu, więc trudno traktować go jak argument. Suponować
                                  jednak należy, że po pozytywnej ocenie wartości takiego nowego eksperymentu
                                  autor zgadza się na jego przeprowadzenie. To zresztą współczesna norma -
                                  najpierw badania są opiniowane przez różne naukowe gremia, a potem wykonywane.

                                  > Uznanie profesora za glupca i wariata to zabieg, majacy odwrocic
                                  > uwage od sedna jego twierdzen, zastanowienia sie nad nimi i
                                  > poglebienia wiedzy.

                                  Wręcz przeciwnie - sedno jego stwierdzeń i sposób agrumetacji prowadzi wprost do
                                  wniosków nt. stanu jego umysłu.

                                  > Skuteczne leki powstaja sila rzeczy, poniewaz naukowcy je
                                  > opracowuja i testuja na ludziach. 95 % lekow, ktore przeszly
                                  > pozytywnie testy na zwierzetach jest od rzucana po testach na
                                  > ludziach- oto "skutecznosc" testowania lekow na zwierzetach.

                                  To żaden argument (nawet, jeśli prawdziwy), ponieważ nie mówi nic o szkodach dla
                                  ludzi, jakie wynikłyby niezawodnie z testowania na nich tych substancji, które w
                                  badaniach na zwierzętach zostały odrzucone. To żaden argument, ponieważ 95%
                                  znacząco różni się od 100%.

                                  > Pelne argumentow to twoje "pelnoslowie". Praktyka wiwisekcyjna
                                  > jest pseudonauka
                                  > poniewaz:
                                  > 1.Produkuje niejasne przewidywania i nie dostrzega sprzecznosci
                                  > wewnetrznych.
                                  > 2.Bazuje na rezultatach empirycznych niewystarczajaco
                                  > odtwarzalnych.
                                  > 3.Odmawia systematycznie potwierdzenia empirycznego, odkladajac
                                  > rozwoj na nieokreslona przyszlosc i falszujac historie nauki
                                  > przypisywaniem sobie iluzorycznych zaslug.
                                  > (M.Mamone Capria, Università di Perugia)

                                  Ten ogólnikowy bełkot wzięty z jakichś propagandowych stronek antywiwisekcyjnych
                                  ma robić za argument?

                                  > Bierzesz w cudzyslow swoje wlasna wypowiedz? List Ingrid Newkirk
                                  > do Y.Arafata: www.peta.org/feat/arafat/

                                  Biorę w cudzysłów kwintesencję sensu wypowiedzi Newkirk.

                                  --
                                  "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                  (Adolf Hitler)
    • martvica Re: Wegetarianizm ideologiczny 05.06.09, 20:09
      Nie jestem ideologiczna, ale jakbym miała sobie sama wykopać ziemniaka żeby
      zrobić z niego placki to luzik, wykopię, a jakbym miała zabić
      świnię/kurę/ostrygę żeby zrobić z nich kotleta/coś co się robi z ostryg, to nie
      ma szans. W czasach mięsożerstwa też nie było. Ani zabić, ani oprawić, ani nawet
      pokroić (surowe mięso, brrr).
      Może i człowiek jako gatunek jest z natury mięsożerny, ja jako jednostka - nie :)
      --
      --
      Ale ładne!
      zdjątka różniaste
      73/93
      • brumbak Re: Wegetarianizm ideologiczny 07.06.09, 10:19
        martvica napisała:

        > Nie jestem ideologiczna, ale jakbym miała sobie sama wykopać ziemniaka żeby
        > zrobić z niego placki to luzik, wykopię, a jakbym miała zabić
        > świnię/kurę/ostrygę żeby zrobić z nich kotleta/coś co się robi z ostryg, to nie
        > ma szans.
        ............
        no i o to wlasnie chodzi w wegetarianizmie

        nie ma czegos takiego jak wegetarianizm idelogiczny
        tak jak nie ma i nie było
        demokracji "socjalistycznej"
        choc próbowano tworzyc takie pojecie
      • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 27.06.09, 10:26
        > Nie jestem ideologiczna, ale jakbym miała sobie sama wykopać
        ziemniaka żeby
        > zrobić z niego placki to luzik, wykopię, a jakbym miała zabić
        > świnię/kurę/ostrygę żeby zrobić z nich kotleta/coś co się robi z
        ostryg


        więc nie zabijasz bo nie chcesz zadawać niepotrzebnego
        cierpienia...taka przyświeca ci idea,a więc jesteś "ideologiczna".i
        bardzo dobrze,to jest właśnie przejaw człowieczeństwa.
        bo jeśli ktoś jest wegetarianinem tylko dlatego że mu mieso nie
        smakuje (oczywiście to dobrze że jest w ogóle wegetarianinem)to
        taki motyw nie jest żadnym przejawem człowieczeństwa...gołębie też
        są wegetarianami a z człowieczeństwem nie maja nic wspólnego.


        > Może i człowiek jako gatunek jest z natury mięsożerny

        z kąd ty takie pomysły bierzesz?.juz było omawiane że człowiek jest
        wszystkożerny i właśnie dzięki temu ma wybór czy będzie jadł mięso
        czy nie...a przykładem dwóch takich wyborów są Eskimosi i Hunzowie
        (laktowegetarianie).
        --
        "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
        misiu-1
          • tlenek_wegla Re: Wegetarianizm ideologiczny 27.06.09, 14:57
            Eskimosi rowniez nie sa....


            The Human biology of circumpolar populations
            Frederick A. Milan

            books.google.pl/books?id=k9Q9AAAAIAAJ&pg=PA257&dq=diet+of+eskimos
            [Str 259 polecam].. Eskimosiz polnocnozachodniej grenlandii wcinali 400 kg miesa
            fok dziennie (wszyscy zsumowani, dane z 1914 roku). Dostepne sa opracowania
            dokonane przez Banga, Dyerberga i Hjorna z 1976 r., Auger, badajacy eskimosow z
            polnocnej Kanady w 1976 roku, wszyscy jasno olreslali diete eskimososw jako
            miesna. Etc.. etc...


            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
            • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 09:00
              > Eskimosi rowniez nie sa....


              a ty jak zwykle...pod wpływem tlenku węgla.jak bys przeczytał
              dokładnie moja wypowiedź i przeanalizował ją ,to byś zobaczył że
              wszystko jest jak trzeba i po kolei,i ze nigdzie nie napisałem ze
              Eskimosi są wegetarianami...oni właśnie w mojej wypowiedzi są
              przykładem ludzi którzy odżywiają się prawi wyłącznie mięsem.ale o
              czym tu mowa...ty najpierw musisz oprzytomnieć.
              --
              "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
              misiu-1
              • tlenek_wegla Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 11:11
                Oczywiscie... A osobnicy odzywiajacy sie wylacznie miesem to... Uwaga!11 Wg Atmy
                to LAKTOWEGETARIANIE ;p


                "a przykładem dwóch takich wyborów są Eskimosi i Hunzowie
                (laktowegetarianie)"


                Przedawkowalas soje atma.
                --
                forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
                • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 12:03
                  > Oczywiscie... A osobnicy odzywiajacy sie wylacznie miesem to...
                  Uwaga!11 Wg Atm
                  > y
                  > to LAKTOWEGETARIANIE ;p
                  >
                  >
                  > "a przykładem dwóch takich wyborów są Eskimosi i Hunzowie
                  > (laktowegetarianie)"



                  to jeszcze raz,specjalnie dla ciebie (bo rozumiem że myslenie gdy
                  człowiek jest zaczadzony nie jest prostą sprawą),oto cała moja
                  wypowiedz bez twojego wyrywania z kontekstu.


                  > Może i człowiek jako gatunek jest z natury mięsożerny

                  z kąd ty takie pomysły bierzesz?.juz było omawiane że człowiek jest
                  wszystkożerny i właśnie dzięki temu ma wybór czy będzie jadł mięso
                  czy nie...a przykładem dwóch takich wyborów są Eskimosi i Hunzowie
                  (laktowegetarianie).

                  --
                  "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                  misiu-1
            • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 09:18
              108108atma napisał:

              > > Nieprawda, Hunzowie nie są wegetarianami.
              >
              > jak nie ,jak tak....chłopcze.

              Dziecinko ;) temat był tu już wałkowany, użyj przeglądarki, ale tak
              na zdrowy rozum to zastanów się oki ?? masz dolinkę w wysokich
              górach może 3 miesiące upraw na rok ;) myślisz ze w tak ograniczonym
              obszarze można życ z uprawy roślin ??
              • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 09:41
                > Dziecinko ;) temat był tu już wałkowany, użyj przeglądarki, ale
                tak
                > na zdrowy rozum to zastanów się oki ?? masz dolinkę w wysokich




                chłopcze...hunzowie sa laktowegetarianami,mleko i jego przetwory są
                istotnym składnikiem ich diety.

                > myślisz ze w tak ograniczonym
                > obszarze można życ z uprawy roślin ??

                nie ma takiej konieczności, bo maja jeszcze mleko.
                --
                "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                misiu-1
                • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 23:07
                  108108atma napisał:

                  > > Dziecinko ;) temat był tu już wałkowany, użyj przeglądarki, ale
                  > tak
                  > > na zdrowy rozum to zastanów się oki ?? masz dolinkę w wysokich
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > chłopcze...hunzowie sa laktowegetarianami,mleko i jego przetwory są
                  > istotnym składnikiem ich diety.

                  Nieprawda, Hunzowie nie są wegetarianami, w żadnej formie. Jedzą mięso.
                  Różne źródła podają różne ilości, ale są zgodne co do faktu.

                  --
                  "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                  (Adolf Hitler)
                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 11:52
                    > Nieprawda, Hunzowie nie są wegetarianami, w żadnej formie.
                    Jedzą mięso.
                    > Różne źródła podają różne ilości, ale są zgodne co do faktu.


                    nawet biorąc pod uwagę źródła które podają że wśród hunzów ktoś
                    spozywa mięso,to mówią że zdarza się to bardzo rzadko (raz w
                    roku),wielu z nich nie je mięsa w ogóle.np. w Indiach mozna znaleźć
                    mieszkańców jedzących mięso,co nie znaczy że wszyscy w indiach jedzą
                    mięso.
                    --
                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                    misiu-1
                    • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 12:25
                      08108atma napisał:

                      > nawet biorąc pod uwagę źródła które podają że wśród hunzów ktoś
                      > spozywa mięso,to mówią że zdarza się to bardzo rzadko (raz w
                      > roku),wielu z nich nie je mięsa w ogóle.

                      Dlaczego bezczelnie kłamiesz? Źródła nie podają, że "wśród Hunzów ktoś spożywa
                      mieso", tylko że Hunzowie jadają mięso. Czy 2-4 funtów mięsa tygodniowo to
                      rzadko - można się spierać. To, że "wielu nie je mięsa w ogóle" to już w 100%
                      twój wymysł i kłamstwo.

                      --
                      "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                      (Adolf Hitler)
                      • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 13:21
                        >Czy 2-4 funtów mięsa tygodniowo to
                        > rzadko - można się spierać.

                        jesli gdzieś jest jakieś,czyjeś chciejstwo ,to właśnie w tym że
                        bardzo bys chciał by to źródło na którym sie opierasz,jedno z
                        pośród wielu,było prawdziwe.



                        >Źródła nie podają, że "wśród Hunzów ktoś spożywa
                        > mieso", tylko że Hunzowie jadają mięso.

                        to nie oznacza że wszyscy "jadają" mieso.


                        w prawdzie nie byłem nigdy osobiście w samej "dolinie"hunzów,ale
                        znam ludzi którzy w Pakistanie rozmawiali z dwoma hunzami.oni mówili
                        (hunzowie) że nie jedzą miesa w ogóle (jesli chodzi o nich
                        osobiście)
                        a wiele źródeł mówi że mieso spożywa sie u nich dosłownie raz w
                        roku.






                        --
                        "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                        misiu-1
                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 13:57
                          108108atma napisał:

                          > >Czy 2-4 funtów mięsa tygodniowo to
                          > > rzadko - można się spierać.
                          >
                          > jesli gdzieś jest jakieś,czyjeś chciejstwo ,to właśnie w tym że
                          > bardzo bys chciał by to źródło na którym sie opierasz,jedno z
                          > pośród wielu,było prawdziwe.

                          Napisałem wyraźnie, wbrew twoim kłamstwom i manipulacjom, że różne źródła różnie
                          podają. ŻADNE nie wskazuje na wegetarianizm Hunzów.

                          > to nie oznacza że wszyscy "jadają" mieso.

                          To, że można by znaleźć jakiegoś, który nie jada, nie upoważnia do kłamstwa,
                          jakoby Hunzowie byli wegetarianami.

                          > w prawdzie nie byłem nigdy osobiście w samej "dolinie"hunzów,ale
                          > znam ludzi [...]

                          A ja znam ludzi, którzy rozmawiali z dwoma takimi, z których jeden był teściem
                          ciotecznej siostry stryjka miejscowego rabina, który rozmawiał z samym Panem Bogiem.

                          --
                          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                          (Adolf Hitler)
                • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 29.06.09, 23:12
                  "The 14 Hunza Practices
                  1) Basic diet is grains (whole grain and sprouted), vegetables (raw or steamed),
                  fruits (fruits are dried and reconstituted in water or diced and served in
                  gelatin (goat and mutton tendon and cartilage). Meat at 2 to 4 pounds per
                  week
                  (i.e. - mutton, goat, yak, beef, poultry, brain, kidney, liver, etc.)
                  is eaten as available; dairy (i.e. - whole milk, soured milk, yogurt, cheese and
                  butter) is a staple. Grape wine known as Pani is consumed daily.
                  [...]"
                  www.alkalizeforhealth.net/Lhunzadiet2.htm
                  --
                  "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                  (Adolf Hitler)
                • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 09:11
                  108108atma napisał:

                  > > Dziecinko ;) temat był tu już wałkowany, użyj przeglądarki, ale
                  > tak
                  > > na zdrowy rozum to zastanów się oki ?? masz dolinkę w wysokich
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > chłopcze...hunzowie sa laktowegetarianami,mleko i jego przetwory

                  > istotnym składnikiem ich diety.
                  >
                  > > myślisz ze w tak ograniczonym
                  > > obszarze można życ z uprawy roślin ??
                  >
                  > nie ma takiej konieczności, bo maja jeszcze mleko.


                  Dzieweczko a czytałaś ty może co się robi z kozami płci męskiej
                  (albo krowami) chyba nie powiesz że wyrzucają ??
                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 30.06.09, 11:38
                    >co się robi z kozami płci męskiej
                    > (albo krowami) chyba nie powiesz że wyrzucają ??


                    są jeszcze na szczęście miejsca na świecie gdzie po prostu pozwala
                    się im żyć,a byków używa się do prac na polu.

                    --
                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                    misiu-1
                    • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 01.07.09, 08:59
                      108108atma napisał:

                      > >co się robi z kozami płci męskiej
                      > > (albo krowami) chyba nie powiesz że wyrzucają ??
                      >
                      >
                      > są jeszcze na szczęście miejsca na świecie gdzie po prostu pozwala
                      > się im żyć,a byków używa się do prac na polu.
                      >


                      A możesz podać takie miejsca ?? szczególnie chciałbym wiedzieć gdzie
                      to orają góry capami ;)

                      --
                      "Wegetarianie nie jedza roslin z potrzeby, lecz z wyboru. Wlasnie
                      dlatego, ze brak dowodow na potrzebe jedzenia miesa."
                      Marcin 'Cooler' Kuliński
                      • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 01.07.09, 10:53
                        > A możesz podać takie miejsca ??

                        tak mogę. dolina hunzów(moze ty myślisz że uzywaja tam
                        traktorów,ale się grubo mylisz)i wiele miejsc w Indiach.
                        --
                        "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                        misiu-1
                        • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 04.07.09, 22:51
                          108108atma napisał:

                          > > A możesz podać takie miejsca ??
                          >
                          > tak mogę. dolina hunzów(moze ty myślisz że uzywaja tam
                          > traktorów,ale się grubo mylisz)i wiele miejsc w Indiach.

                          No ależ ;) twierdzisz że Hunzowie orają ziemie kozami ??

                          P.S.
                          słyszałem ze w Pacanowie o nawet kozy kuja ;P
                          • brumbak111 Re: Wegetarianizm ideologiczny 06.07.09, 22:52
                            slawekopty napisał:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=353&w=7723308&a=7726292
                            > 108108atma napisał:
                            >
                            > > > A możesz podać takie miejsca ??
                            > >
                            > > tak mogę. dolina hunzów(moze ty myślisz że uzywaja tam
                            > > traktorów,ale się grubo mylisz)i wiele miejsc w Indiach.
                            >
                            > No ależ ;) twierdzisz że Hunzowie orają ziemie kozami ??
                            >
                            ........
                            on tak może w kólko

                            co do diety Hunzów
                            to zapewne zawiera ona minimalne ilosci
                            mięsa jadaja bardzo mało -okazjonalnie
                            i jeśli chodzi o zalety ich diety to margines mięsny mozna w rozważaniach pominąć

                            dieta Hunzow to kolejna przesłanka by stwierdzić że mieso w zdrowej diecie
                            jest zbędne

                            --
                            „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
                            (o.perry )
                            • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 06.07.09, 23:08
                              brumbak111 napisał:

                              > co do diety Hunzów
                              > to zapewne zawiera ona minimalne ilosci
                              > mięsa jadaja bardzo mało -okazjonalnie

                              Zapewne dlatego, że ci to akurat pasuje do teorii.

                              > dieta Hunzow to kolejna przesłanka by stwierdzić że mieso w
                              > zdrowej diecie jest zbędne

                              Nie jest taką przesłanką, ponieważ Hunzowie jadają mięso i wbrew chciejstwu
                              nawiedzonych wegusiów, nie da się tego pominąć w rozważaniach o ich diecie.

                              --
                              "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                              (Adolf Hitler)
                            • gringo68 orac bykiem??? 07.07.09, 15:00
                              panienko, w życiu pewnie byka nie widziałaś...spróbuj byka zaprząc
                              do pługa, hehe...

                              do orania słuza jesli już to woły, czyli byki pozbawione pewnego
                              ważnego organu...

                              kolejna miastowa, z romantycznym wybrażeniem szczęśliwej wsi,
                              radosnych żeńców i seksownych pasterek...
                              --
                              Ludzie dzielą się na ludzi, ludziska i kwakwarakwa...
                              • 108108atma Re: orac bykiem??? 07.07.09, 16:26
                                > panienko

                                1.nie jestem panienką(i już nie kawalerem..tylko,jeden idiota wyciągną
                                idiotyczny wniosek ,a ty to powielasz.


                                > do orania słuza jesli już to woły, czyli byki pozbawione pewnego
                                > ważnego organu...

                                zgadza się...ale w temacie który jest tu poruszany ,nic ta
                                nieścisłość nie zmienia....może czytelnicy mi wybaczą tą nieścisłość.



                                2.
                                --
                                "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                misiu-1
                            • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 07.07.09, 22:37
                              108108atma napisał:

                              > > No ależ ;) twierdzisz że Hunzowie orają ziemie kozami ??
                              >
                              > bykami

                              Ale skąd tam "byki" ?? mają tylko kozy owce i jaki ;)

                              www.biblelife.org/hunza.htm
                              "The Original Hunza Winter Diet.

                              The Hunza people sun dried fruit in the summer and stored grain for
                              winter consumption. They also had some meat. They consumed all parts
                              of the animals, not just the flesh. They ate the animal's brain,
                              lungs, heart, liver, tripe, flesh and everything else except the
                              hide, wind-pipe and genitalia. They cleaned bones to a polish and
                              broke them to eat the marrow. The fat was highly favored for
                              cooking, and a stew was made by boiling meat and grains."


                              a to jest fajny przykład wegetarianizmu ;) no bo wiesz nie jedzą
                              tylko miesa ;) ale tez i inne części oprócz przełyków, skór i tych
                              no wiesz intymnych części ;)
                              • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 08.07.09, 17:22
                                > Ale skąd tam "byki" ?? mają tylko kozy owce i jaki ;)


                                czytaj dokładniej...biorąc pod uwagę źródło na którym sie
                                opierasz,to choć nie wiele,to jednak są.


                                The Queen and her children traveled on Yaks while the King and
                                other men rode horses. The Yak is a strong wild animal which they
                                domesticated for for traveling in the mountains as a beast of
                                burden pack animal. In addition to Yaks, which provided milk and
                                meat, the Hunzakuts also had goats, sheep, cows and horses.
                                However, there were very few cows or horses in Hunza in 1950
                                because they consumed a lot of fodder compared to goats and sheep.
                                The Yaks, goats and sheep were herded in the summer to areas just
                                below the snow line for feeding on sparse grasses and plants. They
                                were milked by the herders who made butter that was delivered back
                                to the people in the villages below. The herders had plenty of milk
                                to drink that valley people lacked. The Yaks were also milked. Cows
                                and horses could not be herded to the higher elevation because the
                                vegetation there was simply to sparse.


                                link:www.biblelife.org/hunza.htm
                                --
                                "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                misiu-1
                                • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 09.07.09, 18:56
                                  Moze doczytaj właśnie że jest ich tam bardzo mało ze względu na
                                  trudności w dostarczaniu paszy ;) no mają kilka koni żeby Król miał
                                  na czym jeździć ;) i pomyśl sobie co się robi ze stadami kóz owiec i
                                  jaków a szczególnie z plcią męską tychże widzisz to ?? czy cały czas
                                  twierdzisz że ich nie jedzą ??
                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 09:39
                                    > Moze doczytaj właśnie że jest ich tam bardzo mało

                                    do orania wystarczy.


                                    >no mają kilka koni żeby Król miał
                                    > na czym jeździć

                                    nie próbuj odwrócić uwagi,nie o koniach "dyskutujemy" tylko o
                                    samcach bydła...mąciwodo.

                                    --
                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                    misiu-1
                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 10:03
                                    >i pomyśl sobie co się robi ze stadami kóz owiec i
                                    > jaków

                                    są źródłem mleka


                                    > jaków a szczególnie z plcią męską tychże widzisz to ?? czy cały
                                    czas
                                    > twierdzisz że ich nie jedzą ??

                                    skoro mięso jada sie tak rzadko,to i rzadko zabija sie
                                    zwierzęta...wniosek jest prosty,pozwala się im żyć,oprócz nie
                                    licznych wyjątków.



                                    --
                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                    misiu-1
                                    • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 12:04
                                      108108atma napisał:

                                      > skoro mięso jada sie tak rzadko,to i rzadko zabija sie
                                      > zwierzęta...wniosek jest prosty,pozwala się im żyć,oprócz nie
                                      > licznych wyjątków.

                                      LOL
                                      Chciejstwo, jak widać, jest podstawowym środkiem opisu rzeczywistości dla wegusia.
                                      Nikt nie hoduje zwierząt po to tylko, żeby sobie pożyły. Hodowla zwierząt to
                                      praca, a pracę podejmuje się w jakimś celu. Jeśli więc mięso jada się rzadko, to
                                      nie dlatego, że "pozwala się żyć" zwierzętom, tylko dlatego, że ma się ich mało.
                                      Jeśli jednak zwierząt jest dosyć, to nie może być prawdą rzadkość jedzenia
                                      mięsa. Wiele samic można trzymać dla mleka i dla rozbudowy stada. Samców do
                                      rozmnażania nie potrzeba wielu - wystarczą pojedyncze sztuki. Pojedyncze sztuki
                                      dużych zwierząt, jak woły, mogą też służyć jako zwierzęta robocze. Pozostałe
                                      muszą iść pod nóż, bo inaczej będą niepotrzebnie zużywać zasoby.
                                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 14:50
                                          pozarski napisał:

                                          > Dla ludzi,ktorzy posiedli wyzsza wiedze,a wiec dla ideologow, najprostsze
                                          > sprawy sa najtrudniejsze do zrozumienia.;))

                                          Nic dziwnego. Ideologia zwalnia z myślenia. :-)

                                          --
                                          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                          (Adolf Hitler)
                                      • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 14:28
                                        > Chciejstwo, jak widać, jest podstawowym środkiem opisu
                                        rzeczywistości dla wegus
                                        > ia.


                                        blablabla...jak ci sie chce tak ględzić?


                                        >Hodowla zwierząt to
                                        > praca, a pracę podejmuje się w jakimś celu. Jeśli więc mięso jada
                                        się rzadko, t
                                        > o
                                        > nie dlatego, że "pozwala się żyć" zwierzętom, tylko dlatego, że
                                        ma się ich mało
                                        > .

                                        możliwe że hunzowie "pozwalają im zyć" tylko dlatego bo maja ich
                                        mało.co ich motywuje?,tak 100% nie wiem ani ja ,ani ty...ale
                                        możliwe że dzieje sie to właśnie z takiej przyczyny.tak czy inaczej
                                        ma to miejsce..."pozwalają im się żyć"

                                        > Nikt nie hoduje zwierząt po to tylko, żeby sobie pożyły.

                                        na szczęście są jeszcze miejsca i ludzie którzy hodują zwierzęta
                                        wykorzystujac je do pracy i pozyskujac od nich mleko,ale traktują
                                        je z szacunkiem i troską.gospodarstwa sa tak skonstruowane że i
                                        samce sa potrzebne i moga spokojnie żyć.


                                        --
                                        "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                        misiu-1
                                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 15:03
                                          108108atma napisał:

                                          > możliwe że hunzowie "pozwalają im zyć" tylko dlatego bo maja ich
                                          > mało.

                                          Jak się ma mało chleba w domu, to najrozsądniej jest pozwolić mu się w spokoju
                                          sczerstwieć?

                                          > tak czy inaczej ma to miejsce..."pozwalają im się żyć"

                                          Tak, czy inaczej, chciejstwa nie mogło zabraknąć. Choć zasadniczo okruch prawdy
                                          w tym jest, przecież w Polsce też pozwala się cielakom żyć przed ubojem. Świeżo
                                          po ocieleniu przecież do rzeźni nie trafiają. :-)

                                          > na szczęście są jeszcze miejsca i ludzie którzy hodują zwierzęta
                                          > wykorzystujac je do pracy i pozyskujac od nich mleko,ale traktują
                                          > je z szacunkiem i troską.gospodarstwa sa tak skonstruowane że i
                                          > samce sa potrzebne i moga spokojnie żyć.

                                          Chciejstwa ciąg dalszy. Nie potrzeba tylu samców, ile samic, bo samce mleka nie
                                          dają. Do pracy też więcej niż paru nie potrzeba. Nikt darmo niepotrzebnych
                                          zwierząt karmić nie będzie, zwłaszcza, jeśli jemu samemu się nie przelewa. Na
                                          takie pomysły mogą wpaść tylko syte pięknoduchy z Zachodu, którym z nadmiaru
                                          dobrobytu króliki się w główkach kochają.

                                          --
                                          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                          (Adolf Hitler)
                                      • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 15:15
                                        > Nikt nie hoduje zwierząt po to tylko, żeby sobie pożyły.

                                        a gdzie niby ja tak twierdziłem?
                                        gadasz o chciejstwie sam będąc nim ogarnięty hipokryto.
                                        nigdzie nie napisałem że te zwierzęta są hodowane nie dla jakiejś
                                        korzyści.służą jako reproduktory lub pomoc na polu.
                                        --
                                        "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                        misiu-1
                                        • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 15:33
                                          8108atma napisał:

                                          > a gdzie niby ja tak twierdziłem?
                                          > gadasz o chciejstwie sam będąc nim ogarnięty hipokryto.
                                          > nigdzie nie napisałem że te zwierzęta są hodowane nie dla jakiejś
                                          > korzyści.służą jako reproduktory lub pomoc na polu.

                                          Ile razy mam ci powtarzać, trollu? Byków-reproduktorów potrzeba jednego-dwóch na
                                          całą wieś, a wołów, jako pomoc na polu, jednego, maksymalnie dwóch na
                                          gospodarstwo. Capów ani baranów do pomocy w ogóle się nie używa. Nadmiarowe
                                          samce są zjadane.

                                          --
                                          "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                          (Adolf Hitler)
                                          • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 16:17
                                            >Byków-reproduktorów potrzeba jednego-dwóch n
                                            > a
                                            > całą wieś, a wołów, jako pomoc na polu, jednego, maksymalnie
                                            dwóch na
                                            > gospodarstwo.

                                            no i "gra muzyka" a co ty myślisz że u hunzów lub na wsi w Indiach
                                            to sie samce co 5 min. rodzą?

                                            >Capów ani baranów do pomocy w ogóle się nie używa.

                                            a kto powiedział że się używa.służą jako reproduktory.


                                            >Nadmiarowe
                                            > samce są zjadane.

                                            możliwe że u Hunzów tak,ale skoro jedzą mięso tak rzadko,to widać
                                            że tych "nadmiarowych" samców prawie nie ma!


                                            a w Indiach na wśi choć mięsa nie je sie wcale ,wogóle nie ma
                                            problemu tak zwanych "nadmiarowych" samców.





                                            --
                                            "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                            misiu-1
                                            • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 16:44
                                              > możliwe że u Hunzów tak,ale skoro jedzą mięso tak rzadko,to widać
                                              > że tych "nadmiarowych" samców prawie nie ma!

                                              lub ,czego ty nie dopuszczasz "pozwalają im życ"bo nie kierują sie
                                              tylko ekonomią(i z wyboru nie jedzą mięsa zawsze gdy tylko im taka
                                              możliwość sie nadarzy),a w gruncie rzeczy nie przynoszą im jakiś
                                              odczuwalnych strat,bo po prostu jest ich bardzo mało.
                                              --
                                              "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                              misiu-1
                                            • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 16:45
                                              108108atma napisał:

                                              > no i "gra muzyka" a co ty myślisz że u hunzów lub na wsi w Indiach
                                              > to sie samce co 5 min. rodzą?

                                              W Polsce też nie rodzą się co pięć minut, a wystarcza, żeby było co pojeść.

                                              > a kto powiedział że się używa.służą jako reproduktory.

                                              Skoro się nie używa, a stada reproduktorów nie potrzeba, to resztę się zjada.

                                              > możliwe że u Hunzów tak,ale skoro jedzą mięso tak rzadko,to widać
                                              > że tych "nadmiarowych" samców prawie nie ma!

                                              Nic nie widać, bo nie wiesz, jak często jedzą. Piszesz, że rzadko, bo chciałbyś,
                                              żeby tak było.

                                              > a w Indiach na wśi choć mięsa nie je sie wcale ,wogóle nie ma
                                              > problemu tak zwanych "nadmiarowych" samców.

                                              W Indiach jedzenia krów zabrania religia, a problemu nie ma dlatego, że nikt
                                              tych "nadmiarowych" nie trzyma i nie karmi, tylko wychudzone włóczą się wszędzie
                                              i żywią tym, co znajdą.

                                              --
                                              "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                              (Adolf Hitler)
                                              • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 17:12
                                                > W Polsce też nie rodzą się co pięć minut, a wystarcza, żeby było
                                                co pojeść.





                                                co ty porównujesz wielkie hodowle z małymi gospodarstwami hunzów
                                                lub w Indiach na wsi...puknij sie w głowę.


                                                >Piszesz, że rzadko, bo chciałbyś
                                                > ,
                                                > żeby tak było.

                                                kłamstwo

                                                > W Indiach jedzenia krów zabrania religia, a problemu nie ma
                                                dlatego, że nikt
                                                > tych "nadmiarowych" nie trzyma i nie karmi, tylko wychudzone
                                                włóczą się wszędzi
                                                > e
                                                > i żywią tym, co znajdą.


                                                jeśli juz sie włóczą to w miastach(sprytne posunięcie nie których
                                                mleczarzy,wypuszczają krowy by sie najadły a potem są zaganiane do
                                                mleczarni),na wsi to rzadkość.widziałeś ty kiedy by byki w Indiach
                                                włóczyły sie tu i tam...nie wiesz co mówisz.jeśli juz sie włócza to
                                                krowy.na wsi nie ma praktycznie takich sytuacji,a już na pewno
                                                jeśli chodzi o byki.





                                                --
                                                "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                                misiu-1
                                                • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 19:16
                                                  108108atma napisał:


                                                  >
                                                  > jeśli juz sie włóczą to w miastach(sprytne posunięcie nie których
                                                  > mleczarzy,wypuszczają krowy by sie najadły a potem są zaganiane do
                                                  > mleczarni),na wsi to rzadkość.widziałeś ty kiedy by byki w Indiach
                                                  > włóczyły sie tu i tam...nie wiesz co mówisz.jeśli juz sie włócza
                                                  to
                                                  > krowy.na wsi nie ma praktycznie takich sytuacji,a już na pewno
                                                  > jeśli chodzi o byki.

                                                  No tak ;) a byki to w indiach marginalny odpad produkcujny ;) jakoś
                                                  tak sie składa ;) ze sie nie rodza !! co innego krowa !!!! to
                                                  podstawa ;)

                                                  P.S.
                                                  wybacz ale muszem zacytować Cejrowskiego :(
                                                  "z głupkami się nie dyskutuje, głupków sie ignoruje"
                                                  • slawekopty Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 11:16

                                                    108108atma napisał:
                                                    > rodzą się...rodzą sie i są skrzętnie wykorzystywane do pracy.

                                                    No popatrz ;) a jak w cyrku konik fika to oburzenie wegetarian :)
                                                    ciekawe do czego ty byś sie nadał po ekstrakcji ;P jeżeli oczywiście
                                                    było by co ! no i powiedz co z kozami i innymi których do pracy
                                                    raczej nie zagonisz ??

                                                    P.S.
                                                    Kaźmirz Witia wierzchem jedzie !! nie może być na kozie ??
                                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 12:23
                                                    > No popatrz ;) a jak w cyrku konik fika to oburzenie wegetarian :)

                                                    jak nie jest dręczony lub zmuszany torturami do sztuczek ,to ja nie
                                                    jestem oburzony.
                                                    --
                                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                                    misiu-1
                                                • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 10.07.09, 19:52
                                                  108108atma napisał:

                                                  > co ty porównujesz wielkie hodowle z małymi gospodarstwami hunzów
                                                  > lub w Indiach na wsi...puknij sie w głowę.

                                                  Sam się puknij w głowę i to czymś ciężkim, bo nie pomoże. W którym miejscu
                                                  napisałem o wielkich hodowlach? Wielkie hodowle w Polsce to nawet obecnie
                                                  niewielka część produkcji. Jeszcze kilkanaście lat temu w ogóle ich nie było, a
                                                  mięsa jadło się tyle samo, albo i więcej niż teraz. Zwykłe, małe, rodzinne
                                                  gospodarstwa produkowały dosyć.

                                                  > kłamstwo

                                                  Prawda.

                                                  > jeśli juz sie włóczą to w miastach(sprytne posunięcie nie których
                                                  > mleczarzy,wypuszczają krowy by sie najadły a potem są zaganiane do
                                                  > mleczarni),na wsi to rzadkość.widziałeś ty kiedy by byki w Indiach
                                                  > włóczyły sie tu i tam...nie wiesz co mówisz.jeśli juz sie włócza to
                                                  > krowy.na wsi nie ma praktycznie takich sytuacji,a już na pewno
                                                  > jeśli chodzi o byki.

                                                  Chora wyobraźnia to kiepskie źródło informacji. W d*pie byłeś, g*wno widziałeś,
                                                  a się wymądrzasz. Sprytni mleczarze wypuszczający krowy, żeby się najadły po
                                                  rowach i śmietnikach - koń by się uśmiał.

                                                  --
                                                  "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                                  (Adolf Hitler)
                                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 09:16
                                                    >Zwykłe, małe, rodzinne
                                                    > gospodarstwa produkowały dosyć.

                                                    bo w tym kierunku były wyprofilowane...gdzie ostatnio widziałeś w
                                                    Polsce by orano przy pomocy wołów?


                                                    >Sprytni mleczarze wypuszczający krowy, żeby się najadły po
                                                    > rowach i śmietnikach - koń by się uśmiał.

                                                    nie tylko w rowach i śmietnikach ale i na straganach i
                                                    trawnikach.co oczywiście nie oznacza że nie zdarzają się krowy
                                                    niczyje (ale to krowy a nie byki)

                                                    >W d*pie byłeś, g*wno widziałeś,

                                                    to co napisałeś świadczy gdzie ty byłeś.
                                                    --
                                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                                    misiu-1
                                                  • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 10:18
                                                    108108atma napisał:

                                                    > bo w tym kierunku były wyprofilowane...gdzie ostatnio widziałeś w
                                                    > Polsce by orano przy pomocy wołów?

                                                    W żadnym kierunku nie były "wyprofilowane". Tak już na polskiej wsi wyglądała
                                                    gospodarka - parę krówek, kilka świnek, kilkanaście kur. Przy pomocy wołów nie
                                                    orano i nie ma to szczególnego znaczenia. Gdyby nawet orano, to jeden czy dwa
                                                    woły niczego by nie zmienił, bo cieląt płci męskiej rodzi się więcej niż jedno
                                                    czy dwa.

                                                    > nie tylko w rowach i śmietnikach ale i na straganach i
                                                    > trawnikach.co oczywiście nie oznacza że nie zdarzają się krowy
                                                    > niczyje (ale to krowy a nie byki)

                                                    Bo byki, uważasz, wszystkie w komplecie są czyjeś? W głowie ci się nie mieści,
                                                    że ktoś mógłby wypuścić byka, bo byki są niebezpieczne. Ale nie wpadnie ci
                                                    zarazem do głowy, że kiedy wykastruje się cielę, przestaje być bykiem, a staje
                                                    się wołem.

                                                    > to co napisałeś świadczy gdzie ty byłeś.

                                                    Ty się martw o siebie i o swoje bajeczki z mchu i paproci.

                                                    --
                                                    "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                                    (Adolf Hitler)
                                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 11:33
                                                    > W żadnym kierunku nie były "wyprofilowane".


                                                    są jak najbardziej...by krowa dawała maksymalne ilości mleka,które
                                                    ma wystarczyć i dla rodziny i na mały "handelek"zaciela sie ją raz
                                                    w roku.tym samym liczy się na zyski pochodzące z potomstwa,czy to
                                                    finansowe czy w formie miesa dla siebie.finansowe zyski pochodzą z
                                                    odsprzedaży jałówki(do dalszej hodowli) lub byczka do rzeźni.więc
                                                    są profilowane pod katem dużej wydajności mlecznej jak i częstego
                                                    rodzenia potomstwa.


                                                    w Indiach gdzie życie krów jest szanowane,gdy nie ma takiej
                                                    potrzeby nie zaciela sie co roku krów,wprawdzie daja w tedy po
                                                    około 2 latach trochę mniej mleka,ale dla średniej rodziny
                                                    wystarczy.oczywiście są rejony rolnicze gdzie duze gospodarstwa
                                                    moga sobie pozwolić na nie ograniczanie porodów i dużą wydajnosc
                                                    mleczną,bo nie istnieje problem "nadmiarowych samców".są skrzętnie
                                                    wykorzystywane do pracy i jako reproduktory.


                                                    > Bo byki, uważasz, wszystkie w komplecie są czyjeś?

                                                    nie,nie uważam.ale przeważnie są czyjeś, bo to wciąż bardzo
                                                    powszechna tam siła robocza.i nie jeden chłop chce bardzo tanio
                                                    kupić takiego woła.a jak by sobie tak chodziły ,to tu ,to tam,to po
                                                    co byłyby robione specjalne targowiska.wziął by sobie złapał i
                                                    już.więc nadmiaru nie ma.


                                                    >Ale nie wpadnie ci
                                                    > zarazem do głowy, że kiedy wykastruje się cielę, przestaje być
                                                    bykiem, a staje
                                                    > się wołem.

                                                    oczywiście że może gdzieś się zdarzyć wałęsające się wół...ale to
                                                    rzadkość,bo jest tak jak napisałem powyżej.










                                                    --
                                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                                    misiu-1
                                                  • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 13:01
                                                    108108atma napisał:

                                                    108108atma napisał:

                                                    > są jak najbardziej...by krowa dawała maksymalne ilości mleka,które
                                                    > ma wystarczyć i dla rodziny i na mały "handelek"zaciela sie ją raz
                                                    > w roku.tym samym liczy się na zyski pochodzące z potomstwa,czy to
                                                    > finansowe czy w formie miesa dla siebie.finansowe zyski pochodzą z
                                                    > odsprzedaży jałówki(do dalszej hodowli) lub byczka do rzeźni.więc
                                                    > są profilowane pod katem dużej wydajności mlecznej jak i częstego
                                                    > rodzenia potomstwa.

                                                    Przejedź się parę razy na wieś, zamiast czerpać "wiedzę" z wegetariańskich
                                                    broszurek, ignorancie. Może wówczas dostrzeżesz różnicę między tradycyjnymi
                                                    gospodarstwami rodzinnymi, niewyspecjalizowanymi, bez określonego profilu
                                                    działalności, a gospodarstwami towarowymi, specjalizowanymi i nastawionymi na zysk.

                                                    > bo jest tak jak napisałem powyżej.

                                                    ROTFL
                                                    Bo tak to sobie wymyśliłeś, to tak już musi być? :-))))))

                                                    --
                                                    "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                                    (Adolf Hitler)
                                                  • misiu-1 Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 13:35
                                                    108108atma napisał:

                                                    > nie,bo tak jest.

                                                    Trzeba było jeszcze dodać: "słowo honoru!". :-))))

                                                    > a reszta twojej wypowiedzi to bla bla bla....bełkot

                                                    Reszty, znaczy się, nie zrozumiałeś? Widocznie mówimy różnymi językami:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,353,97701120,97718916,Re_Wegankowie_co_przyznaje_z_przykroscia_.html
                                                    --
                                                    "I'm a vegetarian, and they must spare me from their meat."
                                                    (Adolf Hitler)
                                                  • 108108atma Re: Wegetarianizm ideologiczny 11.07.09, 14:07
                                                    > Reszty, znaczy się, nie zrozumiałeś? Widocznie mówimy różnymi
                                                    językami:
                                                    >
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,353,97701120,97718916,Re_Wegankowie_co_przyz
                                                    naje_z_przykroscia_.html


                                                    nie zdyskredytujesz kogoś tylko dlatego że nazywa "rzeczy"po
                                                    imieniu
                                                    --
                                                    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
                                                    misiu-1
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka