Dodaj do ulubionych

Telepizza - koszmar

IP: 195.94.206.* 07.12.04, 12:28
Byłam w sobotę wieczorem w telepizzy na marszałkowskiej w Warszawie. Koszmar.
długo czekałam aż mnie przyjmą przy kasie, brudna kasjerka (miała brunde
spodnie i czapeczkę), brudna podłoga, stoliki, na pizze czekalismy 40minut. w
tym czasie nie dostaliśmy nawet coli, za którą zapłaciliśmy. Na koniec, gdy
na papierowej tacy dostaliśmy pizze, do tego plastikowe kubeczki i sztućce, i
trójkątne papierowe talerzyki.... do stolika przyleciała jeszcze mucha, która
towarzyszyła nam przez cały posiłek.
Koszmar! nie polecam.
Obserwuj wątek
    • lunatica Re: Telepizza - koszmar 07.12.04, 12:29
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > Byłam w sobotę wieczorem w telepizzy na marszałkowskiej w Warszawie. Koszmar.
      > długo czekałam aż mnie przyjmą przy kasie, brudna kasjerka (miała brunde
      > spodnie i czapeczkę), brudna podłoga, stoliki,

      to chyba powinno wystarczyć, żeby w ogóle nie składać zamówienia...
    • poughkeepsie ten brud to chyba znaczek firmowy :/ 07.12.04, 12:31
      bo u nas w Gliwicach też sprzedawca upaprany od stóp do głów, blee. Do tego
      wystrój jak za przeproszeniem w dworcowym kiblu, a ceny wzięte z sufitu.

      Jedzenie na miejscu odpada, czasem bierzemy na wynos do pracy i nie wiem jakim
      cudem jeszcze się struliśmy ;-)

      Zdecydowanie lepiej zrobić samemu w domu pizzę.
    • invicta1 Re: Telepizza - koszmar 07.12.04, 12:36
      i tłuste te pizze mają jak sam skurczybyk (Gdańsk)kiblowo-brudno u nas też jest-
      nie kupuję tele od dawna
    • Gość: mwookash A przy Radiowej w Warszawie nie jest źle IP: *.man.polbox.pl 07.12.04, 13:15
      Czasami zamawiam tam pizzę jak nie mam ochoty (rzadko się zdaża) nic pichcić a
      fajnie by było coś popodgryzać w czasie filmu. Jak się dokupi butelkę wina to
      nie jest źle. A co do czystości to tam gdzie zamawiam nie zauważyłem żeby było
      brudno.

      PS Własnej roboty smakuje mi lepiej :)
    • em_es Re: Telepizza - koszmar 07.12.04, 14:12
      To w ogóle trudno nazwać pizzą, jadłam raz w pracy bo nic innego szybkiego na
      telefon nie było, a umieraliśmy z głodu. I więcej tego doświadczenia nie
      powtórzę, zostałam skutecznie odstraszona.
    • Gość: szadoka Re: Telepizza - koszmar IP: 212.160.172.* 07.12.04, 15:56
      raz jeden mi smakowala , beszamelowa ale otoczenie podopbne, brudno i
      nieprzyjemnie, poza tym nie znosze jesc z papierowych talezykow, tak samo
      unikam coffie haven (czy jak sie tam ich pisze)bo serwuja kawe w paierowych
      kubkach,
      raz zamowiona do domu z sosem smietanowym, porazka -zwazona kwasna smietana
      fuj, nigdy wiecej nie zamowimy.
      • Gość: bedada Re: Telepizza - koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 16:13
        Ja mieszkam w Szczecinie i lokal Telep... tez nie wygląda najlepiej obskurnie i
        strasznie ciemno(ciemno to chyba specjalnie żeby niebyło widać co się je!)
    • pan_pndzelek >>>Czegoś chyba nie rozumiem. 07.12.04, 17:08
      Czegoś chyba nie rozumiem. Masz dwa kroki obok niezłą włoską knajpę a leziesz
      do baru i jeszcze narzekasz. A czego wymagasz za 15 czy 20 złotych? Proponuję,
      żebyś poszła do tego Baru lecznego który też jest w pobliżu to dopiero
      znajdziesz powody do narzekania...

      Myśleć trzeba a nie żreć w McDonaldzie a potem narzekać że "befsztyk" nie był
      krwisty...
      • poughkeepsie żrą to świnki zdaje mi się 07.12.04, 17:18
        a któż to zasłużył na bycie adresatką Twojej wypowiedzi?
        • Gość: a.g9910 wszystko ,tylko ni to ,i nie tam!! IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:33
          Od dawna nie lubię tej piccy,kiedy byłam w ciąży mąż mi przywiózł bo miałam
          smaki.Do dziś pamiętam ten smak proszku do pieczenia,albo coś w tym
          stylu.Taką,to nawet ja potrafię zrobić,tzn takie dziadostwo.
          Jak mam smaka to zamawiam picce z mniej reklamowanych mmiejsc i nie żałuję,a
          iem że wszyscy zjedzą ze smakiem.
          • Gość: Majka Re: wszystko ,tylko ni to ,i nie tam!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:55
            Miałam to samo- brudna, toaleta, stoliki i podłoga w lokalu (Kraków). Do tego
            czekałam chyba wieczność. A dostałam na papierowym talerzyku. Dość oststni raz.
            Choć na telefon pewnie się jeszcze kiedyś skuszę.
          • Gość: Pop Re: wszystko ,tylko ni to ,i nie tam!! IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 09.12.04, 15:10
            > Jak mam smaka to zamawiam picce z mniej reklamowanych mmiejsc i nie żałuję,a
            > iem że wszyscy zjedzą ze smakiem.
            O właśnie,ja mam niedaleko bar Frasses-wydaje mi się że to jest sieć lokali?
            Mają tam pyszną pizze-uwielbiam zwłaszcza tą z salami ;-)
            Ładnie,czysto i niedrogo.
        • pan_pndzelek Re: żrą to świnki zdaje mi się 07.12.04, 18:56
          poughkeepsie napisała:
          > a któż to zasłużył na bycie adresatką Twojej wypowiedzi?

          Po pierwsze: żrą nie tylko świnie ale i klienci takich barów, jedzeniem tego
          nazwać nie można...

          Po drugie: kto był adresatem to chyba nietrudno się domyślić ze sposobu
          podwieszenia postu, nie? Czy to może za trudne?
          • Gość: anka niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 07:34
            włoskiej knajpki nie znalazlam, bo bylo zimno i nie mialam okazji sie rozejrzeć
            a o tym adresie moglam przeczytac z ulotki na klatce. błąd. innych barów unikam.
            cena to nie 15-20zł tylko duzo wiecej, co tym bardziej wprawilo mnie w
            zdumienie, bo warunki rzeczywiscie jak w barze mlecznym tuz obok, z tym, ze
            ekspedientka w barze sie czasem usmiecha :)
            wczoraj sie zrehabilitowalam i poszlam do małej knajpki, gdzie naczynia były
            porcelanowe, sztućce metalowe, obsługa miła, czysto no i cudowna pizza. a do
            tego sos z ziołami świezo zrobiony. polecam. przy parku skaryszewskim na
            waszyngtona
            • pan_pndzelek Re: niestety 08.12.04, 11:59
              Gość portalu: anka napisał(a):
              > cena to nie 15-20zł tylko duzo wiecej, co tym bardziej wprawilo mnie w
              > zdumienie, bo warunki rzeczywiscie jak w barze mlecznym tuz obok, z tym, ze
              > ekspedientka w barze sie czasem usmiecha :)

              No to już mnie zaskoczyłaś z tą ceną... Mając sporo więcej do wydania trzeba
              naprawdę było się rozejrzeć, ta knajpa jest żeby nie skłamać jakieś 20 metrów
              obok po prawej... W barach mlecznych jak pamiętam z czasów prehistorycznych
              istotnie ekspedientki czasem się uśmiechały... to był jakiś plus, może jedyny ;)
              • Gość: anka Re: niestety IP: 195.94.206.* 08.12.04, 13:44
                no to moze nastepnym razem, dobra pizzeria obok powiadasz??? :)
                • pan_pndzelek Re: niestety 08.12.04, 16:05
                  Pizza też jest ale przede wszystkim jest "włoszczyzna" w pełnym przekroju...
                  Smacznego...
          • poughkeepsie no cóż 08.12.04, 07:41
            jeśli stać Cię tylko na to żeby obrażać tych, którzy jedzą gdzie indziej i co
            innego niż Ty uznajesz za stosowne to pozostawię to bez komentarza.
            A może by tak kawałek czekolady - oczywiście jakieś dobrej jakości ;-) na
            złagodzenie charakteru? :)

            --
            A man is incomplete until he is married. After that he is finished.
            • linn_linn Re: ciasto mrozone 08.12.04, 09:57
              Ja pizze robie razdko i ciasta nie mroze, ale wiem, ze mozna to robic z
              powodzeniem. Zamiast kupowac rozne swinstwa, trzeba zrobic duzo ciasta,
              podzielic, wlozyc do woreczkow i zamrozic. Poprzedniego dnia przelozyc do
              lodowki, a nastepnego wyjac. Pozwolic wyrosnac i upiec / z dodatkami
              oczywiscie /.
              • kocio-kocio Re: ciasto mrozone 08.12.04, 15:01
                Za diabła nie chcę krytykować mrożenia ciasta, ale z jedzeniem na mieście, to
                zwykle (przynajmniej w moim przypadku) jest tak, że się okazuje nagle, że nie
                ma czasu zrobić nic do jedzenia w domu i w ogóle wszystko się dzieje 30 razy
                szybciej niż norma przewiduje, a w brzuchu burczy.
                Więc wyjmowanie ciasta dzień wcześniej raczej nie wchodzi w grę...
                Pozdrawiam
                • linn_linn Re: ciasto mrozone 08.12.04, 15:34
                  Mialam na mysli pizze na domowy wieczor: kiedy nie ma czasu i trzeba zamowic.
                  • kocio-kocio Re: ciasto mrozone 08.12.04, 15:36
                    To szybciej odgrzać zamrożone pierogi, pyzy, czy cokolwiek.
                    Bo to nie wymaga planowania, jak pizza (wyjąć poprzedniego dnia, odmrozić,
                    poczekać aż wyrośnie).
                    • linn_linn Re: ciasto mrozone 08.12.04, 15:47
                      ... tu akurat mowimy o pizzy. Jesli chodzi o szybkosc, polecam spaghetti z
                      sosem pomidorowym / wlasnorecznie zrobionym /.
                      • kocio-kocio Re: ciasto mrozone 08.12.04, 15:51
                        No to trwa jednak dłużej niż odsmażenie pierogów (i nie mów mi, że nie, bo
                        wiem: często robię i jedno i drugie).
                        I wcale się nie kłócę, ani nikogo nie bronię.
                        Właściwie nie wiem, co robię. Nudzę się najprawdopodobniej ;o)
                        • linn_linn Re: ciasto mrozone 08.12.04, 16:00
                          Jesli sa zamrozone to chyba na jedno wychodzi... No i nie jest to pizza, a mila
                          to byc jednak sposb na pizze...
                          • kocio-kocio Re: ciasto mrozone 08.12.04, 16:03
                            No na błyskawiczną, pyszną pizzę w domu to ja jeszcze nie mam sposobu.
                            Mam za to knajpkę z fajową 300 metrów od domu i można zadzwonić, że się będzie
                            za 15 minut i co się chce, a oni zaczynają piec ;o)
                            To chyba jeden z lepszych pomysłów. Szczególnie od kiedy mają koncesję na
                            alkohol... ;o)
                            • Gość: landsbergk Re: ciasto mrozone IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 16:07
                              Ja rzadko bywam stolicy, ale ostatnio będąc tam zajrzałam do obmawianego
                              lokalu, bo bardzo byłam głodna. Po czym okręciłam się na pięcie i wyszłam. Syf,
                              syf, syf!!!! A z takimi cenami mogliby też zrobić trochę mniej gieesowski
                              wystrój.
                              • monia_77 Re: ciasto mrozone 08.12.04, 16:34
                                Hmm na Marszalkowskiej nie bylam i w ogole nie chodze do pizzeri typy Pizza Hut
                                czy Tele czy Domino, ale czasem zamawiam do domu jak mezczyzna dzwoni i piszczy
                                ze juz jedzie i krzyczy "DZWON PO PIZZE" no i ..... przetestowalam wiele firm
                                dowoazacych ten mimo wszystko smietnikowy produkt :

                                Telepizza jest bardzo OK bo ...... pizza jest dobrze wypieczona, czas dostawy
                                krotki, bardzo mila obsluga, jest naprawde smaczna, goraca i polecam ja tylko z
                                punktu Telepizzy na Targowku. Mialam kiedys nieprzyjemnosc konsumowac w centrum
                                i zgodze sie z Waszymi wypowiedziami co do... obrzydlistwa.

                                Nie cierpie Pizza Hut za ten tluszcz ktorym nasiakniete jest zawsze ciasto i za
                                oszukiwanie kiedy zamawiam cienkie a zawsze daja grube, no albo moze wdlg. nich
                                to jest cienkie?? No i ten tluszcz cieknacy z pepperoni i sera brrrrr. No nie i
                                juz.


                            • linn_linn Re: ciasto mrozone 08.12.04, 17:02
                              Zalezy co rozumiesz przez blyskawiczna... Jesli wiem, ze jutro wracam zmeczona
                              i chce miec pizze szybko, da sie zrobic. Jesli chce miec pizze dzisiaj za pol
                              godziny, nie.
            • Gość: Jacek Re: no cóż IP: *.sympatico.ca 10.12.04, 21:05
              Zle wychowanie to jak zle jedzenie, nalezy sie tego wystrzegac. Zaprasz tez
              innych na swoje forum prywatne. Moze prywatnie jest sympatyczniejszy.

              Znam te nazwe "Poughkeepsie" - czy Pani jest z okolic ? ;-)))
        • Gość: Jacek Re: żrą to świnki zdaje mi się IP: *.sympatico.ca 10.12.04, 21:03
          Zle wychowanie to jak zle jedzenie, nalezy sie tego wystrzegac. Zaprasz tez
          innych na swoje forum prywatne. Moze prywatnie jest sympatyczniejszy.

          Znam te nazwe "Poughkeepsie" - czy Pani jest z okolic ? ;-)))
      • Gość: Jacek Re: >>>Czegoś chyba nie rozumiem. IP: *.sympatico.ca 10.12.04, 20:50
        Trzeba narzekac, bo bez tego nic sie nie zmieni. W koncu wszyscy placimy waluta
        wymienialna.

        Osobiscie bojkotuje wszystkie "fast food" rodem z Ameryki. W koncu nie bez
        przyczyny panstwo z USA maja klopoty z nadwaga. Co to za jakosc "befsztyka",
        ktorego spod i wierzch przyjechaly z roznych krancow Polski, i pewnie byly z
        innego rocznika.

        Jedna uwaga dla Pan_Pndzelek-a - ja bym tak nie besztal partycypantow dyskusji.
        Tego jest az nadto na codzien ;-)))
    • Gość: niebieska1111 Re: Telepizza - koszmar IP: *.poczta.lublin.pl 09.12.04, 14:51
      a ja polecam pizzę z Tele w Lublinie na Dr. Męcz. Majd. i przy okazji obsługa
      bardzo mila
      • invicta1 Re: Telepizza - koszmar 09.12.04, 15:14
        > a ja polecam pizzę z Tele w Lublinie na Dr. Męcz. Majd. i przy okazji obsługa
        > bardzo mila
        na Drodze Męczenników Majdanka to mi apetyt mija-no kto tak ulice nazywa
        desperat jakiś czy co?
        • egipcjanka15 Re: Telepizza - koszmar 09.12.04, 15:34
          invicta1 napisała:

          > > a ja polecam pizzę z Tele w Lublinie na Dr. Męcz. Majd. i przy okazji obs
          > ługa
          > > bardzo mila
          > na Drodze Męczenników Majdanka to mi apetyt mija-no kto tak ulice nazywa
          > desperat jakiś czy co?

          Dzieki serdeczne za rozszyfrowanie skrotu. Nazwa jest faktycznie lekko mowiac
          dziwna, ale skrot tez niczego sobie; patrzylam jak sroka w gnat i nic nie
          moglam zrozumiec, zwlaszcza, ze Dr to mi sie jakos tak z profesja lekarska
          skojarzyl (nie zauwazylam kropki).
    • Gość: biala81 polecam Pizza Hut na Puławskiej w Warszawie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 17:49
      Pizza- pychotka, dodatki też, obsługa miła i szybka!!!Pozdrawiam kelnerki i
      kelnera!!!
    • Gość: Jacek Re: Telepizza - koszmar IP: *.sympatico.ca 10.12.04, 20:36
      Trzeba wracac do swojskiej kuchni. Ta fascynacja z "fast food" moze sie
      wreszcie przelamie. Prosze sobie wyobrazic, ze dawna restauracja w Hotelu
      Giewont w Zakopanem zostala przeksztalcona w "Pizza Hut" i "KFC". KFC jest w
      byle dziurze zabitej dechami w Ameryce. To co tam wysmazaja wola o pomste do
      nieba. Jest niesmaczne i niezdrowe. Noga z Kentucky, skrzydlo z Nebraski olej z
      cysterny. Jak mozna takie wspaniale miejsce w naszej drugiej stolicy zepchnac
      tak nisko !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka