Dodaj do ulubionych

Kogel- mogel :)

16.12.04, 22:25
Mój synek wrócił po paru dniach u babci i zaskoczył mnie informacją, że jadł
kogel-mogel...wzruszyłam się, bo jako dziecko jadłam i baaardzo lubiłam.Jakoś
wtedy nikt się nie przejmował salmonellą...Zupełnie zapomniałam, że kogel-
mogel istnieje...
Obserwuj wątek
    • pejsik Re: Kogel- mogel :) 16.12.04, 22:32
      A ja ostatnio kilka razy robilam. Tzn. ostatnio z rok temu:). Ale kiedys
      smakowalo lepiej. Nie wiem czy jajka inne czy po prostu to danie typowe
      dzieciece.
    • alcoola Re: Kogel- mogel :) 17.12.04, 09:33
      Dla mnie to też smak dzieciństwa... Myślę, że kogel-mogel wyszedł z mody bo
      teraz jest taki wybór przeróżnych słodkości, czekoladek, batoników itp. Kiedyś
      jak się chciało "coś słodkiego" - to kogel mogel był najłatwiej dostępny.
      Niezapomniany smak wakacji na wsi - kogel-mogel ze świeżo zebranymi
      malinami...mmmmm. Osobno ucierało się żółtka, a osobno ubijało pianę z białek i
      potem mieszało obydwie masy, wychodził prawie krem.
      A czasem wlewało się do kogla-mogla kropelkę brandy czy koniaku, nieco
      zaostrzało to smak, coś jak czekoladki z alkoholem - słodkie, ale wytrawne.
      • invicta1 Re: Kogel- mogel :) 17.12.04, 09:57
        no więc właśnie! kogel-mogel z białkami-nigdy tak nie jadłam, ale słyszałam o
        takiej wersji; jakoś mnie odstrasza to surowe białko
        u mnie tylko żółtka, cukier, a z dodatków kakao (gorzkie) i kilka kropelek
        cytryny-ale zajadałam:)
        • Gość: Cynamoon Re: Kogel- mogel :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:42
          To smak mojego dziecinstwa!
          Babcia ukrecala mi a potem kropila cytryna i strugala na to mleczna czekolade
          Wedla, jak jeszcze w takich grubych kostkach byla...mmmmmm.......

          Boje sie salmonelli, ale niedawno odwazylam sie. W tym roku jadlam 3 razy ;-)
          Dobry, ale ten babciny byl lepszy. Wtedy i jaka i czekolada byly inne...
          • Gość: pejsik Re: Kogel- mogel :) IP: 62.69.200.* 17.12.04, 11:58
            Cynamoon, a Tobie babcia cynamonu to przypadkiem do tego koglu - moglu
            tajniakiem nie dosypywala? :)
            Masz racje, to wlasnie chyba wina tego ze te produkty byly inne. I co? I jajka
            bez salmonelli ;p czy nikt o tym nie myslal po prostu i wszystkim zylo sie
            latwiej??
            • Gość: Cynamoon Re: do Pejsika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:12
              Pejsiku, ja wbrew pozorom nie przepadam az tak za cynamonem. Np. w szarlotce nie
              lubie ;) Raczej za jego zapachem. No i za slodyczami cynamonowymi...

              Na forum jestem znana z naduzywania sezamu (2kg miesiecznie mi zwykle schodzi ;-)
    • caymac Re: Kogel- mogel :) 17.12.04, 12:35
      A ja nadal jadam kogiel - mogiel przynajmniej raz w tygodniu, zazwyczaj zalewam
      go szklanką gorącego mleka podgrzanego z przeciętą i wyskrobaną laską wanilii.
      Nie znam nic lepszego na jesienno - zimową chandrę.
    • matemi Re: Kogel- mogel :) 17.12.04, 22:52
      Przyjaciółka powiedziała mi, że ona na jesienne chłody robi sobie czasem grzane
      piwo właśnie z koglem-moglem.Muszę spróbować...
    • tralalumpek Re: Kogel- mogel :) 17.12.04, 23:17
      to tez smak mojego dziecinstwa
      dzsiaj nie robie i nie jadam
      wiele osob napisalo ze kiedys u babci na wsi inaczej smakowalo
      tak, to prawda jajka byly inne, kury byly inaczej karmione
      ja nie potrafie zjesc kogla-mogla z jajka ze sklepu
      ot takie sobie dziwactwo
      • Gość: cat-lover Re: Kogel- mogel :) IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 18.12.04, 00:02
        przypomnieliscie mi smak dziecinstwa-tato krecil zoltka z cukrem, czasem
        dodawal kakao, a my dzieciarnia/tzn. ja i moi mlodsi bracia-
        blizniacy/rozsiadalismy sie wokol niego i kazdemu wydzielal po lyzeczce, zeby
        sprawiedliwie bylo. Od wielu lat kogla-mogla nie jadlam, praktycznie
        zapomnialam jak smakuje.
    • aankaa Kogel- mogel :) 18.12.04, 00:40
      zapomnijcie o kurach karmionych niewiadomo czym
      cukrze robionym ze wszystkich śmieci znalezionych w okolicy

      wbijcie żółtko do kubeczka, dodajcie łyżeczkę cukru, utrzyjcie
      dodajcie (jeśli ochota) trochę czekolady / alkoholu

      to nie zabija
      a smakuje ... <hmmm, mlask> ...
      • pejsik Cynamoonie, to do Ciebie 18.12.04, 01:03
        to bylo tak bez urazy, z reszta na pewno sie nie obrazilas:)
        a co ty z tym sezamem robisz? tak kilkasztandarowych pozycji poprosze! jak moge
        oczywiscie.bo mi aqrat przez przypadek w domu zalega
        • Gość: Cynamoon Re: Cynamoonie, to do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 09:05
          Ja sie tak latwo nie obrazam ;-))

          Tak naprawde to tyle sazamu mi schodzilo, bo sypalam go sporo do bulek albo
          chleba, bo pieke je sama w domu.
          Teraz sypie juz go znacznie mniej ;-)
          Sporo tez zuzywalam go du hummusu, klasycznego lub z zielonego groszku.

          Generalnie sypie go do wszystkiego, co sie da. Podprazonym posypuje gotowane
          warzywa (zwlaszcza brukselke, kalafior czy brokul), pure ziemniaczane, zreszta
          wszystko nim posypuuje.
          A jak cos smaze, to zawsze panieruje w sezamie.
          Oprocz tego, dodaje go do ciast (wczoraj wsypalam szklanke do tzw. szarlotki
          sypanej- wyszlo boooskie), do kruszonki (crumble sezamowe jest super), do
          ciasteczek...
          Miksuje go z roznymi skladnikami i robie z tego pasty do chleba....


          sezam rulez!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka