jottka
19.01.05, 15:24
apropo twoich problemów z koszernym pzyjęciem - własnie zaczęłam czytac miły
kryminałek harry'ego kemelmana 'tuesday the rabbi saw red' (z pocz. lat
70tych) - akcja zaczyna sie od potężnej afery nt. koszernego bądź nie
przyjęcia weselnego:)
postępowa panna młoda dowiaduje sie, że niekoszernej firmy cateringowej do
pomieszczeń przy synagodze rabin nie wpuści, a nawet gdyby uczynił wyjątek, to
potrawy niekoszerne położone na koszernej zastawie świątynnej, 'odkoszerują'
ją i trzeba będzie ją wywalić - no więc widzisz, że w starciu z koszernością
szans nie miałaś
będę donosić co dalej, ale kemelman autor amerykanski, znajdź sobie, bo sie
miło czyta, a wieleż dowiedzieć sie mozna:)