Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.04, 19:44
    Dobra wiadomość dla wszystkich winolubów!
    Przechodzę ja sobie ostatnio przypadkiem Burakowską koło Powązek, a tu szyld
    Mielzyński Wina. No więc zachodzę żeby zobaczyć co to takiego, a tu wielki
    skład , wlaśnie rozladowują ciężarowkę. Wlaściciel sam nosząc kartony,
    sympatycznie opowiedzial mi o koncepcji firmy. No więc dopiero zaczynają, sam
    wlaściciel jest polakiem urodzonym w Kanadzie, jest z wyksztalcenia enologiem
    i producentem wina ( w końcu ktoś kto w praktyce się zna na tym co robi)
    Na miejscu jest sklep,magazyn,i nie długo ruszy wine bar. Masę win , robi
    wrazenie. chyba w tym tygodniu zaczynają sprzedaż , więc wrócę spojrzeć na
    ceny. Większości win przez nich importowanych nie ma jeszcze w Polsce !
    Radzę wam odwiedzić to miejsce bo myslę ze warto

    Borys
    Obserwuj wątek
        • ducale elitaryzm 03.08.04, 10:00
          to zalezy co masz na mysli pod hasłem elitaryzm,jezeli maja to byc tylko wina
          grand cru to moze byc mu ciezko,ale jezeli maja to byc rózne ciekawe pozycje
          czestokroc nieobecne na polskim rynku, z niezaleznych zrodel to moze byc
          interesujace,ja uwazam iz im wiecej sklepów tym lepiej dla wina
          pozdr
      • winoman Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE 03.08.04, 10:41
        > Przechodzę ja sobie ostatnio przypadkiem Burakowską koło Powązek, a tu szyld
        > Mielzyński Wina.

        Kilka miesięcy temu miałem przyjemność poznać właściciela, z zapałem opowiadał o
        swoim projekcie. O ile pamiętam, wina miał mieć głównie z własnego importu,
        chciał się skoncentrować na średniej półce, z włączeniem w to jej niższych
        regionów. Zrobił wtedy na mnie dobre wrażenie, cieszę się, że już działa. W
        jego przypadku na pewno żaden elitaryzm nie grozi.

        Pozdrawiam!
      • Gość: Lab. Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 10:23
        Widziałam , to miejsce idąc do sklepu Red Onion. Bardzo mi się spodobala
        konwencja, sklepu połączonego z magazynem.ciężkie żelazne półki, regaly na
        gorze ktorych stoją palety z winem , na podlodze " wyspy" win w skrzynkach i
        kartonah, czekam az skonczony będzie wine bar, fajna atmosfera, zupelnie bez
        zadecia, przyjazna klijentowi-w końcu. Nie czuję sie zupelnie mgielki snobizmu,
        unoszacej się w wielu innych miejscach, nikt mi nie wpycha najdrozszych win,
        ani nie ocenia jako klienta , ktory nic nie kupi, wiec nie warto mu poświęcić
        uwagi

        cieszę sie ze jest takie miejsce, napewno tu wrócę L.A.B
      • winersch Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE 20.08.04, 13:11
        Sklep jest dobry rzeczywiście. Zwłaszcza koncepcja. Wybór win niezły choć to
        kwestia indywidualna. Niektóre w cenach bardzo dobrych, niewiele wyższych niz
        we Francji, inne w średnich, inne po prostu drogie.
        w sumie warto odwiedzać
      • Gość: karol w. milo jest znalezc IP: *.sympatico.ca 28.08.04, 03:13
        taka wiadomosc na forum. peter mielzynski agencies dziala od 25 lat obok
        toronto w kanadzie - zobaczcie jego strone na www.pmacanada.com.

        jest to znany posrednik od win i innych alkoholi, sprowadzajacy rocznie do
        kanady 600,000 cases (czyli x 12 butelek) win. ma wylacznosc na np. wodke
        wyborowa. popiera takze kanadyjski przemysl winiarski. stary mielzynski ma
        juz kolo 65, jego syn skonczyl enologie w kalifornii.

        jesli mielzynski uznal, ze sprzedawanie wina w polsce ma przyszlosc, to dobry
        znak. moze polscy winiarze beda mogli dzieki niemu sprobowac kanadyjskie
        wyroby?
      • Gość: Marek Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 11:05
        Witam,
        Byłem w piątek w tym sklepie i muszę powidzieć że jest fajnie:-))
        Może wybór w niektórych sklepach warszawskich jest większy ale u p.
        Miłżyńskiego jest fajny klimat, wypiłem z klożanką butelkę Rioja, nie pamiętam
        co to był za producent ale jak za 48 zł to było porządne wino.
        Co do jedzenia to niestety nie mają tam żadenej kuchenki z prawdziwego
        zdarzenia i na ciepło można zjeść tylko zapiekane kanapki z serem, szynką i
        bakłażanem ale smakują wybornie i do wina świetnie pasują.
        Aha z p. Miełżyńskim rozmawialiśmy chyba z 1,5 godziny o winach, bardzo
        sympatyczny facet;-)
        Marek
        • Gość: 55marek Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE IP: 217.11.136.* 31.08.04, 13:40
          Witam entuzjastów wina.
          Zachęcony pozytywnymi recenzjami nowego sklepu na Burakowskiej w Warszawie
          postanowiłem sprawdzić to osobiście.
          Właśnie przed chwilą wróciłem i „ na gorąco” chciałem podzielić się na Forum
          moimi uwagami.
          Firmę pana Mielżyńskiego trudno nazwać sklepem - jest to raczej połączenie
          sklepu z magazynem plus mały barek. Budynek o architekturze przypominającej
          południe Francji lub Włoch obrośnięty dzikiem winem już przed wejściem
          wprowadza nas w odpowiedni / enologiczny / nastrój.
          Wchodzących osobiście wita właściciel. Potwierdzam relacje innych Forumowiczów
          że o winie może on mówić „ godzinami „ – / z silnym akcentem angielskim /.
          Ponieważ oprócz picia wina również lubię o tym szlachetnym trunku mówić –
          spędziłem bardzo pożyteczną godzinę.
          Wszystkie wina właściciel sprowadza osobiście .Ma on również winnice w Bordeaux
          i Rioji.
          Wina które sprzedaje nie widziałem w innych sklepach. Trudno jest więc
          porównać konkretne ceny do tych samych win w innych sklepach – generalnie
          jednak ceny są o około 30 % mniejsze niż gdzie indziej na ten sam typ wina.
          Duży wybór Rioji , Włoch i Bordeaux / najdroższy Chateau Kirwan za 325
          złotych /. Bardzo dobrze reprezentowane Chianti Classico / od 50 do 120
          złotych /.Sporo Champanów.
          Generalnie potwierdzam relację innych bywalców Forum , że warto odwiedzić ten
          sklep .
          Jakby ktoś mnie podejrzewał o reklamę to powiem krótko – ten sklep jest tego
          wart
          Myślę też że tego typu sklepy wymuszą na innych firmach obniżkę cen win.
          Pozdrawiam
          55marek
          Ps. Właściciel obiecał że w najbliższym czasie będzie miał wina kanadyjskie.


          • Gość: Marek Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:36
            Duży wybór Rioji , Włoch i Bordeaux / najdroższy Chateau Kirwan za 325
            > złotych
            No właśnie, przyjrzałem się dokładnie Bordeaux i a propos cen to mam troche
            mieszane uczucia bo cześć jest niewiele drozsza niż we Francji a na pewno
            tańsza niż gdyby były w LPdV np. to Ch.Kirwan za 325 zł w Europie zachodnie ok.
            60 Euro czy ok. 270 zł!!!!! Więc różnica jest naprawdę nie duża. Dla porownania
            Leoville Barton 1995 we Francji też kosztuje ok. 60 Euro a w La Passion ponad
            1000zł (złodzieje)!!!!!
            Ale na przykład u p. Miełżyńskiego najdroższe wino to Ch. Palmer 1999 -
            znakomity rocznik w tej posiadłości, na zachodzie to wino jest za ok. 80 Euro a
            u niego ponad 750 zł, skąd ta dysproporcja to nie mam pojęcia.
            Pozdrawiam
            Marek
      • winoman Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE 31.08.04, 13:40
        Byłem, widziałem, porozmawiałem, kupiłem, wypiłem (choć nie wszystko, na razie
        dwie butelki). Zapowiada się bardzo ciekawie, wybór win już dość spory, nie
        miałem czasu na dokładniejsze obejrzenie całej oferty, ale z zapamiętanych
        rzeczy kilka bardzo mnie cieszy. Jest świetna firma z Rioja: Bodegas LAN,
        kiedyś byli już w Polsce, dobrze, że są znów, z wieloma winami. Z Austrii m.
        in. dobra firma Salomon Undhof, sporo Francji, m. in. Chateau Pennautier w
        świetnej cenie (poza znanym już w Polsce winem czerwonym jest też białe),
        zachwycił mnie langwedocki syrah La Bastide, pewnie najlepszy jaki piłem w tej
        cenie - ok. 30 zł (dla mnie "syrah" jest rodzaju męskiego, choć niektórzy sądzą
        inaczej), dobre Bordeaux Superieur Chateau Martinon (ok. 35 zł), sporo win z
        Włoch, dobre oliwy (Włochy i Hiszpania). Są też wina zrobione przez
        właściciela. Jest dobrze, a biorąc pod uwagę entuzjazm i fachowość właściciela
        jestem pewien, że będzie jeszcze lepiej.

        Pozdrawiam!
      • benkowa Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE 28.10.04, 22:47
        Pan Mielzynski sprowadza jeszcze wina do dwoch sklepow "La Petite France",
        jeden jest na sakiej kepie, drugi walsnie sie otwiera w CH Reduta na
        jerozolimskich, i tu oprocz win i szampanow francuskich, sa jeszcze wina z
        Chile i z Australii
      • mdobro Solanes Priorat 02.12.04, 01:04
        Mogę polecić Priorat Solanes 2001. Jedno z win które pasuje do picia samo bez
        jedzenia. Wydaje się, że cena też jest w porządku - ok. 80 zł. Po przeglądzie
        Inetu wyszło, że średnio kosztuje ok.23$
        Co do wina to w nosie owoce głównie wiśnia i śliwka. Smak zrównoważony na końcu
        słodkawy.
      • Gość: revire185 Re: NOWY SKLEP Z WINEM w WARSZAWIE IP: *.itpp.pl 13.05.05, 00:28
        To żałosny wpis. Ewidentnie "pachnie" ordynarną autoreklamą. Autor obraża
        ortografią. Pomijając wszystkie inne potknięcia pisze "polakiem" z małej
        litery. Za taki błąd w tym kraju matury się nie zdaje.
        Ośmiesza się alogicznymi stwierdzeniami - właściciel mieniąc się enologiem
        (dyplom?)i producentem wina (gdzie?) wyprowadza z tego wniosek, że zna się na
        handlu winem.
        Oszukuje co do faktów - wspomniany szeroki wybór win to 80-100 etykiet, podczas
        gdy przyzwoita norma to 4-5 razy więcej.
        Nie będę polemizował z zestawieniem win, choć nie świadczy ono o wybitnym
        talencie ich doboru.
        Panu M. polecam, aby nie rozpoczynał kryptoreklamowego tekstu od bzdur typu "
        Przechodzę ja sobie ostatnio przypadkiem Burakowską koło Powązek" bo to obraża
        inteligencję zorientowanego bywalca Warszawy.
        Ogólnie trochę więcej ortografii i subtelności "please!".
        Reasumując - propozycja dla osób pretensjonalnych uważających, że import wina
        wymaga także "importowanej" osoby.
        R.
        • Gość: docg i bardzo dobrze IP: 212.160.147.* 13.05.05, 08:06
          revire185, to twój wpis jest żałosny, ale dobrze się stało, że wątek
          został "podciągnięty", fajnie się czyta o początkach sklepu, który dzisiaj ma
          tak dobrą renomę.
          A przy okazji, do Warszawiaków (ewentualnie "bywalców Warszawy, hehe) - co
          nowego u Mielżyńskiego?
          pozdrawiam
          • mdobro Re: i bardzo dobrze 13.05.05, 23:11
            Myślę że Pan revire185 ma taki sklep gdzie wybór jest 4 razy wyższy ale obroty
            4 niższe i stąd taka frustracja bywalca Warszawy ....
            Nie wiem jakie są nowości ale ja ostatnio wróciłem do bąbelków i tu mogę
            polecić szampana Maxime Godet (jest z zółtą i czerwoną etykietą ale nie
            pamiętam czym się różni). Nie przepadałem za szampanem ze względu na złe
            doświadczenia z produktami bardziej masowymi ale ten jest naprawdę wyśmienity.
            Dodatkow Cava, a szczególnie Brut Nature - Castillo Perelada (to pewnie to samo
            co zero brut). Wybitnie wytrawne i nie mogę się od niej oderwać. Szczególnie
            jak było parę ciepłych dni.
            • Gość: rural Re: i bardzo dobrze IP: 213.134.140.* 16.05.05, 13:52
              Sklep Mielżyński Wina pozostaje ewenementem w krajobrazie winnego detalu.
              Jednak efekt nowości już minął i pewnie przyszedł czas rozpoczęcia zmagań z
              naszą ponurą rzeczywistością. Konsekwencją tego stanu rzeczy są ograniczenia
              ilości etykiet na półce (miejmy nadzieję że przejściowe). Mniej jest Australii,
              czy włoskich win z Marche i Sycylii. Langwedocja zdominowana przez jednego
              producenta (Lorgeril), kiepska moim zdaniem Kampania (Villa Matilde), słaba
              Pulia (Monaci). Jednak rozumiem dlaczego tak się dzieję. Nie wybrzydzam i od
              czasu do czasu kupuję. Na przykład Blanc Pescador (za 23 zł), czyli katalońską
              odpowiedź na portugalskie vinho verde. Bardzo zabawne wino. Czasem chianti od
              brata Pani Caponi-Borawskiej (albo jego super supertoskan). Naprawdę polecam.
              • pawelpp Re: i bardzo dobrze 22.05.05, 01:59
                Gość portalu: rural napisał(a):
                > Kiepska moim zdaniem Kampania (Villa Matilde)
                Co do 2002 falerno del massico Villa Matilde mam zdanie odmienne:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=21070324
          • kalino2000 Re: i bardzo dobrze 16.05.05, 15:06
            mam wrażenie, że powiększyła się oferta bordosów. I to zarówno GCC jak i tych
            bardziej 'wulgarnych" :)
            Pojawiło się kilka win z Sud-Ouest. (jeszcze nie próbowałem)
            Przyjemna jest też seria Los Boldos z Chile (nie wiem czy to jeszcze nowość).

            Ja z białych niezmiennie nabywam Veltlinery od Salomona i Rieslingi Breuera, a z
            czerwonych Ch. Penautier i Syrah z La Bastide.

            pozdrowienia,
            kalino
            • michal_jerzy Re: i bardzo dobrze 21.05.05, 21:02
              pozwalam sobie 2 pytania umiescic tutaj. po pierwsze czy ktores wino z La
              Bastide oprocz wymienionego tutaj Syrah (ja pilem je wczoraj i oceniam je
              bardzo dobrze, oczywiscie jak na taka cene i na moj poziom zaawansowania wiedzy
              o winie), jest godne polecenia?
              po drugie czy smak tegoz Syraha z La Bastide moze byc jakims wyznacznikiem
              (zapewne troche uogolniam pytanie) tej odmiany, czy w miare podobnych odczuc
              moge spodziewac sie otwierajac inne syrahy. ? Wiem ze pytanie jest amatorskie,
              ale ja jeszcze na takim poziomie jestem.

              pozdrawiam

              michal jerzy
              • sstar Re: i bardzo dobrze 22.05.05, 10:50
                > po drugie czy smak tegoz Syraha z La Bastide moze byc jakims wyznacznikiem
                > (zapewne troche uogolniam pytanie) tej odmiany, czy w miare podobnych odczuc
                > moge spodziewac sie otwierajac inne syrahy. ? Wiem ze pytanie jest amatorskie,
                > ale ja jeszcze na takim poziomie jestem.

                odp. w watku Shiraz/Syrah:-)
                star
      • Gość: docg bylem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 23:42
        dzieki Pracodawcy co mnie wyslal do Warszawy mialem mozliwosc odbycia 15-
        minutowego spaceru po Sklepie. Fajny, naprawde fajny, przede wszystkim sprawna
        klimatyzacja, a wybor niezly, moze niezbyt szeroki, ale mozna cos poogladac (np
        wypasione bordosy) i cos kupic (mniej wypasione bordosy i wiele innych). Ze
        wzgledow logistycznych kupilem tylko 2 spokojne butelki, Ch. Pennautier
        Collection privee i Sauvignon de Pennautier (pil ktos - bo nie widzialem zadnej
        wzmianki?). A jak wracajac przejezdzalem obok Hali Mirowskiej (naprawde jest
        taka hala!) to az mi reka drzala, zeby wyjac aparat Zorka 5 i zrobic kilka
        zdjec :-)
        pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka