04.04.05, 18:53
Podzielicie sie sugestiami dot. smakołyków i miejsc wartych odwiedzenia ?
Obserwuj wątek
    • kikkera Tapas, tapas i jeszcze raz tapas :))) 04.04.05, 21:00
      Wszelkiego rodzaju : owoce morza, szynka suszona, sery, anchoise w occie:) -
      toż to ich stolica.
    • kikkera Re: a Madryt? 04.04.05, 21:03
      I jeszcze kilka informacji (po francusku)
      www.spain.info/TourSpain/Gastronomia/Cocina+Regional/CCAA/N/0/C++Madrid?language=fr
    • Gość: Ursynka Re: a Madryt? IP: *.acn.waw.pl 04.04.05, 21:24
      Mnie smakował turron, rodzaj hiszpańskiego nugatu. Są różne rodzaje. Niektóre do
      nabycia w Waw w BOMI. Żólty barwnik spożywczy - "colorante", który używam
      zamiast szafranu do bezsmakowego zabarwiania ryżu, bab drożdżowych itp, a
      także... kiedyś rosołu, dla żywszego koloru. To tyle co pamiętam.
      • wolakowa Re: a Madryt? 04.04.05, 21:44
        och gdyby to byl tylko nugat,to swiat bylby bardziej polski jak hiszpanski,
        hihi polemizuje na temat wyzszosci nugatu nad polskim blokiem z orzechamai, kto
        powie lepiej?
    • wolakowa Re: a Madryt? 04.04.05, 21:39
      wiec jadlam super lomo w sain
      t sebastian, w kilunastu smakach, czosnek, papryka i tak dalej, ale zupelnie
      nie wiem jak to sie robi, wiec moze nasz kolega z madrytu podpowie wkoncu jak
      sie ta super pieczen robi?
      • janek53 Re: a Madryt? 05.04.05, 04:11

        Droga p. wolakowa ... bedzie i to ze szczegolami ... tez z filmem .. jest
        bardzo latwe.

        • janek53 Re: a Madryt? 05.04.05, 04:19

          Na poczatek ... o taka poledwice chodzi?

          www.gastronomiavasca.net/multimedia/receta/1332/Lomo_adobado.wmv
    • hania55 Re: a Madryt? 04.04.05, 21:48
      Polecam las Huertas, czyli ulicę nafaszerowaną knajpkami, i jej okolice.
      Zwłaszcza polecam na las Huertas właśnie restaurację El Caldero, specjalizującą
      się w paellach i wszelkiego rodzaju daniach ryżowych, ze wszystkim, co możesz
      sobie wyobrazić. Arroz con Mariscos przekracza wszelkie pojęcie.... Obsługa
      miła, fachowa, niezła karta win na każdą kieszeń. W okolicy jest jeszcze sporo
      knajpek z kuchnią z Galicji - pulpa alla gallega KONIECZNIE!!

      Co przywieźć? Wina! Z Rioja, z Prioratu. Niestety w Madrycie już nie ten wybór
      jerez i manzanilli, co na południu, ale i tak o niebo lepszy niż tutaj. Jeśli
      chodzi o jerez / manzanillę, polecam producentów: Antonio Barbadillo (zwłaszcza
      palo cortado!) , Emilio Lustau i Pedro Domecq. Oprócz win: jamon serrano i w
      ogóle wędliny.

    • hania55 Re: a Madryt? 04.04.05, 21:49
      Aha, w ogóle szukaj knajp z piecami węglowymi i spróbuj jagnięciny z takiego
      pieca. Albo królika.
    • saiss Re: a Madryt? 04.04.05, 21:50
      Ja proponuję przystojnego torreadora i ewentualnie jakiegoś byka.
      ;)
      • ampolion Re: a Madryt? 05.04.05, 04:04
        Albo takiego?
        jamjarnt.notlong.com
        Od przybytku głowa nie boli.
    • el_padre Re: a Madryt? 04.04.05, 23:55
      Tak na szybko bez przygotowania.
      Idź w te miejsca o których piszą w przewodnikach (masz? mogę pożyczyć)
      Nie jedz tam pod żadnym pozorem. W bocznej uliczce od tego miejsca znajdź
      knajpę gdzie idą jeść miejscowi. Zjesz za połowę ceny i smacznie. Ja jadłem ful
      wypas 3 dania z butelką wina za 7 euro od głowy. W knajpie z przewodnika
      zapłacisz 10 euro za esspresso:(((
      Kiedy będziesz, gdzie i co cię interesuje? Napisz coś więcej. Na pewno warto kupić
      i przywieźć wino (jakie lubisz i czy jedziesz samochodem czy samolotem) wędliny
      (lomo de cerdo - polędwica wieprzowa surowa suszona, jamon serrano - szynka
      suszona, ale jest kilka kategorii, chorizo - kiełbasa, też duży wybór) Jedz na
      miejscu i nie zawracaj sobie głowy zakupami. Pij wino, (dwa razy tańsze niż u
      nas) i oglądaj, oglądaj. Knajp jest od metra bo tam tak jest. Oni po prostu żyją
      w knajpach. Omijaj natomiast turystyczne.
      Jak chcesz coś więcej pytaj. W wolnej chwili zajrzę do przewodnika i swoich notatek.
      Zazdroszczę ci:)
      • Gość: marghe_72 Re: a Madryt? IP: *.acn.waw.pl 05.04.05, 00:15
        dziekuję :)

        Gdzie będę.. hmm.. jutro napisze, bo nie pamiętam. Ponoć w centrum, blisko
        najwiekszej handlowej ulicy he he he

        aha.. no i będziemy z dzieckiem.. 4,5 letnim, zatem bardzo intensywne
        zwiedzania nie wchodzi w grę :(
    • janek53 Re: a Madryt? 05.04.05, 03:55
      Bueno ... wszyscy w swoich wypowiedziach w tym temacie maja racje ale (w
      punktach, zeby czegos nie przegapic):

      - Madryt to stolica Hiszpanii i "zlepek" narodowosci hiszpanskich, wazne
      centrum europejsko swiatowe (7 milionow mieszkancow z czego okolo 1 miliona ...
      obcokrajowcy) stad, potrawy ktore mozna tu spotkac sa wszelkiego
      charakteru "ciagnac" w strone przecietnego turysty europejskiego;
      - jest to miasto gdzie reprezentowanych jest co najmniej ... 15 rodzajow kuchni
      nie mowiac juz o rodzajach prodktow stad, zeby jesc okreslone potrawy, nalezy
      isc do restauracji wyspecjalizowanych w potrawach regionalnych;
      - to o czym mowili moi poprzednicy sa to pewne stereotypy potraw i produktow
      hiszpanskich co moze spowodowac wiele nieporozumien, zlych interpretacji i (w
      konsekwencji) nieodpowiednia ocene i mylne przeslania dla inych jesli nie
      zdefiniuje sie produktow, ich rodzaju i pochodzenia;
      - zeby miec poglad (chocby powierzchowny) na temat kuchni, dan i produktow
      hiszpanskich nalezy (najlepiej) przejechac przez okolo 10 regionow, jesc rzeczy
      odmienne, pic wina odpowiednie i jesc chleb lokalny (nie mowie juz o innych
      rzeczach);
      - np. wino - z Rioja? .. z dolnej czy gornej a moze Rioja alavesa (co juz jest
      Kraj Baskow). A moze wina (z korona) z regionu Ribera de Duero .. okolice
      Burgos i Valladolid ... ale ostroznie bo blisko do strefy Toro (Zamora) z
      winami czerwonymi (tinto) prawie koloru fioletowego ktory to nie ma nic
      wspolnego z kolorem dachowki i smakiem z Rioja i ... jesli bedziemy w Toro ..
      nie pomylic win bialych verdejo z winami z Rueda (10 km)wytrawne ale ze
      slotkoscia slonca polnocnej Hiszpanii ... i jesli juz jestesmy przy tym dodam,
      ze nie jest to samo tempranillo (1 rok)czy crianza (2 lata+1 rok w debowej
      beczce) czy reserva (2 lata + 3 lata w beczce) ... i jesli dodamy do tego, ze
      jest (tylko na polnocy) okolo 1.500 bodegas (gdzie sie wyrabia wino) i do tego,
      ze kazda bodega wyrabia od 5 do 10 typow win ... mamy jasno. Nie wspominam tu
      (a jednak) o winach z Galicji (znane Ribeiro czy Rias bajas), sidra z Asturias
      czy Czakoli (Txakoli) z Kraju Baskow. Zjezdzajac na poludnie czy wschod ...
      oprocz win z Nawarry, niesamowita gama win bialych (Penedes) i czerwonych
      (Torres) z Katalunii, wina z Castilla la Mancha i nie wspomne o winach z
      Levante (Valencja i Alicante) finos i manzanillas z Andaluzji czy Barbadillo z
      okolic Kadyksu. Ufff.. to jeszcze nic ... ale dam juz spokoj .. wspomne tylko
      o winach "de mesa" (stolowe) ktorych jest tysiace, sa najtansze, i do picia
      nalezy je mieszac z oranzada (gaseosa) bo inaczej nie mozna przelknac. Ceny w
      sklepach .. od 1 do 60 Euro zalezy od wina .. srednio, juz dobre wino MUSI
      kosztowac co najmniej .. 5-6 Euro (Crianza z Rioja);
      - sery .. j.w. szalenstwo jesli chodzi o pochodzenie regionalne, typ mleka
      (owcze, krowie lub kozie ... najlepsze) ... polecam sery srednio kurowane z
      regionu Zamora lub Idiazabal (lekko wedzony) z Kraju Baskow.
      - szynki kurowane ... (niektorzy to nazywaja suche .. co nie zawsze jest
      sluszne) .. jest kilkanascie typow ... najlepsze (i najdrozsze .. 8-10
      Euro/talerz) .. jabugo lub bellota (zoledziowa .. to co jedza swinie)i
      specjalnie krol szynki zwany Guijuelo (Salamanca - Extramadura .. jedna noga 4-
      5 kg z koscia okolo 100 - 150 Euro) .. podobnie z innymi wyrobami typu
      poledwica czy kielbasy (inne niz w Polsce);

      Istny szal. Nie ma sposobu sprobowania tego wszystkiego przez 20 lat.

      - potrawy .. w drugiej czesci .. ale nie wiem czy da sie to opisac i chodzi o
      potrwy podstawowe (dary morza, miesa, ryze, ziemniaki, ryby, i nie wiem co
      wiecej w kilkunastu odmianach kazde). Litosci!
      • hania55 Re: a Madryt? 05.04.05, 21:19
        janek53 napisał:

        finos i manzanillas z Andaluzji czy Barbadillo z
        > okolic Kadyksu.

        Ekhm, Antonio Barbadillo to producent manzanilli z Sanlucar de Barrameda, a nie
        typ wina :-) Bardzo dobry producent, zresztą.
    • ampolion Re: a Madryt? 05.04.05, 04:00
      Coś takiego?
      elissa.typepad.com/cq/2004/09/dining_in_madri.html
      • ampolion Re: a Madryt? 05.04.05, 04:07
        Albo takiego?
        jamjarnt.notlong.com
    • janek53 Re: a Madryt? 05.04.05, 15:47
      Dary morza (marisco).

      Niesamowita roznorodnosc w sensie produktow i ich przyrzadzenia.

      Malze:

      - malze male1,5-2 centymetrowe (chirlas) o kolorze kremowym (malza) i szarawym
      (muszla) .. uzywane glownie do przyrzadzenia ryzu ale na sypko a takze dodawane
      do paella;
      - malze srednie, 4-5 cm (almejas), o kolorze kremowym (malza) i szarawym
      (muszla) – przyrzadzane glownie na trzy sposoby .. na plycie (a la plancha), w
      sosie zielonym (en salsa verde - na bazie oleju virgen, natki pietruszki i
      zielonego groszku ... moim zdaniem NAJLEPSZE) i „po marynarsku” (a la marinera)
      na bazie koncentratu pomidorowego;
      - malze duze, 8-10 cm (mejillon), o kolorze pomaranczowym (malza) i czarnym
      (muszla), przygotowywane glownie na trzy sposoby: na plycie (a la plancha),
      marynowane z winagreta (z posiekana sebula i korniszonem) a takze posiekane,
      zmieszane z beszamelem pozniej panierowane i smazone po panierowaniu w
      wypelnionej mieszanka muszli.

      Prosze bardzo uwazac z jedzeniem malzy. Malze bardzo szybko sie psuja i moze
      dojsc do powaznych zatruc. Trzeba isc do miejsc pewnych. Wszystkie malze typu
      chirla lub almeja po obrobce cieplnej maja miec OTWARTE muszle. Jesli otrzymamy
      malze w muszli NIE otwartej, nie nalezy usilowac jej otworzyc. Oznacza to, ze
      malza przed obrobka cieplna juz byla martwa i moze byc w watpliwym stanie. W
      niektorych restauracjach (nieuczciwych i szczegolnie w paella) mieszaja malze
      swieze i mniej swieze co jest bardzo latwe do stwierdzenia i unikniecia
      mozliwego zatrucia.

      Chirlas i almejas maja smak bardzo lagodny podczas gdy mejillon .. bardzo
      charakterystyczny i mocny.

      Sepia

      O miesie bialym i bardzo jedrnym .. doskonala w smaku. Wielkosc od 12 do 25 cm.
      Przygotowywana glownie na plycie (plancha) i polana zasmazka czosnkowa na oleju
      i posypana natka pietruszki ... polecam. Je sie macki szczegolnie tostowane.

      Kalmary (chipiron)

      Podobny do sepii ale znacznie mniejszy (6-10 cm) przyrzadzone na trzy sposoby:
      na plycie (tak jak sepia), w zeszklonej cebuli i ... w sposob tradycyjny i
      najczesciej przyrzadzany (choc nieco odstraszajacy na pierwszy rzut oka) .. w
      sosie z atramentem (wlasnym). Sos to mieszanka oleju, cebuli, natki pietruszki
      i czosnku (wszystko smazone i przetarte przez sitko) z dodanym atramentem ktory
      oprocz charakterystycznego smaku nadaje potrawie czarnego koloru. Danie jest
      czarne ale niesamowicie smaczne.

      Nalezy miec na uwadze, ze podczas jedzenia tej grupy darow morza mozna spotkac
      fizbine .. ktorej sie nie je.

      Krewetka

      Jest tu problem bowiem jest wiele gatunkow i ich wlasciwosci sa rozne. Gamba –
      5-8 cm, camaron (5-8 cm ale szerszy niz gamba), langostino (nie langosta) – 10-
      12 cm (doskonaly).

      Generalnie przyrzadza sie je na plycie (a la plancha) z gruba sola. Je sie
      oddzielajac glowe i macki obierajac palcami skorupke. W niektorych (lepszych)
      restauracjach podaje sie sztucce.

      Jest jednak danie ktore bardzo polecam: gambas al ajillo (krewetka mala na
      czosnku) .. juz bez lupiny, smazone w w oleju virgen i posiekanym czosnku ... w
      bardzo goracym naczyniu glinowym .. smazy sie jeszcze po podaniu na stol.
      Bardzo popularne i smaczne.

      Langosta

      Wykwintny smak miesa ktore znajduje sie w odwloku i mackach. Bardzo drogie.
      Jesli nie jest juz rozdwojona, podaje sie specjalne cazki do lamania powloki
      odwloku i macek.

      Bogavante

      Podobne (ale tylko) do langosty uzywane do przyrzadzania ryzu o konsystencji
      zupowej. Jest to smakolyk jako danie i bardzo sycace.

      Percebes

      Sa to czesto spotykane w barach stworzenia ktore w rzeczywistosci sa narzadami
      rozrodczymi (meskimi) ... bardzo smakowite i popularne ...

      Navajas

      Nie probowac .. ca galaretowate. Malo komu to smakuje.

      Osmiornica

      Zwana tu pulpo. Dosyc smaczna ale jesli jest dobrze przyrzadzona. Generalnie ma
      konsystencje gabczasta (zle zrobiona) pokrojona w plasterki i posypana lekko
      papryka w proszku. Zeby wyszla dobrze nalezy ja zamrozic i zamrozona wlozyc do
      wrzadka i gotowac okolo 2 godzin w naczyniu miedzianym. Niektorzy, zeby byla
      miekka, (niestety) ... okladaja ja tak jak my schab do schabowych. Nic
      specjalnego w porownaniu z innym produktami morskimi.

      Jest tego bardzo duzo ... wspominam tylko o tych najbardziej popularnych i ...
      przelotem. Nie mowie nic o centollo, cigala, cangrejo de mar, nécora, buey,
      berberecho i wielu innych.

      Nastepnym razem o rybach jesli .... rzeczywiscie interesuje.
      • Gość: marghe_72 Re: a Madryt? IP: *.acn.waw.pl 05.04.05, 16:51
        dziekuję :)
        i czekam na jeszcze ..jak zwykle :))

        małze znam.. i wiem jak sie je je:)
        • bir.ke Re: a Madryt? 05.04.05, 18:23
          zaraz obok stacji kolejowej Atocha jest malutki sklepik z niesamowita iloscia
          paczkow, we wszelkich smakach i kolorach...pychotka;)
          a z beczki niekulinarnej:
          bardzo podobali mi sie sprzedawcy na dziale meskim w ichniej Zarze (Zara),
          wszyscy piekni, mlodzi, smagli w garniturach, wygladali rowniez smakowicie, hehehe;)
      • el_padre Re: a Madryt? 05.04.05, 22:00
        Hmmm...
        Percebes (inaczej palce mumii) to z pewnością nie są narządy rodne,
        tylko rodzaj skorupiaka który rośnie przyczepiony do podwodnej skały.

        Navajas są może galaretowate kiedy są surowe, ale to chyba wszystkie
        surowe małże. Jadłem i są bardzo smaczne.

        Mejillones są zarówno pomarańczowe i jasno beżowe. Nie wiem od czego to zależy.
        Może samiec i samiczka:)))
        • janek53 Re: a Madryt? 06.04.05, 08:25
          Dla .. .el_padre:

          Los percebes son hermafroditas, pero son incapaces de autofecundarse. Es
          necesario que uno de ellos actúe como donante de semen y que otro preste sus
          ovarios.
          • Gość: El Padre Do Janka 53 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 09:35
            Ten fragment mówi tylko, że precebes mimo że są hermafrodytami,
            czyli posiadają męskie i żeńskie narządy rodne nie są zdolne do
            samozapłodnienia i potrzebują w tym celu drugiego osobnika.
            Nadal nie wyjaśnia to twojego twiedzenia, że percebes to są
            męskie narządy rodne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka