Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "Obrażał mnie ten głupek Jan Tomaszewski" Matysek

    29.05.02, 08:27
    Superexpress 29.05.2002
    Pluł na mnie


    Przed wyjazdem na mistrzostwa świata był jednym z najbardziej krytykowanych
    piłkarzy reprezentacji Polski.


    Pojawiały się nawet opinie, że Adam Matysek nie zasłużył na wyjazd do Korei.
    - Każdy ma prawo mówić co myśli - stwierdza nasz reprezentacyjny bramkarz. -
    Jestem na mistrzostwach i czuję się z tego powodu dumny, cieszę się z każdego
    dnia w Korei. Zasłużyłem na to powołanie, skoro zabrał mnie trener Engel.

    - Czy odetchnął pan już od kłopotów w Polsce?

    - Ostatnio miałem trudne dni. Kontuzja, poźniej kłopoty ze znalezieniem klubu,
    wszyscy to pamiętają. To się może zdarzyć każdemu. Z tym, że ja miałem jeszcze
    trudniej niż przeciętny piłkarz. Cały czas trwała na mnie nagonka. Obrażał mnie
    ten głupek Jan Tomaszewski, któremu zwyczajnie brakuje inteligencji.

    - Jest pan pewien, że właśnie tak chce nazwać "człowieka, który zatrzymał
    Anglię"?

    - Jestem pewien, proszę to dokładnie zapisać. Nie wiem, dlaczego mnie tak
    niszczył. Dosłownie na każdym kroku. Przy każdej swojej wypowiedzi poruszał
    moje nazwisko. Prowadził ohydną grę. Nastawiał całą Polskę przeciwko mnie. Nie
    znam innego tak głupiego i złego człowieka jak Tomaszewski. Cieszę się, że
    przed tą nagonką nie ugiął się trener i zabrał mnie jednak na mistrzostwa.

    - Miał pan chwile zwątpienia?

    - To wszystko kosztowało mnie sporo nerwów, ale nie traciłem nadziei, że karta
    się odwróci. Los okazał się sprawiedliwy.

    - Jerzy Engel mówił przed Mundialem, że jest pan trzecim bramkarzem. Jeszcze
    niedawno miał pan ambicje, by być pierwszym. Odpowiada panu taka rola?

    - A dlaczego nie? Przecież ktoś musi być trzeci. Akceptuję sytuację, w jakiej
    się znalazłem. A ambicje to ja mam nadal.

    - Czuje się pan gorszy od Jerzego Dudka?

    - Jurek ma swoje plusy, ja mam swoje. Nie będę oceniał mojego rywala i
    przyjaciela, bo nawet mi nie wypada. Ale za nim przemawia choćby fakt, że
    występuje w wielkim Liverpoolu.

    - Pan też mógł walczyć o miejsce w wielkiej drużynie - Bayerze Leverkusen.

    - Gdybym mógł wcześniej przewidzieć, co się stanie, że odniosę kontuzję i będę
    musiał szukać klubu za wszelką cenę, to może przedłużyłbym kontrakt z Bayerem.
    Miałbym wielkie pieniądze i siedział sobie spokojnie na ławce rezerwowych. Na
    pewno nie plułby na mnie wtedy Tomaszewski. Ale ja nie mogłem przewidzieć, że
    doznam kontuzji. Zrezygnowałem ze spokojnego ciepełka tylko po to, aby grać w
    reprezentacji. Gdybym tego nie zrobił, nie przyjechałbym na mistrzostwa. Tego
    jestem pewien i dlatego niczego nie żałuję.

    - Koreańczycy są pewni, że pokonają Polskę 4 czerwca. Po sparingu z mistrzem
    kraju jeszcze się w tym przekonaniu utwierdzili. Na łamach gazet drwiono
    zwłaszcza z polskich obrońców. Rywale zmobilizowali was w ten sposób?

    - Rozmawiamy o tym między sobą. Niech sobie Koreańczycy gadają co chcą.
    Zapewniam was, że są w sporym błędzie. Może i dobrze. Im bliżej rozpoczęcia
    Mundialu, tym gra psychologiczna staje się coraz większa. My czujemy się w
    Korei coraz pewniej. Spodziewałem się jakichś fatalnych warunków
    atmosferycznych, nieprzyjaznego klimatu, a tu wszystko gra. Czwartego czerwca
    będziemy w najlepszej formie i dopiero wtedy rywale zobaczą, na co nas stać.

    - Kto wygra te mistrzostwa?

    - Ktoś z piątki: Argentyna, Włochy, Hiszpania, Brazylia, Francja.

    - A Niemcy?

    - Sądząc po ich ostatnich meczach sparingowych, twierdzę, że nie wyjdą z grupy.

    - Chwileczkę, przecież reprezentacja Polski też w ostatnich sparingach wypadała
    bardzo słabo. Wtedy mówiliście, że wszystkie drużyny szykują formę dopiero na
    mistrzostwa.

    - Oba zespoły są mniej więcej na tym samym pułapie. Tylko kierunek jest inny.
    Niemcy staczają się, a my idziemy górę.




    Obserwuj wątek
          • porter11 "Matysek to objedzony hipopotam!" 29.05.02, 11:36
            Gość portalu: Mario29 napisał(a):

            > i znowu pelna zgoda ....

            Matysek to:
            1. Bardzo slaby obecnie bramkarz, ktory na MS pojechal za zaslugi (a nie mial
            dosc honoru, zeby samemu zrezygnowac). Jedynym klubem, ktory go chcial na wiosne
            bylo Radomsko, zas Matysek puszczalk w meczach tego klubu seryjnie szmaty i
            przyczynil sie do udzialu w barazach.
            2. Kompletny tuman, ktory kiedy Bayer kupil Butta publicznie twierdzil, ze Butt
            bedzie grzal lawe, a on, wielki Matysek bedzie gral. Trzeba miec nie po kolei w
            glowie zeby przypuszczac, ze Bayer kupilby Butta na lawke).
            3. Mitoman, ktory wymyslil, jak to niesamowite pieniadze chcial mu zaplacic
            Bayer, a on, uniosl sie honorem i odmowil. Gdyby tak bylo, to obecnie stalaby do
            niego kolejka chetnych.
            4. Czlowiek nieuczciwy i nieslowny, ktory kiedy Radomsku przyszlo grac w barazach
            stwierdzil, ze ma to gdzies, bo jedzie na zgrupowanie do Niemiec.
            5. Przypuszczam, ze ze wszystkich 128 bramkarzy, grajacych w finalach MS, Matysek
            puscil na wiosne najwiecej bramek.

            Generalnie calkowicie zgadzam sie z opinia Tomaszewskiego, dodalbym moze tylko
            opinie, ktora o Matysku wyglosil po obejrzeniu jego meczu trener
            Energie: "Matysek obecnie to objedzony hipopotam!"


            • Gość: Zezik Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 17:07
              Nie zgodze sie z Toba jesli chodzi o sprawe z Bayerem. On byl wtedy naprawde
              bardzo naprawde bardzo dobrym bramkarzem i wierze ze przed kontuzja bayer
              chcial go za duzo wiecej kasy zatrzymac niz otrzymywal... Kontuzja pokrzyzowala
              mu wszytskie plany bo bylo oczywiste ze takiego zawdoznika za darmo duzo
              dobrychklubow bedziec chcialo przyjac. Osobiscie zaluje ze Matysek doznal tej
              kontuzji bo w tamty czasie byl lepszy od Dudka!!!
              • porter11 Re: 29.05.02, 20:44
                Gość portalu: Zezik napisał(a):

                > Nie zgodze sie z Toba jesli chodzi o sprawe z Bayerem. On byl wtedy naprawde
                > bardzo naprawde bardzo dobrym bramkarzem i wierze ze przed kontuzja bayer
                > chcial go za duzo wiecej kasy zatrzymac niz otrzymywal... Kontuzja pokrzyzowala
                >
                > mu wszytskie plany bo bylo oczywiste ze takiego zawdoznika za darmo duzo
                > dobrychklubow bedziec chcialo przyjac. Osobiscie zaluje ze Matysek doznal tej
                > kontuzji bo w tamty czasie byl lepszy od Dudka!!!

                Eeee tam. Matysek to kloc, ktoremu czasem wyszedl mecz, a na ogol byl po prostu
                przecietny. Co do zatrzymania w Bayerze - to po co kupowaliby Buta? Przeciez nie
                na lawke. Musieliby placic potezne pieniadze obydwu bramkarzom. Moim zdaniem po
                zakupie Buta zaproponowali Matyskowi duzo nizszy kontrakt za siedzenie na lawce,
                a ten sie nie zgodzil. Pewnie znalazlby klub, ale po pierwsze za mniejsze
                pieniadze, a po drugie - raczej spoza pierwszej Bundesligi. A kontuzje sie
                zdarzaja i na ogol nie przekreslaja karier zawodnikow, tylko za Matyskiem szla
                opinia, ze sie juz skonczyl.

      • wichura Re: 29.05.02, 12:12
        Matysek naprawdę tak powiedział? Ne dość, że jest słabym bramkarzem, to jeszcze
        aż takim głupkiem? Polska zawsze miała dobrych bramkarzy, szkoda by taka
        miernota (puszczająca po 4 szmaty w meczach polskiej ligi, niechciany w Lubinie
        i Radomsku) popsuła tę opinię (oby Dudkowi dopisało zdrowie!).
        • Gość: wojtek Re: Matysek??? IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 12:58
          Pociągne dalej wątek Matyska w lidze polskiej,sorry ale gdybym grał w druzynie
          która sprzedaje mecze to też puszczałbym szmaty (Zagłębie Lubin)
          Niby tak fatalnie grał w Radomsku ale nikt nie napisał co wyprawiał ich
          poprzedni bramkarz,to właśnie dzięki niemu są w 2 lidze a nie Matyskowi.
          Nawet przeciętny bramkarz może uchodzić za bardzo dobrego jeżeli ma przed sobą
          dobrych obrońców.Cała ta dyskusja jest jałowa,Tomaszewski dobrze robi
          krytykując PZPN ale do Matyska ma jakiś uraz psychiczny chyba to jest sprawa
          ambicjonalna,chce go zgnoić bo sam był bramkarzem.
          Sprawa z Leverkusen też jest trochę dziwna,Matysek miał kontuzję której się
          nabawił w meczu z Norwegią,za niego wszedł Dudek i od razu puścił szmatę,weżcie
          to też pod uwagę.
      • piko58 Re: 29.05.02, 13:02
        Mr Matysek, to żenujące co robisz i mówisz! twój czas się skończył.
        Byłeś naprawdę dobry (kiedyś) i wydaje ci się, że tak jest dalej,
        ale to tylko tobie tak się wydaje.
        Mr Tomaszewski tak trzymać! chociaż ty nie liżesz dupy bardzo ważnym
        oficjelom. W sprawie mr Matyska masz 100% racji, w innych sprawach nieco
        mniej, ale jesteś facet z jajami, czego nie można powiedzieć o wielu
        innych np. o mr Matysku.
      • Gość: Sz-n Re: IP: 213.77.101.* 29.05.02, 13:36
        Tomaszewski ma racje kazda jego krytyka Matyska miala sensowne podstawy.nie ma
        co ukrywac ze Matysek jest cienkim bramkarzem ,zamiast niego w Leverkusen stoi
        HJ Butt,Radomsko spadlo do drugiej ,ligi ilosc wpuszczonych bramek w
        Zaglebiu,nie zasluguje mawet na miano 6 bramkarza i nie wiem po co on jedzie na
        wycieczke.zgadzam sie z Janem ze na mistrzostwa powinien pojechac ktos z
        mlodszych bramkarzy bo to zaprocentuje w przyszlosci.nikt naprawde z nas nie
        wie jakie uklady sa w kadrze i dlaczego dany zawodnik jedzie na mistrzostwa.A
        poza tym Matysek nie dorasta Tomaszewskiemu do piet
        • Gość: RKS1910 Re: Lubię go jak zadrę w dupie IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 15:00
          Parę uwag na temat Jana "tego co zatrzymał Anglię" Tomaszewskiego.
          Na tej spoconej fleji prezentującej styl bazarowo-kołchozowy poznali się
          Anglicy już 30-lat temu nazywając go "Clownem".
          Ten bramkarz z zawodu jest nieudacznikiem życiowym ponoszącym coraz to nowe
          porażki na każdej płaszczyźnie, na której próbuje zaistnieć. Ten niespełniony
          trener i dziennikarz na każdym kroku oddaje się swemu ulubionemu zajęciu, czyli
          tropieniu pseudoafer często wyimaginowanych przez jego rozchwianą psychikę.
          Powinien natychmiast odwiedzić dwie poradnie: zdrowia psychicznego i odwykową.
          Dlatego biorąc pod lupę całokształt tego żałosnego człowieka nie należy się
          dziwić jego permanentnym wycieczkom osobistym i zniewagom kierowanym pod
          adresem swoich adwersarzy, ktory w przeciwieństwie do niego chcą zrobić coś
          więcej niż tylko wypróżnić się na oczach milionów w TVP.
          Dopóki brał pieniążki z Miodowej to siedział cicho i nagle wraz z kopem na
          zieloną trawkę przepoczwarzył się w Sherlocka Holmes'a polskiej piłki - taka
          osobowość.
          Wypowiedź moja nie jest pozbawiona osobistej urazy, ponieważ to indywiduum w
          poważnym stopniu przyczyniło się na łamach "GOL'a" do odrebania w kuriozalny i
          skandaliczny sposób punktów Radomiakowi, którego jestem kibicem (na rzecz
          prowadzonej przez J. Engela Jr'a Legionovii - niechaj sczeźnie).
          Dlatego Janowi "bez honoru" mówię głośne NIE!
          Pozdr

          P.S.
          Pełne poparcie w tej kwestii dla Adama (szkoda,że bez formy) Matyska
          • porter11 Re: Lubię go jak zadrę w dupie 29.05.02, 15:20
            Gość portalu: RKS1910 napisał(a):

            > Parę uwag na temat Jana "tego co zatrzymał Anglię" Tomaszewskiego.
            > Na tej spoconej fleji prezentującej styl bazarowo-kołchozowy poznali się
            > Anglicy już 30-lat temu nazywając go "Clownem".

            Konkretnie poznal sie jeden: Brian Clough, trener i dziennikarz w jednym. To on
            nazwal Tomaszewskiego clownem i to on, po meczu na Wembley go przeprosil, w
            telewizji, jaknajbardziej.

            > Ten bramkarz z zawodu jest nieudacznikiem życiowym ponoszącym coraz to nowe
            > porażki na każdej płaszczyźnie, na której próbuje zaistnieć. Ten niespełniony
            > trener i dziennikarz na każdym kroku oddaje się swemu ulubionemu zajęciu, czyli
            >
            > tropieniu pseudoafer często wyimaginowanych przez jego rozchwianą psychikę.

            Jasne! Wlasnie dzisiaj prokuratura skierowala do sadu akt oskarzenia przeciwko
            trzem dzialaczom Stomilu Olsztyn, ktorych dzialanie opisal w ramach
            pseudotropienia obecnych tylko w swej pseudorozchwianej pseudopsychice
            pseudotomaszewski.

            > Powinien natychmiast odwiedzić dwie poradnie: zdrowia psychicznego i odwykową.
            > Dlatego biorąc pod lupę całokształt tego żałosnego człowieka nie należy się
            > dziwić jego permanentnym wycieczkom osobistym i zniewagom kierowanym pod
            > adresem swoich adwersarzy, ktory w przeciwieństwie do niego chcą zrobić coś
            > więcej niż tylko wypróżnić się na oczach milionów w TVP.

            Przyeczytaj, cos napisal, siadz i wstydz sie.



      • Gość: kataryna Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 17:24
        A można konkretniej? Pamiętam, że Tomaszewski Matyska krytykował za kiepską
        formę, krytykował też zabieranie go na mundial, nie przypominam sobie natomiast,
        żeby go obrażał. Nie dajmy się zwariować, jest pewna różnica między krytyką a
        obrażaniem (dobrym przykładem tego ostatniego jest własnie wypowiedź pana Adama
        na temat Tomaszewskiego). Matyska lubiłam, bardzo mi go było szkoda jak po
        powrocie po kontuzji puszczał po cztery gole, przykro mi teraz patrzeć jak traci
        klasę i odszczekuje się w taki sposób bardziej doświadczonemu koledze po fachu, o
        którego osiągnięciach może tylko pomarzyć. O inteligencję Tomaszewskiego jestem
        spokojna, natomiast Matysek w tym wywiadzie pokazał, że nie tylko brak formy jest
        jego problemem ostatnio.
        • administratorka Re: 29.05.02, 21:15
          A gdyby tak Matyska i Dudka zamienic "mordami"?

          Myslicie, ze Jurek zrobilby furore w Anglii i nie tylko z takim ryjem jaki ma
          Matys? Czy sama gra wystarczy, aby stac sie idolem kibicow, ktorzy przywiazuja
          wage do wszystkiego, wlacznie z wygladem zewnetrznym? No moze, ale nie
          wszystkich kibicow.
          Jurek Dudek jest fotogeniczny, usmiechniety i sprzedaje sie jak Coca-cola.
          Matysek jest zwyklym chlopkiem z polskiej ligi, ktory kazda krytyke pod swoim
          adresem lapie jak wiatr w zagle i drze morde (w tym przypadku na
          Tomaszewskiego), aby choc na moment przypomniec sie kibicom w Kraju.

          Bardzo sie ciesze, ze mamy Dudka, bez niego byla by kicha i obciach na swiecie,
          podobnie jak z twarzowcem Iwanem (dzieki Bogu, ze nie gra), czy wspominanym
          wczesniej na forum A. Bakiem.

          Futbol to pieniadze.
          Wystawiamy najlepszych pod kazdym wzgledem.

          Matys ty palo! Nie mowi sie publicznie o kims doroslym, ze jest "glupi"!!!
            • znafca Re: 29.05.02, 22:15
              Krzynówek czy Kryszałowicz pewnie też nie należą do przystojniaków, a jednak
              grają całkiem nieźle.
              • Gość: mike Re: IP: *.warynski.net 30.05.02, 10:11
                Matysek juz niejednokrotnie dawał w ostatnim czasie dowody swej nieudolnosci.
                Jednak dotyczyło to jedynie jego wystepow w Radomsku(!!!)tudzież Lubinie. Ale
                tą wypowiedzią skompromitował się również jako człowiek. Nie wiem dlaczego
                jedzie na mundial, nie rozumiem decyzji Engela, bo dobrych bramkarzy jest ci u
                nas dostatek, np.Szamotulski(laureat "Złotych Butów" wg katowickiego "Sportu"),
                czy też młody i utalentowany Wojciech Kowalewski.
                • Gość: piko58 Re: IP: *.tkb.pl / 212.244.128.* 30.05.02, 15:51
                  Gość portalu: mike napisał(a):

                  > Matysek juz niejednokrotnie dawał w ostatnim czasie dowody swej nieudolnosci.
                  > Jednak dotyczyło to jedynie jego wystepow w Radomsku(!!!)tudzież Lubinie. Ale
                  > tą wypowiedzią skompromitował się również jako człowiek. Nie wiem dlaczego
                  > jedzie na mundial, nie rozumiem decyzji Engela, bo dobrych bramkarzy jest ci u
                  > nas dostatek, np.Szamotulski(laureat "Złotych Butów" wg katowickiego "Sportu"),
                  > Oj tak! Matysek ma brzydką głowę i tym bardziej brzydko w głowie.
                  Kiedyś mówiło się, że woda sodowa uderzyła... ale zawsze odnosiłem to do
                  młodych sportowców, Matysek jest już stary, a więc to poważniejsza choroba,
                  czas do specjalisty p. Matysek!!!!!

                  > czy też młody i utalentowany Wojciech Kowalewski.

      • Gość: m04 Re: IP: *.lublin.mm.pl 30.05.02, 22:56
        > Male pytanie, moze ktos wie, dlaczego Tomaszewski nie bronil na mistrzostwach
        > w 1982 roku - byl za stary, czy podobnie jak Matysek teraz, obnizyl wtedy
        > bardzo swoje loty. Cos tak chyba gdzies czytalem.



        Ne musial obnizac bo zawsze byl slaby (pare fartownych meczów tego nie zmieni).
        Wlasnie przeczytalem w Duzym Formacie (GW) ze Tomaszewski puszczal wtedy po
        6 (!!!!!!) bramek w 1 meczu w jakims 3-rzednym klubie i dlatego nie pojechal (a
        na dodatek wypial sie wtedy na trenera). I KOGO TEN PALANT I BEZTALENCIE
        KRYTYKUJE??????
        • Gość: Porter Do m04 IP: *.ppp.polbox.pl 30.05.02, 23:23
          Gość portalu: m04 napisał(a):

          > > Male pytanie, moze ktos wie, dlaczego Tomaszewski nie bronil na mistrzostw
          > ach
          > > w 1982 roku - byl za stary, czy podobnie jak Matysek teraz, obnizyl wtedy
          >
          > > bardzo swoje loty. Cos tak chyba gdzies czytalem.
          >
          >
          >
          > Ne musial obnizac bo zawsze byl slaby (pare fartownych meczów tego nie zmieni).
          >
          > Wlasnie przeczytalem w Duzym Formacie (GW) ze Tomaszewski puszczal wtedy po
          > 6 (!!!!!!) bramek w 1 meczu w jakims 3-rzednym klubie i dlatego nie pojechal (a
          >
          > na dodatek wypial sie wtedy na trenera). I KOGO TEN PALANT I BEZTALENCIE
          > KRYTYKUJE??????

          Tomaszewski oglosil, ze rezygnuje z gry w reprezentacji, ale po dyskwalifikacji
          Mlynarczyka wrocil na prosbe PZPN i gral w eliminacjach do Mundialu 82 swietnie.
          W ostatnim, decydujacym o wyjezdzie meczu z NRD, Piechniczek w ostatniej chwili
          wpuscil Mlynarczyka, bo dowiedzial sie, ze Niemcy przygotowali sie na
          Tomaszewskiego. Po zawodach - Piechniczek oglosil, ze cala siedemnastka pojedzie
          do Hiszpanii i wowczas Tomaszewski stwierdzil, ze on dziekuje, ze jest za stary,
          ze Mlynarczyk pokazal ze jest pierwszym bramkarzem, drugi bedzie Kazimierski, a
          na trzeciego powinien pojechac jakis mlody, zdolny bramkarz. I zrezygnowal.
          Odwrotnie niz ten ciul Matysek, ktory zalapal sie na troche drapanego i wyjazd do
          Korei.
          Tak to bylo.

          A teraz najwazniejsze. To co Tomaszewski mowi i pisze to jedno, a to co pokazywal
          jako bramkarz, to zupelnie cos innego. To swinstwo, ze jakis petak, ktory nigdy
          nie ogladal Tomaszewskiego w akcji nazywa go beztalenciem i twierdzi, ze mial
          kilka fartownych meczow. Tomaszewski w latach 1974 - 1980 byl w scislej czolowce
          swiatowej bramkarzy. Bez niego polska druzyna nie odnosilaby swoich sukcesow.

          • Gość: m04 Re: Do m04 IP: *.lublin.mm.pl 31.05.02, 01:12
            Gość portalu: Porter napisał(a):

            >
            > Tomaszewski oglosil, ze rezygnuje z gry w reprezentacji, ale po dyskwalifikacji
            >
            > Mlynarczyka wrocil na prosbe PZPN i gral w eliminacjach do Mundialu 82 swietnie
            > .


            Zgadza sie, dyskwalifikacja Młynarczyka była jedynym powodem wystepów
            Tomaszewskiego w eliminacjach


            > W ostatnim, decydujacym o wyjezdzie meczu z NRD, Piechniczek w ostatniej chwili
            >
            > wpuscil Mlynarczyka, bo dowiedzial sie, ze Niemcy przygotowali sie na
            > Tomaszewskiego.

            " GW: Z Herculesa Alicante ściągnął Pan Jana Tomaszewskiego [na mecz z NRD], ale
            go Pan nie wystawił. Tomaszewski się obraził.

            PIECHNICZEK: Stałem się wtedy jego wrogiem. Tomaszewski nie zagrał, bo puszczał w
            Alicante po pięć, sześć bramek w meczu. Ktoś, kto tyle puszcza nie może być silny
            pszychicznie. Zupa się wylała, gdy zobaczył ten mecz. Zrozumiał, że stracił
            szansę na jeszcze większą sławę.
            [o meczu z Argentyną na który powołał bramkarzy Młynarczyka i Mowlika. Mowlikowi
            umarł ojciec, Młynarczyk złamał palec] Mówię: "Józiu, zostajesz w hotelu, a ja na
            gwałt szukam 2 bramkarzy. jak znajdę, to cię zwolnię". Szukamy Jacka
            Kazimierskiego. Obraził się, że go nie powołałem i zniknął gdzieś w Warszawie.
            Telefonujemy do Tomaszewskiego - to samo. Zabirałem więc Młynarczyka ze złamanym
            palcem. "


            > Po zawodach - Piechniczek oglosil, ze cala siedemnastka pojedzi
            > e
            > do Hiszpanii i wowczas Tomaszewski stwierdzil, ze on dziekuje, ze jest za stary
            > ,
            > ze Mlynarczyk pokazal ze jest pierwszym bramkarzem, drugi bedzie Kazimierski, a
            >
            > na trzeciego powinien pojechac jakis mlody, zdolny bramkarz. I zrezygnowal.
            > Odwrotnie niz ten ciul Matysek, ktory zalapal sie na troche drapanego i wyjazd
            > do
            > Korei.
            > Tak to bylo.
            >
            > A teraz najwazniejsze. To co Tomaszewski mowi i pisze to jedno, a to co pokazyw
            > al
            > jako bramkarz, to zupelnie cos innego. To swinstwo, ze jakis petak, ktory nigdy
            >
            > nie ogladal Tomaszewskiego w akcji nazywa go beztalenciem i twierdzi, ze mial
            > kilka fartownych meczow. Tomaszewski w latach 1974 - 1980 byl w scislej czolowc
            > e
            > swiatowej bramkarzy. Bez niego polska druzyna nie odnosilaby swoich sukcesow.
            >

            Tomaszewski w okresie szczytowej formy byl (tylko i aż) dobrym bramkarzem, przy
            czym wslawilo go pare udanych meczów (glównie 2 obronione na MS rzuty karne ale
            przeciez sam przynaje, ze nie ma obronionych karnych, sa tylko strzelone szmaty).
            Gdyby jednak nie swietna gra calej druzyny znacznie czesciej wyciagalby pilke z
            siatki. Co do tego, ze za wiele razy nie widzialem go w akcji, to masz racje,
            dlatego polegam na opiniach fachowców jak Piechniczek i jego świetny asystent
            Piotr Czaja. Z tych które widzialem pamiętam mecz z Brazylią w którym puścił
            nienajtrudniejszy strzal z wolnego i popelnil fatalny blad przy dosrodkowaniu gdy
            minal sie z pilka.
            Z charakteru twoich postów wnioskuje ze masz juz troche lat, bo w wypowiedziach
            opierasz sie glównie na "starych dobrych czasach" gdy wszyscy byli bez idealni.
            Niestety w porównaniu do tego co wtedy dzialo sie w polskiej kadrze
            dzisiejse "skandale" to blahostki. Rozumiem jednak, ze dla ciebie bohaterowie lat
            dziecinnych na zawsze pozostana wspanialymi herosami bez skazy.
            Nawet gdy w rzeczywistosci sa chamskimi i aroganckimi prostakami.

            To tyle, nie bede na dluzej odrywal cie od letury Przegladu Sportowego i NIE.
            Pozdrawienia, Petak
            • Gość: Porter Re: Do m04 IP: *.polbox.pl / *.orion.pl 31.05.02, 10:41
              Gość portalu: m04 napisał(a):

              > Gość portalu: Porter napisał(a):
              >
              > >
              > > Tomaszewski oglosil, ze rezygnuje z gry w reprezentacji, ale po dyskwalifi
              > kacji
              > >
              > > Mlynarczyka wrocil na prosbe PZPN i gral w eliminacjach do Mundialu 82 swi
              > etnie
              > > .
              >
              >
              > Zgadza sie, dyskwalifikacja Młynarczyka była jedynym powodem wystepów
              > Tomaszewskiego w eliminacjach

              Toz mowie, ze wczesniej zrezygnowal z wystepow. Wowczas gracz trzyddziestoletni
              byl emerytem. Nawet bramkarz. PZPN poprosil go o powrot na eliminacje, kiedy
              Mlynarczyk za pijanstwo i burde zostal zdyskwalifikowany.
              >
              > > W ostatnim, decydujacym o wyjezdzie meczu z NRD, Piechniczek w ostatniej c
              > hwili
              > >
              > > wpuscil Mlynarczyka, bo dowiedzial sie, ze Niemcy przygotowali sie na
              > > Tomaszewskiego.
              >
              > " GW: Z Herculesa Alicante ściągnął Pan Jana Tomaszewskiego [na mecz z NRD], al
              > e
              > go Pan nie wystawił. Tomaszewski się obraził.
              >
              > PIECHNICZEK: Stałem się wtedy jego wrogiem. Tomaszewski nie zagrał, bo puszczał
              > w
              > Alicante po pięć, sześć bramek w meczu. Ktoś, kto tyle puszcza nie może być sil
              > ny
              > pszychicznie. Zupa się wylała, gdy zobaczył ten mecz. Zrozumiał, że stracił
              > szansę na jeszcze większą sławę.

              Czyli bylo dokladnie tak, jak mowie: Tomaszewski nie pojechal na MS, mimo, ze
              Piechniczek mu to zagwarantowal, bo zrozumial, ze Mlynarczyk jest lepszym
              bramkarzem. Nie chcial jechac na wycieczke. INaczej niz Matysek - nie? Nawiasem
              mowiac, w meczu z NRD Mlynarczyk popelnil kilka strasznych bledow, po jednym
              padla bramka dla Szkopow.
              Nawiasem mowiac w Herkulesie Alicante Tomaszewski przed meczem z NRD nie zdazyl
              jeszcze nic puscic, bo byl pilkarzem Beerschotu (Belgia) a z Alicante dopiero
              podpisywal kontrakt.

              > [o meczu z Argentyną na który powołał bramkarzy Młynarczyka i Mowlika. Mowlikow
              > i
              > umarł ojciec, Młynarczyk złamał palec] Mówię: "Józiu, zostajesz w hotelu, a ja
              > na
              > gwałt szukam 2 bramkarzy. jak znajdę, to cię zwolnię". Szukamy Jacka
              > Kazimierskiego. Obraził się, że go nie powołałem i zniknął gdzieś w Warszawie.
              > Telefonujemy do Tomaszewskiego - to samo. Zabirałem więc Młynarczyka ze złamany
              > m
              > palcem. "

              Tylko, ze Tomaszewski wowczas nie gral w reprezentacji, bo zrezygnowal po
              Mundialu 1978. Gral w Belgii wiec nie mogl w ciagu kilku godzin zameldowac sie w
              Warszawie, ani w Argentynie.
              >
              > > Po zawodach - Piechniczek oglosil, ze cala siedemnastka pojedzi
              > > e
              > > do Hiszpanii i wowczas Tomaszewski stwierdzil, ze on dziekuje, ze jest za
              > stary
              > > ,
              > > ze Mlynarczyk pokazal ze jest pierwszym bramkarzem, drugi bedzie Kazimiers
              > ki, a
              > >
              > > na trzeciego powinien pojechac jakis mlody, zdolny bramkarz. I zrezygnowal
              > .
              > > Odwrotnie niz ten ciul Matysek, ktory zalapal sie na troche drapanego i wy
              > jazd
              > > do
              > > Korei.
              > > Tak to bylo.
              > >
              > > A teraz najwazniejsze. To co Tomaszewski mowi i pisze to jedno, a to co po
              > kazyw
              > > al
              > > jako bramkarz, to zupelnie cos innego. To swinstwo, ze jakis petak, ktory
              > nigdy
              > >
              > > nie ogladal Tomaszewskiego w akcji nazywa go beztalenciem i twierdzi, ze m
              > ial
              > > kilka fartownych meczow. Tomaszewski w latach 1974 - 1980 byl w scislej cz
              > olowc
              > > e
              > > swiatowej bramkarzy. Bez niego polska druzyna nie odnosilaby swoich sukces
              > ow.
              > >
              >
              > Tomaszewski w okresie szczytowej formy byl (tylko i aż) dobrym bramkarzem, przy
              >
              > czym wslawilo go pare udanych meczów (glównie 2 obronione na MS rzuty karne ale
              >
              > przeciez sam przynaje, ze nie ma obronionych karnych, sa tylko strzelone szmaty
              > ).
              > Gdyby jednak nie swietna gra calej druzyny znacznie czesciej wyciagalby pilke z
              >
              > siatki. Co do tego, ze za wiele razy nie widzialem go w akcji, to masz racje,
              > dlatego polegam na opiniach fachowców jak Piechniczek i jego świetny asystent
              > Piotr Czaja. Z tych które widzialem pamiętam mecz z Brazylią w którym puścił
              > nienajtrudniejszy strzal z wolnego i popelnil fatalny blad przy dosrodkowaniu g
              > dy
              > minal sie z pilka.

              W meczy z Brazylia na MS 78 gral Zygmunt Kukla i to on przepuscil potworna bombe
              Mendonc'y z wolnego. Oraz dwie inne bramki.

              > Z charakteru twoich postów wnioskuje ze masz juz troche lat, bo w wypowiedziach
              >
              > opierasz sie glównie na "starych dobrych czasach" gdy wszyscy byli bez idealni.

              Widzisz, ja widzialem Tomaszewskiego w grze. Prawie wszystkie mecze w
              reprezentacji. I zaprewniam cie, ze byl bramkarzem znakomitym. Na pewno
              porownywalnym z najlepszymi wowczas na swiecie. Po WM 74 dziennikarze wybrali go
              drugim po Maierze bramkarzem imprezy (z olbrzymia przewaga nad trzecim). Ty
              widziales kilka interwencji i na tej podstawie wyciagasz wnioski. Cytujesz Czaje.
              To byl bramkarz Ruchu Chorzow, ktory probowal bez powodzenia z Tomaszewskim
              rywalizowac, tyle ze byl jakies 100 razy gorszy. Jezeli Tomaszewski byl srednim
              bramkarzem, to jakim byl Czaja?
              Na temat trenera Piechniczka nie ma sie co wypowiadac, bo poza jednym fartownym
              przypadkiem, kiedy dostal druzyne zestawiona przez Kulesze i jeszcze mial
              niesamowitego farta bo kontuzje Iwana i Jalochy na Mundialu 1982 umeblowaly mu
              sklad - ten facet nie mial zadnych sukcesow.

              >
              > Niestety w porównaniu do tego co wtedy dzialo sie w polskiej kadrze
              > dzisiejse "skandale" to blahostki. Rozumiem jednak, ze dla ciebie bohaterowie l
              > at
              > dziecinnych na zawsze pozostana wspanialymi herosami bez skazy.
              > Nawet gdy w rzeczywistosci sa chamskimi i aroganckimi prostakami.

              To, czy pilkarze sa prostakami, czy nie - nie jest przedmiotem sporu. Pilkarz ma
              dobrze grac w pilke a nie prezentowac najwyzsze walory intelektualno-kulturalne.
              Tomaszewski jest chamem bez watpienia, jego dowcipy sa glupie, a polszczyzna
              trudna do zniesienia. Co wcale nie oznacza, ze przez dlugie lata nie byl jednym z
              najlepszych bramkarzy swiata. Takze to, czy obecne skandale sa mniejsze czy
              wieksze niz kiedys - nie ma znaczenia dla uznania klasy sportowej zawodnika.

              > To tyle, nie bede na dluzej odrywal cie od letury Przegladu Sportowego i NIE.
              > Pozdrawienia, Petak

              A zebys wiedzial.
              Do kwadratu. Najpierw na podstawie publicystyki Tomaszewskiego wyciagasz wniosek,
              ze byl slabym bramkarzem, a teraz na podstawie tego, ze wykazuje brak zwiazku
              pomiedzy publicystyka i klasa sportowa, wnioskujesz, ze czytuje Nie.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka