Dodaj do ulubionych

Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie?

21.04.05, 23:56
Zaprosilam na jutro rodzicow i chce im zrobic obiad bawarski dla uczczenia
nowego Papieza. Mam juz brzuszek, ale jaka sztuczka zrobi go bardziej
bawarskim niz, powiedzmy, kolonskim? Musi byc duzo sosu, bo bedzie podany z
kluskami ziemniaczanymi (bawarskimi rzecz jasna).
Z gory dzieki za sugestie!
Obserwuj wątek
    • Gość: zadumana Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: 213.17.230.* 22.04.05, 08:07
      Nie wiem, czy mając wiele innych smacznych niemieckich potraw, najlepszym
      wyborem jest coś aż tak tłustego:
      www.marions-kochbuch.de/index/1426.htm
      Chyba zrobienie golonki byłoby bardziej bawarskie. A ta bawarska golonka jest
      (wbrew obiegowym opiniom) mniej tłusta od naszej, bo po pierwsze gotowana i po
      drugie na koniec podpieczona, co w sumie wytapia tłuszcz dość skutecznie
      pozostawiając co najlepsze, czyli dobrze przygotowane mięsko.
      • Gość: Panna Andzia Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: *.fbx.proxad.net 22.04.05, 08:34
        A przepis (nie po niemiecku!) na taka bawarska golonke mozna prosic ?
        • Gość: sławek Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:51
          Może zobacz tu:
          kuchnia.verusinter.net/przepis.php?NUMER=2979
    • Gość: ? Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: *.ct.com.pl 22.04.05, 08:46
      jaki brzuszek? co to jest? brzmi nieciekawie...
    • Gość: ? Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: *.ct.com.pl 22.04.05, 10:28
      ale co z tym brzuszkiem, no co to jest? jakies mieso jak rozumiem, jaka czesc?
    • malaszaramysz Rany, przepraszam , co to jest " brzuszek" ? 22.04.05, 10:31
      Ciekawość mnie zjada...
      • nieco_sopran W mieście Łodzi 22.04.05, 11:13
        tak ochrzczono surowy boczek, a wędzony boczek to boczek.
        Może jeszcze w innych regionach to nazewnictwo funkcjonuje?
    • Gość: zadumana Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: 213.17.230.* 22.04.05, 12:25
      Jak zrobić bawarską golonkę? Poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20225861&a=20327092j
      Zasada bawarska, to zacząć od gotowania a skończyć na opieczeniu. Zestaw ziółek
      jest do własnego wypróbowania.
      Oczywiście nikt tego nie je codziennie, ale raz na jakiś czas dla wielbiciela
      mięsa jest to przepyszny wariant.
      Generalnie kuchnia niemiecka ma podobne do naszej korzenie - w sensie produktów
      wyjściowych. Jest tam kapusta kwaszona, jest masę tradycyjnych klusek wszelkiej
      maści - z kartofli również. Są to te samaki, które odpowiadają całkowicie
      każdemu polskiemu wielbicielowi placków ziemniaczanych.
      Rygory jedzenia zdrowego dawno tam dotarły, więc coraz więcej potraw zyskało
      lżejszy szlif - co dzieje się i w Plosce, chociaż nie brakuje u nas tych co bez
      tłustej śmietany żyć nie potrafią.
      Jeśl ktoś tam nie był przez dłuższy czas (Niemcy Zachodnie) i nie miał solidnej
      okazji zobaczyć z bliska, to nawet oglądanie niemieckich tv programów
      kulinarnych pokazuje, że ich upodobania bardzo przystają do tego co widać na
      niniejszym FK. Bijący wszelkie rekordy oglądalności programów kulinarnych
      program tv vox z Timem Maeltzerem czerpie masę z obecnych możliwości
      (dostępnych i w naszych sklepach) produktów z Francji i ze świata.
      Z mojej praktyki i obserwacji wynika, że większość potraw serwowanych tam to
      rzeczy dla Polaka do smakowego zaakceptowania od zaraz, a jednak w innych
      krajach tak łatwo z tymi smakami nie jest i często trzeba się dłużej
      przyzwyczajać.
      Opisywane ze swadą na FK kuchnie niektórych krajów są czasem na miejscu w
      oryginalnej (niehotelowej) postaci trudne do zaakceptowania i widziałam jak się
      ludzie z tym męczą trafiając w środowiska różnych tubylców. Potrawy niemieckie
      są natomiast niezłe chociaż oczywiście nigdy nie stanowiły podpory eleganckich
      światowych popisów kulinarnych.
      Ale jeśli Polak jest głodny i chce dobrze zjeść, to knajpy niemieckie, w tym
      bawarskie zwłaszcza, są świetnym rozwiązaniem problemu.
      • Gość: zadumana Re: Brzuszek po bawarsku -Bauchfleisch-Ktos wie? IP: 213.17.230.* 22.04.05, 13:59
        M.in. w załączonym wątku jest odpowiedź na pytanie co jedzą Niemcy:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=23040428
        • Gość: Panna Andzia Re: Dlaczego nikt jej nie gotuje ? IP: *.fbx.proxad.net 22.04.05, 22:17
          Dziekuje zadumanej i Slawkowi za linki, ale w zadnym z tych przepisow golonki
          sie nie gotuje przed pieczeniem (no, chyba, ze czytam "inaczej" ;).

          Wiec w koncu gotowac czy nie ? I jesli juz, to czy zwyczajnie w osolonej
          wodzie, czy tez z przyprawami ?
          • jacek1f Oj, Panno A :-) ja znalazlem od razu gotowane... 22.04.05, 22:22
            Re: golonka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl
            Gość: BRy 06.01.2005 08:30 + odpowiedz
            Ja robię tak:
            - zamawiam tydzień wcześniej w zaprzyjaźnionej wiejskiej masarni kilka
            zgrabnych (0.8-1 kg), ładnie wygolonych, upeklowanych golonek,
            - golonki zagotowuję i pierwszą wodę odlewam,
            - zalewam nową wodą, tak żeby je przykryło, dodaję listka bobkowego, ziela
            angielskiego, ziarnka pieprzu, 1-2 (dosłownie) goździki, gorczycę, trochę
            gałki, sól i/lub kostki rosołowe i gotuję powolutku aż będą prawie miękkie tzn.
            ok. 1.5 godz.,
            - golnki wyjmuję i trochę przestudzam, wywar należy zachować,
            - golonki przecinam wzdłuż i wyjmuję kostki (uważam, że połowka golonki to jest
            dobra porcja - zawsze można powtórzyć),
            - połówki golonek układam w naczyniu do zapiekania - skórką do góry - w jednej
            warstwie, skórkę nacinam "na krzyż",
            - przygotowuję sos składający się z równych części wywaru i piwa np. po 0.25
            litra, z tym że do tej części wywaru, którą mam użyć do sosu dodaję przesmażona
            pokrojoną w drobną kostkę cebulę, przetarty czosnek, trochę przypraw (np.
            majeranek, pieprz itp.), łyżkę prawdziwego miodu i trochę musztardy, to
            wszystko należy pogotować - dobry jest thermomix, potem dodaję wspomniane piwo
            i wszystkim - przez sitko - zalewam golonki, tak, żeby część skórki była ponad
            sosem,
            - wkładam wszystko do piekarnika (ok. 160-180 C)na jakieś 45 minut, od czasu do
            czasu należy polewać golonki sosem, tak żeby osiągnęły złoty kolor.
            Podaję to z zasmażaną kapustą kiszoną, pure z grochu (super!),chrzanem i
            musztardą, pieczywo też może być. No i oczywiście zmrożona wódeczka lub piwo
            tego samego gatunku jakie dawaliśmu do sosu.

            Jest to nieco skomplikowany i czsochłonny sposób przyrządzania golonki ale wart
            zachodu (według mnie i moich przyjaciół). Czasochłonność sprawia, że niestety
            robię to tylko dwa-trzy razy w roku.

            Pozostały wywar można użyć jako bazy do żurku itp. dobrze jest go jednak
            wcześniej wystudzić i zdjąć przynajmniej część tłuszczyku.


            • przepis Jacka Ci wklejam
            poughkeepsie 03.12.2004 19:42 + odpowiedz
            Przepis na golonkę Jacka1f:

            Golonkę marynuję z przyprawami (ziele angielskie, liść laurowy, sól, pieprz,
            goździk, 2 owoce jałowca rozkruszone)w piwie jasnym (jedna butla)przez 24
            godziny. Następnie krótko gotuję w marynacie tejże (jakieś pół godziny) i
            przekładam do piekarnika na blachę. Dodaję dodatki lub nie, zależy od smaka
            (cebulki, owoc jakiś, ziemniaczki młode) podlewam tworzącym się sosem i piekę w
            słabo nagrzanym piekarniku (130-140 st. C) ok. 1 godziny. Zależy od wymiaru
            golonki.
            Później znowu przekładam do garnka, gdzie golonka dochodzi dusząc się powoli.
            Tu też można uzupełniać piwem... Można w międzyczasie zrobić smarowidło
            golonkowe np. miód, cytrynowy sok, sos sojowy... lub inne - żeby posmarować
            golonkę przed podaniem. Jak ktoś kocha skórkę, to można wstawić raz jeszcze do
            nagrzanego piekarnika.
            Wiem, że skomplikowane, ale z samego pieczenia nie wychodzi mi cala dobrze
            zrobiona przy kości, dlatego podduszam jeszcze później. Smacznego

            • Gość: Panna Andzia Re: Oj, ide spac... IP: *.fbx.proxad.net 22.04.05, 22:36
              ...ja juz o tej porze rzeczywiscie czytam inaczej :))))
              A moze i pisze inaczej ??!

              Ale plama...
    • gruppenfuhrer_wolf Dzieki za wszystkie odpowiedzi i uwagi! 23.04.05, 06:26
      Rzeczywiscie dalam chyba plame nie serwujac golonki, a przeszla mi przez mysl.
      Ale i ten brzuszek jakos wyszedl. Czerwona kapusta z czerwonym, oczywiscie,
      winem i boczkiem byla dobrym dodatkiem. Do tego kluski ziemniaczane i pyszny
      sos. Najwazniejsze, ze moi staruszkowie sie ucieszyli ze moja lewacka dusza
      celebruje kulinarnie nowego papieza z Bawarii, wiec moze jest jeszcze dla mnie
      nadzieja na drugim swiecie. Taka jest potega kuchni!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka