Gość: jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:56 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2900079.html pobiegłam rano na do pani,ktora sprzedaje jaja od swoick kur. Jajka z lodówki wyrzuciłam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jollka2 Re: ale jaja 06.09.05, 10:15 Cóz, oto Polska wlaśnie. Nam nie szkodzą ani stare jaja, ani aspartan ani beznzoensan sodu. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. A poważnie, to nawet jak kupuje 15 jaj od gospodarza, to i tak nie zjem ich przez 2 dni. A mieszkając w mieście nie mam lepszej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixi radze poczytac IP: *.gazeta.pl / *.spsd.net 06.09.05, 10:28 komentarze pod artykulem. jest tam kilka madrych wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mija Re: ale jaja IP: *.76.classcom.pl 06.09.05, 12:07 ja mam jaja od kur dziadka :) ale co do swiezosci... hmm nie zjadam wszytkich na raz, troche leza w lodowce, wiec swiezoscia to pewno tez po jakims czasie nie grzesza... a jakbym chciala je jesc z predkoscia z jaka kura je znosi to moj cholesterol osiagnalby rekordowy poziom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nona Re: ale jaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 17:42 w Chinach zjadają zbuki i żyją :)) , im bardziej aromatyczne tym samczniejsze. Może i nam nie zaszkodzą sklepowe nieświeże jajuszka? Ja też nie mam szans na jajko "wsiowe". Odpowiedz Link Zgłoś