la_lunia 14.11.02, 18:45 wydaje mi sie, ze ten wątek był już kiedyś poruszany wydaje mi się także, że to był sposób na zrobienie cukierków z mleka skondensowanego prosze - napiszcie jak to zrobic lub wskazcie miejsce gdzie o tym pisze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bef Re: jak zrobić cukierki? IP: *.chello.pl 15.11.02, 17:11 Znalazłam cos takiego w swoich zasobach, ale nigdy nia robiłam: Lizak owocowy -1 szt 2 łyżki cukru, 1 łyżka soku Cukier wymieszać z sokiem i rozpuścić na małym ogniu, stale mieszając. Wylać na folię aluminiową gorący syrop, umieścić w nim patyczek i zostawić do zastygnięcia Na pewno użyłabym nie folii aluminiowej, a papieru do pieczenia lub szkła. ........................................................................... Znalazłam też (w www.kuchnia.3miasto.pl, skąd kopiuję) coś, o co chyba Ci chodzi, tj przepis na TOFFI: Nie ma nic prostszego niz ugotowanie wielkiej michy toffi, czyli mowiac jezykiem naszych babek i prababek - kaimaku. Kupujesz w sklepie puszke mleka skondensowanego SLODZONEGO, obierasz ja z papierka i wstawiasz do garnka z woda (nie otwierasz), potem stawiasz na gazie i gotujesz dwie godziny. (To nie wybucha!!!). po dwoch godzinach otwierasz ostroznie, bo toffi gotowalo sie pod cisnieniem i moze sie zdarzyc, ze "siknie". Nawet po otworzeniu mozesz go dlugo przechowywac w szafce, ale tylko swieze jest plynne... Przepis ten pochodzi z pisma dla dzieci "Okienko", ktore kiedys, kiedy bylam mala, oglosilo drukiem piec pierwszych numerow, a potem zbankrutowalo. ALE PRZEPIS ZOSTAL I JEST U NAS BEZ PRZERWY EKSPLOATOWANY! A nasze babki, gdy nie mialy mleka w puszce, gotowaly 0,5 l mleka z 2 szkl cukru - dwie godziny, ciagle mieszajac, a na koniec dodawaly lyzke masla. I tez mialy kaimak - zreszta zobacz sobie w "Kuchni Polskiej"... A tu podpowiem Ci jeszcze maly przepis na deser z toffi: BANOFFI ( = bananas & toffi): na kruchy spod z pokruszonych herbatnikow wylewasz toffi z puszki, na to ukladasz warstwe plasterkow banana a na to bita smietane (tylko prawie nie slodka, bo bedzie ulepek), na wierzch, zeby bylo ladniej, gorzkim kakao. Ten pomysl zostal podpatrzony przez nas w jednej z londynskich restauracji. Angole za tym przepadaja! From: "Leszek Imielski" LI@mercury.ci.uw.edu.pl To czasem robię, ale gotuję TRZY godziny (więc nie wiem, czy 2 to nie za mało). Otwieram jeszcze ciepłe, ale po przestygnięciu. Pyszna masa!! Skopiowałam to, bo pasuje do Twoich potrzeb, że "tylko swieze jest plynne". Znaczy, to są zapewne Twoje cukierki!! Odpowiedz Link Zgłoś