Dodaj do ulubionych

Długowieczność Azjatów i dieta

30.04.06, 14:14
Zastanawiam się nad takim paradoksem. Z jednej strony dietetycy i różni inni
eksperci wskazują na długowieczność Azjatów (żyja przeciętnie dłużej niż
Europejczycy) i mniejszy odsetek chorób serca i nowotworowych wśród nich,
uzasadniając to zdrową dietą - ryby, wrzywa itd. Z drugiej strony jedna z
najpowszechniejszych w tamtych rejonach i wykorzystywana niemal bez umiaru
przyprawa - glutaminian sodu - określana jest jak najgorsze zło w kuchni,
substancja rakotwórcza, alergizująca, skrajnie niezdrowa itd. Ta odraza i
automatyczna niechęć jest dobrze widoczna także na tym forum. Nie wydaje się
wam, że obarczanie glutaminianu wszystkim co najgorsze, to delikatnie mówiąc,
przesada? Jak wytłumaczyć to, że Azjaci, mimo spozywania tej substancji w
dużych ilościach (można ją normalnie kupić jako przyprawe,w Polsce występuje
tylko jako dodatek do zupek w proszku, różnycb gotowych dań i mieszanek
przyprawowych), żyja dł€żej od nas? Hmm?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 15:09
      Po pierwsze o dlugosci zycia decyduje wiele czynnikow / nie tylko odzywianie /,
      a po drugie: na jakich statystykach opierasz swoje twierdzenie?
      • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 15:30
        Uściślając - ja nic nie twierdzę. Zastanawia mnie po prostu "popkulturowa"
        warstwa różnych dietetycznych przekonań. Powszechne przywoływanie
        długowieczności Azjatów pociaga za sobą przekonanie o tym, że typowa dla nich
        dieta jest zdrowa. Jednocześnie podobne rozumowanie zupełnie nie występuje w
        przypadku glutaminianu. Nie szukałam konkretnych statystyk, bo interesuje mnie
        raczej świadomość ludzi (którą w dziedzinie odżywiania niezwykle łatwo
        zmanipulować). Faktem jest, że glutaminian sodu jest związkiem zupełnie
        naturalnie występującym w mięsie, grzybach, czy pomidorach. W dodatku jego
        "szkodliwość" nie jest niepodważalna, jak sądzę - w zależności od źródła
        przypisuje mu się rakotwórczość, alergię, albo bóle głowy, najczęściej na
        zasadzie obiegowej prawdy, bez powołania się na badania. W niektórych źródłach
        zaznacza się, że żadne badania nie pozwoliły na jednoznaczne okreslenie stopnia
        jego szkodliwości.
        Nie twierdzę, że jest zdrowy i nieszkodliwy. Zastanawia mnie jednak, dlaczego
        przekonanie o szkodliwości - tak w końcu rozmytej jeżeli chodzi o jej przedmiot,
        stopień, pochodzenie - jest tak mocno w świadomości społecznej ugruntowane.
        Podobnie zastanawia mnie, czy nagłaśnianie halucynogennych i trujących
        właściwości gałki muszkatołowej spowodowałoby usunięcie jej z diety przez
        zwolenników zdrowego trybu życia (bo większość ludzi sobie z tych właściwości
        sprawy nie zdaje - fakt, że objawiają sie dopiero w dość dużych ilościach).
        Także nie traktuj, proszę, mojego postu jako ataku na cokolwiek. Takie
        socjologiczne rozważania na temat jedzenia...
        • linn_linn Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 15:35
          Zapytalam, gdyz kliknelam pare razy w google'a i wyszlo mi, ze najdluzej zyje
          sie jednak w Unii Europejskiej.
          • Gość: g Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:37
            POZ. PAŃSTWO ŚREDNIA DŁUGOŚĆ ŻYCIA W [latach]

            1 Andora 83.5
            2 Singapur 81.5
            San Marino 81.5
            4 Japonia 81.0
            5 Szwajcaria 80.3
            Szwecja 80.3
            Australia 80.3
            8 Islandia 80.2
            9 Kanada 80.0
            10 Włochy 79.5

            mi się tak wygooglało.
            Wybieram Szwajcarię, bez MGS-a
        • jutka1 Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 15:42
          Jako ktos uczulony na MSG, a i wielbiacy kuchnie azjatycka, przeczytalam Twoje
          wpisy.... i sie zastanawiam. NB, uczulenie na msg nie jest urojeniem, i ma
          bardzo konkretne objawy.
          Nigdzie oprocz USA (gdzie wiele lat mieszkalam, miedzy innymi w USA) nie
          widzialam takiego stezenia msg w kuchni azjatyckiej. Jak sie zaczeli ujawniac
          ludzie z alergiami na ww., to restauracje w US zaczely wprowadzac "non-msg
          menu", albo w ogole glutaminianu nie uzywac.

          Czy w Azji tez uzywaja?
          Senin? N0str0m0? inni forumowicze?
          • invicta1 Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 16:01
            ja tam ekspertem nie jestem, ale w Azji byłam, jadlam i nie wydaje mi się, zeby
            uzywali-sama nie uzywam wcale i powinnam wyczuć
            jeszcze moze zalezy jakie zarcie-ja jadłam w Malezji i Singapurze
          • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 16:14
            Hmmm, działanie kwasu glutaminowego zostało w ogóle odkryte w Japonii, podobnie
            zresztą jak sam smak "umami". Nigdy mnie na Dalekim Wschodzie nie było, ale np.
            na informacje o maniakalnym spożyciu tej substancji natknęłam się w książce
            Marcina Bruczkowskiego ("singapur, czwarta rano"). z danych, do których docieram
            drogą "googlową" wynika, że aktywna i nadająca smak jest reszta kwasu
            glutaminowego, czyli aminokwasu niezbędnego do funkcjonowania naszego organizmu.
            Na naszych językach znajdują się receptory odbierające "smak" białka, odkryte
            pośrednio dzięki tradycji kuchni Dalekiego Wschodu (istnienie smaku umami
            potwierdzono w 2000 roku).
            Fajnym eksperymentem jest porównanie zawartości stron wyrzucanych przez
            wyszukiwarkę po wklepaniu hasła "glutaminian sodu" i "kwas glutaminowy" (ten
            ostatni sprzedawany jest np. w postaci tabletek w aptekach, na różne schorzenia
            układu nerwowego, wchodzi w skład odżywek dla sportowców i sprzedawanych w
            sex-shopach środków na potencję). Trudno też znaleźć namiary na jakiekolwiek
            badania potwierdzające szkodliwość glutaminianu. W przypadku alergii wspomina
            się, że możliwe, że dotyczy ona innych składników często dodawanych do dań
            kuchni wschodniej.
            • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 16:18
              aha, z ciekawostek, do których dotarłam. Dodawanie dużych ilości glutaminianu
              sodu do potraw jest bezcelowe, bo przyprawa charakteryzuje się tym, że przy
              pewnej ilości osiąga maksimum swojego działania. I możemy sypać dalej
              garściami... i nic ;) Oczywiście w mieszankach przyprawowych intensyfikuje się
              działanie innych składników, m.in. soli, więc lepiej nie przeginać.
              • foxie777 Re: Długowieczność Azjatów i dieta 30.04.06, 16:25

                Ja tez uwielbiam kuchnie azjatyckie, najbardziej japonska.
                Niestety maja najwiecej przypadkow zachorowan na raka zoladka.
                Informacje mam z jurnala medycznego.
                Dlugowiecznosc to chyba sprawa genow, oczywiscie wiadomo, ze
                otylosc skraca zycie o 40 procent.Azjaci sa raczej szczupli.

                pozdr
                • staua Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 16:10

                  > Niestety maja najwiecej przypadkow zachorowan na raka zoladka.
                  > Informacje mam z jurnala medycznego.
                  Jakiego? Mozesz podac link? Bo to, co napisalas, jest ogolnikowe. Maja tez najwiecej przypadkow
                  zachorowan na raka nosogardzieli, bo ze wzgledow genetycznych wirus wywolujacy u Europejczykow
                  mononukleoze (Epstein-Barr) wywoluje u nich ten nowotwor. Ale co to ma do glutaminianu sodu?
          • Gość: senin Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: 147.69.95.* 01.05.06, 02:00
            wsrpd znajomych azjatow nie ma takiego, ktory uzywalby MSG- ja nigdy nie uzywam
            (no chyba ze czasami ulatwiam sobie zycie wegeta

            opinia o nagminnym uzywaniu go w kychniach azjatyckich dotyczy zapewne
            restauracji i innych przybytkow zbiorowego zywienia - w kuchniach
            azjatyckich "niechinskich" nie widze wlasciwie takiej potrzeby, jest tu tyle
            przeroznych naturalnych przypraw

            mam jednak obawe, ze pewne gotowe sosy np ostrygowy, czy hoi sin msg zawieraja

            mnie osobiscie top nie przeszkadza...

            poza tym imbir, tumeric i inne antyutleniacze NAGMINNIE uzywane w Azjii maja
            zapewne wplyw na wolniejsze starzenie sie organizmu i stanowia przeciwwage dla
            wszelkich potencjalnie "szkodliwych" substancji

            zreszta szopen wyjasnial kiedys ze MSG jest zbyt drogim skaldnikiem by go
            naduzywano w produkcji - tak ze nie ma sie chyba czym ekscytowac

            bardziej chyba na zoladek szkodzi ciagle zamartwianie sie o mozliwe szkodliwe
            substancje w naszym jedzeniu i stres z tym zwiazany.... No wrzodow sie po
            prostu mozna nabawic ;)) di niestrawnosci o tego przeliczania tluszczow takich
            siakich i kalorii i ... czego tam jeszcze

            ... no nie ma po prostu czasu na smakowanie i delektowanie si jedzeniem...
            tylko ten ciagly stress - zaszkodzi nie zaszkodzi ...

            dajcie sobie troche na luz :))
            • linn_linn Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 08:42
              Stad moze bole glowy spowodowane ta substancja nazywane sa syndromem chinskiej
              restauracji: w chinskich domach byc moze to nie grozi.
            • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 11:13
              w kuchni azjatyckiej używa się (podobno) od kilkuset lat kwasu glutaminowego
              pochodzacego z naturalnych źródeł (w jakims tam wodoroście; jest na pewno obecny
              w sosie sojowym, i to nawet w 100% naturalnym). Jeśli go tam nie używają, to coś
              mi się nie zgadza. Gdzie by nie sięgnąć, można wyczytać, że smak umami
              wyróżniano od setek lat własnie na Wschodzie, i własnie tam wydzielono go z jego
              naturalnego źródła. Wyciągam z tego wniosek, że jest to ważny smak i ważny
              dodatek w kuchni. sprawy pewnie nie wyjaśnię, jeśli sie sama tam nie wybiorę,
              może ktoś zasponsoruje? ;)

              Kwas glutaminowy to po prostu aminokwas, niezbędny w pracy naszych jelit, mózgu
              i pewnie czegos tam jeszcze. Nawet jeśli go zakodujemy jako E-620, to ciagle
              będzie po prostu białko. Jego sole, jak glutaminian wapnia, czy glutaminian
              sodu, mają podobne właściwości wzmacniające smak (chodzi o resztę kwasu). Jestem
              pewna, że gdyby któryś z tych związków był rzeczywiście szkodliwy, to by go
              wycofali (jest w końcu dużo zamienników). Jeśli nawet u niektórych ludzi
              występuje alergia na ten związek, nie widzę powodu, żeby się tym bardziej
              przejmować niż tym, że niektórzy ludzie maja alergię na orzeszki ziemne, albo
              nie trawią mleka. To nie znaczy, że orzeszki są złe dla mnie...
              Kiedy zaczynałam ten wątek nie miałam o tym pojęcia. Zaczęłam szukać i jestem w
              ciężkim szoku. Od strony (ciągle) socjologicznej. Bo chyba mało jest substancji
              stosowanych w kuchni obarczonych tak złą legendą jak glutaminian sodu...
              • Gość: g Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 11:53
                szkodliwośc kwasu(lub nie) nie świadczy o szkodliwosci(lub nie) soli (lub
                innych związków) z niego otrzymanych:)
                np.HCl(kwas solny)-----NaCl(chlorek sodu)
                nie twierdzę ,że MSG jest szkodliwy(nie używam, niespecjalnie mnie to obchodzi,
                mam za mało danych), ale samo rozumowanie jest błędne.
                • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 14:23
                  > szkodliwośc kwasu(lub nie) nie świadczy o szkodliwosci(lub nie) soli (lub
                  > innych związków) z niego otrzymanych:)
                  > np.HCl(kwas solny)-----NaCl(chlorek sodu)
                  > nie twierdzę ,że MSG jest szkodliwy(nie używam, niespecjalnie mnie to obchodzi,
                  >
                  > mam za mało danych), ale samo rozumowanie jest błędne.

                  OK, ale to nie specyficznie glutaminian sodu jest wzmacniającą smak przyprawą.
                  Reagujemy na resztę kwasu. Kwas glutaminowy (E 620) figuruje na liście
                  "wzmacniaczy smaku" tak samo, jak glutaminian sodu, glutaminian wapnia i inne
                  sole (E 621 do E 625). Podejrzewam, że gdyby te sole były szkodliwe, a kwas nie,
                  po prostu zabronionoby ich stosowania (na rzecz kwasu). Jak jednak czytałam w
                  wielu źródłach, badania nie wykazują ich szkodliwości...
                  Nie znam się na chemii, ale wydaje mi się, że trudno porównać HCl do bardziej
                  skomplikowanego aminokwasu i snuć analogie między właściwościami ich soli. Nie
                  ukrywam, jestem laikiem w tej dziedzinie. Podejrzewam jednak, że osoby, które
                  boją się MSG jak diabeł święconej wody też ;) Szukam różnych informacji z
                  rosnącym zdumieniem (bo w zasadzie też przyjmowałam informacje o szkodliwości
                  tej przyprawy za oczywiste)
                  • Gość: g Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 15:17

                    Zupełnie się nie rozumiemy.
                    Nie porównuję glutaminianu do soli kuchennej.
                    Chciałam tylko podkreślić, że kwas i jego "pochodna"-sól, to zupełnie różne
                    substancje.I z nieszkodliwosci jednej z nich nie można wnioskować o
                    nieszkodliwości drugiej
                    To był przykład no to,że z substratów szkodliwych(a nawet trujacych ) można
                    otrzymac produkt jadalny/nieszkodliwy i odwrotnie.
                    A ty zakładasz ,że skoro kwas ok(a nawet niezbędny do życia) to jego sól też ok.
                    Niewykluczone:), ale taka prosta zalezność nie musi zachodzić.
                    I nieważne ,że reagujemy na resztę kwasową, ważne co w siebie wlaliśmy
                    (wsypaliśmy)-przecież pozostałe składniki się nie ulotniły w cudowny sposób.
                    Inny przykład-masz niedobór potasu, nie jest obojętne czym go sobie uzupełnisz-
                    potasem met., cyjankiem potasu ,czy zwiazkiem potasu nieszkodliwym i
                    przyswajalnym dla ludzi:)
                    Jeszcze raz powtarzam:nie czepiam się MSG i tylko trochę "kulawo" usiłujesz
                    udowodnić jego nieszkodliwośc.
                    Skoro badania(zakadamy ,że wiarygodne) nie wykazują szkodliwości, to pozostaje
                    im zaufać....lub nie:)
                    • Gość: vesna Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: *.torun.mm.pl 01.05.06, 15:29
                      Hmm... może nie za jasno piszę. Identyczne zarzuty jak wobec glutaminianu sodu
                      są formułowane wobec kwasu glutaminowego i jego innych soli - fajnie to widać
                      tutaj (poszukaj E 620): www.e-akuna.pl/doc/E100.pdf . Mają też te same
                      właściwości jeśli chodzi o wzmacnianie smaku (bo tak samo na te wszystkie
                      substancje reagują nasze receptory na języku). Z tego wnioskuję, że te
                      właściwości akurat w tych przypadkach są bardzo zbliżone. Oczywiście nie wynika
                      to z mojej wiedzy na temat chemii, a jedynie z przetworzenia innych informacji,
                      bardzo pośrednio. Jednak jeśli kwas glutaminowy jest nieszkodliwy, a glutaminian
                      sodu tak, to dlaczego nie stosuje sie w potrawach tylko tego pierwszego?
                      • Gość: g Re: Długowieczność Azjatów i dieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 15:48
                        A to już musisz producentów zapytać.
                        Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze:)/łatwiejsza, tańsza
                        produkcja/przechowywanie-to tylko przypuszczenia, nie jestem "w temacie".
                        • bonzee Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 16:10
                          MSG jest jedna z szeroko badanych OBECNIE substancji w przemysle spoozywczym. A
                          dane na www.e-kuna.pl moga pochodzic np. sprzed drugiej wojny swiatowej ;-)
                        • staua Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 16:24
                          Dlatego, ze w postaci kwasu jest mniej trwaly.
                          Por. kwas askorbinowy (wit. C) i askorbiniany.
              • linn_linn Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 11:54
                Coz... pozostaje Ci tylko zaczac go uzywac i to jak w najwiekszej ilosci. Ja
                nie widze przeszkod.
                • rapsodiagitana Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 14:36
                  Wydaje mi się, że pozostało mi w życiu więcej pożytecznych rzeczy do zrobienia,
                  niż tylko doprawianie wszystkiego jedną przyprawą, co sugerujesz. To, że się nad
                  czymś zastanawiam, nie znaczy też, że kogokolwiek namawiam do zmiany
                  przyzwyczajeń. Po prostu uważam myślenie i próby rozumienia za wartościowe -
                  zwłaszcza, że zdaję sobie sprawę z tego, jak łatwo jest manipulowac ludźmi. To,
                  co piszę, nie ma charakteru ataku na cokolwiek. Więc proszę, nie ironizuj - ja
                  Ci nie każę niczego jeść, więc też się przed tym powstrzymaj.
                  • linn_linn Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 16:10
                    Nie chodzi o manipulacje: znasz inne przyprawy? Na pewno. Dziwne, ze upierasz
                    sie przy tym, ale to w koncu Twoj talerz.
              • bonzee Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 12:13
                www.msg.org.au/main.html
                Szczegolnie prz koncu strony:
                'Dispelling the myths'
                • bonzee Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 12:22
                  Czyli: nie jest alergenem, nie ma zadnego powiazania z 'syndromem chinskiej
                  restauracji', nie powoduje atakow astmy i bolow glowy.
                  • jutka1 Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 13:52
                    A wlascicielem tej stronki jest..?
                    Australian Glutamate Information Service, finansowany przez?...

                    Wybacz, ale jestem na te substancje uczulona, nie objawia sie to tylko bolem
                    glowy, ale tez innymi symptomami, ktorych tutaj oszczedze. I jak czytam takie
                    stronki i "badania" to zadaje pytania jw.

                    Pozdrawiam,
                    J. :-)
                    • bonzee msg nie jest alergenem 01.05.06, 14:18
                      Dezinofrmujesz.
                      Australian Glutaminian Information Service jest wlascicielem tej strony, jest
                      czescia IGIS, do ktorej podaje linka:
                      www.glutamate.org/media/about_the_igis.asp
                      O tym, ze MSG nie jest alrgenem mozesz przeczytac rowniez na stronie IFIC
                      (The International Food Information Council):
                      tinyurl.com/glq38 (strona 2)
                      Rowniez tutaj:
                      www.msgtruth.org/body.htm


                      • bonzee Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 14:29
                        ten ostatni link w sumie malo reprezentacyjny, wiarygodny sie wydaje: non-
                        profit oraganisation by Carol Hoernlein (jenosobowy niezalezny research)
                      • jutka1 Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:11
                        Ja nie dezinformuje tylko zadaje pytania.
                        Kto finansuje IGIS?
                        Ano w linku podanym przez Ciebie jest odpowiedz.
                        M.in. producenci MSG.
                        Tacy, jak ta grupa, wpisana jako czlonek IGIS:
                        www.msgfacts.com/aboutus.html
                        I bardzo dziekuje za link do:
                        www.msgtruth.org/body.htm
                        Przeczytalam, rowniez odnosniki w tej stronce.
                        Kazdemu radze poczytac.
                        • bonzee Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:15
                          Nie moge znalezc informacji, ze IGIS, skupia producentow MSG. Mozesz wkleic to
                          zdanie?
                          • jutka1 Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:34
                            Prosze bardzo:
                            About the IGIS
                            The International Glutamate Information Service (IGIS) provides accurate
                            information about glutamate. IGIS bases its information on the extensive body of
                            scientific evidence which confirms the safety and the benefits of this widely
                            used food ingredient.
                            IGIS is supported by the following organizations:
                            • Australian Glutamate Information Service
                            • Institute for Glutamate Sciences in South America
                            • Southeast Asian Association of Glutamate Sciences
                            • The Glutamate Association (United States)
                            • Taiwan MSG Manufacturers Association
                            • Umami Manufacturers Association of Japan
                            • Umami Information Center

                            I dla przykladu, kim jest Glutamate Association:

                            The Glutamate Association, established in 1977, is an association of
                            manufacturers, national marketers, and processed food users of glutamic acid and
                            its salts, principally the flavor enhancer, monosodium glutamate (MSG). Among
                            the Association's international members are many of the world's largest food
                            companies involved in such diverse areas as the manufacturing and marketing of
                            food ingredients, spice and flavor blends, and canned, frozen and other packaged
                            prepared foods.
                            • bonzee Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:47
                              > • Taiwan MSG Manufacturers Association
                              > • Umami Manufacturers Association of Japan
                              No dobra ci tajwanscy, japonscy wytworcy wydaja sie plotka, ale zobacz co tu
                              jest:

                              www.truthinlabeling.org/WhoRuns.html
                              www.truthinlabeling.org/LawSuits.html
                              • jutka1 Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:53
                                Dzieki. The Glutamate Association (US) jest wzmiankowana na liscie organizacji
                                pod IGIS.
                                • bonzee Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 17:35
                                  Faktycznie chyba 'cos tu smierdzi':
                                  troche mniej kolorowo wyglada to rowniez w wikipedii:
                                  en.wikipedia.org/wiki/Monosodium_glutamate
                                  niestety w wersji polskiej jest bardzo malo informacji
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Glutaminian_sodu
                              • bonzee Re: msg nie jest alergenem 04.05.06, 18:22
                                > co ciekawe nie jest to cos co czlowiek ma zawsze (jak alergia) ale czasowo,
                                > czasem jest czasem nie ma, zwykle po pewnym czasie organizm sie chyba
                                > przyzwyczaja i efekty zanikaja (takich ludzi znam osobiscie).

                                Z tego co doczytalam chodzi o 'drug reaction'.
                                W sumie MSG budzi we mnie mieszane odczucia i z utesknieniem czekam na dalszy
                                research (ciagle nie wiadomo, jakie skutki ma spozywanie duzych ilosci tej
                                substancji pomimo, ze MSG jest jednym z najlepiej przebadanych substancji w
                                przemysle spozywczym)

                                A 'IF MSG ISN'T HARMFUL, WHY IS IT HIDDEN?' daje do myslenia..
                        • bonzee Re: msg nie jest alergenem 01.05.06, 16:28
                          Widze, ze probujesz dopatrzyc sie teorii spiskowej :-) To takie polskie ;-)
                          IFIC, ktory podziela research IGIS wspolpracuje z :

                          American Academy of Allergy, Asthma and Immunology
                          American Academy of Family Physicians Foundation
                          American College of Obstetricians and Gynecologists
                          American College of Sports Medicine
                          The American Dietetic Association
                          Association of Women's Health, Obstetric, and Neonatal Nurses
                          Consumer Federation of America
                          The Food Allergy and Anaphylaxis Network
                          Food Marketing Institute
                          Institute of Food Technologists
                          National Association of Pediatric Nurse Practitioners
                          National Foundation for Integrated Pest Management Education
                          National Policy and Resource Center on Nutrition and Aging, Florida
                          International University
                          President's Council on Physical Fitness and Sports
                          Scripps Clinic and Research Foundation
                          U.S. Department of Agriculture
                          U.S. Environmental Protection Agency
                          U.S. Food and Drug Administration
                          University of Illinois Functional Foods for Health Program

                          Troche tu organizcji rzadowej, wiec teoria spisku jest bardzo malo
                          prawdopodobna :-)
              • staua Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 16:21
                Bialko?????
                Aminokwas to nie bialko.
    • bonzee Re: Długowieczność Azjatów i dieta 01.05.06, 12:05
      Haha, ale np picie zielonej herbaty zmniejsza ryzyko zachorowania na raka
      przelyku i gardla nawet o 60%.
      • szopen_cn To i ja sie wypowiem (z Azji) 03.05.06, 08:38
        Temat MSG powraca dosc czesto.

        Najpierw stwiedzic nalezy, ze czynninkow wplywajacych na dlugowiecznosc jest
        bardzo duzo i jak dotad nie ma jednoznacznej opini na to, ktore sa
        najwazniejsze. Tak wiec nie bardzo da sie powiazac spozywanie (lub nie) MSG z
        dlugoscia zycia. Moim zdaniem rozumowanie bledne.

        Do samego MSG powracajac.
        Fakty:
        1. Jest to substancja naturalnie wystepujaca w miesniach ssakow (czyli ludzi
        tez).

        2. Pomimo wielu lat wszelakich badan nie udalo sie nikomu udowodnic
        szkodliwosci owej sustancji jako dodatku spozywczego.

        3. Zdarzaja sie ludzie, u ktorych spozycie MSG wywoluje mniej lub bardziej
        dolegliwe efekty (zwykle bol glowy, nudnosci itp). Zdarzaja sie bardzo rzadko i
        co ciekawe nie jest to cos co czlowiek ma zawsze (jak alergia) ale czasowo,
        czasem jest czasem nie ma, zwykle po pewnym czasie organizm sie chyba
        przyzwyczaja i efekty zanikaja (takich ludzi znam osobiscie).

        4. Przemyslowa produkcja MSG przez bardzo dlugi czas oparta byla na uzyskiwaniu
        go z wodorostow, obecnie dokladnie ta sama substancja jest syntetyzowana.

        5. MSG ma bardzo duzy efekt wzmacniania smaku innych uzywanych skladnikow.

        6. W kuchni chinskiej (zarowno domowej jak i restauracjach czy tez przemysle)
        MSG stosowany jest bardzo czesto, powiedzmy nawet prawie zawsze. Poniewaz nie
        moge powiedziec, ze jestem ekspertem w innych kuchniach Azji nie bede sie na
        ich temat wypowiadal.

        7. Ze wzgledu na wlasciwosci wymienione w punkcie 5 MSG jest powszechnie
        stosowany w przemysle spozywczym jako dodatek.

        8. Poniewaz w zdecydowanej wiekszosci przemyslowych produktow spozywczych jest
        to najdrozszy skladnik producenci staraja sie dodawac jak najmniej. To akurat
        powinno byc dosc oczywiste.

        9. Chinskie (i inne azjatyckie) restauracje (nie tylko poza Azja) oglaszajace,
        ze MSG nie uzywaja to po prostu chwyt reklamowy majacy na celu zwabienie
        klienta, ktory naczytal sie o szkodliwosci owej substancji (oraz tych niewielu,
        ktorym MSG naprawde szkodzi).


        Moje osobiste zdanie.
        Jesli komus nie smakuje lub z innych wzgledow nie odpowiada to uzywac nie musi.
        Proby demonizowania owej substancji i mniej lub bardziej otwarta niechec
        (delikatnie to ujmujac) dla ludzi MSG uzywajajcych nie sa na miejscu.


        Powiedzial co wiedzial........
        • linn_linn Re: To i ja sie wypowiem (z Azji) 03.05.06, 09:35
          Jesli ktos woli przyprawy innego typu, to chyba nic zlego?
          • szopen_cn Re: To i ja sie wypowiem (z Azji) 03.05.06, 10:21
            linn_linn napisała:

            > Jesli ktos woli przyprawy innego typu, to chyba nic zlego?

            Jesli ktos lubi inne przyprawy to niz w tym zlego, najwazniejsze, ze dobrze
            owej osobie smakuje.
        • bonzee Re: To i ja sie wypowiem (z Azji) 04.05.06, 18:23
          > co ciekawe nie jest to cos co czlowiek ma zawsze (jak alergia) ale czasowo,
          > czasem jest czasem nie ma, zwykle po pewnym czasie organizm sie chyba
          > przyzwyczaja i efekty zanikaja (takich ludzi znam osobiscie).

          Z tego co doczytalam chodzi o 'drug reaction'.
          W sumie MSG budzi we mnie mieszane odczucia i z utesknieniem czekam na dalszy
          research (ciagle nie wiadomo, jakie skutki ma spozywanie duzych ilosci tej
          substancji pomimo, ze MSG jest jednym z najlepiej przebadanych substancji w
          przemysle spozywczym)

          A 'IF MSG ISN'T HARMFUL, WHY IS IT HIDDEN?' daje do myslenia..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka