Dodaj do ulubionych

Przepis na paczki! Pomocy!

22.02.03, 12:39
Kochani,

Siedze sobie zagranica (Wegry) i zbliza sie tlusty czwartek. Wiadomo, ze
najlepsze paczki to polskie. A najlepiej smakuja w tlusty czwartek.
Wczoraj nawijaŁem znajomym o tej tradycji - paczki, kolejki z lat 80-tych
przed Blikle, kazdy je w ten dzien paczki bo inaczej koniec swiata, w
telewizji i w radiu gorace reportarze z frontu (z cukierni), apele lekarzy,
obliczenia dietetyków itp., itd. Ta historia cholernie sie zpodobaŁa moim
znajomym i podjeli heroiczna decyzje ze w tŁusty czwartek oni tez beda
poczki jesc. Powiedzieli ze pójda po paczki do Dunkin Donuts. Mozecie sobie
wyobrazic jak sie poczuŁem. Bulwersacja to eufemizm. PodjaŁem heroiczna
decyzje - teraz ja - ze zrobie paczki.
Wiem ze prawdziwy paczek to z róza, z lukrem ze skórkamy pomaramczy itp.
Ale jak do tego dojsc.
Pomocy!!!!!!

M
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 14:27
      Znalazłam dla Ciebie taki przepis.
      2,5 szklanki mąki, 2 łyżki cukru, 6 dag masła, 2 jaja, 3 żółtka, szklanka
      mleka, 5 dag drożdży, 20 dag powideł lub dżemu, łyżka octu lub spirytusu,
      szczypta soli, 50 dag tłuszczu do smażenia, cukier puder do posypania.

      Z drożdży, cukru, części mąki, mleka zrobić rozczyn i odstawić w ciepłe
      miejsce, by "ruszył". Jaja, żółtka i cukier utrzeć na parze, dodać szczyptę
      soli. Do pozostałej mąki wlać mleko, rozczyn, roztopione masło, utarte jaja,
      spirytus [lub ocet]. Wyrobić ciasto [powinno odstawać od ręki], pozostawić w
      ciepłym miejscu. Gdy podwoi swoją objętość, rozwałkować je na grubość ok. 1
      cm i szklanką wykrawać krążki. Na każdy położyć trochę powideł lub dżem,
      przykryć drugim krążkiem, starannie zlepić brzegi. Układać poczki na stolnicy
      posypanej mąką. Pozostawić do podrośnięcia. Tłuszcz tak podgrzać, by wrzucony
      do niego kawałek ciasta natychmiast wypłynął. Wyrośnięte poczki wkładać do
      gorącego tłuszczu. Naczynie przykryć pokrywą. Gdy pączki się zrumienią,
      przewrócić je na drugą stronę i dosmażyć bez przykrycia [co jakiś czas wrzucać
      do rozgrzanego tłuszczu kawałrk surowego ziemniaka]. Gotowe pączki wyjąć łyżką
      cedzakową, osączyć z tłuszczu na bibule i posypać cukrem pudrem lub polukrować.

      P.S. Tak się zastanawiam po co wrzucać te ziemniaki, ale myślę, że
      prawdopodobnie po to aby obniżyć temperaturę tłuszczu.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w smażeniu pączków - Maria
      • Gość: Fuga Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: *.acn.pl 22.02.03, 15:42
        Ziemniak jest po to ,aby tłuszcz nie pochniał w całym domu. to przepis kiedy
        jeszcze nie było PLANTY która mniej pachnie .Ale uoiekłam i są super. Na tłusty
        czwartek powtórka. Dzięki i polecam.
      • martijn Re: Przepis na paczki! Pomocy! 23.02.03, 17:48
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Znalazłam dla Ciebie taki przepis.
        > 2,5 szklanki mąki, 2 łyżki cukru, 6 dag masła, 2 jaja, 3 żółtka, szklanka
        > mleka, 5 dag drożdży, 20 dag powideł lub dżemu, łyżka octu lub spirytusu,
        > szczypta soli, 50 dag tłuszczu do smażenia, cukier puder do posypania.
        >
        > Z drożdży, cukru, części mąki, mleka zrobić rozczyn i odstawić w ciepłe
        > miejsce, by "ruszył". Jaja, żółtka i cukier utrzeć na parze, dodać szczyptę
        > soli. Do pozostałej mąki wlać mleko, rozczyn, roztopione masło, utarte jaja,
        > spirytus [lub ocet]. Wyrobić ciasto [powinno odstawać od ręki], pozostawić w
        > ciepłym miejscu. Gdy podwoi swoją objętość, rozwałkować je na grubość ok. 1
        > cm i szklanką wykrawać krążki. Na każdy położyć trochę powideł lub dżem,
        > przykryć drugim krążkiem, starannie zlepić brzegi. Układać poczki na
        stolnicy
        > posypanej mąką. Pozostawić do podrośnięcia. Tłuszcz tak podgrzać, by
        wrzucony
        > do niego kawałek ciasta natychmiast wypłynął. Wyrośnięte poczki wkładać do
        > gorącego tłuszczu. Naczynie przykryć pokrywą. Gdy pączki się zrumienią,
        > przewrócić je na drugą stronę i dosmażyć bez przykrycia [co jakiś czas
        wrzucać
        > do rozgrzanego tłuszczu kawałrk surowego ziemniaka]. Gotowe pączki wyjąć
        łyżką
        > cedzakową, osączyć z tłuszczu na bibule i posypać cukrem pudrem lub
        polukrować.
        >
        > P.S. Tak się zastanawiam po co wrzucać te ziemniaki, ale myślę, że
        > prawdopodobnie po to aby obniżyć temperaturę tłuszczu.
        >
        > Pozdrawiam i życzę powodzenia w smażeniu pączków - Maria


        Jezu....
        Ale bedzie uczta!
        Wielkie dzieki. Sciskam!
        M
      • martijn Re: Przepis na paczki! Pomocy! 23.02.03, 17:50
        Jeszcze jedno pytanie do Marii!
        Na ile sztuk sa (mogo byc) obliczone powyzsze parametry wg Ciebie?
        • Gość: KAMA Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: 195.117.68.* 23.02.03, 18:54
          pączki piekę kupę lat i sama wypróbowałam-zmniejszam troszkę ilość mleka na
          korzyść śmietany ok 0,5 szkl. poprawia to smak a nawet sądzę,że jest to
          tajemnica cukierników,którą przypadkowo wytropiłam. pozdr.
        • Gość: Maria Re: do martijn IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 19:24
          Trudno mi powiedzieć, ale myślę że ok. 30 szt powinno być.
          Pozdr. - Maria
          • Gość: siwa Re: do martijn IP: 217.20.199.* 24.02.03, 13:50
            a moja mama robi pyszne ciasto drozdzone (rowniez na paczki), ktorego
            zazdroszcza jej wszystkie ciotki i sasiadki.
            w wykonaniu mojej mamy (sama tez juz probowalam) ciasto na paczki robi sie tak:
            pol kilograma maki
            1/3 do pol kostki drozdzy
            1/3 do pol kostki margaryny (takiej 250 gramowej)
            cwierc litra mleka
            3-4 jajka
            cukier (ilosc cukru w zaleznosci od upodoban)
            cukier waniliowy lub jakis olejek do ciast (np rumowy albo arakowy)

            drozdze rozrobic z lyzka maki, lyzka cukru i cieplym mlekiem (niecale pol
            szklanki)i pozostawic do wyrosniecia. margaryne wrzucic do tego cwierc litra
            mleka i podgrzac, zeby sie rozpuscila. z reszty skladnikow rozrobic ciasto.
            dodac do niego wyrosniete drozdze i rozpuszczona, przestudzona margaryne,
            zagniesc ciasto, przykryc sciereczka miske i pozostwaic w cieplym miejscu do
            wyrosniecia. jak urosnie nabierac niewielka ilosc ciasta na reke, rozgniatac
            na placek na dloni, na srodek lyzeczke dzemu, powidel, czy co kto woli,
            skleic, uformowac ladna kulke i pozostawic do wyrosniecia. jak paczki ladnie
            urosna smazyc na glebokim oleju. po wyjeciu z garnka od razu obtaczac w cukrze
            pudrze, z ktorego w trakcie stygniecia paczkow robi sie taki niby-lukier i
            jest pyyyyyyyyyycha.
            • Gość: aggie Re: do siwa IP: 4.23.166.* 24.02.03, 21:51
              Jak duza jest paczka drozdzy (w gramach prosze) bo mieszkam w Stanach i drozdze
              maja inna tu wielkosc, a bardzo chcialabym wyprobowac pani przepis. Moge byc
              drozdze w proszku?
              • Gość: slonki Re: do siwa IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 24.02.03, 22:51
                Dolaczam do poprzedniego pytania :)
                ... i jeszcze, czy mozna smazyc poczki na oleju? (jesli tak, to jaki bedzie
                najlepszy)
                Pozdrawiam,
              • Gość: Maria Re: aggie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 22:53
                Na 50 dag mąki potrzeba 5 dag drożdży świeżych lub 2 płaskie łyżeczki drożdży
                suszonych.
                W Polsce świeże drożdże pakowane są w paczki pojemności 25 dag, 10 dag, i 5
                dag. Nie wiem o jaką paczkę siwej chodzi. Sama się zastanawiałam.
                Maria
                • Gość: Maria Re: slonki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 23:01
                  Ja wszystko smażę na oleju słonecznikowym. Dla mnie jest on najlepszym olejem.
                  Maria
                  • Gość: slonki Re: slonki IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 24.02.03, 23:05
                    Dzieki :) Mieszkam teraz w Stanach i raz probowalam smazyc poczki na smalcu
                    jaki tu kupilam i byly okropne - strasznie smierdzialy :(
                    Sprobuje wiec na oleju, dzieki!
                    • Gość: siwa Re: slonki IP: 217.20.199.* 26.02.03, 00:04
                      sorka, zapomnialam o tych drozdzach. ja zawsze kupuje kostke 10 gram i z
                      rozmachu tak napisalam. chodzi o 10-gramowa kostke, czyli okolo 5 gram na pol
                      kilo maki, jak maria uzupelnila :-)
                      • quba Re: slonki 26.02.03, 08:08
                        Gość portalu: siwa napisał(a):

                        > sorka, zapomnialam o tych drozdzach. ja zawsze kupuje kostke 10 gram i z
                        > rozmachu tak napisalam. chodzi o 10-gramowa kostke, czyli okolo 5 gram na pol
                        > kilo maki, jak maria uzupelnila :-)

                        10 dekagramową chyba?
                        • Gość: siwa Re: slonki IP: 217.20.199.* 26.02.03, 10:33
                          boze, ja juz chyba spalam, no pewnie, ze 10 dekagramow, a na pol kilo 5 dag :-)
            • biurokratka Re: kit a nie paczki 26.02.03, 12:58
              Gość portalu: siwa napisał(a):
              < 3-4 jajka >


              moja droga, do ciasta drodzowego, dobrego ciasta drozdzowego dodaje sie zoltka.
              a do poczakow duzo wiecej niz do zwyklego ciasta, oraz prawdziwy spirytus, aby
              paczki nie byly tluste.
              twoj przepis jest na kit a nie na paczki.
              • Gość: siwa Re: kit a nie paczki IP: 217.20.200.* 26.02.03, 14:31
                jadlas kiedys robione przeze mnie paczki?????????????????????????????????
                to stary przepis, pamietajacy czasy, kiedy paczki robila niezyjaca juz moja
                babcia. od niej nauczyla sie je robic moja mama, a od mojej mamy ja. jakos
                mojej mamie nigdy nie wyszedl kit, mnie tez nie. ale nikt ci nie kaze robic
                paczkow wedlug przepisu, ktory podalam.

                a poza tym, jak mowi stare przyslowie "kiepskiej tancerce i spodnica w tancu
                przeszkadza". ile kucharek, tyle przepisow. jednej wyjdzie wyrosnieta
                drozdzowka czy piekne paczki, drugiej kit, choc maja niby ten sam przepis.
                • biurokratka Re: zaszlo nieporozumienie 26.02.03, 14:43
                  Ja nie robilam paczkow wg twojego przepisu, nie zartuj, wystarczy, ze
                  przeczytalam.
                  To prawda, ze ile kucharek tyle przepisow, dlatego moja Babcia dodawala 20
                  zółtek na 1 kg maki. To byly pyszne paczki.



                  • Gość: Maria Re: biurokratka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 14:54
                    Słuchaj biurokratko jesteś wręcz niegrzeczna i chyba nie przypadkiem obrałaś
                    sobie taki login.
                    Twoje pączki są bardzo niezdrowe - sam cholesterol.
                    Maria
                    • Gość: siwa Re: biurokratka IP: 217.20.192.* 26.02.03, 15:43
                      ja nigdzie nie twierdze, ze moj przepis jest najlepszy na swiecie. w tym watku
                      jest kilka przepisow i zadnego nie kwestionowalam. po prostu podalam swoja
                      propozycje, a jak komus sie nie podoba, to niech nie bierze jej pod uwage i
                      juz. jednak w zadnym z przepisow nie ma 20 zoltek, z taka iloscia jajek (czy
                      zoltek) dodawanych do jakiegokolwiek ciasta w zyciu sie nie spotkalam, a mam w
                      domu cukiernika i widzialam wykonanie najrozniejszych ciast.

                      a tak na marginesie, skoro jestes tak obeznana z ciastami drozdzowymi, o
                      przepraszam, dobrymi ciastami drozdzowymi, to powinnas wiedziec, szanowna
                      biurokratko, ze to, czy ciasto jest pulchne, czy wyjdzie kit, to zalezy przede
                      wszystkim od drozdzy i tego, jak wyrosnie (co bezposrednio wiaze sie z
                      drozdzami).

                      ale moze ja sie nie znam, w koncu nie jestem ekspertem w dziedzinie pieczenia
                      ciast, w przeciwienstwie do ciebie, bo skoro wypowiadasz sie tak, jak bys
                      wszystkie rozumy pozjadala, to pewnie uwazasz sie za eksperta.
                  • Gość: sue Re: zaszlo nieporozumienie IP: 4.23.166.* 26.02.03, 23:44
                    chcialam tylko dodac, ze jak ktos dodaje do ciasta 20 jajek, to nic dziwnego ze
                    ma galopujaca skleroze i o zasadach dobrego wychowania zapomina...a moze tak
                    naprawde nigdy ich nie znala...
    • Gość: sylwia Re: moje trzy grosze :-) IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 08:13
      Mam taką dość starą książkę "Ciasta, ciasteczka", z której wiele nauczyłam się.
      Ma rację osoba pisząc, że do ciasta drożdżowego używamy jedynie żółtek, po to
      by ciasto było lekkie, puszyste, delikatne.
      Ich ilość jest uzależniona od rodzaju ciasta, jakie mamy wykonać.
      Ważne, wszystkie składniki muszą miec jednakową temperaturę.
      Robię paczki luksusowe (własnie ze wspomnianej ksiązki) i na 1 kg mąki dodaję
      16 (szesnaście) żółtek, nie mylić jajek, samych żółtek. Prawidłowo: żółtka
      powinny byc utarte z cukrem i wówczas dodajemy do ciasta.
      Z białek robię tort bezowy. Nie bójmy sie cholesterolu, tłusty czwartek mamy
      tylko 1 raz w roku, jutro tak jeść juz nie bedziemy. :-)
      Ma także rację osoba pisząc, ze jakość drożdży jest bardzo ważna, lecz dziś
      rzadko spotykamy złe drożdże. Juz podczas zaczynu wiemy, czy mamy świeże czy
      nie drożdże.
      Smacznego pączka :-)
      • Gość: siwa Re: moje trzy grosze :-) IP: 217.20.200.* 27.02.03, 09:58
        a ja znalazlam przepis na "paczki klasyczne", ktory podany jest na
        stronie "Gazety" przy okazji "Paczkowania". przekopiowalam skladniki i jajek
        sie tu jako nie doszukalam. jak ktos nie wierzy, moze sprawdzic.

        "2,5-3 szkl. mąki, 1 szkl. mleka, 3 łyżki cukr, 3 łyżki oleju, 1 łyżka
        drożdży, 1 cytryna, 1 cukier waniliowy, 1 l oleju do smażenia, 3/4 szklanki
        cukru pudru, 1/2 szkl. powideł różanych lub śliwkowych"

        przyznam sie, ze kiedys tez zrobilam paczki bez jajek, ale to nie bylo wedlug
        jakiegos specjalnego przepisu. po prostu opanowala mnie jakas skleroza, czy
        co, i nie przyszlo mi do glowy, ze dodalam wszystko, oprocz jajek. zagniotlam
        ciasto, zrobilam paczki i smakowaly naprawde dobrze. dopiero jak juz prawie te
        paczki zjedlismy, to wydedukowalam, ze przeciez nie dodalam nawet pol jajka
        hihihi. ale to byly paczki parowane, a one inaczej zachowuja sie po
        przygotowaniu i troche inaczej smakuja, wiec moze dlatego.

        ale dzis tlusty czwartek i paczki musza byc tluste, czyli smazone :-)
    • Gość: marta Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 19:11
      najlepiej kupić w sklepie
      • Gość: siwa Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: 217.20.199.* 27.02.03, 20:36
        pewnie, ze najwygodniej kupic w sprawdzonej piekarni, ale co zrobic, jak
        mieszka sie w barbarzynskim kraju, gdzie na tlusty czwartek wszyscy
        przebieraja sie za czarownice zamiast paczki jesc?
        nie ma innej rady, tylko trzeba sobie poradzic samemu:-)
        • martijn Re: Przepis na paczki! Pomocy! 27.02.03, 22:18
          Gość portalu: siwa napisał(a):

          > pewnie, ze najwygodniej kupic w sprawdzonej piekarni, ale co zrobic, jak
          > mieszka sie w barbarzynskim kraju, gdzie na tlusty czwartek wszyscy
          > przebieraja sie za czarownice zamiast paczki jesc?
          > nie ma innej rady, tylko trzeba sobie poradzic samemu:-)

          Tak jest :)
          • Gość: Maria Re: Przepis na paczki! Pomocy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 22:55
            Ja mam to wielkie szczęście, że pobliżu mojego domu jest cukiernia prowadzona
            przez mistrza nad miastrzami. Pączki są wspamiałe, faworki tak kruche, ze
            trudno je w całości donieść do ust. Po wyroby cukierniczego przyjeżdżają do
            niego klienci z odległych dzielnic.
            Maria

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka