IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 16:38
Kochani, wiem że to może niektórych rozśmieszy, ale jak się robi stek???
Do tej pory robiłam raczej kotlety schabowe, takie zwykłe panierowane, aż
dzisiaj próbowałam przyrządzić mięso bez panierki i tragedia. Wyszło twarde
nie do zjedzenia. Błagam o instrukcję, tylko taką krok po kroku, jak
czteroletniemu dziecku :)
Pozdrawiam i dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Stek IP: *.tele2.pl 10.03.03, 20:38
      zalezy, jaki stek. ja lubie tylko taki: rozbic plastry miesa b cienko,
      posmarowac musztarda z obu stron i smazyc na b silnym tluszczu po minucie z
      kazdej strony. Zajrzj na strione: www.steki.pl, moze tam cos znajdziesz?
    • Gość: kaska Re: Stek IP: *.tele2.pl 10.03.03, 20:41
      i zajrzyj koniecznie tu :
      www.kuchnia.3miasto.pl/925.htm
      Masz nawet kilka stekow!
      • Gość: meg Re: Stek IP: *.chello.fr 10.03.03, 20:56
        Steak wolowy: plastry wolowiny ok. 200g na osobe, o grubosci ok. 1cm, posolic
        popierzyc, smazyc na bardzo goracej patelni 2 min z kazdej strony, az do czasu
        wyplyniecia krwi( OKROPNEeeee...to co pisze BERK!!!!!!!! )
        mieso w srodku musi byc czerwone;
        wolowina na steaka musi byc mieciutka; no i oczywiscie podawana z frytkami!!!!

        nie znam faceta, ktory nie lubi.

        Pozd.
        • Gość: valeria Re: Stek IP: *.d1.club-internet.fr 10.03.03, 22:34
          Dobry stek najlepiej z poledwicy wolowej (mieso dobrej jakosci czyli jezeli
          mozliwe krowy miesne a nie mleczne). Smazysz szybko na masle. Solisz i
          pieprzysz na talerzu.
          Miesa nie tlucz, musi miec centymetr - 2 grubosci. Ja lubie krwiste, smaze pol
          minuty, minute z kazdej strony. Do tego frytki albo w innej postaci ziemniaki i
          inne warzywa, fasolka szparagowa, cukinie, grzyby co kto lubi.
          Tak samo smaze kotlety z jagnieciny i piersi z kaczki. Bardzo dobre nature ale
          mozna do tego zrobic jakis fajny sosik.
          Pozdrawiam
          • brookie Re: Stek 12.03.03, 16:12
            Ja najpierw marynuje steki.
            Mieszam ze soba sos sojowy, sporo zmiazdzonego czosnku i pieprz. Mozna
            zastapic sos sojowy czerwonym wytrawnym winem ale trzeba wtedy sporo posolic.
            Ta marynata zalewam steki i odstawiam do lodowki na ok 2 godz.
            Potem klade na grillu, zalewajac steki pozostala marynata ( dzieki temu nie
            beda suche w srodku )po czym pieke. Lubie dobrze wypieczone, wiec grilluje ok
            15 min.
    • Gość: Gosia Re: Stek IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 11:30
      Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim.
    • u_ Re: Stek 12.03.03, 16:14
      a moze to chodzi o bitki wolowe a nie o stek? wtedy rozbicie jak
      najbardziej wskanane...
      • brookie Re: Stek 13.03.03, 03:05
        Pewnie tak. Stekow nigdy sie nie rozbija.
        • tralalumpek Re: Stek 16.03.03, 23:54
          brookie napisała:

          > Pewnie tak. Stekow nigdy sie nie rozbija.



          i nie griluje 15 minut...
    • Gość: jetlag Re: Stek IP: *.proxy.aol.com 14.03.03, 02:05
      Prawdziwy stek, jest robiony tylko na grillu. Wszystko inne nie jest stekiem.
      Niestety ale bydle musi byc amerykanskie,ewentualnie argentynskie.Europejska
      wolowina nie nadaje sie na dobrego steka.Rzucic na bardzo goracego grilla,4-
      5min zjednej strony przewrocic 3nim na odwrocie. Posolic, pieprz, poczekac z 5
      nim przed krojeniem.Klasyczne dodatki w stanach to pieczony ziemniak i
      kukurydza. Osobiscie lubie bardzo czosnkowa salate i DUUUUUUUUZO wina,
      czerwonego.
      • Gość: meg Re: Stek IP: *.chello.fr 14.03.03, 10:50
        Gość portalu: jetlag napisał(a):

        > Prawdziwy stek, jest robiony tylko na grillu. Wszystko inne nie jest stekiem.

        ja smaze steaki na takiej specjalnej patelni, imitujacej grila, bez dodawania
        tluszczu, a latem na grilu;
        pierwszy raz slysze ze prawdziwy steak to tylko robiony na grilu ???!!!

        > Niestety ale bydle musi byc amerykanskie,ewentualnie argentynskie.Europejska
        > wolowina nie nadaje sie na dobrego steka.

        Powiedz to jakiemus Francuzowi ze jego bydle nie nadaje sie na 'prawdziwego'
        Entrecôte!!!!!

        Rzucic na bardzo goracego grilla,4-
        > 5min zjednej strony przewrocic 3nim na odwrocie.

        To chyba musi byc jakas guma!!!! PRAWdziwy steak 2min. z kazdej strony, tak
        zeby byl w srodku krwisty i czerwony; ale moze te steaki w Stanach to nie sa
        wolowe? albo wolowina jakas specjalna bo przeciez 'nie euporejska'.......

        Pozd.


        • Gość: Senin Re: Stek IP: *.prem.tmns.net.au 14.03.03, 21:35
          Gość portalu: meg napisał(a):

          >
          > To chyba musi byc jakas guma!!!! PRAWdziwy steak 2min. z kazdej strony, tak
          > zeby byl w srodku krwisty i czerwony; ale moze te steaki w Stanach to nie sa
          > wolowe?.
          >
          >

          Sa trzy stadia grilowania stekow : krwisty, sredni i "well done" w zaleznosci
          od upodoban jedzacego. Nie musi byc krwisty.

          Nie musi byc tez koniecznie z poledwicy ( chodz jest najdelikatniejszy) moze
          byc tez "T-Bone" (nie wiem jak po polsku) . Ten moze wymagoac nieco dluzszej
          obrobki cieplnej
          • aniutek Re: Stek 15.03.03, 06:08
            Gość portalu: Senin napisał(a):

            > Sa trzy stadia grilowania stekow : krwisty, sredni i "well done" w zaleznosci
            > od upodoban jedzacego. Nie musi byc krwisty.
            >
            > Nie musi byc tez koniecznie z poledwicy ( chodz jest najdelikatniejszy) moze
            > byc tez "T-Bone" (nie wiem jak po polsku) . Ten moze wymagoac nieco dluzszej
            > obrobki cieplnej

            ::)))
            swietnie udaja sie i T bony i poledwica na patelni, choc grill nadaje niezastapiony zapach.


            ps .
            Senin - pozdrowki, hmmmm long time no see ; )
            • Gość: Senin Re: Stek,- do aniutka IP: *.prem.tmns.net.au 15.03.03, 08:15
              aniutek napisała:



              > ps .
              > Senin - pozdrowki, hmmmm long time no see ; )

              Ja tez glownie na patelni te steki... tylko czasem na grillu, za duzo potem
              czyszczenia, a leniwam wielce.

              Jak tam knajpka, aniutku, czy zdecydowaliscie, co bedziecie podawac???
        • Gość: Jetlag Re:Meg-stek IP: *.proxy.aol.com 16.03.03, 04:59
          Moze zle zrozumialem haslo stek.Od prawie 40 lat mieszkam za "wielka woda"a
          tutaj pojecie steak to; Porter House, T-bone, NY strip albo sirloin. I te
          wdalszym ciagu twierdze ze tylko na grillu naleze je robic.Eventualnie w
          piekarniku z broilerem. Filet mignion, czy entrecote(rib-eye) faktycznie so
          bardzo dobre smazone na patelni.Co dlugosci grillowania, porcje amerykanskie sa
          duzo, duzo wieksze.Nieczesto znajdziesz steaka mniejszego od 1 funt min 1 cal
          grubosci.W drugim "wolowym" kraju, Argentynie, porcje sa jeszcze wieksze. Nigdy
          ani tu ani tam nie spodkalem smazonego "klasycznego"steaka. Ale jak komus
          smakuje,smacznego.
          • Gość: Valeria Re:Meg-stek IP: *.d1.club-internet.fr 16.03.03, 23:05
            Gość portalu: Jetlag napisał(a):

            > Moze zle zrozumialem haslo stek.Od prawie 40 lat mieszkam za "wielka woda"a
            > tutaj pojecie steak to; Porter House, T-bone, NY strip albo sirloin. I te
            > wdalszym ciagu twierdze ze tylko na grillu naleze je robic.Eventualnie w
            > piekarniku z broilerem. Filet mignion, czy entrecote(rib-eye) faktycznie so
            > bardzo dobre smazone na patelni.Co dlugosci grillowania, porcje amerykanskie
            sa
            >
            > duzo, duzo wieksze.Nieczesto znajdziesz steaka mniejszego od 1 funt min 1
            cal
            > grubosci.W drugim "wolowym" kraju, Argentynie, porcje sa jeszcze wieksze.
            Nigdy
            >
            > ani tu ani tam nie spodkalem smazonego "klasycznego"steaka. Ale jak komus
            > smakuje,smacznego.


            Na szczescie swiat nie zaczyna sie i nie konczy na Ameryce. Tutaj w Europie
            tez jemy steaki i wlasnie lubimy je smazyc na masle i jesc krwiste bo takie sa
            najlepsze. Francuzi i Anglicy sa najwiekszymi zjadaczami wolowiny w Europie i
            specjalistami od befsztykow od wiekow. Mysle, ze Amerykanie moga sie schowac
            ze swoimi big steakami usmazonymi na podeszwe. Nie wspomne juz o miesie
            wyhodowanym na hormonach.
            • Gość: Jetlag Re:Meg-stek, Valeria IP: *.proxy.aol.com 19.03.03, 00:10
              Valeria, befsztyki mozesz sobie smazyc, steaka zrob na grillu. O to tu chyba
              chodzilo.Dziwne, ale nigdy nie spotkalem francuskiej czy angielskiej steakarni
              na swiecie.Amerykanskich czy argentynskich sporo.Moze i te nasze bydlaki sa
              dokarmiane hormonami, ale nie przypominam sobie zeby ktos sie przekrecil w usa
              na "wsciekla krowe". Wiem ze swiat sie nie zaczyna i konczy na usa- szkoda, o
              angielskiej kuchni, prosze nie wspominaj.Francuska.... powiedzmy ze od niedawna
              nie pije francuskiego wina. Pozdrowienia.
              • Gość: Gal Re:Meg-stek, Valeria IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.03.03, 14:28
                Gość portalu: Jetlag napisał(a):

                > Valeria, befsztyki mozesz sobie smazyc, steaka zrob na grillu.


                Czyli;
                Befsztyk (czyli polska kalka słowna ang. "Beafsteak") - na patelni
                Steak (wołowy "beaf" oczywiście) - tylko na grillu
                Nie widzisz śmieszności tego stwierdzenia?
                ;-))))))


                Pzdr.
                Gal
        • myszactwo Re: Stek 21.03.03, 01:25
          Ja tez slyszalam ze prawdziwe steki tylko z amerykanskiej wolowiny. Jadlam
          przez 2 tygodnie w stanach, prawie codziennie, nie moglam rpzestac jak tylko
          sprobowalam. Ani u nas ani nigdzie indziej w Europie nie jadlam takich stekow
          i to jest chyba wlasnie kwestia miesa. I owszem tylko na grillu albo niektore
          restauracje robia na tachich rozgrzanych mocno blachach.
          M.
    • Gość: anna Re: Stek IP: *.pm3-6.buf-ch.ny.localnet.com 16.03.03, 06:07
      jesli chcesz robic steka to go najpierw musisz widelcem podzobac puzniej go
      musisz zalc olejem z octem i on musi byc w loduwce 15 minut potem go smaz na
      bardzo goronca patelnia na obie strony i do goroncego piekarnika na 15 minut
      jak wyjmiesz go to nemozesz go kroic od razu bo wszystkie soki z niego wyleca
      poczekaj 5 minut
    • tralalumpek Re: Stek 17.03.03, 00:03
      uwielbiam steki, nie robie nigdy sama w domu ale jak czytam te 16 wypowiedzi
      wyzej to umieram ze smiechu....
      ludzie pisza zeby pisac nie majac pojecia co to jest stek!!!!
      bitki, kotlety czy mieso grilowano-smazone czy jeszcze inna tworczosc radosna
      powiedzcie kochani doradcy dlaczego nie majac pojecia ja zrobic steka dajecie
      rady, naprawde jestescie nieswiadomi swojej .......(wyraz na 7 liter,
      zaczynajacy sie na g a konczacy na y) czy tylko tak kochajacy siebie ze
      wychodzicie z zalozenie ze wasze rady musza sie tu pojawic
      • Gość: Senin Re: Stek IP: *.prem.tmns.net.au 17.03.03, 11:02
        tralalumpek napisała:

        > uwielbiam steki, nie robie nigdy sama w domu ale jak czytam te 16 wypowiedzi
        > wyzej to umieram ze smiechu....
        > ludzie pisza zeby pisac nie majac pojecia co to jest stek!!!!
        > bitki, kotlety czy mieso grilowano-smazone czy jeszcze inna tworczosc radosna
        > powiedzcie kochani doradcy dlaczego nie majac pojecia ja zrobic steka
        dajecie
        > rady, naprawde jestescie nieswiadomi swojej .......(wyraz na 7 liter,
        > zaczynajacy sie na g a konczacy na y) czy tylko tak kochajacy siebie ze
        > wychodzicie z zalozenie ze wasze rady musza sie tu pojawic


        No to oswiec nas kochanienka -!! no, co to jest stek???. Dobrze byloby raz na
        zawsze sie dowiedziec. Chodz szkoda, ze nie mozesz podac nam przepisu (jako,
        ze sama nie przyrzadzasz). A wlasciwie skoro sama nie robisz to dlaczego
        sadzisz, ze te przepisy sa nieprawidlowe???

        Ja tez jadam steki w knajpach, no coz w krajach z uboga wlasna tradycja
        kulinarna jest to chyba najlepszy wybor knajpiany (no poza moze "fish and
        chips") jaki mozna zrobic. Kawal miesa na blache i po klopocie - nawet nasz
        schabowy wydaje sie kunsztowna kulinarna przygoda.

        no, ale sie rozpisalam... No wiec jak to z tym stekiem, jak powinno sie
        przyrzadzic stek (chyba jednak "stek" a nie "steka" - biernik a nie
        dopelniacz).

        Nie badz taka, pokaz co potrafisz


      • Gość: Jetlag Re: Stek-kupa smiechu IP: *.proxy.aol.com 18.03.03, 23:34
        Uwielbiam Twoje poczucie humoru. Pare steakowych rad tak cie
        rozsmieszylo.Ciekawe jak reagujesz na dobry kawal. Prosze tylko zdradz nam
        tajemnice i napisz;gdzie Ty chodzisz na te steaki? jak je robia?
        • glory Re: Stek-kupa smiechu 19.03.03, 13:27
          Jestem za kuchnia Jetlega. Sam osobiscie jestem milosnikiem steakow. Scotch
          fillets ktore uwazam za najlepsze (choc t-bony tez sa pycha), robie bardzo
          prosto. Trzeba je troche zmietosic uzywajac "pepper steak seasoning",
          nastepnie, nastepuje delikatne masowanko miesa z czosnkiem i soji. I zucamy
          to wszystko albo na grilla (najlepsze), albo na mocno rozgrzana patelnie i
          grilujemy lub smazymy do momentu jak kto lubi. Do tego fajna salata zakrapiana
          dobrym dresingiem, chlebek czosnkowy lub frytki i oczywiscie zimne piwko!
          O tak !! Zycze wszystkim smacznego.
    • Gość: Gal Re: Stek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.03.03, 15:09
      Najgorzej jak się ludzie zaperzą...;-))

      A wracając do steka;
      - gruby plaster wołowiny ciętej w poprzek włókien, nierozbijanej,
      niepanierowanej i smażonej lub grillowanej krótko w wysokiej temperaturze - to
      najprostsza definicja.

      -może być bejcowany przedtem lub nie
      -może być z amerykańskiej wołowiny lub nie
      -może być z amerykańskich "cięć" (T-bone etc) lub europejskich (w Polsce
      polędwica lub "pierwsza krzyżowa"). W Europie "rozbiera" się wołu inaczej niż
      w Ameryce.
      -może być bardziej lub mniej krwisty, byle różowy w środku a nie wysmażony na
      podeszwę - wtedy to już chyba nie można tego nazwać stekiem, bo istotą
      smażenia steka jest uzyskanie soczystego mięsa poprzez "spieczenie" obu
      powierzchni w wysokiej temperaturze zaraz na początku smażenia/grillowania a
      później doprowadzenie środka do pożądanego stopnia "dojrzałości".

      -istotnie, argentyńska (przede wszystkim) i amerykańska (poniekąd) wołowina
      jest najlepsza - nie tylko na steki.

      Sposób smażenia który ja stosuję;
      -rozgrzać tłuszcz (raczej nie masło) do okolicy "dymienia"
      -rzucić stek, po 30 sekundach obrócić
      -zostawić do wypłynięcia krwi - obrócić
      -smażyć 1/2 tego czasu co na poprzedniej stronie
      -odstawić na 1 min
      To samo przy grillowaniu, tylko zamiast tłuszczu rozgrzać grill b. mocno i
      piec na najniższym ustawieniu rusztu (przynajmniej na początku).

      Sposób jest o tyle dobry, że czas smażenia reguluje się sam w zależności od
      grubości plastra mięsa - przy 3cm plastrze polędwicy krew wypłynie po ok. 3-4
      min, przy 1cm "pierwszej krzyżowej" po minucie. Na drugiej stronie to już
      tylko dosmażenie, dlatego połowa poprzedniego czasu.

      Pzdr.
      Gal
      • tralalumpek zaperzanie.... 20.03.03, 00:26
        cieszę się Gal że znalazłeś czas i cierpliwość aby hołocie (nie przepraszam )
        wytłumaczyć co nieco ale i tak nie wierzę że załapią
        sorry Gal że w wątku do ciebie taki tekst ale może w taki sposób trzeba
        właśnie łatwiej będzie niektórym zrozumieć (tym co zaraz się na mnie rzucą
        chociaż uprzedzam że na steka się nie nadaję, jestem stara i łykowata)
      • Gość: Gal Re: Stek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 09:00
        PS. Wołowiny nigdy nie soli się przed smażeniem - twardnieje. Solić trzeba
        dopiero na talerzu. Dopisałem to, bo dopiero zauważyłem, że ktoś proponuje
        solić/pieprzyć przed smażeniem. To raczej nie jest dobra rada.
        Pzdr.
        Gal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka