alanta1
24.01.07, 08:54
Tytułem powitania, moje popisowe danie obiadowe (miszczem kuchni nie
jestem) :)
Jest dosyć proste i tanie, ale potrzeba dużo czasu, żeby „doszło”
Golonki przyprawiam, wrzucam na olej kukurydziany na dużą patelnię i obsmażam
z każdej strony. W między czasie zagotowuję wode w dużym garze z kostką
rosołową knorra, lisciem laurowym, zielem angielskim (lepszy jest prawdziwy
wywar, ale to już komplikuje sprawę), przerzucam do gara podsmażone golonki i
gotuję na małym ogniu 2-3 godziny. Czas jest zależny od wielkości golonek,
gotowanie kończe, gdy mięso zaczyna samo obłazić od kości. Mięso rewelacyjne,
chude, niezbyt dużo kości, podaję z ziemniakami, kluskami albo kasza.
I zawsze robie porcje na dwa dni ;)