Gość: filga
IP: 217.11.129.*
08.03.07, 08:58
W przyszłą niedzielę mam podjąć przyszłych teściów. Obiadem. Nie to, żebym
nie umiała gotować. Ale ja robę różne wynalazki, wygibasy, eksperymenty. A
oni choć nie starzy, to wolą kuchnię , może nie tyle tradycyjną, co normalną.
I tu problem. Schabowy? Oklepany. Pieczony schab? A może jeszcze coś innego?