Gość: kaska
IP: *.tele2.pl
16.06.03, 14:36
No i wrocilam z Mazur. uwielbiam tam jak w poniedzialki, srody i piatki
jezdzi rano po wsi piekarz swoim wielkim autem - sklepem i ma nieraz cieple
jeszcze bulki, bulki maslane, drozdzowki ( no i wiele innych rzeczy).
Przydaloby sie takie cos w Krakowie;-) Tu jezdzi tylko taki strasznie glosny
samochod z pizza i lodami;-(