Dodaj do ulubionych

Weki na kemping

11.03.08, 09:56
Jeszcze zima nie minęła, a ja myślami jestem już na wakacjach :) Wybieramy się
latem z rodziną na kemping, zakupy będzie można robić w ograniczonym zakresie.
Wszelkie kupne pulpety zostały przeze mnie przetestowane i mówię im stanowcze
nie :)) No i stąd pytanie- co z rzeczy na obiad i jak można zawekować? :) Czy
zwykłe słoiki z nakrętką będą trzymały, czy szukać takich z gumką i klamerką?
Będę wdzięczna za rady :)
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: Weki na kemping 11.03.08, 11:02
      Tu masz wspomnienia turysty-moze sie przyda:)
      www.bikeworld.pl/rower/artykul/1357/2/
      • pretty01 Re: Weki na kemping 12.03.08, 11:34
        Bardzo dziękuję! :)
    • nisar Re: Weki na kemping 12.03.08, 11:51
      W weki robiłam:
      - mięso na spaghetti (podsmażone z cebulką i czosnkiem), do tego sosy spaghetti
      (używam kupnych) osobno
      - pulpety w sosie pomidorowym
      - gulasz
      - mięso mielone podsmażone tylko z solą i pieprzem, do tego osobno duszona
      kapusta (do łazanek)
      - duszonego kurczaka (obranego z kości) wraz z sosem z duszenia

      Moja Mama robi w słoiki także surówki, głównie czerwoną kapustę i buraczki z
      papryką i jabłkiem, ale na lato nie wiem czy warto.

      Jedna uwaga: pewnie wiesz, ale weki z mięsem pasteryzuje się dwukrotnie, dzień
      po dniu, każdorazowo bodajże przez godzinę. Weki z kapustą powinny być
      napełnione tylko do 3/4, inaczej łatwo się otwierają.

      Robiłam na wyjazd po dwa słoiki każdej potrawy i w ten sposób "obleciałam"
      prawie cały dwutygodniowy pobyt. Mając do tego makaron, ryż i kaszę jesteś
      ustawiona obiadowo właściwie w całości. Można - jeśli lubicie - wziąć także ze
      dwa słoiki duszonych jabłek - do tego ryż, cynamon i śmietana i obiad na gorący
      dzień jak znalazł.

      Aha, słoiki muszą mieć dobre nakrętki, ale nie muszą być takie z gumkami,
      wystarczą zwykłe twisty. To tyle z moich doświadczeń. Powodzenia.
      • ba_nita Re:Oprócz tego wyszukiwarka. Od groma tego było 12.03.08, 12:59
        w zeszłym roku. Poprawka - rok w rok.Przykład:
        szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=weki&A_szukaj=tresc&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=77&poz=0&zywe=2&x=6&y=7
        oprócz tego:
        www.wedlinydomowe.pl/articles.php?topic=50
        www.wedlinydomowe.pl/articles.php?topic=51
    • krakusia Re: Weki na kemping 12.03.08, 22:26
      Przez 15 lat biore na camping własne mięso w słoikach. Nigdy nic sie
      nie zepsuło i było przepyszne. Ja robie (filety z kurczaka,
      wieprzowe, wołowe) zwyczajnie: przypiekam na patelni kawałki miesa z
      solą, vegetą i pieprzem. Nie dodaje cebuli i zielonych natek.Gdy
      mieso już rumiane podlewam woda (lub nie) i duszę ok. 15 min.
      Napełniam 1/2 litrowe słoje miesem z wodą w której sie dusiło (lub
      tylko z tłuszczem- bez wody), zakrecam zakretką i pasteryzuję przez
      3 kolejne dni po 15-20 min (wieksze słoje 25-30 min). Takie mieso
      wytrzyma kilka lat :) Naprawdę. Bakterie przetrwalnikowe nie giną po
      jednym pasteryzowaniu, dlatego nalezy je dobić przez kolejne dni.

      Pasteryzuje także boczek do kanapek (z pomidorkiem lub solo pyszne)i
      jako smaczek do dań jednogarnkowych i jajecznic... Extra jest.
      Robisz tak: ok 2 kg wedzonego surowego boczku drobno kroisz, solisz
      i przypiekasz chwile na patelni. Nastepnie wkładasz do małych
      słoiczków, ubijasz łyżką i pasteryzujesz jak mięso (przez 3 dni)

      Umiem robić dużo dań w plenerku. Robiłaś np. racuszki z owocami
      lasu? mniam mniam


      Zazdroszczę wyjazdu !!! ja w tym roku nie jade buuuuuuu


      • Gość: diss Re: Weki na kemping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 11:02
        Bakterie przetrwalnikowe nie giną po
        > jednym pasteryzowaniu, dlatego nalezy je dobić przez kolejne dni.
        >
        pasteryzuję przez
        > 3 kolejne dni po 15-20 min (wieksze słoje 25-30 min).

        Dobrze prawisz krakusia
        3 dni pasteryzacji to konieczność
      • mhr-cs Re: Weki na kemping 15.04.08, 11:02
        ona napisala
        Przez 15 lat biore na camping własne mięso w słoikach. Nigdy nic sie
        nie zepsuło i było przepyszne. Ja robie (filety z kurczaka,

        ja bym zostala od razu w domie
        tyle pracy przedtem a potem
        masz tez to samo co w domie
        w okolicach zawsze sie cos znajdzie

    • Gość: ewa Re: Weki na kemping IP: *.lanet.net.pl 13.03.08, 12:02
      Ja robię pasztet w słoiki. Parę dni przed wyjazdem robię pasztet taki normalny
      do zapieczenia i część wkładam do małych słoiczków po majonezie.Pasteryzuję ja
      przez 3 kolejne dni. Na śniadania jak znalazł.
    • ba_nita Re:Zajrzyj na pocztę. Podesłałem Ci trochę 13.03.08, 13:41
      przepisów.
      • pretty01 Re:Zajrzyj na pocztę. Podesłałem Ci trochę 17.03.08, 11:12
        Bardzo dziękuję! Zadałaś sobie sporo trudu.
        Za pozostałe rady również serdeczne podziękowania i... na waakaacjee!
        Ech, no na razie chociaż poszykuję słoiki... :)
        Pozdrawiam! :)
        • ba_nita Re:Z całym szacunkiem - jestem wredny facet.))) nt 17.03.08, 15:09

    • Gość: proz Jest problem - wstrząsy i obijanie IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 21:24
      ja kiedyś zrobiłem zapas gulaszu i wszystko było OK. Ale część słoików się
      pootwierała (nie dosłownie, ale dostało się powietrze), na skutek przypadkowych
      drgań, uderzeń przy przepakowywaniu, obijaniu się słoików o siebie itd.
      Tak więc uważaj na to, bo nawet jak wszystko zrobisz super, to może popsuć cały
      efekt.
      • krakusia Re: Jest problem - wstrząsy i obijanie 13.04.08, 16:05
        taaak, bardzo waży jest transport wek.
        Ja zawsze owijam spozywczymi woreczkami (zbieram je wczesniej)
        okolice zakętek, a cały słoik zawijam w gazete. Nigdy nic mi sie nie
        otwarło i nie zepsuło.
        • mhr-cs Re: Jest problem - wstrząsy i obijanie 15.04.08, 11:09
          nie wiem gdzie w naszych czasach
          jedzie sie z wekami
          (do tego zawijane gazeta moze 50 lat temu)
          albo wezme puszke,albo kupie cos
    • Gość: ela Re: Weki na kemping IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 14:01
      ja wekuję czesto z koniecznosci.Mieso typu karkowka czy szynka kroje na grube
      plastry ,krotko obsmazam na goracym tluszczu ,oczywiscie przyprawione,wkladam do
      sloikow z twistem,wlewam ze 2 łyzki wody,mozna przy chudym miesie przelozyc np
      plastrami boczku.Gotuje sie 3 dni,pierwszego dnia 1 godz,2go dnia pol godz,3go
      dnia 15 min.POdobnie postepuje z innymi potrawami z miesem.Wekuje gołabki juz
      przygotowane z sosem ,fasolke po bretonsku,kapustke kiszoną na gesto z
      pomidorkamii z biała kielbaska,flaczki,bigos,żoładki drobiowe ,golonkę nie do
      konca upieczona,z ktorej wyjmuje po obrobce kosci,wlewajac do sloika
      pozostalosci sosu z pieczeni.Wekuję tez smalec wlasnej produkcji........
    • ba_nita Re:A tego wątku to nie widać? 15.04.08, 13:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=78073465

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka