Dodaj do ulubionych

Jestem nienormalna!!!

23.06.08, 13:19
Znów kupiłam 9 książek kulinarnych! Czy ktoś też tak ma? Szukam chorych z
podobnymi objawami...
Obserwuj wątek
    • ajandgeo Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 14:24
      Juz sama nie wiem ile razy obiecywalam sobie,ze nie kupie zadnej nowej ksiazki
      kucharskiej a...kupuje.Nie pobilam twojego rekordu,ale w bardzo krotkim
      czasie,kupilam 5 ksiazek o gotowaniu wegetarianskim i jestem nimi zachwycona.
      Myslalam nawet aby zaistniec na galerii potraw ,ale jakos do tej pory tego nie
      zrobilam.Jesli wykorzystujesz podane przepisy to super, bo mi niestety zdarzylo
      sie kupic ksiazke pod wplywem impulsu i ani razu w niej nie skorzystac:)))
      • poughkeepsie ooo wegetariańskie? 24.06.08, 08:28
        to ja poproszę tytuły :D
    • cipcipkurka Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 14:31
      Dzień dobry,
      nazywam się Cipcipkurka i nie kupiłam żadnej książki kucharskiej
      przez ostatnie dwa tygodnie.

      ;-))))

      A jakie kupiłaś?
    • roseanne Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 14:34
      jednorazowo mi sie jeszcze nie udalo, za biedna jestem

      ale kolekcje to mam calkiem spora i wcale nie zamierzam na tym skonczyc
    • sylwia1607 Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 14:47
      kurcze, wychodzi na to, ze jestem tez na ta chorobe "ksiazkowa" chora. mam ich
      mnostwo, nie wiem ile bo nie liczylam...i nadal kupuje. musze sie pochwalic
      najstarsza w kolekcji niemiecka ksiazka kucharska z konca XVIII wieku.
    • Gość: Nobullshit Re: Jestem nienormalna!!! IP: *.spray.net.pl 23.06.08, 14:50
      Łączę się w bólu.
      Z 16-to dniowego wyjazdu za granicę przywiozłam 13 książek kucharskich.
      Ale fakt, przez dwa tygodnie od powrotu kupiłam tylko jedną.
    • alinka_li Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 14:51
      Takie małe usprawiedliwienie- skorzystałam z wyprzedaży w kDC, wszystkie kupiłam
      za psie pieniądze, ja zresztą prawie nigdy nie kupuję za normalną cenę:) Ale
      niestety mania kupowania nie wiąże się z manią gotowania z przepisów tam
      zamieszczonych (GP górą:). Czyli po co ja to robię??!!! Ja pytam się!! Witajcie
      w świecie uzależnionych!
      Do Cipcipkurki: jeden z nabytków- cudna, duża, albumowa kniga "Czekoladowy
      świat" wydana przez Bellonę
      allegro.pl/item383388928_czekoladowy_swiat.html
      kupiona za całe 18,40 zł:D
      • idasierpniowa28 Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:13
        Ufff jaka to ulga dowiedzieć się że nie jest się osamotnionym w
        manii;)) Ja też nałogowo od kilku lat kupuję i choć miliardy razy
        sobie obiecywałam że dość i wystarczy- jakoś nigdy nie umiem się
        powstrzymać. Najlepsze jest to, że nowo zakupioną pozycję najpierw
        oglądam w domu z nabożną niemal czcią;-))) ciesząc się w duchu na te
        wszystkie rzeczy które niebawem zrobię, a potem.... najczęściej z
        braku czasu robię po prostu to co robilam miliony razy;-( (
        Choć oczywiście kiedy tylko mogę to wypróbowywuję nowe przepisy;) a
        że nie jest to tak często jakbym sobie tego życzyła to już trudno;(
        Pocieszam się tym że książki ładnie na półce wygladają, no i że
        niejeden raz służyłam znajomym i przyjaciołom odpowiednią pozycją,
        którą "akurat miałam";-))
        Zresztą mój nałog kupowania książek nie ogranicza się li i jedynie
        do pozycji kucharskich;) Już naprawdę nie mam gdzie ich trzymać.
        Chyba będę musiała zamienić mieszkanie na większe jak tak dalej
        pójdzie:)
        • corrina_f1 Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:21
          Przyznaję, że mam niejako to samo uzależnienie. Jedyne, co mnie
          powstrzymuje, a może raczej na razie hamuje, to brak odpowiedniego
          miejsca do przechowywania/eksponowania książek i odpowiedniej kuchni
          do gotowania bez ograniczeń. Boję się jednak, że po przeprowadzce,
          kiedy "puszczą hamulce", jeden regał na zbiory mógłby nie
          wystarczyć ;)
          Właśnie na urodziny dostałam najnowszego Olivera oraz "130 potraw z
          jaj" i przeglądając je wczoraj zastanawiałam się, kiedy ja to
          wszystko ugotuję ! No bo powiedzcie kochane, tak szczerze, czy
          naprawdę solidnie i często korzystacie później ze swoich zasobów,
          czy czasem/często łapiecie się na tym, że ksiażki w istocie tylko
          stoją na półce ?
          • alinka_li Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:25
            Odpowiadam szczerze- stoją na półce:)
          • idasierpniowa28 Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:26

        • alinka_li Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:23
          O rany, bratnia duszo, mi też wszelkie książki już dosłownie wypełzają z półek,
          niedługo nie będzie dla nas miejsca w mieszkaniu:) Właściwie to już nie ma.
          Marzy mi się dom z osobną biblioteką...ech...
          A tak swoja drogą mam patent, jak zmieścić więcej na mniejszej powierzchni-
          półki montowane "na styk", by nie marnować przestrzeni nad książkami oraz
          ustawianie ich w podwójnych rzędach;D Pozdrawiam wszystkich współuzależnionych
    • bene_gesserit Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 16:21


      Patroluje polskie nowosci, ale na szczescie wybor jest marny. W
      moim przypadku, od kiedy anglojezyczne zakupy przez empik odpadly,
      wystarczy sie pilnowac, zeby nie wchodzic do American Book Store i
      po klopocie.
    • jo.hanna wlasnie czekam na dostawe nastepnych ksiazek 23.06.08, 16:45
      kucharskich. Przyznaje sie tez, ze niektore ksiazki kupuje tylko i wylacznie ze
      wzgledu na ich walory estetyczne (chociazby Falling Cloudberries czy Piri
      Piri*Starfish T. Kyros). Kazda nowa fascynacja kuchniami etnicznymi rowna sie
      powiekszonemu ksiegozbiorowi, nowym przyprawom i miesiecznym 'ciagom' kulinarnym.
    • abbra Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 17:23
      Ostatnio całą siłą woli powstrzymuję się od zakupu kolejnej książki z przepisami
      - niedawno kupiłam 3 :D . A wizyta w Empiku jest dla mnie mordęgą - kupiłabym co
      najmniej połowę książek , które stoją na półkach :/ . Wgapiam się i wgapiam ,
      aż moje dziecię woła "mamo , długo jeszcze będziesz oglądać ?" ;)
    • zemfiroczka Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 17:52
      alinka_li napisała:
      > Znów kupiłam 9 książek kulinarnych! Czy ktoś też tak ma? Szukam chorych z
      > podobnymi objawami...

      No ba! Nie ma dnia co bym nie zajrzała na Allegro na dział ksiązek kulinarnych, kiedy jestem w księgarni- pierwsze co- to idę na...tak, tak! dział książek kulinarnych. Jak jestem u znajomych w domu- patrzę na regał z książkami- i szukam najpierw tych kulinarnych.
      Osobistego osłabiam za każdym razem, gdy obwieszczam, że "koniecznie przydałaby mi się taka a taka książka"- oczywiście kulinarna. I nawet nie mam się jak wyleczyć z nałogu, bo regał w nowym mieszkaniu nie jest jeszcze wypełnieniony "po ostatnią półkę" ;)

      Ps. Na GP był wątek poświęcony tylko książkom :)
      • zemfiroczka Re: Jestem nienormalna!!! 23.06.08, 17:58
        A oto i rzeczony wątek na GP
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,78424183,78424183.html
        • Gość: gosia Re: Jestem nienormalna!!! IP: *.chello.pl 23.06.08, 19:05
          książki to pikuś ... a wycinanie czy wyrywanie lub kserowanie całych
          stron z przepisamui z jakis gazet? pełno tego mam.
          zawsze sobie obiecuje ze jak mam taki przepis to sobie zrobie dana
          potrawe, ocenie czy smaczna i dołoze do menu albo wyrzuce a tu nic.
          zbieram i nie robie. i jem wkółko 10 pospolitych dań :-)
          • zemfiroczka Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 01:03
            Gość portalu: gosia napisał(a):
            > książki to pikuś ... a wycinanie czy wyrywanie lub kserowanie całych
            > stron z przepisamui z jakis gazet? pełno tego mam.
            > zawsze sobie obiecuje ze jak mam taki przepis to sobie zrobie dana
            > potrawe, ocenie czy smaczna i dołoze do menu albo wyrzuce a tu nic.
            > zbieram i nie robie. i jem wkółko 10 pospolitych dań :-)

            Dokładnie!- dobrze, że wspomniałaś :) Ja już nawet sobie założyłam tematyczne segregatory. Jest zatem tak: jeden tylko na zupy, drugi na ryby, trzeci i czwarty na słodkości, piąty na dżemy, przetwory, koktajle i soki, szósty to miks dań obiadowych, makaronów i innych w ten deseń. A to jeszcze nie koniec ;)
            No i co miesiąc Kuchnia powiększa stosik. A na wyprzedażach po połowie ceny inne gazety- jakieś: Moje Gotowanie, Sól i Pieprz i takie tam inne ;)
            • alinka_li Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 12:08
              hehehe, też kupuje gazety kulinarne z przeceny (specjalnie jeżdżę po nie na
              dworzec, tam jest takie stoisko:)), z każdej gazety "niekulinarnej" wyrywam
              przepisy i wpinam do segregatora (mam ich....dużo) No kocham oglądać zdjęcia z
              jedzeniem. Kiedyś się od tego uwolnię. Taką mam nadzieję;)
    • Gość: bea6464 Re: Jestem nienormalna!!! IP: *.business.telia.com 23.06.08, 19:31
      Dwoma rękoma się podpisuję i w podskokach dołączam się do tak
      mile "nienormalnego" towarzystwa.
      Ostatnio nie miałam okazji, bo skończyły się wyprzedaże książkowe -
      upolowane śliczne książki wiązane na kokardki - o tapas, czekoladzie
      i pastach.
      Ale książki to jeszcze "pikuś", bo muszę się przyznać, że kolorowe
      gazety również zaczynam przeglądać od stron kulinarnych i jeśli
      tylko zainteresuje mnie przepis, natychmiast kupuję, na co mój
      ślubny reaguje zapytaniem: "A od kiedy ty czytasz takie gazety????".
      Potem oczywiście wyrywam, chowam do specjalnego segregatora i
      oczywiście przeglądam, ale gotuję z nich dosyć rzadko (!).
      Obecnie, powiększam moją kolekcję o przepisy zbierane w szwedzkich
      sklepach spożywczych, czasami wydane na świetnej jakości papierze
      kredowym.
    • lila_star Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 09:31
      ja aż tak nie szaleje, ale jak juz wejde do empiku to na 99,9% wyjde z kasiążką
      kucharską. Na całe szczęście oferta jest tam tak uboga, że po roku mam w
      zasadzie wszystko co mi potrzebne.

      Nie kupiłam ani jednej ksiązki bez zdjęc i nie kupie, jestem wzrokowcem, dla
      mnie tak samo jak smak liczy sie wygląd, a ze mam małe doswiadczenie kulinarne
      to se nie umiem wyobrazic jak wygląda taki np. medalion z królika z musem z dyni
      i sliwek.

      Poza tym, ja w ogóle nie korzystam z przepisów. Ksiązki oglądam, czytam
      pobieznie skład i zapamietuje zdjecie. Potem robie cos "w tym stylu". :D

      Najnowsza pozycja to "gotuj z olivierem"
    • linn_linn Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 09:39
      Odkad istnieja blogi kulinarne i niektore forum nie widze sensu kupowania
      ksiazek z przepisami.
      • idasierpniowa28 Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 11:33

        • linn_linn Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 19:21
          Nie to samo. Moim zdaniem, czesto lepsze.
    • bene_gesserit Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 11:08


      Zgadza sie, ale ja ksiazek kulinarnych nie traktuje doslownie.
      Naprawde rzadko kiedy robie cos z przepisu 'z ksiazki', zazwyczaj,
      o ile juz - sa to ciasta i inne wypieki, przy ktorych istotnie
      nalezy bardzo dokladnie korzystac z receptury.

      Zwykle ksiazki bardzo uwaznie czytam, kikla dobrych razy (niestety -
      w tlumaczeniach oznacza to wychwytywanie wielu bledow tlumacza i
      redaktora :(. Zapamietuje wiele receptur, polaczen skladnikow,
      nowych smakow, sposobow przygotowania. Zdjecia tez sa wazne, one
      tez bardzo inspiruja. Dlatego nie potrzebuje usprawiedliwienia,
      kiedy mam ochote na kolejna ksiazke, bo wiem, ze w jakis sposob z
      niej skorzystam, nawet jesli nie zrobie z niej zadnego przepisu, to
      jednak sie czegos naucze.

      A wszystkie te, ktore uznalalm za malo inspirujace, opchnelam na
      allegro i z glowy :)



      PS Bardzo lubie cie czytac, bo piszesz duzo i rozsadnie, ale byloby
      latwiej, gdybys robil akapity - byloby wtedy bardziej czytacz-
      friendly:)
      • zemfiroczka Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 18:42
        bene_gesserit napisała:
        > Zgadza sie, ale ja ksiazek kulinarnych nie traktuje doslownie.
        > Naprawde rzadko kiedy robie cos z przepisu 'z ksiazki', zazwyczaj,
        > o ile juz - sa to ciasta i inne wypieki, przy ktorych istotnie
        > nalezy bardzo dokladnie korzystac z receptury.
        > Zwykle ksiazki bardzo uwaznie czytam, kikla dobrych razy (niestety
        > w tlumaczeniach oznacza to wychwytywanie wielu bledow tlumacza i
        > redaktora :(. Zapamietuje wiele receptur, polaczen skladnikow,
        > nowych smakow, sposobow przygotowania. Zdjecia tez sa wazne, one
        > tez bardzo inspiruja. Dlatego nie potrzebuje usprawiedliwienia,
        > kiedy mam ochote na kolejna ksiazke, bo wiem, ze w jakis sposob z
        > niej skorzystam, nawet jesli nie zrobie z niej zadnego przepisu, to
        > jednak sie czegos naucze.

        Otóż to, fakt, że kupuje się ksiązki kulinarne jeszcze nie oznacza, że zostaną one wykorzystane przysłowiowo od deski do deski. Podobnie i dla mnie znaczenie ma, czy książka kulinarna ma zdjęcia lub nie. Ta z fotografiami ma dla mnie o wiele większą wartośc, bo po prostu lubię oglądać zdjęcia jedzenia. Mało tego- mogą one być inspiracją. Podobnie jak przepisy- tu podpatrzę coś, tam jeszcze co innego, pokombinuję i wychodzi "coś mojego" :)
    • kotka.szrotka Re: Jestem nienormalna!!! 24.06.08, 16:20
      A ja opanowałam nałóg. Już tylko na gwiazdkę, urodziny, imieniny coś sobie
      kupuję. No i przede wszystkim przestałam kupować kucharskie gazetki. Wystarczył
      jeden przepis, który zobaczyłam przy kartkowaniu i już kupowałam. Trochę się
      opamiętałam bo miałam zawalone makulaturą wszystkie szafki. Większość wywaliłam
      i zaprzestałam kupowania.
      Ja do tego nigdy niczego nie gotuję z książek czy gazet. No, niezwykle rzadko.
      Jestem oglądaczem. Ile mam frajdy z oglądania tego wszystkiego, czytania i
      wyobrażania sobie jakie musi być pyszne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka