Dodaj do ulubionych

Osiedla zamknięte

05.01.09, 15:29
Uważam, że to paranoja na miarę kraju 3-go świata, którym podobno już nie
jesteśmy. Z pewnością wielu mnie skrytykuje...ale rozumiem, że ktoś
mieszkający w takim 'ekskluzywie' ma prawo się gniewać na moja opinię. Sam
mieszkałem kilka lat w takim miejscu i po jakimś czasie czułem się jak w
getcie. Aby coś załatwić, trzeba 'się uwolnić' poza mury i strażników. Potem
powrót. Alienacja i uczucie samotności w murach miejskich. Niestety też na
wielu takich osiedlach zamieszkuje wielu nowobogackich, np. przyjezdnych,
którym się powiodło w Warszawie. Patrzą z góry na wszystko, a kłótliwość nie
raz sięga zenitu.
Ale... zasada jest prosta - jak pies na smyczy i w kagańcu - zawsze będzie
agresywniejszy od takiego, który czuje wolność. :) :)
Obserwuj wątek
    • Gość: sezon Re: Osiedla zamknięte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 17:06
      A czy oferuje się na rynku mieszkania w wysokim standardzie bez drutów
      kolczastych i strażników?
      Firmy deweloperskie kierowane są często przez ludzi bez kultury, więc bez
      kultury się buduje (pod wieloma względami).

      Na "zachodzie" gdzie poziom kultury jest wypracowany wystarczy portier, dobrze
      ubrany, zaradny, znający języki.
      • pstepniewski Re: Osiedla zamknięte 14.10.09, 09:06
        Developerowi łatwiej postawić płot niż zaprojektować inne rozwiązania
        'społecznie przyjazne'. Podobnie w więzieniu - łatwiej trzymać w celi niż
        integrować społecznie, reedukować, oswajać ze zdrowym życiem w społeczeństwie.
        To być może przejaskrawienie tematu. Ale powinno dawać do myślenia. Jakiego
        miejskiego świata doczekamy, gdy nadal będzie się tworzyć takie osiedla?
        Wystarczy poczytać na ten temat np. na Wikipedii. Tam są ciekawe wyjaśnienia
        takiego podejścia do urbanistyki miejskiej. I opisane skutki.
        Pozdrawiam!
    • Gość: templariusz Re: Osiedla zamknięte IP: *.netia.com.pl 05.01.09, 18:46
      Co to za bzdury. A ja miesszkam w tradycyjnym bloczku i wczoraj
      dwóch żuli chlało u mnie piwo na klatce i pluli pod siebie. Może
      dzięki temu nie odczuwam "alienacji u uczucia samotności w murach
      miejskich" ;)) ale szczerze to dzięki za takie atrakcje. Chętnie
      dopłaciłbym żeby mi blok ogrodzili płotem i postawili ciecia. Roweru
      nie musiałbym taszczyć na górę tak na przykład.

      Jak ktoś słusznie kiedyś zauważył to patologia że uczciwi ludzie
      muszą ogradzać się płotem a wandale złodzieje i łobuzy chodzą na
      wolności, a nie na odwrót, ale cóż zrobić.
    • Gość: . Re: Osiedla zamknięte IP: 213.76.165.* 14.10.09, 13:55
      To najlepsze rozwiązanie, jakie wymyślono aby cieszyć się tym, co opłacono.
      Wolisz witać się ze stadem żuli otwierając własne drzwi i wytrzepywać
      wycieraczkę z rzygowin i zaszcza.ych łachów?
      Wolny wybór- mieszkaj tam gdzie lubisz.
      W POlsce jest tylko taka metoda na spokój...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka