Dodaj do ulubionych

"Katyń" - do tych co widzieli

22.01.08, 21:52
Dzisiaj dziennikarz TVN24 przejechał się po tym filmie jak walec po ciepłym
asfalcie. Czy ma rację ? Trzeba przyznać, że gość się nie pierniczy i wali
prostu ze swojego mostu. Aktorzy są oburzeni a widzowie ? Dobry to film dla
nas czy dla Amerykanów ?
Obserwuj wątek
    • Gość: fun Re: "Katyń" - do tych co widzieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 22:28
      dobrze ze jest ale nie oddaje tragedi jaka tam była
    • Gość: gość Re: "Katyń" - do tych co widzieli IP: *.cable.smsnet.pl 22.01.08, 22:35
      film do obejrzenia, ale żadne to wielkie kino. Nie dałbym oskara -
      jeżeli będzie oskar to na zasadzie "a niech będzie za trudną
      histirię"
      • beatrix13 Re: "Katyń" - do tych co widzieli 22.01.08, 22:42
        film szkolno-lekturowy, czyli typowy dla Wajdy ostatnich lat
    • krzepice_city ktoś mąci w stosunkach polsko-rosyjskich 22.01.08, 23:17
      za dobrze nam idzie - i hop nominacja katynia do oskara
      • exman Re: ktoś mąci w stosunkach polsko-rosyjskich 23.01.08, 07:08
        Ciekawy pogląd ale nie sądzę aby był prawdziwy. Za to słyszałem, że
        sam film właśnie ze względu na jego prostotę i "podręcznikowy,
        szkolny" genotyp może spodobać się amerykańskim konceserom.
        Absurdalnie, zważywszy na dużo lepsze a niedocenione nihdyś dzieła
        Wajdy, ale oby tak było.
    • pismak_logowany Re: "Katyń" - do tych co widzieli 23.01.08, 16:18
      Jestem prostym widzem, film mi się podobał. Dla mnie liczą się
      emocje, klimat. Nigdy mnie Katyń specjalnie nie wzruszał, ale film
      ogląda się ze ściśniętym gardłem, a potem milczy. Mało dzisiaj
      filmów, które wywołują jakieś głębsze emocje.

      Amerykanie to barany, więc dla nich "Katyń" to pewnie szczyt głębi.
      Subtelny dydaktyzm Wajdy powinien z odpowiednią topornością
      podrażnić na ich grubych skórach wrażliwsze miejsca. Liczę na
      Oskara. Przynajmniej w przyszłości żaden debil w Stanach nie będzie
      opowiadał, że w Katyniu Polacy zabili oficerów Armii Czerwonej, (jak
      zdarza im się mylić Oświęcim z polskim obozem koncentracyjnym dla
      Żydów).

      pismak_logowany@gazeta.pl
      • absztyfikant troche upraszczasz 24.01.08, 22:28
        Polacy nie sa wcale lepsi od Amerykanow. Kazdy narod ma swoje elity i to one
        ksztaltuja gusta plebsu. I tak jest w kazdym, ale to w kazdym kraju. Amerykanski
        przemysl filmowy wyprodukowal mase filmow tego typu, ktore znalazly uznanie na
        calym swiecie. Kino historyczne ma w USA wspaniale tradycje. Nie mam oczywiscie
        na mysli kiczowatych produkcji w iscie sowieckim stylu - patrz "Patriot" z
        Gibsonem... Jestem wykonoczony, wiec wybacz mi to, ze nie bede rzucal tytulami;)

        Fabula "Katynia" Wajdy jest na tyle pomyslana, ze nie trzeba byc Polakiem by ja
        zrozumiec.

        en.wikipedia.org/wiki/The_Patriot_(2000_film)
        >Amerykanie to barany, więc dla nich "Katyń" to pewnie szczyt głębi.

        Glebsze emocje? A coz to takiego? W dzisiejszym swiecie telewizja codziennie
        zalewa nas takimi historiami. Tez prawdziwymi. Pytam z przekory, bo wajdowy
        "Katyn" jest dosyc uniwersalna historia, ktora jest zrozumiala pod kazda
        szerokoscia geograficzna.

        Film Wajdy obejrzalem niejako z obowiazku i nie pozostawil mnie obojetnym. Nie
        wiem jak to bylo u Ciebie, ale najbardziej poruszyla mnie scena pokazujaca to
        wydarzenie:

        pl.wikipedia.org/wiki/Sonderaktion_Krakau
        Poczytalem sobie o tegorocznych nominacjach w kategorii "najlepszy film
        zagraniczny"...
        tinyurl.com/yop3ty
        Widzialem na wlasne oczy 3 filmy z wyzej wymienionych - polski, izraelski o
        moralnym rozdarciu zolnierzy Tzahalu i kazachski o Mongolach. Ten ostani podobal
        mi sie najbardziej.
    • Gość: Dziadek Jacek Re: "Katyń" - do tych co widzieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 11:52
      Napisz, o jakim dziennikarzu TVN24 mówisz?
      Widziałem tam niedawno jakieś migawki, z których wynikało, że była na temat "Katynia" bardzo nieprzyjemna wymiana zdań pomiędzy Englertem, a niejakim Kotem. Czy o tym mówisz?. Jeśli tak, to tenże Kot nie jest dziennikarzem TVN24, tylko krytykiem filmowym, jeśli tak można nazwać to co robi, nie obrażając przy tym prawdziwych krytyków filmowych.
      Jakiś czas temu, grubo przed premierą "Katynia", Kot w TOK FM zrecenzował ten film, mimo, że go jeszcze wtedy nie mógł widzieć (sam to z resztą powiedział).
      Piszę "zrecenzował", ale właściwie to opluł ten film, a przy okazji Wajdę i cały jego dorobek, z "Popiołem i diamentem" i "Pannami z Wilka" włącznie, nie omieszkając przy tym dodać, że Wajda był komunistycznym pachołkiem (może nie dosłownie). Bo trawestując znane stwierdzenie połowy zjawiska biologicznego, jeśli Wajda robił filmy w czasie PRL-u, to ktoś musiał mu na to pozwolić, a jeśli tak, to wiadomo dlaczego.
      Po wysłuchaniu takiej recencji (przedpremierowej) Kota o "Katyniu" musiałem szybko iść do toalety i zwymiotować.
      Boże chroń nas przed takimi krytykami. Na szczęście o takich Kotach pewnie szybko zapomnimy, a Wajda jest, był i będzie WIELKI.
      • absztyfikant Re: "Katyń" - do tych co widzieli 25.01.08, 11:55
        Kot to smiec z esbeckiego tygodnika "WPROST"...
        • Gość: . "O tych panach" (zgadnij, kotku, skąd to tytuł?) IP: *.chello.pl 25.01.08, 15:08
          Chętnie dowiem, co Wiesław Kot robił w latach 1944-1989. Nie
          pamiętam, aby walczył w lesie z komunistycznymi bandytami,
          organizował opozycję po 1956, szmuglował powielacze i bibułę z
          zagranicy w latach 70., ew. rzucał koktajami Mołotowa w pierwszym
          szeregu demonstrantów w stanie wojennym. Zapewne okaże się, że
          pracował dla Agencji TASS (jak jego mentor Stanisław Michalkiewicz)
          albo brzydził się ludźmi z opozycji antykomunistycznej, ponieważ
          dziwnie wyglądali (tak jak brzydził się nimi inny jego mentor Rafał
          A. Ziemkiewicz), ew. szmuglował do Polski samochody bez cła (jak
          inny jego guru, Ojciec Imperator).
        • Gość: Vizual Re: "Katyń" - do tych co widzieli IP: 83.168.106.* 25.01.08, 15:08
          To nie był dziennikarz TVN a zaproszony do dyskusji Kot.......
          • exman Re: "Katyń" - do tych co widzieli 25.01.08, 17:37
            Tak to prawda, to był Kot. A jak wiadomo koty są fałszywe z natury :)
            • lune nie obrazaj kotow, Kota - do woli ;) 26.01.08, 09:00
              milczenie ktore zapadlo w koncowce filmu, i trwalo, trwalo ... mimo
              ze w takich momentach ludzie zwykle juz wychodza ... ta cisza
              recenzuje film ;

              kino jest dla ludzi - jesli Wajda dotarl do ich emocji - to dobrze ;
              nawet jesli Katyn ma wady (a pewnie je ma) - to lepiej ze JEST, ze
              zostawil slad, ze poruszyl ;

              Czlowiek z zelaza byl niemilosiernie chlastany przez krytykow - ale
              opowiadal o waznym kawalku naszej najnowszej historii ; gdyby nie
              Wajda ...

              A filmy - oskarowe czy nie - i tak przejda przez cenzure czasu ; po
              latach beda ogladane lub pojda w zapomnienie ...

              lune
              • exman Re: nie obrazaj kotow, Kota - do woli ;) 26.01.08, 10:58
                Masz rację lune, historia nie ma skurpułów, czas podobnie. Mnie zastanawia tylko
                dzisiejsze status quo tego filmu...bo, że był potrzebny - temu trudno zaprzeczyć.
                • lune Re: nie obrazaj kotow, Kota - do woli ;) 26.01.08, 11:35
                  Mysle ze dla wielu mlodych (i pewnie nie tylko dla tych mlodych)
                  ludzi - Katyn byl zakurzona kartka historii ; moze jeszcze jednym
                  tematem ktorego trzeba sie bylo nauczyc na lekcji ... II wojna,
                  zmasowana tragedia narodow ... daty, cyfry, daty, cyfry; wiele
                  zalezalo od tego jak zywa w rodzinie byla pamiec ... jaki byl
                  nauczyciel historii ... Katyn w filmie Wajdy 'uczlowiecza' suche
                  przekazy, pokazuje cierpienie, bol ...

                  moze to troche naiwne wyjasnienie (przepraszam) ale mysle ze to jest
                  wazne ; jestem z pokolenia ktore o Katyniu czytalo w 'podziemnych'
                  wydaniach ; i jestem tez (niestety) z pokolenia ktore (jak pokazuja
                  sondaze) nie uczy wlasnych dzieci historii - chocby ostatnich 30
                  lat ... historii ktora sami przezyli :(( to smutne ...

                  lune
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka