Gość: rafaello Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.dicos.de 06.01.09, 10:34 Pytanie jest, dlaczego zawsze za wszystko ma placic klient a nie bank? To Bank powinien ponosic koszta swego dzialania gdyz z reguly bank stawia warunki do umowy. Jesli zawarl umowe na pewnych warunkach to moim zdaniem nie ma prawa ich zmieniac gdy to mu sie podoba. Oczywiscie moze probowac ale klient powinien miec mocne prawa i nie byc zmuszany do kosztow za ktore nie zawinil. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 10:39 i po to właśnie jest umowa, którą trzeba przeczytać, zrozumieć a następnie podjąć decyzję czy się na nią zgadzamy czy nie. Nikt przecież nie zmusza do brania kredytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mw Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:42 Masz wybór: mieszkać pod mostem lub wziąć kredyt. Rzeczywiście nikt cię nie zmusza do brania kredytu. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:00 ale mozna brac rozne kredyty np zamiast 4 pokoi w marinie kupic 2 pokoje na bielanach zabawa sie zacznie kiedy ceny mieszkan zaczna spadac i w szał wpadna hiszpanie i inni obcokrajowcy ktorzy wykupili u nas mieszkania na wynajem - wtedy zaczna sprzedawac i cena poszybuje znaczacop w dół hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sese Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:01 Jeżeli wykupili na wynajem, to po co mają sprzedawać? LOL Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:09 a jaka to inwestycja dostajesz 2 tys co miesiac czyli 20 kawałkow rocznie - a ceny mieszkan spadna np jak w hiszpanii czyli stracisz w ciagu 2 lat np 30 % wartosci- czyli 200tys Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sese Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:21 Hmm, po pierwsze nic nie tracisz dopóki mieszkania nie sprzedaż. To takie ABC. Po drugie z założenia takie mieszkania nie były kupowane na 2 lata, więc wirtualną stratę odrobią w późniejszym czasie. Kto wie, co będzie za rok, dwa? Po trzecie zjazd 30% z ceny? Gdzie są takie mieszkania? Jak ktoś kupuje coś pod wynajem, to chyba nie na Białołęce. A chyba nie zakładasz naiwnie takich spadków w centrach dużych miast? Po czwarte, mieszkanie warte ponad 600tysia w dobrej lokalizacji generuje miesięcznie chyba większy zysk niż 2 tysiące? To tak na szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:32 "A chyba nie zakładasz naiwnie takich spadków w centrach dużych miast?" ... powiem więcej, nawet najwybitniejsi specjaliści finansowi nie przewidywali takich wzrostów cen w nieruchomościach w ostatnich latach. Tak więc lepiej niczego nie zakładać aby potem znowu się nie dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:34 "A chyba nie zakładasz naiwnie takich spadków w centrach dużych miast?" Kolejny bastion po "nowe nie spadaja" "spada tylko plyta" "nowe spadaja nieznacznie" "nowe zawsze w cenie". Ale jeszcze chwile i ten bastion upadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.09, 11:16 W tej chwili fundusze hiszpańskie sprzedają na rynku wtórnym po cenach nabycia z połowy 2006r.(ostatnio jakoś bardzo im się spieszy z wyjsciem z inwestycji (umocnienie Euro) :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:10 Zrozum, to banki i media dokonały swoistego "prania mózgu" społeczeństwu ... szczególnie jego młodszej części. Specjalnie została wykreowana rzeczywistość, w której nie można niczego kupić bez kredytu. Dokładnie o to chodziło aby rozdawać kredyty, nadmuchać bańkę na nieruchomościach a potem jeszcze umoczyć w niej jak najwięcej ludzi. Dzięki temu artykuły warte x zostały sprzedane po 2-3x a kredytobiorcy w ostatecznym rozrachunku zapłacą 4-6x. Czysty interes dla małej grupki ludzi, którzy do końca życia będą żyli kosztem innych. A nawiązując do Twojej wypowiedzi, gdyby każdy pomyślał, że najpierw trzeba zapracować na to co się chce kupić (jak było wcześniej) to mieszkania miałbyś teraz po 1-2kzł/mkw i pracując w ciągu 5 lat byś na takie mieszkanie uzbierał pieniądze. Ale nie ... lepiej napompować bańkę, kupić mieszkanie po 8kzł/mkw na kredyt na 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 13:04 W 2002 roku było ok 130 tys kredytów na 8-9 mld. (a to był "rekordowy" rok, i było o 1/3 lepiej niz w 2001) W 2007 już 311 tys kredytów i na... 60 mld zł. Wzrost 7-krotny. Czy średnie zarobki w PL wzrosły w 5 lat 7x? Jesli teraz srednia to cos 3500 to w 2002 ile było? 500zł? Ludziki zadłużają sie coraz mocniej - ot "zachód" do nas przyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: 62.29.248.* 07.01.09, 15:52 a wiecie, jakie było oprocentowanie kredytów hipotecznych w 2001, 2002 roku ? Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:16 Gość portalu: mw napisał(a): > Masz wybór: mieszkać pod mostem lub wziąć kredyt. Rzeczywiście nikt > cię nie zmusza do brania kredytu. Uwielbiam kretynow takich jak ten. Pokaz mi mieszkajacych pod mostem ktorzy dostali by kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
thyson Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:26 proponuje przeczytac jeszcze raz zdanie poprzednika. nie chodzi o to ze ktos kto mieszka pod mostem stara sie o kredyt li tylko tyle ze albo kupisz mieszkanie korzystajac z kredytu albo bedziesz "bezdomny" Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:30 Ciekawe jak sobie radzili ludzie 5 lat temu ... nie ... tego już nikt nie pamięta bo to prehistoria. Liczy się tylko to co w reklamach TV fundowało nam przez ostatnie lata: "Wziąłem kredyt bo sąsiad też wziął" "Kredyt to rzecz normalna" "Szybki kredyt gotówkowy i po problemie" ... ... ... A potem ludzie piszą takie głupoty, że albo kredyt albo jesteś bezdomny. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:32 "co tam raty masz poduszke finansowa" "ciebie tez stac na wlasne m2" Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:31 A ja proponuje nie mieszac takich skrajnych pojec. Rozumiem o co chodzilo poprzednikowi ale sprzeciwiam sie takim zestawieniom Stawiam dolary przeciwko rublom, ze osoby ktore maja gdzie mieszkac szybciej zniasa dalsze "niewygody" dotychczasowego mieszkania, niz dadza sie ubrac w 3 krotnie przewartosciowana klitke. Ci madrzejsi. Na szczescie dla systemu ci glupsi zostana zatrzymani w owczym pedzie w przepasc przez mocne ograniczenie LTV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyoszczędzacz Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.09, 10:41 Dobrze, że klient nie zechciał np. wykludzić babuciów na polko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhahhha hmmm IP: *.statoil.com 06.01.09, 10:43 Jak dla mnie ten artykul jest wymyslony. Przeciez zaden Bank nie przelicza kredytu na zlotowki. Bralismy kredyt w CHF i w takiej walucie jest prowadzony. Pozyczajac 150tys CHF tyle jestemy winni. A to ze raty placi sie w PLN bo nie ma sie odlozonych CHF to juz problem splacajacego, i chyba logiczne ze przez 30 lat to wszystko bedzie latac w gore i w dol... Wiec jakim prawem chca dodatkowe zabezpieczenie? Bo przeciez prawda jest taka ze niektore mieszkania sa warte wiecej niz wziete na nie kredyty... Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: hmmm 06.01.09, 11:23 "Wiec jakim prawem chca dodatkowe zabezpieczenie? Bo przeciez prawda jest taka ze niektore mieszkania sa warte wiecej niz wziete na nie kredyty... " ... jak są warte więcej to ok bo pokrywają zabezpieczenie hipoteki. Artykuł dotyczy jednak sytuacji gdy wartość zabezpieczenia spada i hipoteka nie ma pełnego zabezpieczenia. W takim wypadku bank ma prawo wystąpić o natychmiastową dopłatę różnicy bądź wskazanie innego zabezpieczenia tej różnicy. Zmiany kursu walut, rat kredytów i inne tego podobne rzeczy nie mają z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokoman A takim prawem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:24 > Jak dla mnie ten artykul jest wymyslony. > Przeciez zaden Bank nie przelicza kredytu na zlotowki. > [...] Wiec jakim prawem chca dodatkowe zabezpieczenie? Wartość mieszkania spada poniżej wartości długu, bankowi rośnie ryzyko. Co ma do tego waluta kredytu? No chyba, że ceny mieszkań spadają tylko w złotówkach, a w CHF wcale nie spadają, bo miliony Szwajcarów kupują polskie mieszkania na pniu w CHF. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhhaaaa Re: A takim prawem IP: *.statoil.com 06.01.09, 12:56 Ale przeciez wartosc dlugu sie nie zmienila... co najwyzej zmalala bo kredyt jest splacany. Wlasnie o to chodzi ze w artykule przeliczyli wartosc kredytu na zlotowki i porownali z aktualna wartoscia mieszkania, a przeciez tak sie nie robi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokoman Re: A takim prawem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:07 > Ale przeciez wartosc dlugu sie nie zmienila... > co najwyzej zmalala bo kredyt jest splacany. Wystarczy, że wartość mieszkania się zmieniła. > Wlasnie o to chodzi ze w artykule przeliczyli wartosc kredytu na > zlotowki i porownali z aktualna wartoscia mieszkania, a przeciez tak > sie nie robi... A jak inaczej porównać wartość długu z wartością mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: hmmm 06.01.09, 12:08 Widzisz, nie masz racji. Taka sytuacja od biedy może dotyczyć osób w walucie zarabiajacych. Dla innych - spłata następuje w PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Jak sie nie obrócisz z tyłu d... 06.01.09, 13:10 OK, jesli nie liczymy w PLN to liczymy w CHF: wziąłeś 150 000CHF kredytu, zabezpieczenie 100% Bank żeby wyliczyć CZY MASZ zabezpieczenie 100% musiał sobie przeliczyć te Twoje 300 000zł które dałes za mieszkanie na franki, nie chce głowkowac wiec dajmy ze 1CHF był wtedy po 2PLN, masz 300/2=150CHF, 100%. Wiec teraz bank liczy: Chata warta, niech ci będzie, 270 000zł/2,7=100 000CHF. Twoje zabepieczenie jest warte 100 kCHF a wziąłeś 150 kCHF. Jak to mówią, jak sie nie obrócisz i tak z tyłu d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kredytobiorca Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 10:45 proszę nie traktować tego artykułu poważnie, cała historia jest wyssana z palca, służyć ma tylko temu aby zniechęcić ludzi do brania kredytów we Frankach. Po pierwsze kurs jest wysoki dopiero od trzech miesięcy..., po drugie wszystkie prognozy wskazują na to, że złotówka w przeciągu najbliższych miesięcy będzie się umacniać, a po trzecie gdyby za każdym razm gdy zmienia się kurs trzeba było by zmieniać zabezpieczenia to nikt nie traktowałby banku poważnie, no bo jak kurs spadnie to rozumiem, że zgodnie z tym artykułem zabezpieczeniem będzie tylko pół mieszkania... to są absolutne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.09, 10:54 Kolejny który niedoczytał umowy kredytowej do końca:))) Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:07 Historia może być wymyślona (konkretny przypadek), ale banki mają takie uprawnienia, praktycznie w każdej umowie kredytowej bądź regulaminie, do którego umowa się odnosi, są takie zapisy (zgodnie zresztą z wymogami prawa bankowego). Pytanie, czy banki będą szukać takich możliwości - i przede wszystkim - co zrobią w sytuacji, gdy np. kredytobiorca spłaca kredyt terminowo, jego sytuacja finansowa jest bdb, a jedynie wartość nieruchomości spadła (a nie ma możliwości ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia). Albo bank się zadowoli jakimiś symbolicznymi zabezpieczeniami (by nie musiał wypowiadać umowy kredytowej), albo ?? Odpowiedz Link Zgłoś
minasz no i powstasnie nowa klasa niewolnikow 06.01.09, 10:55 bidniejszych niz zule na dworcach ciekawe jak sobie poradza kolesie ktorzy pobrali milionowe kredyty zeby zakupic mieszkaia np na marinie w-wie sczegolnie jak stracili prace hehe a zadłuzenie 1czy2 do tyłu ale jakos mi nie jest ich zal Odpowiedz Link Zgłoś
hektor01 "W takiej sytuacji bank czuje się niepewnie" 06.01.09, 11:00 a czy bank czuł sie pewnie dając kredyt na 110% wartosci nieruchomości? Taki kredyt od początku zaklada, że nieruchomosć nie pokrywa w całosci długu. Bankowcy grali na dalsze wzrosty cen? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: "W takiej sytuacji bank czuje się niepewnie" 06.01.09, 11:26 Dokładnie tak ... "grali na wzrost". Teraz będą dawać 60-80% i będą "grać na spadki". Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: "W takiej sytuacji bank czuje się niepewnie" 06.01.09, 12:03 Po części na pewno. Po drugie - większość takich kredytów była ubezpieczona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.polkomtel.com.pl 06.01.09, 11:07 dla mnie to troche chore jest. Ost przelewalem ost transze deweloperowi poszedlem do Banku z formularzem i koles powiedzial ze teraz inspekcja na budowie kosztuje o 100 zl wiecej, spytalem sie dlaczego? To on z usmiechem na twarzy powiedzial teraz jak udzielamy mniej kredytow to muusimy na wszytskim zarabiac na czym sie da. Szkoda tylko ze po zmianie tej oplaty bank mnie nie poinformowal. No ale co mialem zrobic? A co do kolejnego zabezpieczenia to wedlug mnie to jest kolejna bzdura! Zalozmy ze biore nowy samochod na raty (zabezpieczeniem jest kupiony samochod) samochod jest wart 50 tys. biore kredyt na 100% w momencie wyjazdu samochodu z salonu juz on traci na wartosci. Czyli analogicznie co mam jakis drugi samochod dac ? Albo biore samochod w grudniu 2008 a w styczniu 2009 tanieje o 7-8 tys to tez mam tą luke jakoś zabezpieczyć? Bezsens. Wracajac do kredytow hipotecznych boje sie zeby banki (w momencie gdy nie bedziemy mieli dodatkowego zabezpieczenia ani nie chcieli wykupic ubezpieczenia) dowalili nam wiekszej marzy! Czyli dobijanie kredytu. W umowach kredytow hip. jest tez zapis ze gdy pogorszy sie sytuacja finansowa lub zdolnosc kredytowa musimy poinformowac bank a on moze przez to nam zwiekszyc marze. Ktos powinien sie za te zapisy wziasc i poprawic je tak samo jak kurs sprzedazy jest o ok 10 gr wiekszy od sredniego kursu (a ok 5 gr wiecej niz w najdrozszych kantorach) Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 13:17 Dlatego synu oprocentowanie kredytu samochodowego (rzeczywiste) masz 2x wyższe niż kredytu hipotecznego (chyba że producent ma swoj bank Toyota Bank albo jakiegos GMACa to ci dopłaci do kredytu - da troche taniej - ale tylko na samochody swojego własciciela - idz do Toyota Bank zapytac na jaki procent dadzą Ci kredyt na kupno Opla to sie dowiesz). Droższy kredyt jelonku, wszystko da sie wycenić. Przeciez w arcie jest napisane że niekoniecznie musisz dać drugą hipoteke mozesz wykupić dodatkowe ubezpieczenie, renegocjacja kredytu czyt podwyższenie marż i opłat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Kto pisze takie bezdury? IP: *.bsk.vectranet.pl 06.01.09, 11:08 Kupię w Warszawie mieszkanie o pow. 34 mkw. za 120 tys. lub wynajmę za 1000 zł. Czekam od dwóch miesięcy i NIKT sie nie zgłosił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: Kto pisze takie bezdury? IP: 212.180.158.* 06.01.09, 11:22 120 może nie, ale za 170 juz spokojnie kupisz i bynajmniej do nie remontu i nie 25 km od centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Kto pisze takie bezdury? IP: *.bsk.vectranet.pl 06.01.09, 15:27 Gość portalu: peter napisał(a): > 120 może nie, ale za 170 już spokojnie kupisz i bynajmniej do nie > remontu i nie 25 km od centrum. ........... proszę, napisz gdzie można kupić w Warszawie takie mieszkanie bo póki co na Targówku chcą 240 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jht Re: Kto pisze takie bezdury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:27 przebijam kupię w Wawie (Ochota, Mokotów, Śródmieście) od 34m, 2pokoje, do 180000zł. Może być płyta, ale nie parter. Zapłacę prowizję 2,5%. piter86@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzondzon Re: Kto pisze takie bezdury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:37 Choćby: www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=1080253 www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=1220225 www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=1500646 [5000zł m2] Ceny są wyższe od Twojej, ale pamiętaj, że to są ceny ofertowe i dopiero rozpoczyna się zjazd z cen. Już teraz możesz negocjować cenę tych mieszkań o 20% a za rok zobaczysz te mieszkania w cenach ofertowych tańszych o 20% i o drugie tyle będziesz mógł negocjować cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jht Re: Kto pisze takie bezdury? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:52 dzięki dzondzon za dobre chęci, ale ja na poważnie szukam takiego mieszkania a ty co mi podsyłasz? 1. parter, nie ochota tylko włochy, cena 240t 2. to nie mieszkanie tylko nora (w najwyższym miejcu ma 2,14m) i za cenę 249t 3. parter i ... "Sprzedaż WYŁĄCZNIE z dożywociem zamieszkania właścicieli , zapisanym w akcie notarialnym. Czas ograniczenia szacowany na 5-10 lat", cena 220t więc jak następnym razem napiszesz "choćby" i wkleisz linki to przynajmniej przeczytaj opis tych ofer, nie mniej jednak dziękuję za podesłanie tych ofert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzondzon Re: Kto pisze takie bezdury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:46 Według Ciebie to są rozsądne ceny? Jeśli nie to myślisz tak jak większość potencjalnych klientów, dlatego czekaj. Myślę, że możesz spokojnie od ceny ofertowej odjąć 30% pod koniec 2009 roku. Ja w swojej okolicy już widzę coraz normalniejsze oferty. W 2007 roku mieszkania się sprzedawały po 6-7000zł za m2, teraz w tej samej okolicy mieszkania o zbliżonym standardzie nie sprzedają się za 4500zl m2, więc coś się dzieje, tylko trzeba czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rhat Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:33 Z przykrością muszę zauważyć, że jednak jesteś inteligentny inaczej :) Artykuł jest bzdurą i nie ma się co nim podniecać. Są dwie możliwości: 1. Do pani Niny przyszedł nakręcony koleżka, który nagadał jej bzdur. 2. Pani Nina chciała zabłysnąć. Skąd takie wnioski? Ad.1. Zastanów się jak to możliwe, że w pierwszym przypadku pan bohater nie informuje pani Niny jaki to bank. Bo przecież po co ma robić szum prawda? Ad.2. Zastanów się jak to możliwe, że pani Nina, której bardzo zależy na tym, aby zabłysnąć w Wyborczej nie wyciąga od bohatera jaki to bank tak niecnie postępuje i nie robi z tego wielkiego HALO na całą Polskę. Nota bene nie twierdzę, że Twoja teoria nie jest możliwa. Ale zapewniam Cię, że jeśli stanie się faktem, pani Nina przebierając nóżkami będzie grubą czcionką pisać nazwę banku, który podjął się takiego kroku. P.S. Swoją drogą redaktor, który pozwolił na wydrukowanie takiego artykułu a la "Fakt" powinien być natychmiast zwolniony :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuczb Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.344-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 06.01.09, 12:08 I takie dziennikarstwo lubie. Jakis pan powiedzial jakiejs pani o jakims banku. Na szczescie trafilo na grupe inteligentnych czytelnikow, ktorzy cos tam wiedza ale niekoniecznie wszystko no i rozpetala sie burza. Dziekuje tym, ktorzy chca podzielic sie wiedza. Nie mam pojecia jak wyglada umowa z bankiem. Czy np. bank ma prawo zmieniac, alternatywnie wypowiedziec warunki umowy, jezeli klient regularnie wplaca umowione kwoty? Wiem napewno, ze personel bankowy jest nedouczony. Dziennikarze tez nie grzesza wiedza ale nie tracmy nadziei. Na nauke nigdy za pozno. I na pocieszenie: spadek cen mieszkan o 50% jest jak najbardziej mozliwy. Przezywamy kryzys finansowy. Ceny akcji na moskiewskiej gieldzie spadly w ubieglym roku o 73%, na innych miedzy 30 a 50 %. Nieruchomosci sa rowniez obiektem spekulacji. Pamietajmy ze jezeli Lehman Brothers moglo upasc to dlaczego nie Kowalski z Bielan czy innego Bielska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty_GW Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.ip.netia.com.pl 06.01.09, 11:44 Jak Wyborcza pompowala ceny mieszkan w gore dwa lata temu (pewnie sie redaktorzy mieszkan wyzbywali) tak teraz pompuje w dol zeby dokupic i za 10 lat znowu pompowac w gore. To jest tzw. efekt wahadla - wywolac spadek - kupic, wywolac zwyzke ('nigdy juz nie bedzie tak tanio' itp) - sprzedac. Tak realizuja haslo 'Wasze ulice nasze kamienice'. Nie dajcie sie mamic ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mylink Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:52 Kalkulacja z artykułu jest błędna. Mieszkanie "Pana Mariusza" nie jest warte obecnie 100 tys. zł mniej. W sytuacji np. 15% spadku ceny nieruchomości byłoby mieszkanie tańsze o 45tys zł. Jednak autor artykułu policzył wartość mieszkania od skoku kursu waluty.. gratuluję pomysłowości autorowi i proponuję by wyliczył wartość mieszkania następnym razem wg spadku cen ropy :P "Jeśli pół roku temu pan Mariusz dostał kredyt na 300 tys. zł, to przy ówczesnym kursie franka na poziomie 2 zł pożyczy od banku 150 tys. franków. Ale teraz kurs franka waha się w okolicach 2,75 zł, więc wartość zadłużenia w złotych przekroczyła już 400 tys. zł. Co gorsza, w tym czasie ceny nieruchomości spadły - od kilku do niekiedy nawet kilkunastu procent. Ostatecznie wychodzi więc na to, że mieszkanie pana Mariusza jest warte przeszło 100 tys. zł mniej niż jego kredyt w banku." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mylink Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 12:06 I sam sobie strzeliłem gola nie czytając uważnie.. Powinno być - mieszkanie "Pana Mariusza" jest warte o ponad 150 tys. zł mniej niż jego kredyt w banku - nie doczytałem końcówki "niż jego kredyt w banku" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:18 Dobrze, ze potrafisz przyznac sie do bledu - to trudna sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
somsiad82 Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:12 Gość portalu: mylink napisał(a): > Kalkulacja z artykułu jest błędna. > Mieszkanie "Pana Mariusza" nie jest warte obecnie 100 tys. zł mniej. > W sytuacji np. 15% spadku ceny nieruchomości byłoby mieszkanie tańsze o 45tys z > ł. > Jednak autor artykułu policzył wartość mieszkania od skoku kursu waluty.. gratu > luję pomysłowości autorowi i proponuję by wyliczył wartość mieszkania następnym > razem wg spadku cen ropy :P W artykule jest napisane, że mieszkanie jest warte 100 tyś PLN mniej niż jego kredyt w banku. Co oznacza, że wartość mieszkania w PLN mogła spaść o X PLN, a wartość kredytu w CHF po przeliczeniu na PLN mogła wzrosnąć o X PLN, a razem te zmiany wynoszą 100 tyś. PLN. Niedokładnie czytałeś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:01 Kto 2 lata temu przewidywał, że za parę m-cy zacznie się tej skali kryzys ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopia Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.escom.net.pl 06.01.09, 12:43 kretynofil przewidywał! on jest mądrzejszy od telewizora! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doradca Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.ip.netia.com.pl 06.01.09, 14:19 Bankierzy ktorzy a NY pompowali banke w stanach dokladnie wiedzieli ze ceny nie moga rosnac w nieskonczonosc. Tu w Polsce tez wszyscy wiedzieli ze ceny nie beda rosly w nieskonczonosc - ale nie pisali tego. Tylko "TANIEJ JUZ NIE BEDZIE " - przeciez to oczywiste klamst Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.chello.pl 06.01.09, 21:36 > (...)Tu w Polsce tez wszyscy > wiedzieli ze ceny nie beda rosly w nieskonczonosc (...) Naprawdę? Jakoś pamiętam jak stada analityków mówiły że każda inwestycja może rosnąć w nieskończoność, ale spaść może jadynie do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:47 Mam kredyt wartości (wyceniany) w 2004 r na 315 tys PLN, teraz wart milion PLN. Śpię spokojnie. Nie wiem po co dziennikarze robią tyle paniki, to dotyczy tylko kredytów udzielonych na górce zlotego do franka. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:51 Faktycznie nie rozumiesz. Ale dziwniejsze ze na pytanie zadane w ostatnim zdaniu odpowiadasz sobie sama w pierwszym. Co nie zmienia faktu ze nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 11:56 brałas jeszcze w dołku to masz luz przesrane maja ci co wzieli na gorce (płaciłas po3tys za metr ale inni płacili po 9tys albo i wiecej) ceny beda spadac ale nie sadze zeby twoje mieszkanie było mniej warte niz 500 tys Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:00 W teorii - większość kredytów bliżonych do 100 % LTV w 2007 i 2008 roku, spora część nawet złotówkowych - z powodu spadków cen. Pytanie, co zrobią banki - jeśli Kowalski nie ma dodatkowego zabezpieczenia, ale spłaca terminowo. Wypowiadanie umowy w takiej sytuacji to ze strony banku głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:06 >Pytanie, co zrobią banki - jeśli Kowalski nie ma dodatkowego zabezpieczenia, ale spłaca terminowo. Wypowiadanie umowy w takiej sytuacji to ze strony banku głupota. bedzie jak z woda przechlodzona, beda utrzymywac ten pseudo-stabilny stan do momentu az cos sie nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 12:11 Widzisz, gdyby bank zdecydował się na windykację takiego kredytu, nie zobaczy sporej części swego kapitału. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Ale jest przeciez rozwiazanie... 06.01.09, 12:36 ...o ktorym mowa w artykule - dodatkowe ubezpieczenie kredytu. I tak Kowalski, ktorego bylo stac najwyzej na rate w wysokosci 1000 PLN dostal kredyt z rata 1500 PLN, ta skoczyla do 1800, a bank dolozy mu jeszcze "ubezpieczenie" 200 PLN. I w ten wlasnie spryciarz Kowalski, zamiast znac swoje miejsce w szeregu, czyli wynajmowac i odkladac (czego nie zrobil, bo przeciez nie bedzie napychal komus kieszeni po 800 PLN wynajmu), bedzie placil po 2000 PLN miesiecznie, z czego na splate kapitalu pojdzie 300 PLN miesiecznie, a pozostale 1700 do kieszeni banku. No, ale Kowalski przeciez jest sprytny, no i mieszka na "swoim" :))) A brakujace 1000 PLN na rate i ubezpieczenie bedzie wyciagal od mamusi, dorobi na lewo, albo nie wysle dzieciaka na wakacje. Przez 30 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Ale jest przeciez rozwiazanie... 06.01.09, 12:52 hehe dobre :) 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arfer Re: Ale jest przeciez rozwiazanie... IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 06.01.09, 13:30 Widzisz, niekoniecznie. Bank musi znaleźć jeszcze TU, które się na taki interes w trudnych czasach zgodzi - bo nie będzie to standardowe ubezpieczenie LTV. W tego typu ubezpieczeniach zresztą warunki jasno określają, że doubezpieczyć można tylko do 100 % LTV, albo 110 % np.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx Re: Ale jest przeciez rozwiazanie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:21 To tylko kwestia odpowiednio wysokiej skladki ubezpieczeniowej. Tym gorzej dla Kowalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen To cos w drugą mańkę IP: *.acn.waw.pl 06.01.09, 15:03 Jezeli kurs będzie spadał,to bank powinien przeliczyc kredyt i swtierdzic ze to nie jest kiredyt na 100% nieruchomości ale np na 80% a wtedy powinien zmniejszyc oprocentowanie , nobo wkład własny klienta sie zwiększył!:) to co ze na papierze.ale wzrósł.Mysle ze ten artykuł nie jest rzetelny i pominieto w nim wiele istotnych wątków.to moje skromne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
areq1971 Re: To cos w drugą mańkę 06.01.09, 17:19 No to jak spadnie ten kurs powiedzmy do 2,0PLN=1CHF a masz kredyt w CHF to idź do banku-a kto Ci broni:)- i negocjuj zmniejszenie marży powiedzmy z 1,5% na 0,5% i postrasz,że jak nie to przewalutujesz CHF na złotówki w innym banku i spłacisz im całość od razu...:) BTW byłem latem w banku,udało mi się postraszyć w ten sposób i od razu marża -0,5% na dół... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.01.09, 12:35 Zmodyfikuj swoją wypowiedź bo coś nie ke?! Podejrzewam,że masz kredyt w wysokości 315tys na dom/mieszkanie warte obecnie milion? Odpowiedz Link Zgłoś
igrekoski Czy to zgodne z prawem? 06.01.09, 11:50 Jeśli tak to jakim? Jeżeli umowa została podpisana na franka po 2 zł, a w czasie frank zyskał na wartości to powinna obowiązywać umowa na franka po 2 zł. Gdzie dobro klienta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorgon Gdzie się tacy rodzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:58 > Jeśli tak to jakim? Jeżeli umowa została podpisana na franka po 2 zł, a w > czasie frank zyskał na wartości to powinna obowiązywać umowa na franka po 2 zł. Gdzie dobro klienta? Jak chcesz mieć stały kurs w PLN, to (niespodzianka!) bierz kredyt w PLN. Ale lepiej w ogóle nie zabieraj się za tak poważne sprawy - to dla Ciebie jak widać za trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: Czy to zgodne z prawem? 06.01.09, 11:58 Oj.... Akceptowałeś ryzyko walutowe ? Tak, bo inaczej bank nie udzieliłby Ci kredytu. Czytałeś umowę ? Czytałeś wniosek i oświadczenie, w którym wyrażasz zgodę na owo ryzyko i potwierdzasz świadomość, że jeśli wzrośnie kurs, wzrośnie rata i łączny kapitał ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuczb Re: Czy to zgodne z prawem? IP: *.344-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 06.01.09, 12:34 Kto 2 lata temu przewidywal kryzys? Juz wiosna 2007 mozna bylo zauwazyc, ze cos sie dzieje na rynku kredytowym. Niewielu zareagowalo. Do dzis w powaznych analizach mowi sie o spadku na gieldach w 2007 o 10%. Nie liczy sie spadku w drugim polroczu 2007. Tak latwiej ukryc niekompetencje analitykow rynku. A Kowalski. No coz? Jezeli Kowalscy z dwojka dzieci, przy zarobkach 3 tys miesiecznie, kupuja mieszkanie 2 pokojowe za 200 tys na kredyt, to zarowno bank jak i Kowalscy nie bardzo wiedza co robia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arfer Re: Czy to zgodne z prawem? IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 06.01.09, 13:33 Jasne. Tylko argumenty w stylu : tylko w CHF dawałem radę spłacać, bo CHF leciał na dół, a LIBOR kiedyś był 0,70 % (jakieś 3 lata temu z niewielkim okładem stopy były na takim poziomie, jak dziś) do tego nie było żadnych rekomendacji S czy T - jest mało przekonujący. Niezależnie od w/w trzeba biorąc kredyt mieć trochę rozsądku i zakładać, że pewne zmiany mogą nastąpić - jak wzrosty kursów, stóp bazowych. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Zgodnie z prawem silniejszego (ekonomicznie) 06.01.09, 12:56 To jest wlasnie ten "dziki" kapitalizm, ktorego oredownikiem po przemianach ustrojowych bylo nasze nomenklaturowe postkomunistyczne pzpr-owskie szambo wiedzac dobrze, ze to one bedzie, z racji zajetych wczesniej (w PRL-u) pozycji potwierdzonych gruba kreska Mazowieckiego nalezec, nalezec do silniejszych. Jedynym zagrozeniem dla postkomunistycznego rynsztoka byla lustracja. Opierajac sie na wyksztalciuchowym bezmozgowiu i religijnym wstecznictwie wspartym lewicowym wodoglowiem przez 20 lat skutecznie unikneli tego powaznego dla nich zagrozenia. To i mamy dzisiaj nasz kraj jaki mamy. Wiemy chociaz co warte bylo nomenklaturowe pzpr-owskie scierwo ! Re: Czy to zgodne z prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Zgodnie z prawem silniejszego (ekonomicznie) IP: 93.159.132.* 06.01.09, 13:05 Weź nie pal tyle trawy, bo bredzisz jak opętany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcus Za głupote trzeba do- płacić IP: *.gdynia.mm.pl 06.01.09, 12:39 cały swiat puka sie w głowe widząc teraz jaki był głupi i naiwny dopuszczajac do bańki spekulacyjnej na rynku mieszkaniowym. Wszędzie ceny lecą w dół średnio juz blisko 20 proc, a to początek. Wzrosły o 300 proc. Polacy jeśli chcą wykazać się mądrościa, niech poczekają 2 lata, a kupia te nędzne jakościowo i architektonicznie mieszkanka za połowę cen dzisiejszych. Ja poczekam do wiosny 2010 na pierwsze egzekucje komornicze mieszkan developerów i tych co kupili na górce np dziś. Wtedy dopiero kupię mieszkanie. W Warszawie po 5 tyś więcej bym nie dał. Na Wybrzeżu max 4 tyś ale w dobrej lokalizacji i standardzie. Załozymy się , że tak będzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuczb Re: Za głupote trzeba do- płacić IP: *.344-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 06.01.09, 12:44 Bedzie, a moze nawet nizej. Ja przewiduje 2-3 tys. Wyzej to balon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asasa Re: Za głupote trzeba do- płacić IP: 217.147.104.* 06.01.09, 15:23 rząd do tego nie dopuści, he, he Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Prośba o wyjaśnienie... 06.01.09, 12:48 Mógłby mi ktoś wyjaśnić dlaczego cały czas GW przytacza przykłady "panów Mariuszów co to wzięli kredyt we franku" zupełnie przy tym ignorując informacje podawane przez GW o tym, że większość niespłacanych kredytów jest złotówkowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arfer Re: Prośba o wyjaśnienie... IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 06.01.09, 13:35 Bo artykuł - może nieuważnie przeczytałeś - nie dotyczy problemów ze spłatą, ale spadku wartości zabezpieczeń w stosunku do kwoty kredytu, a ten problem dotyka zwłaszcza kredytów walutowych z powodu wzrostu kursów wszystkich popularnych walut - CHF, EUR, USD. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Prośba o wyjaśnienie... 06.01.09, 15:21 Tyle, że nawet jeśli ktoś wziął kredyt nawet w PLN na 100%+ wartości nieruchomości, to wydaje mi się, że ów spadek niestety, ale go TAKŻE dotyczy. Pewnie, że mniej niż tych co wzięli we franku (różnica pomiędzy kwotą do spłacenia a wartością nieruchomości jest zapewne większa u "frankowców"), ale fakt pozostaje faktem. Tymczasem artykuły w GW wyglądają tak jakby dziennikarze mieli ochotę wystraszyć kredytobiorców frankowych i przekonać ich do przewalutowania kredytu. Nie orientuję się w kosztach kredytu - nie wiem który kredyt bardziej się opłaca. Zebrałem jednak od ludzi trochę danych na ten temat i generalnie wygląda to tak, że POMIMO wzrostu franka w okresie ostatnich 3 miesięcy i tak raty tych, którzy wzięli kredyt w CHF są niższe. To zresztą pasuje właśnie do informacji o tym, że większość niespłacanych kredytów to te złotówkowe. Przy okazji - jeśli ktoś ma kredyt to prosiłbym o podanie informacji w czym, na jak długo, i ile wyniosła ostatnia rata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOMONIK Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: 194.29.71.* 06.01.09, 12:53 Wytlumaczcie mi czy bank moze zrobic cos takiego?? Czy to jest legalne? Bede wdzieczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz nieprawda IP: *.icpnet.pl 06.01.09, 13:06 nie jest prawda, ze w kraju byly subprime ktedyty nie jest prawda, ze ataner w poznaniu obnizyl ceny z 7200netto na 6350 netto i nikt tego nadal nie chce kupowac prawda jest natomiast to, ze kraj jest wyspa stabilnosci i milosci; i to ze wcale nie ma spadku cen, tylko jest stabilizacja i basta! z wyrazami szacunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: 94.251.139.* 06.01.09, 13:09 A co jak nie mam innego zabezpieczenia, albo się nie zgodzę. Kredyt dostałem, spłacam regularnie, mieszkanie mam, to co mi mogą zrobić? Nie do końca to rozumiem.Czemu w artykule nie ma tego jak ma się zachować klient i jakie ma prawa i co mu grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: 62.29.248.* 07.01.09, 15:19 Przeczytaj dokładnie swoją umowę kredytową i wszystko będziesz wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak zza granicy Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.pool.einsundeins.de 06.01.09, 13:30 dopiero przekonacie sie teraz co znaczy amerykanski,drapiezny,arogancki kapitalizm.Sami jestescie sobie winni,wchodzcie im w tylek jeszcze wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyspekulant .....czesc Kredyciarze !!! mozecie jeszcze spac ?. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:51 napedziliscie do spolki z zachlannymi deweloperami ceny nieruchomosci, a teraz czekamy jak razem z nimi pojdziecie z torbami hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Mieszkania , działki , domy ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:10 Według szacunków ekonomistów z Banku Gospodarki Żywnościowej i redNet Consulting działki budowlane stanieją w tym roku o 20 proc., a w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat nawet o ponad 50 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Balon na nieruchomościach pękł : mieszkania, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:08 działki, domy ... "Według szacunków ekonomistów z Banku Gospodarki Żywnościowej i redNet Consulting działki budowlane stanieją w tym roku o 20 proc., a w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat nawet o ponad 50 proc. " wg gazety "Polska" z 06.01.2009 Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 14:10 "- Możemy być zmuszeni żądać dodatkowych zabezpieczeń nawet od klientów, którzy regularnie spłacają raty" Chore, jak tak można. Rozumiem nowych klientów tak potraktować, ale jak coś ustalono, to powinno być nietykalne. Dodatkowe zabezpieczenie to nie jest mała korekta umowy, to jest spora zmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden obywate Ale biorący kredyt chyba wiedzieli co robią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:13 Bo nie uwierzę, że byli przekonani, że poziom cen mieszkań, działek z 2007 r. może być jeszcze wyższy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wierze GW GW pisala,ze beda rosly i PO-matolki uwierzyly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:49 w cuda pismakow nakrecajacych zlodziejskim deweloperom popyt takimi pseudo-artykulikami ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Ale biorący kredyt chyba wiedzieli co robią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:43 To lepiej uwierz - 2007 to było apogeum histerii cenowej w mediach i w ludzie. Wytarczy przejrzeć archiwum tego portalu, żeby zobaczyć co pisali "eksperci" i jak bezkrytycznie spijali te słowa obywatele. Jeszcze w lutym (chyba lutym??) 2008 na pierwszejs tronie tego portalu był artykuł o tym, że Polska przegoni cenami Hiszpanię i Wawa w 2009, max 2010 będzie droższa niż Madryt czy Barcelona. I nawet pod tamtym żałosnym artem wielu było takich, co wierzyło. Wielu, bardzo wielu kupujących w 2007 wierzyło/chciało wierzyć/było pewnych, że ceny dalej bedą rosły. A teraz się dziwią i pytają "a czy na prawde bank może mi coś przysłać??" Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 14:35 to tylko w Polsce jest możliwe bo w tym naszym kraju obywatel zawsze stoi na straconej pozycji wobec firm czy instytucji... Podziękujmy za to naszym posłom, którzy właśnie w taki sposób skonstruowali prawo by biznes czuł się bezpiecznie...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asasa Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: 217.147.104.* 06.01.09, 15:27 czytales umowe? podpisales? to czego teraz krzyczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokoman Jaka zmiana? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:41 > Dodatkowe zabezpieczenie to nie jest mała korekta umowy, to jest > spora zmiana. To nie jest ŻADNA zmiana umowy, bo właśnie umowa daje bankowi prawo do żądania dodatkowych zabezpieczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irreality Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.devs.futuro.pl 06.01.09, 14:47 Ale głupota artykuł wyssany z palca z bohaterami i narracją jak z Faktu... W trudnych czasach dba się o klienta bo to klient w zębach przynosi pieniądze. A jak ktoś nie dba to są inni którzy "z dziką rozkoszą klienta" przejmą i będą mieli lojalnego klienta. Ja miałem taką sytuację - po utracie pracy i kilku miesięcy w stanie "no income no job same długi" jeden bank wypowiedział mi umowę linii w ROR i karty kredytowej rządając natychmiastowej spłaty w terminie 7 dni i podnosząc odsetki do 28% rocznie. Szukali na siłę gotówki bo wszystko było naciągane i być może gdybym miał siłę i środki wywalczyłbym w sądzie... Poszedłem do innego banku, przedstawiłem sytuację, umowę na okres próbny w nowej pracy, dotychczasowe wpływy na konto, dokumenty itp. Przyznano mi linię w ROR - spłaciłem tamto i już... Od tamtego czasu (6 lat) jestem wciąż klientem tego banku, już nie mam samych długów ale i oszczędności... polecam go innym a tamten bank gorąco odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 14:58 Jasne banki beda bily sie o dluznikow. Zwlaszcza o tych ktorzy nie maja z czego splacac kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irreality Re: Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę IP: *.devs.futuro.pl 06.01.09, 16:52 Pan Mariusz z przypowieści ma czym spłacać kredyt - podobnie zresztą jak 95% kredytobiorców. Mowa o wycofywaniu się z umów kredytowych przez banki pod pretekstem podnoszenia zabezpieczeń spowodowanych spadkiem wartości nieruchomości. Może być taka sytuacja - bank potrzebuje "na gwałt" gotówki i użyje wszystkich mniej lub bardziej legalnych środków do wymuszenia jej od klientów. Ale to tylko firma... stragan sprzedający pieniądze i na szczęście są zawsze są inne... Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Kliencie, daj coś jeszcze pod hipotekę 06.01.09, 14:49 Kolejny przyczynek to tego, że nadzór (czy wszelaka niemądra regulacja) działa procyklicznie, czyli mówiąc prostym językiem przyspiesza i/lub pogłębia kryzys. Skoro klient spłaca, to niech spłaca. Bank każąc mu przedstawić dodatkowe zabezpieczenia pod rygorem wypowiedzenia kredytu może strzelić sobie w kostkę, bo klient nie będzie w stanie go spłacić w takim trybie. Pomysły nadzoru byłyby dobre, ale dwa, trzy lata temu, kiedy boom mieszkaniowy się rozwijał. Efektem takich działań byłoby zwolnienie tempa nadmuchiwania tego balonu, w a konsekwencji zmniejszenie ryzyka w przyszłości (czyli teraz). Obecnie konieczna jest elastyczność banków, a nie obligatoryjne zaostrzanie polityki kredytowej. Podobną hmmm słabością intelektualną wykazuje się Rada Polityki Pieniężnej, która zamiast luzować politykę pieniężną pół roku temu, podnosiła stopy. Obecne obniżki są o kilka miesięcy spóźnione. Z punktu widzenia obecnej sytuacji lepiej by się stało, gdyby stopy stały w miejscu od 18 miesięcy. Walka z importowaną inflacją (ceny żywności i ceny surowców, które wzrosły na rynkach globalnych)), która podbiła polski wskaźnik cen za pomocą chłodzenia krajowego popytu jest cokolwiek niemądra, choć z lubością uprawiana przez obecną i poprzednią RPP od kilku lat. Ale to już cecha ciał kolegialnych gdzie nikt tak naprawdę nie ponosi za nic odpowiedzialności, a tzw. forward looking jest pustym frazesem. W przypadku RPP smutne jest to że można ją z powodzeniem zastąpić Excelem generującym zalecenia odnośnie stóp oficjalnych NBP, zasilanym bieżącymi danymi inflacyjnymi i bez specjalnych funkcji prognostycznych. Wystarczy prosta zależność (nawet nie funkcja Taylora) - inflacja w górę, stopy w górę. Inflacja w dół - stopy w następnym miesiącu w dół. Chętnie udostępnię stosowny arkusz Excel'owy, w zamian za prowizję na poziomie jednego członka RPP W przypadku nadzoru bankowego mamy sytuację, w której GINB i KNF przespały rodzący się problem, a teraz przebierają nogami, by uchronić się przed zarzutami, że nic nie robią. I lepiej już niech nic rzeczywiście nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityk bankowy golenie frajerow czas zaczac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.09, 14:53 czekamy na pierwsze licytacje pazernych deweloperow i napedzajacych wzrost cen bezmyslnych kupujacych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacerowicz Krotko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 15:18 Caly ten szal na nieruchomosci to byl PROMOCJA kredytow hipotecznych tak wiec teraz jak po kazdej promocji nadciaga okres placz i plac. Zreszta wystarczy rzucic okiem na przecietna umowe o kredy hipoteczny (podpisana reka klienta) aby sie zorientoweac w 10 sekund o co biega. BTW to nie jest "przekret" ale kapitalizm. Odpowiedz Link Zgłoś