Dodaj do ulubionych

Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA

    • lendo Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA 21.03.09, 16:31
      Zgadzam się że jak GW to dosyć wyważony i dosyć ciekawy artykuł.
      Wydaje się też że już dla wszystkich ( łacznie z tymi którzy negują to na
      niniejszym forum) jest oczywiste że co najmniej w tym roku ceny będa nadal spadać.
      Kwestią natomiast pozostaje czy bedzie to 20-30 % co oznacza że wkróce należało
      by się zacząć rozglądać
      Czy też może będzie to raczej 40-50% z perspektywą pogorszenia w 2010 ... czego
      w sumie (mimo że zamierzam kupić) to ze względu na sutuację większości jest
      raczej pesymistycznym scenariuszem.
      Co niestety nie oznacza że nieprawdopodobnym...
      • bat_oczir Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US 21.03.09, 17:10
        50% prawdopodobnie docelowo, ale nie w tym roku, tylko gdzieś pod koniec 2010,
        początek 2011.

        I z jednoczesnym wzrostem cen innych towarów. I z jednoczesnym zwolnieniem
        dynamiki podwyżek płac, jeśli nie ich obniżeniu.

        O tym też warto pamiętać.
    • beatrix13 nareszcie realistyczny artykuł 21.03.09, 16:42
      do tej pory były sponsorowane przez developerów artykuliki pod
      hasłem "kupujcie,bo taniej nie będzie", mimo,że ceny były z kosmosu
      i tylko idiota kupował dziury w ziemi w Warszawce za 15 tys. za m2
    • sralimuchibedziewiosna artykuł jest opart na jednym błędnym założeniu 21.03.09, 16:54


      problem polega na tym, że brane pod uwagę dane z USA dotyczą sprzedaży
      faktycznie wybudowanych i oddanych domów/mieszkań

      raporty giełdowe zaś polskich spółek deweloperskich jako mieszkania sprzedane
      podają takie , co do których podpisano umowy przedwstępne - taka kreatywna
      księgowość: po pierwsze nie są to bowiem mieszkania sprzedane, gdyż umowy te
      mogą zostać rozwiązane lub wypowiedziane, po drugie w głównej masie dotyczą
      lokali, które nie zostały jeszcze wybudowane, a niekiedy nawet nie rozpoczęto
      budowy, a nawet nie uzyskano pozwolenia na budowę

      w ten sposób zresztą windowano wyceny spółek deweloperskich - w raportach
      ukazując ogromną sprzedaż, która wcale nie była sprzedażą - ENRON to przy tym
      dzieci w piaskownicy

      porównywanie tych danych z danymi dotyczącymi tego ile mieszkań dany deweloper
      ma do sprzedania też jest o kant d... potłuc - ponieważ publikowane dane
      dotyczą ilości ofert , a nie faktycznie zbudowanych lokali na sprzedaż - czyli
      obejmują też mieszkania i domy istniejące tylko na papierze

      w związku z powyższym cały artykuł to wróżenie z fusów
    • Gość: sprzedawca BZDURA IP: *.chello.pl 21.03.09, 16:54
      Sprzedają taniej tylko ci, co mają nóż na gardle, a ci co sfinansowali
      inwestycję z własnych środków czekają i będą czekać, a jeżeli 60 - 70% ceny
      metra mieszkania to grunt, to z czego maja zejść jak inwestycja jest z kredytu,
      • Gość: jak Re: BZDURA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 17:03
        Gość portalu: sprzedawca napisał(a):

        > Sprzedają taniej tylko ci, co mają nóż na gardle, a ci co sfinansowali
        > inwestycję z własnych środków czekają i będą czekać

        o rany. no to niech czekają. aż klocek stanie się zabytkiem. wtedy będą mogli
        jeszcze podnieść cenę pięciokrotnie (o ile to gó... budowane w ostatnich 3
        latach dotrwa).
      • Gość: oko Re: BZDURA IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.09, 19:00
        to nie jest chwilowe zalanie ceny, ale powrot do normalnych cen w
        naszym kraju, takie jakie musza byc w dlugim okresie
        nie sprzedasz bo nie obnizysz cen , prosze bardzo bedziesz trzymal
        te mieszkania przez kolejne lata, istotnie swietny interes
        • Gość: swoboda_t Ważne słowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:22
          Gość portalu: oko napisał(a):

          > to nie jest chwilowe zalanie ceny, ale powrot do normalnych cen w
          > naszym kraju, takie jakie musza byc w dlugim okresie
          > nie sprzedasz bo nie obnizysz cen , prosze bardzo bedziesz trzymal
          > te mieszkania przez kolejne lata, istotnie swietny interes

          Wielu właścicieli nieruchomości nie ma tej świadomości. Łudzą się,
          ba, w ich mniemaniu są po prostu dobrze zorientowani, że
          mamy "chwilowy spadek", "przejściowe odchylenie" itp. Że za chwilę,
          może dwie, góra trzy wszystko "wróci do normy", że odrobią "straty"
          itd. Otóż tak nie będzie. Lata 2006-2008 to były anomalia, powrót do
          normy dopiero się zaczął. Czas na dobry, szybki zarobek, na
          stawianie domu za kase ze sprzedaży kawalerki już był. Minie jeszcze
          kilkanaście miesięcy, zanim ta świadomość stanie się powszechna.
          • bat_oczir Re: Ważne słowa! 21.03.09, 21:05
            > Lata 2006-2008 to były anomalia, powrót do
            > normy dopiero się zaczął.

            jedna uwaga - ta norma będzie jednak wyżej niż kiedyś. Choćby ze względu na
            wzrost średniego wynagrodzenia. O jakieś 30%.
            • Gość: a Re: Ważne słowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:15
              oraz inflacje (mala pewnie, ale zawsze)
      • Gość: kupujacy Re: BZDURA IP: *.chello.pl 22.03.09, 06:52
        ty jestes jakis popiedułka nie sprzedawca
        sprzedaja wszyscy taniej zeby utrzymac płynność finansową( wiesz co
        to jest )
        a ci co włożyli własne środki w inwestycjie powinni sprzedawać jak
        najszybciej żeby z firmy z własnym kapitałem nie stali sie BANKRUTEM
        z niesprzedawalna inwestycja
        może w końcu ktoś sie obudzi i nie beda stawiane bloki na każdym
        trawniku gdzie tylko można wcisnać blok
    • Gość: Krecik Osobiście bardzo polecam JW Construction IP: *.chello.pl 21.03.09, 17:01
      Firma ma wyjątkowe podejście do Klienta.

      Już przy spisywaniu umowy proponuje unikatowe rozwiązania, których nie
      znajdziesz u innych wiodących deweloperów. UOKiK był pod wrażeniem.
      Opóźnienia w budowie krótsze niż pół roku należą do rzadkości.
      Usuwanie usterek przed oddaniem lokalu tylko raz przekroczyło 18 m-cy.
      Za każdy dzień opóźnienia dają rekompensatę - nawet do 90 gr. Po latach, to
      niezła sumka.
      Mogło się zdarzyć, że nie zwrócili kaucji, ale tylko z winy nabywcy.
      Pogłoski o rychłej upadłości przedsiębiorstwa są wyssane z palca.

      Jeżeli planujesz długoterminową inwestycję, np. prezent ślubny dla Twojego
      maleństwa, to idealny partner do bezpiecznego powierzenia gotówki. Taka jest
      prawda.
      • Gość: 3-nity Re: Osobiście bardzo polecam JW Construction IP: *.subscribers.sferia.net 21.03.09, 17:24
        Daj namiary na swojego dilera. To sa najwieksia badziewiarze na
        rynku. Fabryka bubli z peerelu.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Osobiście bardzo polecam JW Construction IP: 78.8.192.* 21.03.09, 20:09
          Moim zdaniem to było świetne, popłakałem się ze śmiechu :)
      • Gość: EWnia Re: Skad ja to znam? IP: *.171.64.83.static.crowley.pl 21.03.09, 18:58
        Rozpacz bierze, kiedy sobie przypomne... Nigdy wiecej w zyciu!
        Niech was reka boska broni przed takimi budowniczymi.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Czyściz mi monitor! IP: 78.8.192.* 21.03.09, 20:10
        Nie ostrzegłeś, by niczego nie pić przy czytaniu :P
      • Gość: swoboda_t Re: Osobiście bardzo polecam JW Construction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:24
        Krecik ma poczucie humoru, bez dwóch zdań :D
      • Gość: Remigio Re: Osobiście bardzo polecam JW Construction IP: *.radom.vectranet.pl 27.03.09, 19:10
        Inny kwiatek z jwc:
        cesja z umowy przedwstępnej uzależniona jest od podpisania
        oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń związanych z nieterminową
        budową i zgody banku przyznającego kredyt na bezwarunkowe przyjęcie
        cesji (przed podpisaniem tejże cesji)
    • ipta Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA 21.03.09, 17:05
      Jedno jest pewne ze nie ma nic pewnego--a pewna to jest na własnej notarialnej
      działce inwestycja czytaj--DOM--przed 1-wojną Mój Dziadek miał w Katowicach
      dom ,zabrakło kaizera Wilusia,a przyszła na ŚLĄSK POLSKA-( cytuję słowa Dziadka
      ) --Dziadek miał dalej dom- brakło nieboszczki POLSKI i przyszedł Adolf (słowa
      Dziadka ) miał dalej dom.Brakło Adolfa miał Dziadek dalej dom tylko mu komuniści
      za grosze ziemię przy domu wydarli--ALE DOM DALEJ STOI--I KOLEJNE POKOLENIE PO
      DZIADKU TAM MIESZKA--A ILE RAZY W OSTATNICH POWOJENNYCH LATACH TA NASZA ZŁOTÓWKA
      --dostała w rzić ! ! !.--cytuję Mojego Dziadka.
    • Gość: Łukasz Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 17:09
      Ogłaszam konkurs na najbardziej durne hasła "analytyków", naganiaczy,
      bankowców i tzw. doradców. "Taniej już było", "Kto nie kupi przegra życie". Co
      jeszcze? Główna nagroda: doładowanie telefonu za 5zł :-)
      • Gość: mieszkaj z mamusią moje propozycje: IP: 77.222.243.* 22.03.09, 03:39

        - nie kiś się z rodzicami weź kredyt a jak stracisz prace bank zabierze
        mieszkanie i wrócisz do mamusi z długiem!!
        kredyt za 400 000 - spadek cen bank sprzeda za 300 000 zostaje 100 000 kredytu
        do spłacenia.
    • Gość: T Źle szacujecie te zapasy IP: *.bredband.comhem.se 21.03.09, 17:16
      Ok przy takiej sprzedaży jak obecnie to zapasy są na lata. Ale jak
      się kryzys skończy, bezrobocie spadnie a pensje wzrosną, zaś ceny
      mieszkan spadną o kolejne 10% to ludzie zaczną kupować w tepie z
      2006 roku, a wówczas zapasy wyczerpią sięw kwartał, a że developerzy
      do tego czasu zakończą bierzącebudowy a nie rozpoczną nowych to
      nagle zapasy przestaną istnieć ludzi ebedą kupowali dziurę w ziei i
      będą się przebijali cenami, żeby tylko mieszkanie móc odebrać za dwa
      a nie trzy lata.
      • Gość: qwerty Re: Źle szacujecie te zapasy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.09, 19:05
        a kupia z oszczednosci, bo oczywiscie fakt iz ok 90% popytu z lat
        2006-2009 to kredyty na 90% lub wiecej procent inwestycji a od
        przyszlego roku w zwiazku z rekomendacje T obowiązkowo 20% wkladu
        wlasnego a rata musi byc nizsza niz 50% dochodow netto zupelnie nie
        bedzie miala wplywu na ceny

        naganiacze i spekulanci, zrozumcie wreszcie populacja idiotow nie
        ceniacych wlasnej przcy, ktorzy "musza byc na wlasnych" wyczerpala
        sie, na rynku zostali racjonalni gracze a oni kupia tylko ze
        sensowna cene, wiec nie boj, podazy wystarczy nam na lata
    • ipta Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA 21.03.09, 17:18
      A kto nie mo --miedzi--ten na swojej dupie siedzi--i o dupę rostrzaś są
      wszystkie cudze analizy--Jak mom za co to kupuja--Nie mom nie kupuja.Bo ta cało
      reszta to ino som pobożne życzenia.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.e-wro.net.pl 21.03.09, 17:38
      Stedi, jak tam? Po ile dziś mieszkania? Albo ty, lopez będziesz wiedział... Po 1000 czy 500 zł za kwadrat?
      • Gość: aa Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: *.szczecin.mm.pl 21.03.09, 17:57
        nikt nie mowi ze mieszkania beda za 500 czy 1000. ale juz 3000 jest calkiem ok,
        i co ty na to , zatkao kakao?:)
    • Gość: dżordż zdecydowanie tak IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 21.03.09, 17:59
      wiecej na:
      przemekskwirczynski.blog.onet.pl/
    • Gość: greg1900 Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 18:23
      Artykuł wyważony. Nie wiadomo czy rynek podąży za spadkiem popytu, ale na pewno
      zmieni się nie do poznania. Jest wielka szansa, że deweloperzy zostaną w tyle a
      wielu z nas zdecyduje się na indywidualne budowanie (np. bliźniaki, czy małe
      społeczności). Oczywiście nie będą to bloki (przepraszam "apartamenty", ale z
      drugiej strony czy bloki to jest miejsce gdzie chcemy mieszkać?
    • Gość: iks Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.dsl.pipex.com 21.03.09, 18:39
      brak tylko jednego mamy najnizsza srednia mieszkan na 1000 mieszkancow (nizsza od bialorusi).... co tez daje do myslenia
      • Gość: asdf Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.09, 19:07
        bo mamy najwyzszy odsetek ludnosci mieszkajacej na wsi w calej
        europie
        jesli policzy sie ilosc mieszkan na ludnosc mieszkaja w
        aglomeracjach miejskich to ta liczba zaczyna juz wygladac imponujaco
        bo to jest ok 3 ludzi na mieszkanie, duzo wiecej ani nie potrzeba
        ani nie ma w europie zachodniej

        w polsce realny popyt na mieszkanie (realny, znaczy taki na ktory ma
        sie gotowke w dobie swiata z 20% wkladem wlasnym) zostal zaspokojony
        i to z duza nadwyzka
    • Gość: Paweł Teraz pozostaje tylko czekać... IP: 80.48.71.* 21.03.09, 19:05
      Na opinię megaeksperta i wybitnego analityka polskiej branży nieruchomości - Marka Wielgo
      • Gość: a Re: Teraz pozostaje tylko czekać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:18
        zlituj sie nad biednym Mareczkiem, trzeba z czegos (naganiania) zyc .. :>
    • Gość: staruch sranie w banie IP: *.bb.online.no 21.03.09, 19:05
      Takie porównywanie rynków to jakiś kompletny nonsens. Porównanie orła i kury. Po
      pierwsze, autor nie objął głębią (czy może głąbią) swojego intelektu prostego
      faktu, że rynek nieruchomości w polsce jest nieporównywalnie płytszy niż w USA.
      Co z tego że u nas są zapasy na 17 miesięcy a tam na 10 jak w liczbach
      bezwględnych te zapasy w PL liczy się w tysiące a USA w setki tysięcy sztuk.
      Nawet jeśli w Polsce sprzedaż padnie zupełnie, to będzie to ułamek całych
      zasobów mieszkaniowych. Po drugie, autor nie zauważył "drobnej" różnicy w
      sytuacji demograficznej i mieszkaniowej. Wprawdzie w Polsce przyrost
      demograficzny jest minimalny i mniejszy niż w USA to w przeliczeniu na
      mieszkańca jest u nas chyba najmniej mieszkań w Europie, czy też ludzie
      mieszkają w najgorszych warunkach. Już tylko z tego powodu popyt na mieszkania
      był i będzie,jedynym problemem w tej chwili są kredyty.
      Po trzecie, potencjał wzrostowy Polski i USA jest nieporównywalny. Polskę
      czekają wciąż skokowe zmiany ekonomiczne i cywilizacyjne (mieliśmy tego przykład
      przez ostatnie pięć lat po wejściu do UE), natomiast USA będą się raczej
      rozwijać liniowo (albo i zwijać).
      Ergo, w średniej i długiej perspektywie ceny mieszkań będą rosnąć i tyle.
      • Gość: blood Re: sranie w banie IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 21.03.09, 21:49
        Gość portalu: staruch napisał(a):

        Wprawdzie w Polsce przyrost
        > demograficzny jest minimalny i mniejszy niż w USA to w przeliczeniu na
        > mieszkańca jest u nas chyba najmniej mieszkań w Europie, czy też ludzie
        > mieszkają w najgorszych warunkach. Już tylko z tego powodu popyt na mieszkania
        > był i będzie,jedynym problemem w tej chwili są kredyty.


        Z faktu mieszkania przez Polaków w stłoczeniu można wyciagnąc dwa całkowicie do siebie przeciwne wnioski:

        1. Gnieżdżą się w ścisku więc będą kupować mieszkania bo nie można mieszkac w takiej ciasnocie

        2. Gnieżdżą się w ścisku więc nie będą nic kupować bo przywykli do ciasnoty

        I bądź tu mądry.
        • Gość: Japońce Japońce żyją w ścisku A ceny spadają od 1991!!!!! IP: 77.222.243.* 22.03.09, 03:43
          Japońce żyją w ścisku w kosmicznym zagęszczeniu!!!
          A ceny spadają od 1991!!!!!!!!
          I CO JAJCO!!!
          • Gość: oferent a np Senegalczycy nie maja wcale mieszkań i ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:53
            anie nie drgną...
            Wniosek: będzie spadać, ewentualnie będzie wzrastać
            W razie czego pamiętajcie, że moja prognoza jest prawdopodobna aż w
            50%....
            P.S. ja od roku oferuję swoje mieszkanie po ustalonej rok temu cenie
            i nie mam zamiaru jej opuszczać. U mnie alternatywa wygląda tak:
            albo sprzedam i kupuję większe albo wycofuję się ze sprzedaży i
            mieszkam tu gdzie obecnie a do tematu sprzedaży wracam za 2-3 lata
            lub wcale. Nie mam żadnej presji na wyprowadzkę czy sprzedaz za
            wszelką cenę. Ot, na zasadzie psychologii konsumenckiej posiadacza
            kilkuletniego auta: moge sprzedać za dobrą cenę, żeby kupic nowe
            albo pojeżdżę tym jeszcze przez kilka lat.
            Ciekaw jestem czy tzw "analitycy" uwzględnili w swoich mądrogłupich
            wypocinach takich oferentów jak ja i ich wpływ na wieszczone
            załamanie cen.
            • the_last_guardian_angel Re: a np Senegalczycy nie maja wcale mieszkań i c 22.03.09, 16:54
              Gość portalu: oferent napisał(a):

              > P.S. ja od roku oferuję swoje mieszkanie po ustalonej rok temu cenie
              > i nie mam zamiaru jej opuszczać. U mnie alternatywa wygląda tak:
              > albo sprzedam i kupuję większe albo wycofuję się ze sprzedaży i
              > mieszkam tu gdzie obecnie a do tematu sprzedaży wracam za 2-3 lata
              > lub wcale. Nie mam żadnej presji na wyprowadzkę czy sprzedaz za
              > wszelką cenę. Ot, na zasadzie psychologii konsumenckiej posiadacza
              > kilkuletniego auta: moge sprzedać za dobrą cenę, żeby kupic nowe
              > albo pojeżdżę tym jeszcze przez kilka lat.
              > Ciekaw jestem czy tzw "analitycy" uwzględnili w swoich mądrogłupich
              > wypocinach takich oferentów jak ja i ich wpływ na wieszczone
              > załamanie cen.

              Nie zostałeś uwzględniony ponieważ nie masz znaczącego wpływu na rynek, wraz ze
              swoja ofertą. Przez najbliższe 3-5 lat kupujemy mieszkanka od komorników, od
              banków lub od syndyków. Ale nie od oferentów.

              A i tak nawet tego popyt nie będzie w stanie obsłużyć...

              W.
              • Gość: a Re: a np Senegalczycy nie maja wcale mieszkań i c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 17:04
                gdzies czytalem, ze meiszkania z licytacji komorniczej nie mozna kupic na kredyt
                - ktos to potwierdzi? co z wspomnianymi mieszkaniami od bankow/syndykow - czy to
                tez komornik, czy to na jakiejs innej zasadzie?
        • Gość: Ja Re: sranie w banie IP: *.flashnet.pl 22.03.09, 10:33
          Albo - gnieżdżom się bo lubiom ;)
          • Gość: kar_ma Re: sranie w banie IP: *.chello.pl 22.03.09, 15:43
            Gnieżdżą się, bo ich nie stać na przeprowadzenie się do swojego mieszkania...
      • steady_at_najx Re: sranie w banie 21.03.09, 22:02
        > Już tylko z tego powodu popyt na mieszkania
        był i będzie,jedynym problemem w tej chwili są kredyty.


        To wlasnie kredyty dawane przez ostatnie lata BYLY problemem. Tworzyly sztuczne wrazenie ze "ich stac". I oby nie wrocily 100 lub wiecej % LTV bo co takie cos powoduje widzimy wlasnie teraz na rynkach.

        Niezmierne smieszne jest twierdzenie ze zablokowanie kredytow jest problemem zastoju w nieruchomosciach. To niezamoznosc spoleczenstwa jest tego powodem a nie brak kreacji sztucznego pieniadza bez pokrycia. I ceny nieruchomosci musza dostosowac sie do jego sily nabywczej a nie do zaklamanej sily nabywczej 50-letnich kredytow
      • Gość: cena metra Re: sranie w banie IP: *.chello.pl 22.03.09, 16:37
        nic dodać
    • Gość: gosc_obserwator Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 19:09
      Jak dla mnie ww. artykuł nie jest odkrywczy - mówi o rzeczach znanych osobom
      obserwującym rynek. Analogie z USA - a dlaczego nie z UK, czy innym, bierze pod
      uwagę średnią - a jest to duże uproszczenie - w zależności od stanu ceny spadły
      5%-40%. Co to oznacza dla miejsca gdzie mieszkacie ? Chyba że pisany po to by
      zbulwersować skalą obniżek ?
      Artykuł napisany z konkretnym już nastawieniem - pomimo niby niesugerowania
      oczywistości. Oczywiste jest że widoczny spadek cen pomógł by wyczyścić rynek z
      zapasów - dzięki temu szybciej wróci do równowagi i - niestety - ponownego ruchu
      cen z dołka w górę (nie da się inaczej: kryzys-dołek, hossa-górka, a pomiędzy-
      cena pomiędzy). A tak będziemy długo się męczyć wszyscy: deweloperzy, rynek
      wtórny (m.in. ja) i kupujący.
      Deweloperom doradzam jednak zejść z ceny i sprzedać złogi (ceny wtedy się
      odbiją), wtórnym dotrwania do odbicia a kupującym okazji i w końcu kupienia
      wymarzonego M.
    • j-50 Może być inny scenariusz 21.03.09, 19:18
      Firmy mogą zacząć padać na dziób jak kawka, zwłaszcza jeśli
      przeciągną, a banki nie będą chciały odpuścić. Wtedy wybudowane
      mieszkania mogą być odkupione za niską cenę przez firmy działające w
      innych branżach. Takie firmy będą mogły poczekać ze sprzedażą, aż
      rynek się ustabilizuje i ceny pójdą w górę. I wtedy nici z dużego
      spadku cen mieszkań.
      • Gość: cal Re: Może być inny scenariusz IP: *.ghnet.pl 21.03.09, 19:39
        mało prawdopodobne, bo firmy nie mają dziś kapitału. Chyba ,że będą to firmy
        zagraniczne.
      • Gość: a Re: Może być inny scenariusz IP: 94.231.60.* 22.03.09, 12:38
        i te firmy z innych branż będą zamrażać swoją gotówkę, tak jakby miały jej
        nadmiar w czasach kryzysu?
    • Gość: Maska No kredyciarze w CHF na nieruchomościach ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 19:22
      Tych kupionych w latach 2006-2008. Nie chwalicie się już na forach
      jaki żeście złoty interes zrobili? Buahahahahahahaa.
      • Gość: cal Re: No kredyciarze w CHF na nieruchomościach ! IP: *.ghnet.pl 21.03.09, 19:38
        a trzeba koniecznie robić interes na tym, że chce się mieszkać we własnym
        mieszkaniu (i proszę uprzejmie nie pie...ć bredni o własności banku, z góry
        dziękuję), z wygodnymi warunkami dla dziecka, z dużym garażem dla auta?

        Ja akurat mam na tyle duże zarobki, że mam w głębokim poważaniu jakieś straty z
        tego tytułu. Oczywiście, lepiej by było, gdyby ich nie było - ale stać mnie,
        zwłaszcza ,że straty póki co są hipotetyczne i rozłożone na lata (z góry
        dziękuję za niepieprzenie o latach 30-tu; zostało mi 10 a mam zamiar spłacić
        jeszcze szybciej).
        • plosiak Re: No kredyciarze w CHF na nieruchomościach ! 21.03.09, 19:45
          Furiatom nie przetłumaczysz, że większość ludzi zakłada, że biorąc kredyt na
          wiele lat w walucie rata może wzrosnąć. Zresztą kredyt brany w złotych też
          drożał przez jakiś czas. Ja też szacowałem ryzyko, dla mnie jest normalne, że
          człowiek biorący kredyt po studiach zarabia kwotę x. Potem się rozwija,
          awansuje, i powiedzmy po 2 latach zarabia 2x. Po dalszych kilku latach zarabia
          3x, albo otwiera własny biznes i zarabia 5x. A rata kredytu przez 3 lata malała,
          teraz jest na poziomie 10% wyższym niż pierwotna. Ale niektórzy całe życie
          zakładają, że będą zarabiać minimalną. Dla nich faktycznie wzrost raty o 20 %
          oznacza śmierć, licytację mieszkania itd.
          • Gość: aga Re: No kredyciarze w CHF na nieruchomościach ! IP: 94.254.129.* 21.03.09, 20:42
            Planować sobie można... Pewnie nikt przy zdrowych zmysłach nie zakłada, że po 10
            latach pracy będzie zarabiał tyle co tuż po studiach. A tu bach, przychodzi
            sobie taki potężny kryzys i z planów może być figa. Ponadto nie wszyscy (nawet
            jeśli wydaje im się inaczej) zostaną wysokiej klasy specjalistami, założą
            biznes, który przetrwa, czy będą awansować na wysokie stanowiska. Istnieje tylko
            pewne prawdopodobieństwo, że zarobki będą tak wzrastać jak napisałeś. Są nawet
            tacy, którzy twierdzą, że właśnie to nasze życie na kredyt i poczucie, że na
            wszystko nas stać wpędziło nas w szit, który mamy.
      • Gość: kredyciarz_CHF Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek cen, IP: *.chello.pl 21.03.09, 23:15
        a oprocentowanie kredytu 1,81% jest tak niskie (cztery razy niższe
        od oprocentowania lokaty w banku), że nie opłaca mi się ruszać nawet
        oszczędności z banku, by szybciej go spłacić.
        • Gość: Arek Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:38
          Co z tego że jest niskie oprocentowanie skoro po 30 latach spłacasz 2 razy tyle
          niż pożyczyłeś na mieszkanie, które jest przewartościowane 2 razy.
          • Gość: cal Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c IP: *.ghnet.pl 22.03.09, 16:59
            powiedz mi jeszcze, kto będzie za 30 lat prezydentem? Bo widzę, że dobrze jesteś
            zorientowany....
            • steady_at_najx Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c 22.03.09, 19:07
              Pewne rzeczy sa przewidywalne na podstawie prostych przeslanek pewne nie.
              • bat_oczir Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c 22.03.09, 20:01
                nie przasadzaj. Tego, co będzie za 30 lat w ___jakiejkolwiek___ dziedzinie nie
                jesteś w stanie przewidzieć na podstawie żadnych przesłanek. Zbyt odległy termin.
                • steady_at_najx Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c 22.03.09, 20:54
                  Na pewno to kiedys umrzemy. Ale rzeczy takie jak demografie czy klimat mozemy przewidziec z duzym prawdopodobienstwem.
          • Gość: mihi Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 19:17
            jak to 2xwięcej spacasz? policz 30 lat x1,8% to połowa wiecej a nie dwukrotność
            czyli mieszkanie za 400 tys kosztuje cie po 30latach 600tys toż to mniej niz
            inflacja wyniesie w tym czasie :)
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c IP: 78.8.192.* 22.03.09, 19:25
              1.8 to oprocentowanie - dochodzą jeszcze koszty obsługi kredytu, oraz ryzyko
              kursowe, pożyczając w złym momencie - np jak frank był bardzo tani, to kwota do
              spłaty nam rośnie....
              • bat_oczir Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c 22.03.09, 20:03
                tylko, że nie jesteś w stanie przewidzieć, jak będzie kształtował się kurs
                franka do PLN ( a potem do euro) przez najbliższe 30 lat.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Skoro mieszkam w nim, to mam w d**** spadek c IP: 78.8.192.* 22.03.09, 21:41
                  Przewidzieć się nie da, ale trzeba się liczyć z różnym scenariuszami.
        • Gość: lokatorek no to na tej lokacie "zarobiłeś" jakieś -40% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 15:55
          w ciągu ostatnich 6 miesięcy...
    • Gość: e Ceny mieszkań - a rzeczywistosć !!! IP: 89.174.66.* 21.03.09, 19:24
      Rzeczywistośc jest inna jak by chcieli tzw. deweloprzy i analitycy a
      to dlatego ,że ceny mieszkań są wyśrubowane do granic absurdu i nic
      nie mają wspólnego z rzeczywistoscią. Dwa czy trzy lata wstecz to
      ludzie dziś zadłużeni po uszy wcześniej nabrali wątpliwych kredytów
      i dzisiaj za to słono płacą bo musza spłącać wczesniej wykupione
      surowe sciany za cenę mieszkań oferowanych za granicą gdzie jest
      oferowana prawdziwa infrastruktura i lepsze wyposażenie. Niech ci co
      wyceniali te sprzedane mieszkania zapomną o tym ,że nabiorą jeszcze
      kogoś na podobne ceny.
    • wybitniemadry w snach i marzeniach 21.03.09, 19:25
      polska "podaza" sladem USA od I wojny swiatowej, gdzie sie ruszy to przepasc
      • j-50 Re: w snach i marzeniach 21.03.09, 19:31
        Za komucha Polska stała nad krawędzią przepaści. Od tego czasu
        zrobiliśmy duży krok naprzód.
    • Gość: igor Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zaslepiony IP: *.bialystok.vectranet.pl 21.03.09, 20:07
      i nie przyjmujących do wiadomości, że to rynek dyktuje ceny a nie pan Wiesio czy
      Józio, którzy zamarzyli sobie ,że cena jego mieszkania ma rosnąć, rosnąć i ...
      rosnąć :

      "... Firma Rogowski Development wprowadza nowość na rynku nieruchomości. Czas,
      aby to Klient zaczął dyktować cenę, jaką gotów jest zapłacić.
      Nie czekaj – przejrzyj ofertę firmy, znajdź lokalizację, układ i powierzchnię
      czyli Twoje idealne mieszkanie. A potem zastanów się ile gotów jesteś za nie
      zapłacić, wypełnij krótki formularz i gotowe! ..."

      To jest cytat z reklamy jednego z deweloperów, nic więcej nie trzeba dodawać,
      chyba że to, że taka bańka cenowa na nieruchomościach zdarza się raz na
      kilkadziesiąt lat.
      • red.one.commie Re: Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zasle 21.03.09, 22:49
        Ale to TYLKO pan red.one bedzie decydowal czy sprzeda, wynajmie,
        zaakceptuje cene czy nie. Ma z czego zyc ;).Nie znaczy to, ze zle
        zyczy nabywcom czy mlodym, ktorzy decyduja sie na usamodzielnienie
        sie, wynajem. Nie musza od razu kupowac duze mieszkania w centrum W-
        wy, ale ci,ktorzy sa pracowici, ambitni, oszczedni na pewno z czasem
        znajda cos dla siebie.
        • Gość: navy-blue Re: Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zasle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 23:06
          red.one.commie napisał:

          > Ale to TYLKO pan red.one bedzie decydowal czy sprzeda, wynajmie,
          > zaakceptuje cene czy nie.

          hehe, tak samo kazda panna sama decyduje czy wezmie kolesie, czy tez nie. Ale jak zbyt dlugo grymasi, to zostaje na lodzie, zwlaszcza jak jest brzydka i biedna, wypisz wymaluj rynek mieszkaniowy w PL;-)
          • red.one.commie Re: Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zasle 21.03.09, 23:22
            Gość portalu: navy-blue napisał(a):

            > red.one.commie napisał:
            >
            > > Ale to TYLKO pan red.one bedzie decydowal czy sprzeda, wynajmie,
            > > zaakceptuje cene czy nie.
            >
            > hehe, tak samo kazda panna sama decyduje czy wezmie kolesie, czy
            tez nie. Ale j
            > ak zbyt dlugo grymasi, to zostaje na lodzie, zwlaszcza jak jest
            brzydka i biedn
            Brzydkie panny nie grymasza, biora "jak leci".
            • Gość: a Re: Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zasle IP: 94.231.60.* 22.03.09, 12:43
              te piękne, gdy już mają swoje lata też (może dlatego, że nie są takie piękne;
              może dlatego, że jest pełno młodszych i piękniejszych).
            • nit21 Re: Do "plosiaka", "red.one comie" i innych zasle 22.03.09, 12:58
              To czemu nie biorą...
              w nieruchomościach: ).
              Tam same pokraki psychiczne i tylko z rosądku wszedłbym w taki mezalians, ale się cenią i mówią. Nic nie wymagaj, płać i podziwiaj mnie: ). Bo taniej nie będzie. Bo lepszych nie znajdziesz i zostaniesz z mamusią, a tak możesz mieć mie, ŁAA. Brzydka też nie musi być w porządku, brzydka i głupia, ale chciwa, to w nieruchomościach w obsłudze klienta standard. Pokraki nadmuchały balon i w jego czasie uwierzyły, że będą miały wiecznie wzięcie.
    • Gość: sarmata Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA IP: *.reas.pl 21.03.09, 20:21
      1) czy Autor przypadkiem nie myli zapasu gotowych (ukonczonych)
      domów w USA z pulą ok. 37 tysiecy NIESPRZEDANYCH ale bedących
      głownie w realizacji w Polsce? gotowych i niesprzedanych jest raptem
      kilka tysiecy... I CALA GENIALNA ANALIZA DO KOSZA! moze by ktos w
      gazecie przegladal co publikujecie ZANIM to sie pojawi na stronie?
      2) cena moze spasc nawet i 50% - wtedy jak nie bedzie zadnych
      transakcji - a wiekszosc deweloperow wstrzyma sprzedaz a sprzedawac
      beda desperaci. Tylko co to ma wspolnego z rynkiem? a bez rynku -
      mowienie o cenach nie ma sensu. Kiedy banki wrocą do kredytowania na
      normalnych zasadach ceny natychmiast pojdą w górę bo to podaż
      pieniadza decyduje o popycie a nie podobienstwo do USA.
      • Gość: aga Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: 94.254.129.* 21.03.09, 20:46
        Pytanie tylko, czy banki tak łatwo, o ile w ogóle wrócą do "normalnego"
        kredytowania? Wydawać by się mogło, gdy przyjrzymy się chwilę przyczynom
        kryzysu, że nie. Ale może być to tylko złudzenie, prędzej czy później wyhodujemy
        pewnie następną bańkę.
        • Gość: den Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: 213.77.56.* 21.03.09, 21:04
          Przeczytalem forum i jestem skolowany. Kupowalem z moja luba
          mieszkanie w 2007 roku. Lazilismy po bankach i olalo nas kilka ze
          wzgledow formalnych mimo ze zarabialismy (my) okolo 12000 miesiecznie.
          Dla nas rata to 1/10 dochodow ale mimo to bylismy dla banku NINJA.
          Teraz zapytam czy te opowiesci o ludziach placacych 60-90 procent
          swoich dochodow za kredyt to nie jest sciema?
          • bat_oczir Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US 21.03.09, 21:07
            oczywiście, że ściema.
            • Gość: a Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 10:23
              90 to moze tak, ale 60+? czemu nie.. wzrost rat kredytow zrobil swoje, a
              niektore banki (szczegolnie santander i polbank) dawaly raty na +- polowe
              owczesnych dochodow brutto...
              • Gość: cal Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: *.ghnet.pl 22.03.09, 13:29
                ale np Multibank już nie.
              • Gość: swoboda_t Re: Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem US IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 16:32
                Gość portalu: a napisał(a):

                > 90 to moze tak, ale 60+? czemu nie.. wzrost rat kredytow zrobil
                swoje, a
                > niektore banki (szczegolnie santander i polbank) dawaly raty na +-
                polowe
                > owczesnych dochodow brutto...


                Przykład z mojego otoczenia:
                - On kucharz, ca. 2500 netto, 24 lata
                - Ona sprzedawca (o, prepraszam, "doradca klienta"), 1700 netto, do
                niedawna interes szedł dorbze, więc z premiami było zwykle ok. 3000
                netto

                Kredyt - 1700 netto. "Pikuś". Tyle, że brany przy franku po 2,1 PLN.
                Ponadto do czasu wpisu do KW (min. pół roku) wyższa rata. Na chwilę
                obecną 2500. W międzyczasie premie spadły, a firma jest na etapie
                restrukturyzacji, więc panna nie może być całkiem pewna swego
                miejsca pracy.

                Oboje jeszcze przed 25 r.ż., zarabiają nienajgorzej i... piszczą, bo
                ledwo na życie starcza. A jak tak nie daj Boże któreś wyleci z
                roboty. Jakoś nie bardzo cieszą się życiem. Ale za to mają "swoje"
                miejsce na ziemi. A konkretnie to w bloku z wielkiej płyty :|

                Niestety takich przypadków są w kraju dziesiątki (setki??) tysięcy.
                I to oni będą tymi, którzy najwięcej zapłacą (nie tylko pieniędzmi)
                za minioną bańkę :(
      • Gość: bulbaa Sarmata zapomniał się zalogować-> fajne IP :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 22:30
        Sobota, 20:21, a sarmata pisze z biura?? Siedzicie w tym Reasie w
        weekendy po nocach kombinując jak niedobitkom frajerów wcisnąć
        przewartosciowane klatki??
        • steady_at_najx Re: Sarmata zapomniał się zalogować-> fajne I 21.03.09, 22:36
          Bo widzisz, gdybys mu tego nie wypomnial, to pewnie by napisal ze jest niezaleznym obserwatorem ktory tylko komentuje i wyraza prywatne opinie :))

          Jak wielu tu innych :)
    • Gość: xxx brawo GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 20:43
      w koncu kais realny art a nie spoonsorowany!!!!
      • Gość: qwe Re: brawo GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 21:11
        staruch napisał :
        Gość: staruch 21.03.09, 19:05 Odpowiedz
        Takie porównywanie rynków to jakiś kompletny nonsens. Porównanie orła i kury. Po
        pierwsze, autor nie objął głębią (czy może głąbią) swojego intelektu prostego
        faktu, że rynek nieruchomości w polsce jest nieporównywalnie płytszy niż w USA.
        Co z tego że u nas są zapasy na 17 miesięcy a tam na 10 jak w liczbach
        bezwględnych te zapasy w PL liczy się w tysiące a USA w setki tysięcy sztuk.
        Nawet jeśli w Polsce sprzedaż padnie zupełnie, to będzie to ułamek całych
        zasobów mieszkaniowych. Po drugie, autor nie zauważył "drobnej" różnicy w
        sytuacji demograficznej i mieszkaniowej. Wprawdzie w Polsce przyrost
        demograficzny jest minimalny i mniejszy niż w USA to w przeliczeniu na
        mieszkańca jest u nas chyba najmniej mieszkań w Europie, czy też ludzie
        mieszkają w najgorszych warunkach. Już tylko z tego powodu popyt na mieszkania
        był i będzie,jedynym problemem w tej chwili są kredyty.
        Po trzecie, potencjał wzrostowy Polski i USA jest nieporównywalny. Polskę
        czekają wciąż skokowe zmiany ekonomiczne i cywilizacyjne (mieliśmy tego przykład
        przez ostatnie pięć lat po wejściu do UE), natomiast USA będą się raczej
        rozwijać liniowo (albo i zwijać).
        Ergo, w średniej i długiej perspektywie ceny mieszkań będą rosnąć i tyle.



        Zgadza się staruszku , aczkolwiek po drodze zdarzyć się może
        kilka krachów , kilka bankructw , kila tysięcy samobójstw
        itd .
        W dłuższej perspektywie ceny nieruchomości w Polsce będą w relacji
        do cen światowych rosnąć , jednak w relacji do zarobków
        w Polsce nie tak bardzo .
        Kto będzie chciał pracować całe życie , wyrzekając się wszystkiego
        na mieszkanie w wielkiej płycie ?
        • Gość: navy-blue Re: brawo GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 23:00
          > staruch napisał
          asobów mieszkaniowych. Po drugie, autor nie zauważył "drobnej" różnicy w
          > sytuacji demograficznej i mieszkaniowej. Wprawdzie w Polsce przyrost
          > demograficzny jest minimalny i mniejszy niż w USA to w przeliczeniu na
          > mieszkańca jest u nas chyba najmniej mieszkań w Europie, czy też ludzie
          > mieszkają w najgorszych warunkach.

          w Polsce nie ma zadnego przyrostu demograficznego - no chyba ze ujemny, to raz. Dwa nie jest mniejszy niz w USA - jest duzo mniejszy, to dwa. Trzy, z Polski ludzie masowo wyjezdzaja, do US masowo przyjezdzaja. Cztery, Zapasy w US sa wyzsze, ale i tego ze kraj ma jakies 310 mln mieszkancow (rzeczywistych ludzikow ktorzy na stale tam przebywaja), a nie 37 (ditto) to tego juz wacpan nie zauwazyles?
          Piec, skad to optymistyczne przekonanie o wzrostach w Polsce, i zwijaniu w US? Przekonanie ze musi rosnac, bo tak, jest bardzo niebezpieczne, o czym mozna sie bylo przekonac w ciagu ostatnich dwoch lat na bardzo szerokiej liczbie rzeczy, poczynajac od nieruchomosci i konczac na ropie.
    • Gość: jewgien Dodatkowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 21:43
      Spadać mogą dlatego że w Ameryce spada. Polska to kraj naśladowców
      (publiczności; reszta wyjechała; tu od XVII wieku mądrość uchodzi za
      dziwactwo), wiec choćby zanim nie wyłoni się nowy "Idol" do
      małpowania - wręcz powinno spadać (szczególnie że nie ma spadku
      podaży).
    • gnago Ceny mieszkań - Polska może podążyć śladem USA 21.03.09, 22:00
      Trzeba jeszcze wziąźć pod uwagę łapczywość naszych dewów. Taki wybudował, sprzedał i dalej inwestował całość zysku w działki i nowe budowy. Inny połowe "inwestował" na giełdzie. Oboje stratni ale w róznym stopniu. To ich podejście na wytrzymanie cen zapasów będzie różna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka