08.02.04, 11:14
Tak było pięknie!
Za oknem miałam zimowy pejzaż Brueghla; głosy gawronów brzmiały niepokojąco
jak początek Piątej; karnawał przypominał o tajemniczym i namiętnym walcu
z "Maskarady" Chaczaturiana...
Zanim zdążyłam się nacieszyć - koniec!
Co tu znaleźć, aby pogodzić się z tym niespodziewanym przedwiośniem?
Znacie taki utwór?

Arana
Obserwuj wątek
    • oboistka Re: Żal...:) 09.02.04, 19:27
      Arano, już nie musisz niczego szukać!

      Wracając dziś do domu słuchałam sobie 1. symfonii Czajkowskiego ("Marzenia
      Zimowie"). I co się stało? Zaczął bardzo obficie padać śnieg! Kiedy dotoczyłam
      się nareszcie do ulicy, na której mieszkam (gwoli wyjaśnienia: ulica ta nie
      znajduje się w centrum miasta; jest na niej dużo drzew; samochody nie jeżdżą;
      cicho, spokojnie...) to włączyłam sobie jeszcze raz I część - "Marzenia podczas
      podróży zimowiej" to zrobiło się tak miło... Płatki śniegu tak ślicznie skrzyły
      się w świetle latarni. Och, jak było cudnie!
      Chętnie bym jeszcze pospacerowała, ale obój by mi za bardzo zmarzł... smile

      Więc nie ma się co smucićsmile

      • arana Już nie żal :) 09.02.04, 20:37
        I do mnie wróciła zima!
        Weszłam do kina wiosną, a wyszłam w sam środek zimowego wichru etiudy a-moll
        Chopina. Kłębiące się emocje - oto moja rzeczywistość! smile

        Muszę dołączyć do kolekcji I symfonię Czajkowskiego, może wtedy też mi się
        przydarzy - jak Tobie - zimowy idylliczny wieczór. smile

        Pozdrawiam
        Arana
        • arana Re: Już nie żal :) 11.02.04, 16:24
          Dwa dni temu napisałam:

          > Muszę dołączyć do kolekcji I symfonię Czajkowskiego, może wtedy też mi się
          > przydarzy - jak Tobie - zimowy idylliczny wieczór. smile


          ...a dziś przeglądałam najbliższy program radiowej Dwójki i proszę! 14. lutego
          o 10.00 dostanę w prezencie od Quodlibet

          1. I Symfonię g-moll op. 13 „Zimowe marzenia”, wyk. Russian National
          Orchestra, dyr. Michaił Pletniow, a ponadto

          2. Rachmaninowa II Koncert fortepianowy c-moll op. 18, wyk. Krystian Zimerman –
          fortepian, Boston Symphony Orchestra, dyr. Seiji Ozawa (premiera antenowa).


          Pozdrawiam wśród najpiękniejszej zimy. smile
          Arana
          • oboistka Re: Już nie żal :) 11.02.04, 21:21
            Tak, tak, koniecznie posłuchaj Czajkowskiego! W tej symfonii jest - jak dla
            mnie - coś bardzo magicznego (może niekoniecznie zimowegosmile)... Uwielbiam
            początek I części - takie śliczne wprowadzenie... Jak tego słucham, to się
            rozpływam! Ale to chyba bardzo subiektywne odczucia.
            Pozdrawiam
            P.S. No a w drugiej części... wink
            • arana W oczekiwaniu... 11.02.04, 21:57
              Dobry wieczór!
              Byłaś tak niedawno, prawie się spotkałyśmy.

              Napisałaś:
              Uwielbiam początek I części - takie śliczne wprowadzenie... Jak tego słucham,
              to się rozpływam! Ale to chyba bardzo subiektywne odczucia.

              Twoje subiektywne odczucia i moje zimowe marzenia sprawiają, że już mi się
              wszystko układa w głowie w romantyczną symfonię! smile

              Arana
              • arana Po koncercie... 14.02.04, 13:59
                Oboistka:
                > Uwielbiam początek I części - takie śliczne wprowadzenie... Jak tego słucham,
                > to się rozpływam! Ale to chyba bardzo subiektywne odczucia.


                Już wiem, o co Ci chodziło i podzielam Twoje uczucia.
                Ja jednak cała zatopiłam się w drugiej części, która szarpiącą codzienność
                zamienia w "nastrój melancholii i tęsknoty, która nie ma nic wspólnego z bólem,
                a przypomina tylko smutek, tak jak mgła przypomina deszcz."
                Nie na wiele się to zdało, bo wraz z Rachmaninowem wszystke emocje odzyskały
                swoje prawa.
                Co za koncert i wykonanie, prawda?
                Muszę koniecznie kupić tę płytę!

                Pozdrawiam

                Arana
                • oboistka Re: Po koncercie... 14.02.04, 18:33
                  Ja dosłuchałam tylko do sola oboju w II części Czajkowskiego, dalej nie mogłam,
                  gdyż obowiązki kazały wyjść z domu...
                  Też zamierzam kupić Rachmaninowa w wykonaniu Zimermana - koniecznie. W moim
                  przypadku będzie to więc zakup "w ciemno", ale nie wydaje mi się, by był to zły
                  pomysłsmile
                  Pozdrawiam!
    • zamek To ja przepraszam, ale... 10.02.04, 10:52
      ...zimy nie lubię i usiłuję ją jakoś od siebie odgonić. Na przykład "Symfonią
      alpejską" Straussa - bardzo "sierpniowy" utwór moim zdaniem smile
      • arana Re: To ja przepraszam, ale... 10.02.04, 12:20
        zamek napisał:

        > ...zimy nie lubię i usiłuję ją jakoś od siebie odgonić. Na przykład "Symfonią
        > alpejską" Straussa - bardzo "sierpniowy" utwór moim zdaniem smile



        Oooo...nie znam tego! Czy to utwór programowy i lato jest w tekście?
        Jeśli nie, to spróbuj tę Straussowską wycieczkę w góry odbyć zimą.
        Piękno innych pór roku jest takie oczywiste, a zima tchnie magią i tajemnicą.
        Zawsze mi się wydaje, że nastąpi po niej - jak pisał Lechoń - piąta pora roku,
        ta, która wyjaśni nam wszystko.
        Tyle piękna przed Tobą, jeśli polubisz zimę! smile

        Arana
        • arana Poprawka 10.02.04, 12:28
          arana napisała:

          >[...] - jak pisał Lechoń -[...]

          Wierzyński oczywiście, przepraszam.

          Arana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka