Gość: ufok IP: *.okg.gdynia.pl / *.okg.gdynia.pl 10.02.04, 20:33 nie ma Morrisona .....nie ma The Doors Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kr964 Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: 63.80.152.* 10.02.04, 20:55 ich koncercie we wrzesniu w NYC i bylo bardzo super ! Astbury potrafi swietnie spiewac jesli tylko nie jest zbyt nacpany. Moze brak mu charyzmy Morrisona ale przeca i tak nikt go nie zastapi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr964 Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: 63.80.152.* 10.02.04, 20:55 ich koncercie we wrzesniu w NYC i bylo bardzo super ! Astbury potrafi swietnie spiewac jesli tylko nie jest zbyt nacpany. Moze brak mu charyzmy Morrisona ale przeca i tak nikt go lepiej nie zastapi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tex Re: Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: 140.254.12.* 10.02.04, 21:10 Tez ich widzialem na zywo i mam calkiem przeciwne zdanie. Astbury wyje ze uszy bola, Manzarek i Krieger to stare zamulone dziadki. Rezultat - ani charyzmy Doorsow, ani zadnej nowej wartosci zamiast. Wyglada jakby panowie dorabiali do emeryturki. Nie mam nic przeciwko, ale za jakie grzechy pod nazwa The Doors? Morrison sie w grobie przewraca. Nie radze isc na ten koncert. Szkoda czasu. Lepiej w domku przypalic joincika, zalozyc sluchawki na uszy i posluchac chocby "Riders on the Storm" w oryginale. To dopiero cos! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ray Re: Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 21:53 Ja równiez byłem na ich koncercie w Brukseli w ubiegłym roku i uważam, że był to znakomity występ. Polecam i radzę iść. Astbury śpiewa kapitalnie i co najważniejsze nie zgrywa Morissona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 23:27 Myślę, że Billy Idol byłby lepszy niż Ian Astbury. Zanim będziecie bić, posłuchajcie "Onto the Night" z ostatniej solowej płyty Tony'ego Iommi. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Bili Ajdol 10.02.04, 23:30 Piosenka z albumu Iommiego w wykonaniu Billy'ego Idola jest niezła, ale niech Billy pozostanie sobą, tak chyba będzie najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Re: Bili Ajdol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 00:20 Jakby każdy miał zostać sobą, to nic w muzyce by się nie rozwijało... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture <...> 11.02.04, 08:18 Gość portalu: Art napisał(a): > Jakby każdy miał zostać sobą, to nic w muzyce by się nie rozwijało... Dlatego od jutra Kerry King zastąpi Dolly Parton, a Bonnie Tyler pójdzie do Metalliki. I się rozwiną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaaD Zmarli IP: *.brzegdolny.gigabit.net.pl / 80.51.250.* 11.02.04, 10:41 Cos Wam powiem - kto teraz chcialby sluchac dzisiejszych: Jimmiego Hendrixa, Janis, czy wlasnie Morrissona? Dlatego, ze zmarli - sa niesmiertelni. To samo dzieje sie z Chuck'iem Schuldinerem z Death i Lancem z Alice in Chains. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Re: Zmarli IP: *.future-net.pl 14.02.04, 08:24 ukatrupic wszystkich!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam 25 lat Re: Zmarli IP: *.satfilm.net.pl 26.03.04, 12:51 mam 25 lat i słucham tej muzyki od 4 lat,Hendrixa też ,Rainbow i to jest muzyka a The Doors jest git i nikt go nie zastąpi Odpowiedz Link Zgłoś
czabik2 Re: Zmarli 14.02.04, 17:16 Rysiek, Ciechowski - ich legenda jest teraz jeszce większa... Ale w przypadku Doorsów - jestem b.przeciwny reaktywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głupi jesteś Re: Ian spiewa lepiej niz Morrison... Bylem na IP: *.satfilm.net.pl 26.03.04, 12:43 Jakis tam jełop Ian nigdy nie bedzie spiewał lepiej od Jimiego, The Doors nie ma ,Jimiego też i zawsze on Bedzie wielki Odpowiedz Link Zgłoś