Dodaj do ulubionych

kanonom wbrew

IP: *.teleton.pl 12.02.04, 16:15
Nie wiem czy już się taki temat nie pojawił. Jeśli tak, wybaczcie mi, że z
nim wyskoczyłem smile
Nie wiem czy i Wam nie przytrafia się czasem chwila, kiedy w dobrze
osłuchanym towarzystwie nie macie już ochoty przytakiwać, że którys wykonawca
jest Wielkim Klasykiem, a któraś płyta należy do Kanonu i Trzeba Ją
Uwielbiać? Czy nie macie czasem ochoty wyrzucić z siebie, że jakiś Wielki
Artysta czy Wybitny Zespół jest dla Was po prostu nieciekawy, nie cierpicie
go słuchać a płyty, które dostaliście w prezencie pokrywa kurz, bo nie macie
najmniejszego zamiaru się nimi katować? Mnie właśnie to naszło więc wymienię
paru Wielkich i parę Wielkich płyt, których mimo wielokrotnych prób jakoś
polubić nie potrafię

1. The Doors - Przykro mi, wiem, że Morisson wielkim artystą był, pisał
wybitne teksty i stał się Ikoną. Mnie to zupełnie jednak nie wzrusza.
Twórczość Doors nudzi mnie w całości. Aż strach się przyznać, ale ani jeden
ich utwór nie przypadł mi nigdy do gustu.

2. Red Hot Chilli Peppers/Jane's Addiction - wrzucam ich razem, bo zwykle
gdzieś oscylują niedaleko siebie. Cóż rzec - niekiedy mam wrażenie, że podoba
mi się jakiś pojedynczy riff, jakiś pomysł, ale jako całość - również nie
trawię żadnego utworu. Ani stare ani nowe wcielenia RHCP czy JA mnie nie
bawią.

3. The Stone Roses - zupełnie nie mam pojęcia na czym polegac ma ich Wielkość
i Nowatorstwo. Nudziarstwo do kwadratu. Niestrawne. Ani nawet nietaneczne.

teraz płyty:

1. Metallica - wczesne płyty - ja wiem ortodoksi nie pozwalają mówić o nich
źle. Na nowe płyty wolno narzekać, stare są Klasyką. Zmuszałem się nieraz do
uznania tych płyt za klasykę. Nic z tego.

2. Nirvana - "Nevermind" - być może wstrząsnęła światem, ale mną akurat nie.
Podobała mi się "In Utero". Być może jednak przyczyną niechęci do "Nevermind"
jest jej przereklamowanie w mediach.

3. Tool - "Undertow" - analogicznie - późniejsze rzeczy są całkiem całkiem,
tej płyty nie trawię zupełnie.

Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: kanonom wbrew 12.02.04, 17:05
      THE ROLLING STONES
      Genesis
      Oasis
      Nirvana
      Judas Priest
      • Gość: obłąkany kartofel Re: kanonom wbrew IP: *.teleton.pl 12.02.04, 17:07
        No tak... o Rolling Stones zapomniałem. Chyba już nawet przestałem reagowac na
        tę nazwę smile
    • Gość: kubasa Re: kanonom wbrew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 17:31
      Artysci:

      New Order
      Prince
      Patti Smith

      Plyty

      "Pet Sounds"
      "Blue" (Joni Mitchell)
      "Born In The U.S.A" (Springsteena poza tym uwielbiam)
    • Gość: Laurana Kanan Re: kanonom wbrew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 17:55
      mity jakie powinny byc obalone a nie sa:
      - "Nevermind" Nirvany to najlepsza plyta lat 90.... pffff....
      - Pearl Jam osiagnal najlepsza forme na "Ten", pozniej juz bylo coraz gorzej...
      pffff....
      - Tatiana Okupnik ma wspanialy glos ... podwojne pffff....
      - "Load" i "Reload" Metallicy to niedobre plyty... a nieprawda...

      na razie tyle mi sie przypomnialo...
    • ilhan Re: kanonom wbrew 12.02.04, 18:12
      Gość portalu: obłąkany kartofel napisał(a):

      > 3. The Stone Roses - zupełnie nie mam pojęcia na czym polegac ma ich Wielkość
      > i Nowatorstwo. Nudziarstwo do kwadratu. Niestrawne. Ani nawet nietaneczne.

      Nie mogę pozostawić tego bez komentarza... smile Wielkość - wielkie piosenki i
      wielcy muzycy. Nowatorstwo? Musi być nowatorstwo? Powiedzmy, że byli jednymi z
      prekursorów łączenia muzyki tanecznej z rockiem. Nietaneczne? 'Fools Gold'
      nietaneczne?

      Wykonawcy:

      - Soundgarden - próbowałem kiedyś słuchać "Superunknown" i... męczarnia
      - Nirvana - znaczenie doceniam, to wszystko
      - The Doors - podpisuję się pod nimi, jakoś nigdy za wiele w nich nie widziałem

      Płyty:

      - "Pet Sounds" Beach Boys - próbowałem ze trzy razy i nic
      - "13 Blur - sam zespół bardzo sobie cenię, ta płyta została obwołana
      największym ich dziełem... "13" to nawet dobra rzecz, ale ja i tak wolę
      piosenkowanie z "Parklife" i okolic
      - "Vienna" Ultravox - lubię takie brzmienia, ale ten album to jednak lekkie
      rozczarowanie, z new romantic obecnie wyżej stawiam debiut Soft Cell czy "Dare"
      Humna League
      • Gość: obłąkany kartofel Re: kanonom wbrew IP: *.teleton.pl 12.02.04, 18:23
        Z całym szacunkiem, to miał być trochę taki kontrowersyjny temat smile

        ilhan napisał:
        "> Nie mogę pozostawić tego bez komentarza... smile Wielkość - wielkie piosenki i
        > wielcy muzycy. Nowatorstwo? Musi być nowatorstwo? Powiedzmy, że byli jednymi
        z
        > prekursorów łączenia muzyki tanecznej z rockiem. Nietaneczne? 'Fools Gold'
        > nietaneczne?
        > "
        - ech, no nudzą mnie i tyle. Ale przysięgam, że bardzo próbowałem ich polubić.
        Nic z tego nie wyszło. Może nie umiem tańczyć? smile


        > - The Doors - podpisuję się pod nimi, jakoś nigdy za wiele w nich nie
        widziałem


        - niedługo się okaże, że może nikt nie lubi Dooorsów za bardzo? smile
    • jazzkam Re: kanonom wbrew 12.02.04, 18:32
      >
      > 1. The Doors -
      nie lubie tak samo

      > 2. Red Hot Chilli Peppers/Jane's Addiction -
      Jane's Addiction lubie, ale czy to jest kanon? Red Hot to zespol taki no
      popularno rockowy, dla mnie podobnie jak Rolling Stones tylko mniejszy, tez
      chyba nie kanon (nie dla mnie)

      >
      > 3. The Stone Roses
      Stone Roses jest po prostu bardzo ladne smile)) poza tym nie wiem, specjalnie nie
      zauwazylem zeby ich czcili


      > 1. Metallica -
      mnie metallica nigdy nie brala i nie wezmie

      > 2. Nirvana - "Nevermind" -
      j.w. , cala nirvana

      >> 3. Tool - "Undertow" -
      hehehe jak wyzej, w ogole nie lubie Toola

      Judas Priest to samo, w ogole mnie nie kreci, za ostrewink
      Nie rozumiem tez uwielbienia dla Iron Maiden wink
      • jazzkam dopisek 12.02.04, 18:36
        no i w ogole sie nie wstydze, gorzej jesli ktos sluchal 1 piosenke a sie
        wypowiada
        • Gość: obłakany kartofel Re: dopisek IP: *.teleton.pl 12.02.04, 18:39
          O zapomniałem dopisac, że takie tez było moje założenie, piszemy o
          wykonawcach, o których mamy jakies pojęcie, a nie o takich, których po prostu
          nie lubimy z założenia i nie słuchamy ich wcale.
    • dreaded88 Re: kanonom wbrew 12.02.04, 18:39
      Artyści:
      Yes - głównie przez Andersona.
      Nirvana - bo uważam, że laury należały się Soundgarden, do tego masy gnojków z
      Cobainem na naszywkach i koszulkach...
      Radiohead - bo nie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka