Gość: Tomek
IP: *.tampabay.rr.com
13.03.04, 05:58
Niby dlaczego tytul artykulu mowi o smyczku Telemanna ktory zyl 300 lat temu
i nie robil wlasnych smyczkow. Byl tylko skrzypiem i oczywiscie kompozytorem.
Swoja droga ciekawe dlaczego wybrano wlasnie jego na patrona konkursu mlodych
skrzypkow w Poznaniu skoro tam nie bywal. Chyba ze chodzi o elementy
Niemieckiej historii i kultury muzycznej ktora teraz sie probuje wiazac z
Poznaniem skoro jest tam juz konkurs Wieniawskiego dla doroslych skrzypkow.
Byl przeciez konkurs mlodych skrzypkow chyba imienia Wieniawskiego w
Lublinie.
Byc moze Poznanski lutnik robi dobre smyczki ale nie jest to specjalnie cenna
nagroda, chyba ze chodzi tez o skrzypce lutnicze. Pamietam jednak konkursy
mlodych skrzypkow gdzie mlodzi skrzypkowie otrzymywali lutnicze instrumenty
jako nagrody na ktorych nie chcieli pozniej grac bo ich wlasene byly lepsze.