17.03.04, 14:44
Krzysztof Zalewski jest z pewnoscia utalentowanym muzykiem, jednak jego
debiutancka plyta wywoluje rozczarowanie. Jest zagrana i zaspiewana
poprawnie, ale praktycznie pozbawiona oryginalnych, charakterystycznych
kawalkow. Zycze sobie, by na polskiej scenie rockowej pojawili sie wreszcie
jacys ciekawi, nowi wykonawcy, ktorzy by te rockowa scene odnowili. Plyta
Zalefa takim powiewem swiezosci niestety nie jest.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • miss.rhcp Re: Zalef 17.03.04, 15:07
      Mnie samo słowa zalef powiewa tandetą...
      • lostdog Re: Zalef 17.03.04, 15:13
        kolejna gwiazda "rocka" rozpaczliwie wykreowana przez którąś z dużych
        wytwórni... przecież on sam się przyznaje w wywiadach, że dwie piosenki z płyty
        powstały NA ŻYCZENIE wytwórni! i jeszcze obraca to na swoją korzyść...
        • Gość: nadzieja Zalef IP: *.chello.pl 17.03.04, 16:14
          przecież on sam się przyznaje w wywiadach, że dwie piosenki z płytypowstały NA
          ŻYCZENIE wytwórni!

          - czy moge sie dowiedziec w jakim, choc jednym, wywiadzie Zalef tak powiedzial?
          czytalam zapis rozmowy z Zalewskim z czata i zauwazylam cos calkiem odmiennego.
          Krzysiek mowi, ze na plyte trzeba bylo tak dlugo czekac, bo wytwornia nie
          chciala zaakceptowac wszystkich kawalkow. W koncu, po wielu rozmowach, udalo
          sie stworzyc plyte zgodna z koncepcja Krzyska...
          Plyta nie jest powalajaca, ale uwazam, ze jest co najmniej dobra...
          Ulubionym numerem Zalewskiego jest utwor "Ciete dzrewa", z tekstem Kasi
          Nosowskiej.I dla mnie ten utwor jest swietny. Muzyka moze nie wybitna, ale z
          pewnoscia fajny tekst. Zeby nie byc goloslownym zacytuje:
          " Zryj co Ci los do miski wrzuci.
          Zyj w mysl utartych sciezek ludzi.
          Liz reke Pana kiedy karze.
          I łaś sie do jego brudnych butow.
          Chyba nie jestes jednym z nas.
          Tak wolno plynie twoja krew.
          Jesli nie jestes jednym z nas, to sluz waruj jak pies.
          W stercie brudnych szmat blyszczy diament.
          Jesli sie pochylisz, zdolasz go dojrzec.
          Majac kark zbyt sztywny nie zobaczysz nic.
          Chyba nie jestes jednym z nas.
          Tak wolno plynie Twoja krew.
          Jesli nie jestes jednym z nas to sluz, waruj jak pies."

          Utwor zapozyczony, z przerobionym polskim tekstem "Znikam" (org. "Betrayed")
          moze byc spokojnie "hiciorem" tej plyty. Jedyny kawalek "spokojny" (no moze
          jeszcze "kiedy miasto śpi" z tekstem Nosowskiej i "zmeczony snem")...
          Nie widze natomiast na tej plycie rzeczonych kompromisow z wytwornia. Ta plyta
          z pewnoscia nie jest komercyjna...
          Krzysiek poczynil duze postepy, jesli chodzi o wokal. Nie spiewa juz udajac
          Dickinsona, jest soba...
          wrazenia na mnie nie robi kawalek "prawo piesci" - taki maly, ale
          nieprzekonujacy, manifest...
          Teksty Krzyska sa czasami pretensjonalne, ale czesciej dobre... Dla
          przykladu: "Wyrok" czy "Krzyk"...
          Nosowska napisala tez tekst do utworu "Nie pozwol im"....
          ogolnie za duzo na calej plycie jest "walenia i dudnienia", a za malo "poetyki
          i przemyslen"... i to glowny zarzut... brakuje tej plycie, co chyba jest
          naturalne w wieku Krzyska, dojrzalosci rasowego rockowca smile)
          ale plyta oryginalna i z pewnoscia warta uwagi...
          Pozdrawiam

          P.S. Ostatni utwor "zmeczony snem" ma jakze pociagajacy tekst:
          "tak wiem nadzieja kusi mnie" smile))))

          • miss.rhcp Re: Zalef 17.03.04, 17:47
            Nikt tu się nie sugeruje nazwą. Nie mówię, że nie słyszałam żadnego wytworu
            zespołu. Po prostu spodziewałam się czegoś więcej, czegoś hm... lepszego.
            Zawiodłam się.
    • augenthaler Re: Zalef 17.03.04, 15:18
      Mnie jest obojetne w jaki sposob piosenki powstawaly, byleby stanowily jakas
      wartosc artystyczna. Nazwami tez sie nie sugeruje.
    • vulture Re: Zalef 17.03.04, 17:56

      Nazwa zespołu i tytuł płyty są nieco pretensjonalne i może nie jest ona jakimś
      szczególnym dziełem sztuki, ale przyznam, że wysłuchałem jej bez znużenia i z
      przyjemnością (opuszczając "What I Am", bo nie rozumiem, po co to nagrano).
      Trochę jedzie Ironami (wokal), trochę Pearl Jam i czymś tam jeszcze z okolic
      ciężkiego rocka zaadaptowanego w przystępny sposób. Dobrze, że wyszła taka
      płyta, a nie kolejna Janosz czy co tam.
      • jazzkam Re: Zalef 17.03.04, 18:01
        wole makowieckiego jakby wybierac z idoli. na szczescie nie nie musze hehe.
        • vulture > 17.03.04, 18:09
          jazzkam napisał:

          > wole makowieckiego jakby wybierac z idoli.

          O, matko!
          • miss.rhcp Re: & & #35 60999;> 17.03.04, 21:17
            vulture napisał:

            > jazzkam napisał:
            >
            > > wole makowieckiego jakby wybierac z idoli.
            >
            > O, matko!


            I córko!
      • szarykot Re: Zalef 17.03.04, 19:48
        ja zaś uważam, że z całej płyty właście "What I am" da się słuchać - pozostałe
        utworów są monotonne, zlewają się jeden z drugim - i nie wnoszą niczego
        ciekawego...
        • vulture Re: Zalef 18.03.04, 06:16

          A według mnie nagrywanie koweru takiego jak ten mija się z celem. Chodziło
          pewnie o jakąś znaną melodię przerobioną niby na ostrzej, bo wytwórnia nie
          miała pomysłu na pierwszy singiel, a akurat na "What I Am" było ich stać.

          Niestety, zobaczyłem właśnie w MTV teledysk do drugiego singla, "Znikam", chyba
          najlżejszej i najmniej interesującej pozycji na płycie. Pop-rockowa ballada z
          nieciekawą melodią - niestety, ale tych ostrzejszych numerów pewnie nikt by nie
          zagrał, a szkoda, bo mimo braku oryginalności całkiem przyjemnie się ich słucha
          (że całkiem niezobowiązująco to już inna sprawa). I to nie o to też chodzi, że
          są ostre, jak nie wiadomo co, tylko zawierają dźwięki gitary elektrycznej -
          instrumentu, który w polskim radiu i tv jest uznawany za wroga nr 1.
          • Gość: Randall Re: Zalef IP: 195.245.217.* 18.03.04, 19:40
            > to nie o to też chodzi, że
            > są ostre, jak nie wiadomo co, tylko zawierają dźwięki gitary elektrycznej -
            > instrumentu, który w polskim radiu i tv jest uznawany za wroga nr 1.

            *leje ze śmiechu*
            Najbardziej w polskim radiu (o telewizji nie wiem, bo tam nie pracuję) nie lubi
            się dęciaków. A jeszcze nie daj Boże zatrącających jazzem.
            Czasy, gdy gitara elektryczna była poczytywana za coś wywrotowego i
            buntowniczego, skończyły się piekielnie dawno temu. Teraz to mainstream. Taki
            jak Zalef.
            • vulture Re: Zalef 18.03.04, 20:21
              Gość portalu: Randall napisał(a):


              > *leje ze śmiechu*

              Potrzebne Ci wkładki dla nietrzymających.

              > Najbardziej w polskim radiu (o telewizji nie wiem, bo tam nie pracuję) nie
              lubi
              >
              > się dęciaków. A jeszcze nie daj Boże zatrącających jazzem.

              Ja wiem - Sting czy Czopek jak coś im się wypsnie pseudojazzowego, w radiu
              można to usłyszeć (acz temu panu rzadziej, niestety). Jazz zresztą z założenia
              jest gatunkiem niemainstreamowym. Ale może się nie znam... Inna sprawa, że
              współczesnych kompozytorów hitów jazzujących na miarę Cole Portera czy George'a
              Gershwina na razie jakoś nie odkryto...

              > Czasy, gdy gitara elektryczna była poczytywana za coś wywrotowego i
              > buntowniczego, skończyły się piekielnie dawno temu. Teraz to mainstream. Taki
              > jak Zalef.

              O Zalefie napisałem powyżej. Rozumiem, że dla Ciebie "gitara elektryczna" to
              mainstream typu Wilki czy Bajm, dla mnie to np. Iron Maiden. Też niby
              mainstream, a w radiu singla nie puszczą, bo za ciężki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka