szczuria
12.04.05, 08:26
Mogę napisać jak to wygląda z punktu widzenia dziecka. Moja mama ma "coś".
Co nie wiadomo, bo tylko raz dała się zaprowadzić do psychiatry jak już
rozmawiała z kontaktami. A po wizycie wywaliła rispolept do kibla. Być
może ma CHAD a może co innego. Ponieważ moja babcia /mamy mama/ miała też
jakieś zaburzenia to być może skłonności do zaburzeń są u nas
dziedziczne. Są takie dni kiedy mojej mamy nienawidzę, kiedy ją kocham, i
kiedy jej współczuję. Miała bardzo ciężkie dzieciństwo. I wydaję mi się
się, że Twojemu przyszłemu dziecki najbardziej pomoże jeśli oboje z żoną
będziecie się po prostu regularnie leczyli, w przyszłości kontakt z
psychoterapeutą. Tak to widzę ze swojego doświadczenia bo w mojej
rodzinie nikt nie uważa ,że jest jakiś problem.Jeśli chodzi o kwestie
związane z ciążą , lekami itp. to niech się wypowiedzą doświadczeni CHAD-
owcy i o czywiście lekarz-bo ja dzieci nie mam, ale dlatego , że nie jestem
w związku i nie mam powołania do macierzyństwa .Uszy do góry i pozdrawiam.