Dodaj do ulubionych

Stańko-Desperado

05.09.10, 13:07
Najsławniejszy i najwyżej ceniony na świecie polski muzyk jazzowy opowiada o początkach polskiego
jazzu, legendarnych koncertach i sesjach nagraniowych, o wspaniałych muzykach, z którymi miał
okazję współpracować.Bardzo ciekawa lektura.Czytaliście już?
Obserwuj wątek
    • greenfoxy Re: Stańko-Desperado 27.09.10, 08:45
      Właśnie czytam, świetna lektura!
      • pharoah Re: Stańko-Desperado 28.09.10, 21:55
        Przeczytałbymsmile Ale droga,a w bibliotece jeszcze nie mająsmile...
        • greenfoxy Re: Stańko-Desperado 29.09.10, 09:10
          Świetna lektura, kawał polskiego jazzu, jak dla mnie mnóstwo ciekawych rzeczy i anegdot.
          Dopiero teraz poznaję polski stary jazz, pierwsze płyty Stańki. Książkę czyta się jak powieść, wciąga i oderwać się nie można.
          Tu fragmencik:
          Z książki "Desperado", Tomasz Stańko, zapytany przez Rafała Księżyka o Adama Makowicza:
          - skąd się wziął Makowicz? On podobno pochodzi z Cieszyna?
          Rzucił szkołę. Uciekł z domu. W Krakowie spał na węglu w jakiejś piwnicy, potem przeprowadził się do jazz clubu. Mieszkał tam w czasie największych ...mrozów. "Helikon" to był... jego dom, spał na fortepianie. Dopiero jak się rozchorował, tak że umierał, poznał dziewczynę, która wzięła go do siebie. Ożenił się z nią później.
          - tak ciężko się przeziębił?
          Wie pan, jak była zima stulecia, a on dostał anginy, to mogła być i śmierć. On był bardzo zdeterminowanym muzykiem. Od samego początku wiedział, czego chce.
          Tylko muzyka się liczyła. Jazz.
          • greenfoxy Re: Stańko-Desperado 30.09.10, 15:15
            kolejny fragmencik:
            "Don Cherry był na warsztatach w Chodzieży. Miał
            wtedy hipisowski okres. Wszędzie jeździł z Baaba Dżi, swoim guru, z dziećmi,
            psami, dywanikami. W Polsce kupił sobie kosę. Po drodze do Szczecina
            zatrzymaliśmy się w wiejskim sklepie przemysłowym. Don w tych orientalnych
            szatach wysiadł z busa, Baba Dżi za nim i poszliśmy kupić kosę. Cała wieś się
            zleciała. Bardzo malowniczo wyglądali".
            • pharoah Re: Stańko-Desperado 07.10.10, 20:26
              greenfoxy napisała:

              > kolejny fragmencik:
              > "Don Cherry był na warsztatach w Chodzieży. Miał
              > wtedy hipisowski okres. Wszędzie jeździł z Baaba Dżi, swoim guru, z dziećmi,
              > psami, dywanikami. W Polsce kupił sobie kosę. Po drodze do Szczecina
              > zatrzymaliśmy się w wiejskim sklepie przemysłowym. Don w tych orientalnych
              > szatach wysiadł z busa, Baba Dżi za nim i poszliśmy kupić kosę. Cała wieś się
              > zleciała. Bardzo malowniczo wyglądali".
              To musi być bardzo ciekawa lektura...
              Tę anegdotę słyszałem wcześniej ,w wersji Jacka Ostaszewskiego i Wojciecha Waglewskiego-czlonkow zespołu Osjan,z ktorym Don grywał wówczas .Brał udział w warsztatach w Chodziezy i wraz z Osjanem jeżdzili po obozach harcerskich,prowadząc zajęcia muzyczne.Spali w namiotach i uczyli dzieciaki gry na róznych instrumentach,najczęsciej tych najprostszych:fletach prostych,cymbalkach,bębnach...Donowi to się ponoć bardzo podobało.
              Bylo to w okresie Organic Music Society-Don występował na scenie z całą rodziną-żoną Moki,pasierbicą Neneh i synem Eagle-Eye'm-pózniejszymi gwiazdami pop...
              Don ubierał się wtedy dośc ekstrawagancko,jak na PRL-miał zwyczaj noszenia kolorowych,ręcznie szytych przez Moki strojów lub marokańskich tunikach...Do tego czapeczka z wiatraczkiem na glowie i spawalnicze okularysmile
              Podobno,własnie w czasie owej trasy z Osjanem po obozach harcerskich, miało miejsce takie zdarzenie: Don wraz z Milo Kurtisem z Osjana weszli do GS-u ,by kupić 7 kos i 100 kg kaszy gryczanej....które tutaj były wyjątkowo tanie...Don z rodziną mieszkal wtedy we Szwecji ,w domu na wsi...
              Bardzo możliwe,ze zleciała się cała wieśsmile....
              • jasiek_natolin Re: Stańko-Desperado 07.10.10, 20:46
                Pewnie te kosy wzbudziły w tubylcach niepokój. Bo po co aż siedem?
                • pharoah Re: Stańko-Desperado 07.10.10, 21:12
                  jasiek_natolin napisał:

                  > Pewnie te kosy wzbudziły w tubylcach niepokój. Bo po co aż siedem?
                  Tubylcy myśleli,ze odwiedzili ich Trzej Królowie: Don Cherry,Milo Kurtis i Baba Dzismile...
                  siedem kos-pewnie na zapassmileskoro tanio i okazja...może na prezenty dla przyjaciół?albo na handel? smile...
                  • al-kochol-8 Re: Stańko-Desperado 13.10.10, 23:20
                    a moze mysleli ze to duch generala Kosciuszki zstapil z nieba i szykuje sie insurekcja przeciwko ZSRR wink
                    • greenfoxy Re: Stańko-Desperado 14.10.10, 08:39
                      Jak to po co aż siedem? Don miał wielki ogród, to chyba jasne smile
                      • al-kochol-8 Re: Stańko-Desperado 14.10.10, 10:58
                        a byl tam tez malinowy chrusniak?
                        • pharoah Re: Stańko-Desperado 21.10.10, 23:13
                          Malinowy chruśniak tu:www.youtube.com/watch?v=ug-i2_ZOffk
                          W domu,w ktorym mieszkal Don Cherry z rodziną ,byla wcześniej szkoła ...
                          Dom można zobaczyc w filmie dokumentalnym,ktory polecam w wątku Don Cherry...
                          Jakiś malinowy chruśniak też tam chyba jestsmile...
                    • pharoah Re: Stańko-Desperado 21.10.10, 23:07
                      al-kochol-8 napisał:

                      > a moze mysleli ze to duch generala Kosciuszki zstapil z nieba i szykuje sie ins
                      > urekcja przeciwko ZSRR wink
                      smile uśmialem sięsmiledobresmile
                      • kossace Re: Stańko-Desperado 22.10.10, 20:28
                        chochliki oznajmiły mi, że Desperado Stańki może się pojawić u mnie wraz z nadejściem Dziadka Mroza...wink.., ciekawe
                        pozdr
                        • pjetrek29 Re: Stańko-Desperado 10.11.10, 23:07
                          Pewnie gdybym znał dobrze twórczość Stańki, to bym wyłapał więcej smaczków. Ale i tak to bardzo wciągająca lektura.

                          Bardzo spodobał mi się taki fragment. "Przypomina mi się, co Hancock opowiadał o graniu z Milesem. On wspominał, jak Miles walnął jakąś nutę, kompletnie złą. Wytrzymał ten błąd. Wzmocnił. I muzyka dogoniła tę nutę. Wokół tej dziwnej nuty powstało zawirowanie. I całość skoczyła taaak! ... To, co grał Miles, to były błędy, tylko że błędy akceptowane."

                          Obśmiałem się przy anegdocie o Andrzeju Przybielskim, który "przypadkiem" wywracał statyw w czasie koncertu, żeby nie musieć grać z nut.
                          • pharoah Re: Stańko-Desperado 23.11.10, 23:18

                            > Obśmiałem się przy anegdocie o Andrzeju Przybielskim, który "przypadkiem" wywra
                            > cał statyw w czasie koncertu, żeby nie musieć grać z nut.
                            Dobresmile Wielki Szacunek dla Przybielskiegosmile
                            Z nut to się gra z nudówsmile A mnie się Andrzej Przybielski kojarzy z Dworcem PKP w Lublinie( nie powiem dlaczego) i z Zamościem,gdzie miałem okazję posłuchać go na żywo z zespołem Kinior Sky Orchestra (15 lat temu)w trakcie performance Andrzeja Dudzinskiego i Teatru Performer.Udalo mi się nawet porozmawiac wtedy z p.Andrzejem ...gdyby ktoś zechciał przeprowadzić wywiad z Przybielskim i opublikowac książkę,mogłaby się okazac równie ciekawa,jak Desperado...
                        • pharoah Re: Stańko-Desperado 23.11.10, 23:01
                          kossace napisał:

                          > chochliki oznajmiły mi, że Desperado Stańki może się pojawić u mnie wraz z nade
                          > jściem Dziadka Mroza...wink.., ciekawe
                          > pozdr
                          Tez mam nadzieję,że Św.Mikołaj lubi jazzsmileChoć nie sądzę,żeby mi przyniósł tę ksiązkę...Aż takim Desperado chyba nie jestsmile...Jak co roku-rózgasmile
                          • jazz_baky1 Re: Stańko-Desperado 18.12.10, 01:18
                            Mikołaj zdecydowanie nie jest Desperado-u mnie też rózga.I nie jest tez taki Świętysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka