Oglądacie? Jakie wrażenia?
Mnie sam plakat już zmiękcza; na wiacie przystankowej był, to ostatni autobus mi zwiał, bo stałam i się gapiłam

ale ja organicznie uwielbiam Banderasa. Desperado oglądałam jakieś tysiąc dwieście razy, potem przestałam już liczyć
To co, mam rozpaczać, że nie mam National Geographic, czy nie warto może?