24.04.17, 15:50
Nigdy nie ogladalem tego filmu. Przedwczoraj obejrzalem bo na youtube ktos dal fragment z tarantino opowiadajacym dowcip. Kiedys to byl hit niesamowity.

Ale mysle ze dzieki glownej parze. Hayek jest przepiekna, Banderas przystojny. Ale jakby ich odjac to przecietny film. No moze jeszcze muzyka.

To drugi film okolo meksykowy z tarantino. I mam watpliwosci co do obsady glownego twardziela. Najpierw Clooney, pozniej Banderas. Oni nie wygladajana twardzieli. Powinno podszyc sie role pod nich. Np.postac pirata z karaibow dla deppa. A nie wsadzac w cudze buty. Tak samo di caprio. Brad pitt. Jakby uszyto pod nich role zamiast wsadzac w cudze buty lepiej by im to zrobilo. W wilku z wal street dobrze go obsadzili.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Desperado 24.04.17, 18:53
      Pierwsza czesc miala swoj urok. Druga to tragedia. Ale mnie to uspilo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka