Gość: Ścierka
IP: *.zory.msk.pl
14.04.04, 22:38
Maniakalnie słucham sobie Cream.
Do dzisiaj numerem jeden było "Sunshine of Your Love", ale od teraz wybiło
się "Spoonful" i szaleję dosłownie, chociaż kawałek znam z 15 lat.......
Kto mi dzielnie odpowie, dlaczego dwudziestoparoletni Clapton, gra o wiele
lepiej, odważniej - niż dojrzały Clapton?
Do krowy nędzy, przecież teoretycznie, postępując w latach, powinno się grać
doskonalej...........