tymbarski 23.04.04, 11:40 Zacznę od siebie. Jak miałem 7 lat przeżyłem krótki okres fascynacji zespołem Europe, mając 11 lat przeżywałem fascynacje zespołem Roxette (cholera, ktoś w rodzinie musiał być Szwedem). Wssstyd! Potem już było normalnie A u Was??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: piecyk gazowy Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 12:21 Ja kiedyś lubiłem bardzo Pet Shop Boys, ale się tego w ogóle nie wstydzę. Już ich nie lubię, ale uważam, że są dobrzy w tym co robią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pagaj Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 193.0.236.* 23.04.04, 13:02 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > Ja kiedyś lubiłem bardzo Pet Shop Boys, ale się tego w ogóle nie wstydzę. Już > ich nie lubię, ale uważam, że są dobrzy w tym co robią. Ha! Ja byłem wielkim ich fanem. Do dzisiaj słucham, są nadal dobrzy, chociaż traktuję to z przymrużeniem oka. Teraz są inne fascynacje. A w ogóle jeszcze wcześniej, jak miałem kilka latek, to magnetofon był rozgrzany do czerwoności nagraniami Shakin' Stevensa i (nie wiem czy przejdzie mi to przez klawiaturę) Modern Talking. Na samą myśl dzisiaj robi mi się dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 81.15.170.* 23.04.04, 13:58 Tak - zdecydowanie "coś" było w Pet Shop Boys. Ja też ich uwielbiałem w latach 1986-88, czyli jak miałem 10-12 lat. "Rent", "Always On My Mind" w ich wersji, "It's A Sin" - dałbym się wtedy pokrajać za te kawałki. I chyba do dziś mam do nich pewien sentyment... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 14:45 Napisałem, że już nie lubię PSB, ale to nieścisłe. Mam jeszcze parę piosenek, które cały czas mi się podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
jazzkam mnie nie przebijecie 23.04.04, 14:59 Disco polo, doslownie wszystko, Majka Jeżowska, Big Day, Kelly Family, Backstreet Boys, Michael Jackson, Sweet Noise (nie pamietam w sumie dokladnych rocznikow wiec nie wiem czy 6-7latek) poza tym to chyba Apteka, Seal, Oasis czy Madame tez mi sie podobalo. Coz... Odpowiedz Link Zgłoś
znafca1 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 12:54 tymbarski napisał: > Zacznę od siebie. Jak miałem 7 lat przeżyłem krótki okres fascynacji zespołem > Europe, mając 11 lat przeżywałem fascynacje zespołem Roxette (cholera, ktoś w > rodzinie musiał być Szwedem). Wssstyd! Potem już było normalnie > A u Was??? A u nas, wszystko w porzadku. Dzieki za okazane zainteresowanie. Ja lubiłem Kukulską, jak spiewala w programach dla dzieci.Teraz zbiera mi sie na wymioty jak ja widze.Po osiagnieciu pelnoletnosci nigdy juz sie nie zblizyla do tego co osiagnela jako bachor. Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 13:09 znafca1 napisał: Po osiagnieciu pelnoletnosci nigdy juz sie nie zblizyla > > do tego co osiagnela jako bachor. Heh, szczyt kariery w wieku 10 lat! Nic tylko w łeb sobie strzelić. Zapomniałem jeszcze o drobnym epizodzie z mojego dzieciństwa, a mianowicie o zakupie za własne kieszonkowe dwóch kaset magnetofonowych z nagraniami M.C. Hammera. Czasy niewyrobionego gustu i wszystkożernych uszu wspominam miło do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wstyd, wstyd, wstyd... 23.04.04, 13:48 Podobala mi sie jako dziecieciu piosenka zespolu Universe o Lennonie Jaki wstyd. P.S. Znakomity watek. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 13:59 Nie wstydzę się niczego, czego słuchałem jako 6-7-latek A były to m.in. Roxette, Pet Shop Boys i Def Leppard. Miałem też chyba kasety Meat Loafa, Ace Of Base i MC Hammera. No ale co z tego Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 02.09.04, 10:30 > Nie wstydzę się niczego, czego słuchałem jako 6-7-latek heh, no ja niby tez nie, ale jak w domu sluchanie > Roxette i Def Leppard to byla kiszka, no to niestety nie mialam nic na swoja obrone i tylko wstyd mi pozostawal)) Odpowiedz Link Zgłoś
aasiek Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 14:12 Widzę,że Roxette rządzi..Też ich uwielbiałam.I to nawet dosyc długo.I Modern Talking.I George'a Michaela,ale on się jeszcze w miarę dobrze trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 14:45 aasiek napisała: > Widzę,że Roxette rządzi.. Zdziwiona? Przecież hardcorowe riffy z płyty Joyride to dla dziecka przeżycie porównywalne z wypiciem szczepionki po Czarnobylu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bwana Shakin Stevens!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 15:23 Tak to sie chyba pisze. Moj pierwszy idol w zyciu. Przedszkole, schylkowa komuna i zabawa karnawalowa - szejkin byl gwozdziem programu!!! Czy jest ktos z rocznikow tak miedzy 77 a 81 ktory tez go wtedy sluchal (pod koniec lat 80-tych). U mnie w przedszkolu szejkin byl krolem) Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Shakin Stevens!!! 23.04.04, 15:39 Gość portalu: bwana napisał(a): > U mnie w przedszkolu szejkin byl krolem) Ja jestem rocznik 80 i pamiętam Shakina, ale zaraz król? Do takiej Kukulskiej, czy dyskoteki pana Jacka to się nie umywał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owca Re: Shakin Stevens!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.04, 23:47 hej..rocznik 81 też słuchałam Shakina i powiem wam,że tak z sentymentu ściągnęłam sobie kilka utworków a co tam...sentymentalna ze mnie owieczka Odpowiedz Link Zgłoś
hawkshaw Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:03 Ja dziecięciem będąc uwielbiałem zespół Bananarama oraz Kim Wilde. Jednak za wielki powód do wstydu tego nie uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:21 Wstyd ????? To tak jakby się wstydzić, że się sr... do nocnika. Ja słuchałem Michaela Jacksona, Fasolek, Majki Jeżowskiej, a moją ulubioną płytą był soundtrack z Pana Kleksa ( nadal z sentymentem słucham ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:28 Nie bierzcie, proszę, tak do siebie słowa wstyd. Ja nie chcę powiedzieć, że jak ktoś słuchał Natalii K., to ma się teraz pod ziemię zapaść. Wątek jest przecież żartem. Dobrej zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.vline.pl / *.vline.pl 23.04.04, 17:08 A ja tam Europe lubię wciąż i jakoś nie uważam by był to powód do wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orlen Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 19:43 No to ja się przyznam do słuchania New Kids On The Block w podstawówce Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:47 A ja w podstawówce Beatlesów słuchałem. Ale wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:51 cze67 napisał: > A ja w podstawówce Beatlesów słuchałem. Ale wstyd! I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód... Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:53 ilhan napisał: > I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód... Ale wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:56 cze67 napisał: > > I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód... > > Ale wstyd... Pewnie, że wstyd! Żeby chociaż jakaś Sabrina czy coś... Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:59 tymbarski napisał: > Pewnie, że wstyd! Żeby chociaż jakaś Sabrina czy coś... Sabriny też słuchałem, chociaż bliższe prawdzie byłoby stwierdzenie, że oglądałem jak śpiewa. A warunki... głosowe miała, że ho, ho Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 20:02 cze67 napisał: > oglądałem jak śpiewa. A warunki... głosowe miała, że ho, ho Osobiście nie przepadam za tak dużą skalą głosu u wokalistek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crinks Dee Najgt Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 01.05.04, 15:54 No, no, no!!! Tylko mi tu bez żadnych takich!.Ja też słuchałem Beatlesów w podstawówce i liceum, aż mi sie znudziło, bo mam ich wszystkie dostępne kawałki i wiem o nich, powiedzmy, wszystko! Teraz raczej kasety Beatlesów leżą u mnie na półce w roli encyklopedii wielotomowej PWN, ale łapy precz od Czwórki (Dwójki (((((()z Liverpoolu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owca Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 00:08 też się do tego przyznam...ależ to był wtedy szał....nawet z koleżankami chciałyśmy założyć fan club kilka kaset gdzieś stoi na półeczce pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owca do new kidsów się przyznaję nie do sabriny ;) nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 00:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pagaj Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.acn.waw.pl 23.04.04, 20:08 tymbarski napisał: > Nie bierzcie, proszę, tak do siebie słowa wstyd. Ja nie chcę powiedzieć, że jak > ktoś słuchał Natalii K., to ma się teraz pod ziemię zapaść. Wątek jest przecież > żartem. Dobrej zabawy Szczerze mówiąc z zapartym tchem czekam aż vulture przyzna się, że w dzieciństwie lubił Phila Collinsa Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 21:23 Gość portalu: pagaj napisał(a): > Szczerze mówiąc z zapartym tchem czekam aż vulture przyzna się, że w dzieciństw > ie > lubił Phila Collinsa Nie chcę psuć zabawy, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture pocałujcie mnie w dupę 24.04.04, 13:26 A w dzieciństwie no poza The Beatles PSB też (miałem "Actually" na analogu); mam gdzieś też single Kapitana Nemo, Papa Dance a nawet albumy Donny Summer "She Works Hard For The Money" i "Donna Summer". I jeszcze album Gaygi Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotek666 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 23:39 Wstyd napisac ale jako dziecko sluchalem takich lajciorow jak Europe, Metallica, Megadeath, ale teraz wskoczylem na bardziej czadowy metalik Odpowiedz Link Zgłoś
wo_rk Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 23:56 Ja słuchałem jakichś żołnierskich piosenek o chabrach z poligonu, przedszkolnej piosenki we własnym wykonaniu utrwalonym na taśmie magnetofonowej, która zawierała takie słowa między innymi: "czy pogoda, czy dzień mglisty pan listonosz nosi listy". Odpowiedz Link Zgłoś
czilowy_ziomal Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 00:05 Ja sie tam nie wstydze, ze sluchalem dziadostwa. Lubilem, Roxett, Adamskiego, MC Hammera, Vanillia Ice, Doctora Albana . Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 10:38 czilowy_ziomal napisał: > Ja sie tam nie wstydze, ze sluchalem dziadostwa. Lubilem, Roxett, Adamskiego, Sorry, kto to jest Adamski??? Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Adamski 24.04.04, 13:28 tymbarski napisał: > Sorry, kto to jest Adamski??? W 1990 wylansował utwór "Killer", w którym śpiewał Seal. I większą karierę zrobił właśnie Seal, a Adamski jeszcze próbował zdyskontować sukces "Killera" (m.in. nagrywając z Niną Hagen), ale mu nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Adamski 24.04.04, 13:31 vulture napisał: > W 1990 wylansował utwór "Killer" Dzięki Vulture, ale pierwszy raz słyszę to nazwisko. Chyba sporo tracę, na ale cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: Adamski 24.04.04, 13:52 Nic nie tracisz, chyba że interesuje Cię monotonna, dyskotekowa muzyka, usrana gdzieniegdzie bulgotem, świadczącym o tym, że artysta ma pretensje do tworzenia ambitnej elektroniki. Wysłuchałem - niekoniecznie z własnej woli - trzy płyty Adamskiego i chyba przy Kylie Minogue lepiej bym się bawił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lop Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 212.76.58.* / *.acn.waw.pl 24.04.04, 00:09 proba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orlen Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 13:20 No co jest? Nikt New Kidsów nie słuchał??? Nie wierzę! Odpowiedz Link Zgłoś
ayya Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 13:38 David Bowie - ale wstyd Śpiewałam nawet na jakimś konkursie w podstawówce "Let's dance" :] A poza tym: Madonna, Roxette, Meat Loaf, Varius Manx (Emu i Elf), Tęczowy Music Box, Fasolki i wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 16:16 Witam na leżance u psychoanalityka... Moje muzyczne początki to pierwsza poł. lat 80-tych: Shakin Stevens, po prostu idol, Jackson przy nim był dla mnie niczym, potem były różne epizody Sandra, Samantha i inne tam Młode Tłoki, przeplatane np. Europe, Bon Jowisz albo Sztywny Pal Azji, pamiętam jak posłuchałem pierwszy raz listy Niedźwiedzia i ze zdumieniem odkryłem, że nie ma tam np. rzeczonej Sandry, ...a do Pet Shop Boys "To jest syn" mam do dziś sentyment Odpowiedz Link Zgłoś
ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 20:19 cd. pamiętam dwa hiciory z Videoteki, bo to było w tych czasach dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie)centrum muzycznej edukacji: - Limahl "Neverending Story" - wg mojej mamuśki nie była to pieśń dla dzieci bo występowało tam słowo 'story', które Jej kojarzyło się z Love Story (jej znajomość angielskiego ograniczała się wtedy do tych dwóch słów), a w tamtych czasach sceny z Love Story graniczyły z pornografią, - kawałek Chris De Burga, nie znam tytułu - świetny przebojowy, teledysk nakręcony na koncercie, gdzie sposród tłumu całowała się parka, zawsze oglądałem to spod stołu, starsi nie widzieli, że to oglądam, ...czyli od dzieciństwa wyznawałem 2/3 zasady sex, drugs & rock'n'roll Odpowiedz Link Zgłoś
ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 21:30 ...i jeszcze jedno wspomnienie, bodajże w drugiej klasie podstawówki byłem z rodzicami na koncercie Mannamu i Budki Suflera, no i dla takiego gówniarza był to niezły kop, ponadto 'Jolka' BS to również jeden z hiciorów dzieciństwa, przy okazji anegdota: niejaki Dutkiewicz Maciej autor słów do Jolki wspominał, że fragment "plażą szły zakonnice" urodził się z autentycznego widoku pingwinów na plaży w Karwi, kilka lat temu byłem w Karwi i również widziałem zakonnice na plaży (gdzieś w pobliżu chyba jest jakiś klasztor), OPALAŁY SIĘ OD KOLAN ... W DÓŁ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: illa Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.lodz.mm.pl 24.04.04, 18:14 to jeszcze nie wstyd, ja jak miałam 11 lat słuchałam zespołu AQUA!!! A fee... musze iść się z tego wyspowidać... to odbilo się na mojej psychice Odpowiedz Link Zgłoś
tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 19:13 Gość portalu: illa napisał(a): > to jeszcze nie wstyd, ja jak miałam 11 lat słuchałam zespołu AQUA!!! A fee... > musze iść się z tego wyspowidać... to odbilo się na mojej psychice Ojej, mam nadzieję, że nie za bardzo się odbiło??? Zamieniłaś się w Barbie, czy nie daj Boże w Kena? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: illa Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.lodz.mm.pl 24.04.04, 19:15 troche, myśle że troche zdziecinniałam, ale potem to sobie wyrównałam metalem Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 25.04.04, 00:04 dumnie nosiłam koszulke z szejkinem-wprasowanką a na ścianie przylepiony plakat modern toking, haha potem jeszcze mi się szaleńczo podobał kultur klab to były czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
123core Re: Wstyd się przyznać, ale......... 25.04.04, 00:51 ......z tego co pamiętam słuchałem 2Ulimited(nie pamiętam pisowni)Dr.albana i pościelówy ala guns&roses.F*** it all Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 195.217.253.* 26.04.04, 12:20 Moja wielka milosc lat dzieciecych to Modern Talking (zarty zartami, a ja naprawde wstydzilabym sie teraz komus do tego przyznac ) Pamietam jak z kolezankami z klasy tworzylysmy do tego uklady choreograficzne i dawalysmy goscinne wystepy dla zaprzyjaznionej druzyny zuchow... Boszzzz jaki obciach! Pamietam tez cos takiego jak Italo Disco, Madonne, oczywiscie Roxette (to juz po Modern Talkingu). Na szczescie na pewnym obozie jezykowym w Krakowie (a bylo to po siodmej klasie podstawowki) uslyszalam u kolegi The Wall Flojdow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staruch Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 28.04.04, 01:13 Hihihi, ale extra wątek Ja będąc dzieckiem słuchałem Marty Mirskiej, Mieczysława Fogga i Mazowsza. Jak poszedłem do podstawówki to o The Beatles jeszcze się nikomu nie śniło. Ale już gdzieś tak w piątej klasie będąc słuchałem Radia Luxemburg i wtedy to "zaraziłem się" rockiem. I do dzisiaj nic, w moim mniemaniu, nie przebiło Led Zeppelin, Deep Purple czy Black Sabath. Taki to już ze mnie nie reformowalny staruch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 02:17 Uuuuu to ja przechodzilem faze na New Kids on the Block no i Ace of Base ("I saaaaw the siiiiign...")...wstyd wstyd wstyd hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.one.pl / *.one.pl 14.05.04, 17:48 Nie rozumiem ludzi , co się nie przyznaja do tego czego kiedyś słuchali , to jest poprostu dla mnie nie zrozumiałe . Ja tam sie moge do wszystkiego przyznać. Na punkcie NKOTB miałam bzika i sie tego nie wstydzę.Dobrze że istnieją takie programy jak Kaza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plan_hausnera Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.Server / 213.25.21.* 01.05.04, 19:24 Army Of Lovers - to dopiero wstyd )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.kabel.telenet.be 02.05.04, 08:36 A ja majac okolo 10 lat uwielbialam Irene Santor i nawet kiedys naciagnelam wujka na jej Longplay Wstyd straszny dzis odczuwam na to wspomnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ///// Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.one.pl / *.one.pl 14.05.04, 17:51 Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 01.09.04, 21:52 Jason Donovan poza tym w rodzinie wszyscy zdrowi Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 01.09.04, 22:56 hahahaa.. jestes chyba piata osoba ktora wspomina fascynacje roxette)) ja sama sie do nich zaliczam - dostalam kiedys za mlodu cala dyskografie na kasetach)) do dzis potrafie zanucic joyride czy inne takie przeboiki)) potem juz u mnie byl turnau, czego raczej sie nie wstydze, dobry pop - czyli mokre chlopaki (co zostalo mi do dzis, hehehe), momentami bon jovi (keep the faith), no a dalej to juz raczej klimaty aerosmith (pump, permanent vacation i get a grip - tez zostalo do dzis ), gunsi czy nirvana. tyle jesli idzi o spowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Hmm.. Znowu ktoś po archiwum grzebie:) 01.09.04, 23:06 Z dziecięcymi to będzie problem. Był taki okres, że lubiłem 1 kawałek TLC i jeszcze jakiś taki pseudo- rapo- dicho cosio. Szybko przeszło. Potem podobało mi się krótko Limp Bizkit, krótko znaczy do 3. albumu. Wtedy odpadłem Więcej nie pamiętam, albo nie chcę pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś