Dodaj do ulubionych

Wstyd czyli dziecięce fascynacje

23.04.04, 11:40
Zacznę od siebie. Jak miałem 7 lat przeżyłem krótki okres fascynacji zespołem
Europe, mając 11 lat przeżywałem fascynacje zespołem Roxette (cholera, ktoś w
rodzinie musiał być Szwedem). Wssstyd! Potem już było normalniesmile
A u Was???
Obserwuj wątek
    • Gość: piecyk gazowy Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 12:21
      Ja kiedyś lubiłem bardzo Pet Shop Boys, ale się tego w ogóle nie wstydzę. Już
      ich nie lubię, ale uważam, że są dobrzy w tym co robią.
      • Gość: pagaj Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 193.0.236.* 23.04.04, 13:02
        Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Ja kiedyś lubiłem bardzo Pet Shop Boys, ale się tego w ogóle nie wstydzę. Już
        > ich nie lubię, ale uważam, że są dobrzy w tym co robią.

        Ha! Ja byłem wielkim ich fanem. Do dzisiaj słucham, są nadal dobrzy,
        chociaż traktuję to z przymrużeniem oka. Teraz są inne fascynacje.

        A w ogóle jeszcze wcześniej, jak miałem kilka latek, to magnetofon był
        rozgrzany do czerwoności nagraniami Shakin' Stevensa i (nie wiem czy
        przejdzie mi to przez klawiaturę) Modern Talking. Na samą myśl dzisiaj
        robi mi się dziwnie smile
        • Gość: frank Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 81.15.170.* 23.04.04, 13:58
          Tak - zdecydowanie "coś" było w Pet Shop Boys. Ja też ich uwielbiałem w latach
          1986-88, czyli jak miałem 10-12 lat. "Rent", "Always On My Mind" w ich
          wersji, "It's A Sin" - dałbym się wtedy pokrajać za te kawałki. I chyba do dziś
          mam do nich pewien sentyment... wink
          • Gość: piecyk gazowy PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 14:45
            Napisałem, że już nie lubię PSB, ale to nieścisłe. Mam jeszcze parę piosenek,
            które cały czas mi się podobają. smile
            • jazzkam mnie nie przebijecie 23.04.04, 14:59
              Disco polo, doslownie wszystko, Majka Jeżowska, Big Day, Kelly Family,
              Backstreet Boys, Michael Jackson, Sweet Noise (nie pamietam w sumie
              dokladnych rocznikow wiec nie wiem czy 6-7latek)

              poza tym to chyba Apteka, Seal, Oasis czy Madame tez mi sie podobalo. Coz...
    • znafca1 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 12:54
      tymbarski napisał:

      > Zacznę od siebie. Jak miałem 7 lat przeżyłem krótki okres fascynacji zespołem
      > Europe, mając 11 lat przeżywałem fascynacje zespołem Roxette (cholera, ktoś w
      > rodzinie musiał być Szwedem). Wssstyd! Potem już było normalniesmile
      > A u Was???

      A u nas, wszystko w porzadku. Dzieki za okazane zainteresowanie.
      Ja lubiłem Kukulską, jak spiewala w programach dla dzieci.Teraz zbiera mi sie
      na wymioty jak ja widze.Po osiagnieciu pelnoletnosci nigdy juz sie nie zblizyla
      do tego co osiagnela jako bachor.
      • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 13:09
        znafca1 napisał:
        Po osiagnieciu pelnoletnosci nigdy juz sie nie zblizyla
        >
        > do tego co osiagnela jako bachor.

        Heh, szczyt kariery w wieku 10 lat! Nic tylko w łeb sobie strzelić.

        Zapomniałem jeszcze o drobnym epizodzie z mojego dzieciństwa, a mianowicie o
        zakupie za własne kieszonkowe dwóch kaset magnetofonowych z nagraniami M.C.
        Hammera. Czasy niewyrobionego gustu i wszystkożernych uszu wspominam miło do
        dziś.
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wstyd, wstyd, wstyd... 23.04.04, 13:48
      Podobala mi sie jako dziecieciu piosenka zespolu Universe o Lennonie wink Jaki
      wstyd.

      P.S. Znakomity watek.
    • ilhan Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 13:59
      Nie wstydzę się niczego, czego słuchałem jako 6-7-latek smile
      A były to m.in. Roxette, Pet Shop Boys i Def Leppard. Miałem też chyba kasety Meat Loafa, Ace Of Base i MC Hammera. No ale co z tego wink
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 02.09.04, 10:30
        > Nie wstydzę się niczego, czego słuchałem jako 6-7-latek smile
        heh, no ja niby tez nie, ale jak w domu sluchanie
        > Roxette i Def Leppard
        to byla kiszka, no to niestety nie mialam nic na swoja obrone i tylko wstyd mi
        pozostawalsmile))
    • aasiek Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 14:12
      Widzę,że Roxette rządzi..smileTeż ich uwielbiałam.I to nawet dosyc długo.I Modern
      Talkingtongue_out.I George'a Michaela,ale on się jeszcze w miarę dobrze trzyma...
      • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 14:45
        aasiek napisała:

        > Widzę,że Roxette rządzi..smile

        Zdziwiona? Przecież hardcorowe riffy z płyty Joyride to dla dziecka przeżycie
        porównywalne z wypiciem szczepionki po Czarnobylu!smile
        • aasiek Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 14:58
          smile))
    • Gość: bwana Shakin Stevens!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 15:23
      Tak to sie chyba pisze. Moj pierwszy idol w zyciu. Przedszkole, schylkowa komuna
      i zabawa karnawalowa - szejkin byl gwozdziem programu!!! Czy jest ktos z
      rocznikow tak miedzy 77 a 81 ktory tez go wtedy sluchal (pod koniec lat
      80-tych). U mnie w przedszkolu szejkin byl krolemsmile)
      • tymbarski Re: Shakin Stevens!!! 23.04.04, 15:39
        Gość portalu: bwana napisał(a):
        > U mnie w przedszkolu szejkin byl krolemsmile)

        Ja jestem rocznik 80 i pamiętam Shakina, ale zaraz król? Do takiej Kukulskiej,
        czy dyskoteki pana Jacka to się nie umywałsmile
      • Gość: owca Re: Shakin Stevens!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.04, 23:47
        hej..rocznik 81 smile też słuchałam Shakina smile i powiem wam,że tak z sentymentu
        ściągnęłam sobie kilka utworków smile a co tam...sentymentalna ze mnie owieczka smile
    • hawkshaw Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:03
      Ja dziecięciem będąc uwielbiałem zespół Bananarama oraz Kim Wilde. Jednak za
      wielki powód do wstydu tego nie uważam.
      • ihopeyouwilllikeme Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:21
        Wstyd ????? To tak jakby się wstydzić, że się sr... do nocnika. Ja słuchałem
        Michaela Jacksona, Fasolek, Majki Jeżowskiej, a moją ulubioną płytą był
        soundtrack z Pana Kleksa ( nadal z sentymentem słucham smile)))
        • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 16:28
          Nie bierzcie, proszę, tak do siebie słowa wstyd. Ja nie chcę powiedzieć, że jak
          ktoś słuchał Natalii K., to ma się teraz pod ziemię zapaść. Wątek jest przecież
          żartem. Dobrej zabawysmile
          • Gość: As Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.vline.pl / *.vline.pl 23.04.04, 17:08
            A ja tam Europe lubię wciąż i jakoś nie uważam by był to powód do wstydu.
            • Gość: Orlen Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 19:43
              No to ja się przyznam do słuchania New Kids On The Block w podstawówcesmile
              • cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:47
                A ja w podstawówce Beatlesów słuchałem. Ale wstyd!
                • ilhan Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:51
                  cze67 napisał:

                  > A ja w podstawówce Beatlesów słuchałem. Ale wstyd!

                  I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód...
                  • cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:53
                    ilhan napisał:

                    > I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód...

                    Ale wstyd...
                    • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:56
                      cze67 napisał:
                      > > I przez te 60 lat ani jednego kroku naprzód...
                      >
                      > Ale wstyd...

                      Pewnie, że wstyd! Żeby chociaż jakaś Sabrina czy coś...smile
                      • cze67 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 19:59
                        tymbarski napisał:

                        > Pewnie, że wstyd! Żeby chociaż jakaś Sabrina czy coś...smile

                        Sabriny też słuchałem, chociaż bliższe prawdzie byłoby stwierdzenie, że
                        oglądałem jak śpiewa. A warunki... głosowe miała, że ho, ho
                        • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 20:02
                          cze67 napisał:
                          > oglądałem jak śpiewa. A warunki... głosowe miała, że ho, ho
                          Osobiście nie przepadam za tak dużą skalą głosu u wokalistek.
                • Gość: Crinks Dee Najgt Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 01.05.04, 15:54
                  No, no, no!!! Tylko mi tu bez żadnych takich!.Ja też słuchałem Beatlesów w
                  podstawówce i liceum, aż mi sie znudziło, bo mam ich wszystkie dostępne kawałki
                  i wiem o nich, powiedzmy, wszystko! Teraz raczej kasety Beatlesów leżą u mnie
                  na półce w roli encyklopedii wielotomowej PWN, ale łapy precz od Czwórki
                  (Dwójki sad(((((()z Liverpoolu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: owca Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 00:08
                też się do tego przyznam...ależ to był wtedy szał....nawet z koleżankami
                chciałyśmy założyć fan club smile kilka kaset gdzieś stoi na półeczce smilepozdrawiam
                • Gość: owca do new kidsów się przyznaję nie do sabriny ;) nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.04, 00:09
          • Gość: pagaj Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.acn.waw.pl 23.04.04, 20:08
            tymbarski napisał:

            > Nie bierzcie, proszę, tak do siebie słowa wstyd. Ja nie chcę powiedzieć, że jak
            > ktoś słuchał Natalii K., to ma się teraz pod ziemię zapaść. Wątek jest przecież
            > żartem. Dobrej zabawysmile

            Szczerze mówiąc z zapartym tchem czekam aż vulture przyzna się, że w dzieciństwie
            lubił Phila Collinsa big_grin
            • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 21:23
              Gość portalu: pagaj napisał(a):
              > Szczerze mówiąc z zapartym tchem czekam aż vulture przyzna się, że w
              dzieciństw
              > ie
              > lubił Phila Collinsa big_grin

              Nie chcę psuć zabawy, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam...
              • vulture pocałujcie mnie w dupę 24.04.04, 13:26

                A w dzieciństwie no poza The Beatles big_grin PSB też (miałem "Actually" na
                analogu); mam gdzieś też single Kapitana Nemo, Papa Dance a nawet albumy Donny
                Summer "She Works Hard For The Money" i "Donna Summer". I jeszcze album
                Gaygi big_grin
    • stokrotek666 Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 23:39
      Wstyd napisac ale jako dziecko sluchalem takich lajciorow jak Europe,
      Metallica, Megadeath, ale teraz wskoczylem na bardziej czadowy metalik
    • wo_rk Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 23.04.04, 23:56
      Ja słuchałem jakichś żołnierskich piosenek o chabrach z poligonu, przedszkolnej
      piosenki we własnym wykonaniu utrwalonym na taśmie magnetofonowej, która
      zawierała takie słowa między innymi: "czy pogoda, czy dzień mglisty pan
      listonosz nosi listy".
    • czilowy_ziomal Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 00:05
      Ja sie tam nie wstydze, ze sluchalem dziadostwa. Lubilem, Roxett, Adamskiego,
      MC Hammera, Vanillia Ice, Doctora Albana .
      • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 10:38
        czilowy_ziomal napisał:

        > Ja sie tam nie wstydze, ze sluchalem dziadostwa. Lubilem, Roxett, Adamskiego,

        Sorry, kto to jest Adamski???
        • vulture Adamski 24.04.04, 13:28
          tymbarski napisał:


          > Sorry, kto to jest Adamski???


          W 1990 wylansował utwór "Killer", w którym śpiewał Seal. I większą karierę
          zrobił właśnie Seal, a Adamski jeszcze próbował zdyskontować sukces "Killera"
          (m.in. nagrywając z Niną Hagen), ale mu nie wyszło.
          • tymbarski Re: Adamski 24.04.04, 13:31
            vulture napisał:
            > W 1990 wylansował utwór "Killer"

            Dzięki Vulture, ale pierwszy raz słyszę to nazwisko. Chyba sporo tracę, na ale
            cóż...
            • vulture Re: Adamski 24.04.04, 13:52

              Nic nie tracisz, chyba że interesuje Cię monotonna, dyskotekowa muzyka, usrana
              gdzieniegdzie bulgotem, świadczącym o tym, że artysta ma pretensje do tworzenia
              ambitnej elektroniki. Wysłuchałem - niekoniecznie z własnej woli - trzy płyty
              Adamskiego i chyba przy Kylie Minogue lepiej bym się bawił.
    • Gość: lop Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 212.76.58.* / *.acn.waw.pl 24.04.04, 00:09
      proba
    • Gość: stary_malutki El Condor Pasa ! IP: *.lnet.pl 24.04.04, 02:37
    • Gość: Orlen Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 13:20
      No co jest? Nikt New Kidsów nie słuchał??? Nie wierzę!
    • ayya Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 13:38
      David Bowie - ale wstyd tongue_out
      Śpiewałam nawet na jakimś konkursie w podstawówce "Let's dance" :]

      A poza tym: Madonna, Roxette, Meat Loaf, Varius Manx (Emu i Elf), Tęczowy Music
      Box, Fasolki i wiele innych.
    • ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 16:16
      Witam na leżance u psychoanalityka...
      Moje muzyczne początki to pierwsza poł. lat 80-tych:
      Shakin Stevens, po prostu idol, Jackson przy nim był dla mnie niczym,
      potem były różne epizody Sandra, Samantha i inne tam Młode Tłoki, przeplatane
      np. Europe, Bon Jowisz albo Sztywny Pal Azji,
      pamiętam jak posłuchałem pierwszy raz listy Niedźwiedzia i ze zdumieniem
      odkryłem, że nie ma tam np. rzeczonej Sandry,
      ...a do Pet Shop Boys "To jest syn" mam do dziś sentyment
      • ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 20:19
        cd.
        pamiętam dwa hiciory z Videoteki, bo to było w tych czasach dla mnie (i pewnie
        nie tylko dla mnie)centrum muzycznej edukacji:
        - Limahl "Neverending Story" - wg mojej mamuśki nie była to pieśń dla dzieci bo
        występowało tam słowo 'story', które Jej kojarzyło się z Love Story (jej
        znajomość angielskiego ograniczała się wtedy do tych dwóch słów), a w tamtych
        czasach sceny z Love Story graniczyły z pornografią,
        - kawałek Chris De Burga, nie znam tytułu - świetny przebojowy, teledysk
        nakręcony na koncercie, gdzie sposród tłumu całowała się parka, zawsze
        oglądałem to spod stołu, starsi nie widzieli, że to oglądam,
        ...czyli od dzieciństwa wyznawałem 2/3 zasady sex, drugs & rock'n'roll
      • ktmajcher Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 21:30
        ...i jeszcze jedno wspomnienie, bodajże w drugiej klasie podstawówki byłem z
        rodzicami na koncercie Mannamu i Budki Suflera, no i dla takiego gówniarza był
        to niezły kop,
        ponadto 'Jolka' BS to również jeden z hiciorów dzieciństwa, przy okazji
        anegdota:
        niejaki Dutkiewicz Maciej autor słów do Jolki wspominał, że fragment "plażą
        szły zakonnice" urodził się z autentycznego widoku pingwinów na plaży w Karwi,
        kilka lat temu byłem w Karwi i również widziałem zakonnice na plaży (gdzieś w
        pobliżu chyba jest jakiś klasztor), OPALAŁY SIĘ OD KOLAN ... W DÓŁ
    • Gość: illa Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.lodz.mm.pl 24.04.04, 18:14
      to jeszcze nie wstyd, ja jak miałam 11 lat słuchałam zespołu AQUA!!! A fee...
      musze iść się z tego wyspowidać... to odbilo się na mojej psychicewink
      • tymbarski Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 24.04.04, 19:13
        Gość portalu: illa napisał(a):

        > to jeszcze nie wstyd, ja jak miałam 11 lat słuchałam zespołu AQUA!!! A fee...
        > musze iść się z tego wyspowidać... to odbilo się na mojej psychicewink

        Ojej, mam nadzieję, że nie za bardzo się odbiło??? Zamieniłaś się w Barbie, czy
        nie daj Boże w Kena?
        • Gość: illa Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.lodz.mm.pl 24.04.04, 19:15
          troche, myśle że troche zdziecinniałam, ale potem to sobie wyrównałam metalembig_grin
          Pozdrosmile
          • conena Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 25.04.04, 00:04
            dumnie nosiłam koszulke z szejkinem-wprasowankąsmile a na ścianie przylepiony
            plakat modern toking, hahasmile potem jeszcze mi się szaleńczo podobał kultur
            klabbig_grin
            to były czasy...
            • 123core Re: Wstyd się przyznać, ale......... 25.04.04, 00:51
              ......z tego co pamiętam słuchałem 2Ulimited(nie pamiętam pisowni)Dr.albana i
              pościelówy ala guns&roses.F*** it all
    • Gość: Dosia Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: 195.217.253.* 26.04.04, 12:20
      Moja wielka milosc lat dzieciecych to Modern Talking (zarty zartami, a ja
      naprawde wstydzilabym sie teraz komus do tego przyznac smile) Pamietam jak z
      kolezankami z klasy tworzylysmy do tego uklady choreograficzne i dawalysmy
      goscinne wystepy dla zaprzyjaznionej druzyny zuchow... Boszzzz jaki obciach!

      Pamietam tez cos takiego jak Italo Disco, Madonne, oczywiscie Roxette (to juz
      po Modern Talkingu).

      Na szczescie na pewnym obozie jezykowym w Krakowie (a bylo to po siodmej klasie
      podstawowki) uslyszalam u kolegi The Wall Flojdow... smile
    • Gość: staruch Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.arise.pl / *.radogoszcz.arise.pl 28.04.04, 01:13
      Hihihi, ale extra wąteksmile Ja będąc dzieckiem słuchałem Marty Mirskiej,
      Mieczysława Fogga i Mazowsza. Jak poszedłem do podstawówki to o The Beatles
      jeszcze się nikomu nie śniło. Ale już gdzieś tak w piątej klasie będąc
      słuchałem Radia Luxemburg i wtedy to "zaraziłem się" rockiem. I do dzisiaj nic,
      w moim mniemaniu, nie przebiło Led Zeppelin, Deep Purple czy Black Sabath. Taki
      to już ze mnie nie reformowalny staruchsmile
    • Gość: ppp Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 02:17
      Uuuuu to ja przechodzilem faze na New Kids on the Block no i Ace of Base ("I
      saaaaw the siiiiign...")...wstyd wstyd wstyd hehehe
      • Gość: Agata Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.one.pl / *.one.pl 14.05.04, 17:48
        Nie rozumiem ludzi , co się nie przyznaja do tego czego kiedyś słuchali , to
        jest poprostu dla mnie nie zrozumiałe . Ja tam sie moge do wszystkiego
        przyznać. Na punkcie NKOTB miałam bzika i sie tego nie wstydzę.Dobrze że
        istnieją takie programy jak Kaza
    • Gość: plan_hausnera Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.Server / 213.25.21.* 01.05.04, 19:24
      Army Of Lovers - to dopiero wstyd wink))
    • Gość: X Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.kabel.telenet.be 02.05.04, 08:36
      A ja majac okolo 10 lat uwielbialam Irene Santor i nawet kiedys naciagnelam
      wujka na jej Longplay
      Wstyd straszny dzis odczuwam na to wspomnienie
      • Gość: ///// Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.one.pl / *.one.pl 14.05.04, 17:51
        Dlaczego?
    • Gość: jo Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 01.09.04, 21:52
      Jason Donovan

      poza tym w rodzinie wszyscy zdrowi
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Wstyd czyli dziecięce fascynacje 01.09.04, 22:56
      hahahaa.. jestes chyba piata osoba ktora wspomina fascynacje roxettesmile)) ja
      sama sie do nich zaliczam - dostalam kiedys za mloduwink cala dyskografie na
      kasetachsmile)) do dzis potrafie zanucic joyride czy inne takie przeboikismile))
      potem juz u mnie byl turnau, czego raczej sie nie wstydze, dobry pop - czyli
      mokre chlopaki (co zostalo mi do dzis, hehehe), momentami bon jovi (keep the
      faith), no a dalej to juz raczej klimaty aerosmith (pump, permanent vacation i
      get a grip - tez zostalo do dzissmile ), gunsi czy nirvana. tyle jesli idzi o
      spowiedzsmile
    • humbak Hmm.. Znowu ktoś po archiwum grzebie:) 01.09.04, 23:06
      Z dziecięcymi to będzie problem. Był taki okres, że lubiłem 1 kawałek TLC i
      jeszcze jakiś taki pseudo- rapo- dicho cosio. Szybko przeszło. Potem podobało
      mi się krótko Limp Bizkit, krótko znaczy do 3. albumu. Wtedy odpadłemwink Więcej
      nie pamiętam, albo nie chcę pamiętać.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka