IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 23:00
Jak wspominacie ten zespół? Dla mnie to kilka świetnych płyt (Kick, X,
Elegantly Wasted, Welcome To Wherever U Are), kilkanaście genialnych piosenek i
żal, gdy Hutchence strzelił samobója. Dla mnie to chyba jedna z najbardziej
niedocenionch kapel w historii rocka. Mimo wsystko.
Obserwuj wątek
    • xeda Re: INXS 25.02.02, 23:17
      stary lubie ich ta najsłynniejsza piosenke ( dżingiel radiowy -chyba)ale nie
      znam tytułu podasz mi .z gory dzieki i pozdr.
      • Gość: greg Re: INXS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 23:26
        xeda napisał(a):

        > stary lubie ich ta najsłynniejsza piosenke ( dżingiel radiowy -chyba)ale nie
        > znam tytułu podasz mi .z gory dzieki i pozdr.

        Never Tear Us Apart?
        Need U Tonight?
        To chyba 2 najsłynniejsze piosenki.
        • kasiulek Re: INXS 25.02.02, 23:32
          'Never Tear Us Apart' i video nakrecone w Pradze??? Ale super bylo...
          • Gość: teddy Re: INXS IP: 62.233.138.* 26.02.02, 00:41
            Najbardziej lubiłem płyty "The Kick" z takimi hiciorami jak "Never Tear Us
            Apart" czy "Need you tonight" oraz "X" - "Suicide blonde" czy "Bitter tears".
            To jedna z najlepszych kapel w historii popu (o ile tak można powiedzieć o ich,
            a właściwie Andrew Farissa-ten najmniej przystojny, muzyce).
            • mallina Re: INXS 05.03.02, 23:40
              bardzo lubie INXS moja ulubiona to welcome to whereever you are...inne tez
              lubie, wogole dla mnie glos m.hutchence ma cos co..hmm pierwsza klasa..

              nie moglam uwierzyc ze odszedl...
          • Gość: Antos Re: INXS IP: 2.2.STABLE* / 10.0.2.* 13.03.02, 01:53
            kasiulek napisał(a):

            > 'Never Tear Us Apart' i video nakrecone w Pradze??? Ale super bylo...

            bylas tam jak to krecili ? wink
    • Gość: raisin Re: INXS IP: *.pwradio.pl 06.03.02, 01:58
      Vitam.INXS...W moich niektórych wspomnieniach nadal gdzieś w tle pobrzmiewa
      ich muzyka-są to miłe wspomnienia...A w ubiegłym roku miałam okazję być na ich
      koncercie w Sopocie.I choć klimat całkiem podobny, to przecież od początku było
      wiadomo ,że żaden Jon nie zastąpi Michaela.Pozd.raisin.
      • Gość: soso Re: INXS IP: 195.41.66.* 06.03.02, 07:56
        W INXS najbardziej lubie ich bardzo mocne kawalki ('Calling all nations') choc
        oczywiscie 'Never tear us apart' jest poruszajacy.
        Wokal byl zawsze super ale jak sie slucha tego na okraglo to w koncu wychodzi,
        ze jednak INXS to druga liga. Mysle, ze byla jakas poprzeczka, ktorej nigdy nie
        udalo im sie pokonac. Sprawa chyba lezy w umiejetnosciach muzykow. Czegos nie
        starczalo choc maszynka do pisania przebojow niezla i pomysly czasami bardzo
        ciekawe.
    • sloggi Re: INXS 12.03.02, 13:29
      Uwielbiam ich słuchać.
      • Gość: dar Re: INXS IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 12.03.02, 15:17
        Niedawno,zupełnie przypadkowo ich odkryłem.I bardzo mi się podoba.

        Pzdr
    • Gość: olo Re: INXS IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 15:53
      mistify to jest super kawałek.
    • Gość: rot Re: INXS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 19:07
      Gość portalu: greg napisał(a):

      > Jak wspominacie ten zespół? Dla mnie to kilka świetnych płyt (Kick, X,
      > Elegantly Wasted, Welcome To Wherever U Are), kilkanaście genialnych piosenek i
      >
      > żal, gdy Hutchence strzelił samobója. Dla mnie to chyba jedna z najbardziej
      > niedocenionch kapel w historii rocka. Mimo wsystko.

      Dlaczego "wspominacie", przeciez oni istnieja, maja teraz trase w USA
      • mallina Re: INXS 12.03.02, 19:51
        wspominamy..bo INXS dla mnie to glownie przeciez glos Michaela H.
      • Gość: greg Re: INXS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 21:03
        Gość portalu: rot napisał(a):

        > Gość portalu: greg napisał(a):
        >
        > > Jak wspominacie ten zespół? Dla mnie to kilka świetnych płyt (Kick, X,
        > > Elegantly Wasted, Welcome To Wherever U Are), kilkanaście genialnych piose
        > nek i
        > >
        > > żal, gdy Hutchence strzelił samobója. Dla mnie to chyba jedna z najbardzie
        > j
        > > niedocenionch kapel w historii rocka. Mimo wsystko.
        >
        > Dlaczego "wspominacie", przeciez oni istnieja, maja teraz trase w USA

        Owszem istnieją, tylko powinni nieco zmodyfikować nazwę, bo chyba dla wszystkich
        nazwa INXS kojrazy się z Michealem Hutchencem. To tak, jakby Queen dalej działało
        i zamiast Freddiego, na wokalu był np. Robbie Williams czy George Micheal (były
        takie plany, o zgrozo). Dla mnie to juz nie INXS.
        • Gość: dar Re: INXS IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 13.03.02, 09:25
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > Owszem istnieją, tylko powinni nieco zmodyfikować nazwę, bo chyba dla wszystkic
          > h
          > nazwa INXS kojrazy się z Michealem Hutchencem. To tak, jakby Queen dalej działa
          > ło
          > i zamiast Freddiego, na wokalu był np. Robbie Williams czy George Micheal (były
          >
          > takie plany, o zgrozo). Dla mnie to juz nie INXS.

          Dokładnie. Nic doadać nic ująć.

          Pzdr

          • Gość: Anna27 Re: INXS IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 01:52
            INXS bez Michaela to jak Wigilia bez barszczu czerwonego, czyli dla mnie nie ma
            sensu. Uwilebialam INXS. Moja ulubiona plyta bylo "Welcome wherever U are", a
            piosenka "Taste it", bo teledysk byl starsznie zboczony, a ja w wtedy
            bylam "target age group". A tak powaznie to uwielbialam "By my side", "Never
            Tear Us Apart", "Beautiful Girl" i wile wiele innych. Ach lezka sie kreci na
            wspomnienie wielu okolicznosci z mojego zycia, gdy towarzyszyla mi muzyka INXS.
            (Z innych Aussie group to kochalam tez Midnight Oil, ale nie tak bardzo jak
            INXS.)
            • mallina Re: INXS 19.03.02, 14:09
              to rowniez moja najulubiensza plytasmile)))
              a "taste it" to bardzo zmyslowo wykonany kawalek...ale to sie juz niestety nie
              wroci..
    • Gość: KASIK Re: INXS i nie tylko IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.05.02, 00:10
      Kochani, wszyscy piszecie o najbardziej znanych kawałkach, a gdzie np. Tiny
      Daggers (KIck) albo Hear that Sound (X), albo poprzednie płyty - Listen Like
      Thieves, i jeszcze starsze, nie wspominając w ogóle o solowym project Hutcha
      pt. Max Q, który był wstępem do hip-hopu, kiedy hip-hopu jeszcze na świecie nie
      było....

      nie pozdrawiam bo smutno mi kiedy myślę że Bob Geldof wychowuje Jego córkę
      • Gość: greg Re: INXS i nie tylko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 00:50
        Gość portalu: KASIK napisał(a):

        > Kochani, wszyscy piszecie o najbardziej znanych kawałkach, a gdzie np. Tiny
        > Daggers (KIck) albo Hear that Sound (X), albo poprzednie płyty - Listen Like
        > Thieves, i jeszcze starsze, nie wspominając w ogóle o solowym project Hutcha
        > pt. Max Q, który był wstępem do hip-hopu, kiedy hip-hopu jeszcze na świecie nie
        >
        > było....


        Dla mnie dwie pierwsze płyty INXS są żałosne, dopiero od "Shabooh Shoobah"
        wyrobili się.
        Max Q jest żenujący, tak jak plyta solowa Hutchenca z 98 roku
        • Gość: soso Re: INXS i nie tylko IP: 195.41.66.* 24.05.02, 06:56
          Nie zgodze sie z panem gregiem bo INXS na pierwszych plytach jest bardzo
          ciekawy - prosty i pasujacy do ich mozliwosci. Jedyne co pada w tych poczatkach
          to studio. Ci ludzie, ktorzy nagrywali nie wiedzieli co robia i zupelnie nie
          trafiali z proba odtworzenia naturalnego brzmienia INXS. Stad pewnie
          taki 'nieczysty' odbior tych plyt. Tak w ogole to upieram sie przy tym, ze na
          INXS dobrze jest patrzec jako na zespol grajacy bardzo prosta muzyke i tak tez
          powinni byc nagrywani Tymczasem zawsze ktos sie wpieprzal i za przeproszeniem
          smierdzi Bobem Clermontainem. On jest doskonaly do wydzwigania na listy
          przebojow a tymczasem oni powinni pozostac wedlug mnie w kursie podobnym do
          Elvisa Costello czy Spin Doctors. To wyszlo by im tylko na dobre choc moze nie
          tak wielki sukces komercyjny.
          Szablonowo popieram plyte Kick jako ich najlepsza, X jest juz troche mniej
          blyszczacy smile. A tak generalnie dobre sa te ich piosenki, gdzie za duzo sie
          nie dba o specjalne efekty, ozdobniki i udziwnienia a gra prosta i twarda
          muzyczke, szczeglonie bardzo ostra. To jest chlebek z dzemem, dla mnie
          przynajmniej.
          • Gość: KASIK Re: INXS i nie tylko IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 31.05.02, 00:39
            żenujące, Greg, to dość mocne słowo zwłaszcza tam gdzie chodzi o gusta...
            Ale nie powiecie, że "Don't change" wam się nie podoba...A przecież
            to ;pierwsza płyta...
            Poza tym i tak uważam, ze najlepszymi płytami sa KICK i X.
            • Gość: greg Re: INXS i nie tylko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 09:41
              Gość portalu: KASIK napisał(a):

              > żenujące, Greg, to dość mocne słowo zwłaszcza tam gdzie chodzi o gusta...
              > Ale nie powiecie, że "Don't change" wam się nie podoba...A przecież
              > to ;pierwsza płyta...
              > Poza tym i tak uważam, ze najlepszymi płytami sa KICK i X.

              Wyraziłem swoją, subiektywną opinię. Dla mnie dwie pierwsze płyty są żenujące.
              Dopiero do "Shaboo Shoobah" zaczynają grać z "jajem". Uwielbiam na przykład "To
              Look At You" z tegoż krążka.
              • Gość: mallina Re: INXS i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 11:44
                a dla mnie naj, naj jest "welcome to wherever you are"
                podoba mi sie po prostu cala i bardzo ja lubie... tylko "heaven sent" za
                krotkie....smile))))
                • Gość: greg Re: INXS i nie tylko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 21:34
                  Gość portalu: mallina napisał(a):

                  > a dla mnie naj, naj jest "welcome to wherever you are"
                  > podoba mi sie po prostu cala i bardzo ja lubie... tylko "heaven sent" za
                  > krotkie....smile))))

                  Moim zdaniem to, obok "Kick" i "X", ich najlepsza płyta, momentami grają jak NIE
                  Inxs.
                  • mallina Re: INXS i nie tylko 31.05.02, 22:17
                    hhhmmm i uwazasz ze to zaleta i taki komplement by ich ucieszyl?smile))

                    jakbys ty greg mial kapele X i ktos by ci powiedzial ze nie gracie jak zespol X
                    to bys sie tym stwierdzeniem ucieszyl? zapewne bys sie zapytal "to w takim
                    razie gramy jak kto.."
                    i zapewne z drzeniem bys oczekiwal porownaniasmile)))))))))))))))))))))))))))

                    wiec graja jak....???

                    pozd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka