Gość: teddy
IP: 62.233.138.*
26.02.02, 22:04
Kocham ten bend nie tylko za oryginalny głos Stinga i jego często genialne
kawałki - ale także za wysmakowane brzmienie gitary Summersa i rewolucyjną grę
Copelanda na bębnach (te blachy,ta dynamika!).
Ciężko wybrać jeden numer. Z "Outlandos" - "Roxanne" bo to przecież od niej
wszystko się zaczęło i "Hole in My Life", z "Regatta De Blanc" - "Walking on
the Moon" "Bring on the night" i "Does Everyone Stare" (Copelanda).
"Zenyatta Mondatta" to dla mnie przede wszystkim "When The World is running
down", "Ghost In the Machine" - pierwsze trzy kawałki (zwłaszcza "Invisible
Sun"), perełkami są także "Darkness" i "Secret journey".
Natomiast prawie cała "Synchronicity" nosi piętno geniuszu. Ja jednak
najbardziej wpadam w ekstazę przy "King of Pain" "Tea in Sahara" i przede
wszystkim "Murder By Numbers" (także świetny tekst, co nie jest standardem u
Stinga).
UWAGA FANI STINGA - CHODZI TYLKO O THE POLICE!